Dodaj do ulubionych

Co zrobić? :/

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 19:17
Coraz bardziej sprawdzają się podejrzenia,że "uwziął się" na mnie wykładowca i
jednoczesnie ćwiczeniowiec od pewnego przedmiotu. Dyskryminuje mnie na kazdym
kroku.Prace zaliczeniowe sprawdza mi dłużej niż innym i znacznie mi je obniża.
Zachowuje się wobec mnie arogancko. Gdy spytałam o to jakie książki by polecił
do nauki przed egzaminem odburknął mi,a innym rzeczowo i długo opowiadał :/ Na
egzaminie zerowym 3/4 osób zdało-a ja NIE! Mimo,iż wiem,że moja praca nie
zasługiwała na ocenę niższą niż chociażby 3. Podejrzewam,że gdyby prace były
anonimowe, to bez problemu bym zdała. Za dwa tygodnie mam egzamin z tego
pzredmiotu. Przyznam,że obawiam się iż niezależnie od wysiłku włożonego w
przygotowania mogę go nie zdać :((((( Nie posiadam motywacji do nauki...czy
nie mam już żadnej możliwości wyjścia z tej sytuacji? Chyba nie udałoby się
doprowadzić do tego,zeby egzamin był dla wszystkich anonimowy? :(((((
Obserwuj wątek
    • owca_86 rzuć to - od razu Ci ulży:) 14.06.06, 20:32
      no chyba, że jesteś w "zaawansowanym stadium" i szkoda zmarnować kilku lat nauki

      drugim sposobem jest zaciśnięcie zębów i niepokazywanie po sobie, że Cie ten
      wykładowco-ćwiczeniowca denerwuje - sama chęć pokazania mu, że stać Cię na
      wiele powinna Cię zmotywować do nauki i dzięki temu podniesienia wyników

      powodzenia w wybraniu którejść z opcji:)

      pzdr
    • Gość: wrzesniowy.student Re: Co zrobić? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 17:45
      ja mam podobnie

      Czy kiedykolwiek zdazyła się wam podobna sytułacja? Na moim roku ćwiczenia
      oblało 10 osób. Dlaczego? Nikt nie był bez winy, ludzie czasem sobie
      odpuszczali itd... Tylko niepodoba mi się:
      1. Konsultaci nie było od ponad miesiąca
      2. Nawet jak były trwały 10-30 min zamiast 1,5h
      3. Wszyscy doskonale wiedzą że Pani magister miała swojego ulubienca i on
      miał pytania nie tylko na koła ale i na egzamin. Na to śa dowody.
      4. Za niezaliczone wejsciówki i koło było sie wypraszny z laboratorium
      (norma, ale podobno nie zgodne z regulaminem) czasem za to ze ktos miał przy
      sobie torbe, albo zapomniał fartucha
      5. Ludzie mieli 5 zaległych ćwiczen wejsciówek itd zaliczyli, ja miałem 2
      cwicznia w plecy i nie zal. W tej 10 osób kilka ma np jedną wejsciówke w
      plecy i tez ma egzamin we wrzesniu.
      6. Stalismy pod katedrą 6h żeby sie dowiedziec ze niestety dzisiaj nie ma
      prądu (był) i w zwiazku z tym ćwiczenia sie nie odbedą (było to w przedzien
      egzaminu z innego przedmiotu)
      To chyba wszystko. Rozumiem że Profesor moze sobie na wiele pozwolic,
      rozumiem ze moze byc zajęty nie miec czasu itd. Ale Pani magister jest od na
      starsza o jakies 5 lat, a zachowuje sie jak by była Panem Bogiem Rektorem i
      Dziekanem w jednym. Ona dostaje pensje za to że nas uczy. Konsultacje nalezą
      do jej podstawowych obowiązków.
      Zastanawiam sie czy kiedykolwiek byliscie w podobnej sytułacji? Co byscie
      zrobili w takiej sytułacji? Wiem że pownienem siedziec cicho, ale jestem
      prawie pewien ze poprawke obleje a komis bedzie nie do zdania.
      POMOCY!!!

      ps: przpraszam za błedy ort (dysleksja) :]
    • Gość: bajka Re: Co zrobić? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 18:49
      Iga, to jest naprawde kiepska sytuacja. Myslalam ze na studiach takie rzeczy sie
      nie dzieja, liczy sie wiedza i tyle. Mysle ze musisz bardziej przylozyc sie do
      nauki, umiec wiecej od innych, tak zeby nie bylo mowy ze czegos nie umiesz.
      Pewnie oceny i tak i tak nie beda swietne, ale trzymaj sie. Jak bedziesz
      wiedziec ze dobrze napisalas a dostaniesz slaba ocene, to pojdz i sie zapytaj
      DLACZEGO? Nie daj sie zbyc, badz wrecz natretna. Jezeli jest to mozliwe to od
      przyszlego semestru zmien sobie wykladowce. A tak w ogole to czy podejrzewasz
      dlaczego sie na Ciebie uwzieli? Cos zrobilas? Czy tak po prostu? Badz aktywna na
      wykladach, niech reszta Twojej grupy zobaczy ze jestes naprawde dobra, a
      wlasciwie swietna.
      • Gość: LoLa Re: Co zrobić? :/ IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.06.06, 18:52
        jesli czujesz ze napisalas tyle, ze spokojnie powinnas zdac to idz do niego i
        popros o wglad do pracy, masz do tego prawo i zapytaj czemu nie punktował i nie
        ocenial twoich odpowiedzi tak jak u innych, jesli sa poprawne
        ja tak zrobilam gdy nie zgadzalam sie z ocena i choc krzywo na mnie patrzyl
        prowadzacy to dopielam swego i zawsze mialam ocene adekwatna do wiedzy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka