Dodaj do ulubionych

WORK&TRAVEL - mi sie udalo!

IP: *.215.235.213.Dial1.Stamford1.Level3.net 21.08.01, 21:07
Wlasnie przeczytalem pare opini na temat tego programu, ja wlasnie jestem na
takim wyjezdzie - kosztowalo mnie to okolo 1600 dolkow, teraz po poltora
miesiaca pracy juz to spokojnie odrobilem, mam dwie prace, pracuje po
conajmniej 12-13 godzin dziennie, czasem nawet 16-18, nie mam czasu na
zwiedzanie, ale konto sie caly czas powieksza. I warte podkreslenia - mieszkam
na zupelnym zadupiu - pracuje w osrodku wypoczynkowym i pizzerii, praca jest
uwierzcie mi, tu brakuje rak do pracy (jestem 3 godz. od Nowego Jorku)a wiec mi
sie udalo!
Obserwuj wątek
    • Gość: deeyv Re: WORK&TRAVEL - mi sie udalo! IP: *.ipt.aol.com 22.08.01, 01:59
      Gość portalu: BARTEK napisał(a):

      > Wlasnie przeczytalem pare opini na temat tego programu, ja wlasnie jestem na
      > takim wyjezdzie - kosztowalo mnie to okolo 1600 dolkow, teraz po poltora
      > miesiaca pracy juz to spokojnie odrobilem, mam dwie prace, pracuje po
      > conajmniej 12-13 godzin dziennie, czasem nawet 16-18,
      You''are the man. Ja pracowalem dwa tygsy po 70 godzin i potem dostalem lekkiej
      schizy.
      keep goin''

      >nie mam czasu na zwiedzanie,
      - pozwiedzasz pozniej
      >ale konto sie caly czas powieksza.
      - to bez watpienia stanowi najwieksza motywacje.
      Ja, kiedy dostawalem wyplate co niedziela to przeliczalem kaske, napawalem sie
      jej widokiem i mialem akumulatory naladowane na nastepny tydzien ;-)
      I warte podkreslenia - mieszkam
      > na zupelnym zadupiu - pracuje w osrodku wypoczynkowym i pizzerii,
      o pizzeri cos wiem ;-()
      A dobre zarcie robia?
      - moi robili najleosza pizze jaka kiedykolwiek jadlem
      >praca jest uwierzcie mi, tu brakuje rak do pracy (jestem 3 godz. od Nowego Jorku)
      a wiec mi sie udalo!
      - no to bez watpienia, trzeba tylko szukac. Nie poddawac sie i szukac.
      Mysle, ze nie tylko tobie.
      Ja tez jestem zadowolony, chociaz juz nie pracuje od tygodnia. Jestem u ciotki i
      wydaje to co zarobilem.

      pozdro. dla wszystkich co sie wkopali w W&T ;-)
      • Gość: ketjo Re: WORK&TRAVEL - mi sie udalo! IP: 10.17.10.* / 195.117.242.* 23.08.01, 11:00
        faktycznie powiem jedno "prawdziwa rewelacja" pomyslalby kto !!!, nie wiem z
        czego cieszyc sie bardziej czy z tago, ze masz 3h od NY, a i tak nie mozesz tam
        pojechac, czy z tego, ze pracujesz jak wol.
        Ja raczej podchodze do takich programow negatywnie, tym bardziej, ze jak
        powiedzial moj znajomy, ktory wlasnie cos takiego zalicza: "jesli w Polsce
        pracowalbym 24h/dobe, to tez bym sie dorobil"
        Co wiecej, a co jest jednoczesnie strasznie smieszne, ogroman wiekszosc z tych,
        ktorzy jada np. z W&T nigdy nie podjeliby sie podobnej pracy w Polsce za
        podobne wynagrodzenie - choc to jes troszeczke nierealne :) - z czego to wynika?
        • Gość: deeyv Re: WORK&TRAVEL - do sceptyka IP: *.ipt.aol.com 23.08.01, 19:09
          Gość portalu: ketjo napisał(a):

          > faktycznie powiem jedno "prawdziwa rewelacja" pomyslalby kto !!!, nie wiem z
          > czego cieszyc sie bardziej czy z tago, ze masz 3h od NY, a i tak nie mozesz tam
          >
          > pojechac, czy z tego, ze pracujesz jak wol.
          Pojechac gdzies w USA to nie taka prosta sprawa. Ja bylem 2,5 godz od Chicago, a
          bylem tam tylko dwa razy - jak przylecialem samolotem, a potem jak odjezdzalem z
          MMadison do Pennsylvanii.
          Dlaczego?
          Mozna to wylumaczyc nastepujaco; gdy pracujesz na maxa ile sie da, jak masz day
          off to nie myslisz o niczym innym jak o wypoczynku.
          Jezdzenie autobusami i chodzenie po miescie raczej do relaxujacych nie nalezy.
          > Ja raczej podchodze do takich programow negatywnie, tym bardziej, ze jak
          > powiedzial moj znajomy, ktory wlasnie cos takiego zalicza: "jesli w Polsce
          > pracowalbym 24h/dobe, to tez bym sie dorobil"
          Tylko jest pewne ALE. Istota ludzka jest skonstruowana w ten sposob, ze
          potrzebuje odpoczynku, czy tez regenaracji
          Jak Ty lub Twoj znajomy chce sie regenerowac?
          Pracujac 24h na dobe to niewykonalne, no chyba, ze na amfie, ale dluzej niz
          tydzien nie pociagniesz.
          > Co wiecej, a co jest jednoczesnie strasznie smieszne,
          [dlaczego smieszne????]ogromna wiekszosc z tych,ktorzy jada np. z W&T nigdy nie
          podjeliby sie podobnej pracy w Polsce za
          > podobne wynagrodzenie - choc to jes troszeczke nierealne :) - z czego to wynika
          > ?
          O prace w Polsce nie jest latwo, nawet o analogiczna prace jak tu sie wykonuje.
          Podobne wynagrodzenie???? - w jakim swiecie Ty zyjesz ??
          Kto Ci w Polsce zaplaci 2 tysiace PLN za tydzien sprzatania lub sprzedawania
          pizzy?
          Z czego to wynika?
          Odpowiedz jest bardzo prosta.
          Chec przezycia >czegos innego<, odwiedzenie nowego kraju - kontynentu, nauka
          angielskiego!
          To tylko trzy profity jakie mozesz wyniesc z takiego tripu.
          Siedzac przez caly czas w Polandzie dostajesz tylko swira jak patrzysz na tych
          wszystkich ludzi i ich glupote [zreszta tu jest podobnie - moze nawet gorzej, z
          ta rozica, ze tu jest wiecej forsy]

          pozdro. dla ziomali !!!
        • barpar Re: WORK&TRAVEL - mi sie udalo! 24.08.01, 05:14
          wskaz mi miejsce w Polsce gdzie moge zarobic prawie 5 tys. dol za 2 i pol m-ca
          pracy, zmywajac naczynia i pracujac w osrodku wypoczynkowym, za takie same
          pieniadze na pewno nie fatygowal bym sie do USA
        • Gość: ach Re: WORK&TRAVEL - mi sie udalo! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 17.11.01, 14:39
          sorry, ale jakos nie widzialm ofert wakacyjnej pracy dla studentow za 28
          zlotych za godzine(to minimum, tam gdzie pracowalam ludzie z reguly dostawali
          32 plus nadgodziny czyli 48). dlategp musialam z tego kraju wyjechac.
          akurat dobrze wspominam swoj wyjazd do stanow. nie napracowalam sie (nie
          szukalam drugiej pracy, ceniem jestem wielkim)i nie dorobilam jednym slowem,
          ale koszty mi sie zwrocily, przywiozlam do polski nieduza sume ale i tak nie do
          zarobienia tutaj, troche zobaczylam, pozylam na wlasny rachunek, poznalam
          mnostwo nowych ludzi. coz,chyba wiec bylo warto.
    • Gość: arktur Re: WORK&TRAVEL - mi sie udalo! IP: *.chello.pl 23.08.01, 20:52
      Hmmm... tylko dlaczego to sie nazywa WORK&TRAVEL???? To chyba WORK&WORK.
      • deeyv Re: WORK&TRAVEL - mi sie udalo! 26.08.01, 06:40
        Gość portalu: arktur napisał(a):

        > Hmmm... tylko dlaczego to sie nazywa WORK&TRAVEL???? To chyba WORK&WORK.

        :-))))))

        Jak robisz przez jakis czas WORK to pozniej masz kaske na TRAVEL.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka