tomek854
08.02.05, 01:43
A co sądzicie o naszym wspaniałym Studium Językowym?
Mnie do szału doprowadza.
1. Ciasnota
2. Beznadziejna organizacja - zeby sie wszystkiego dowiedziec, trzeba stac w
kolejce do tej kanciapy na I pietrze. Nawet zagadnien na externy nie maja na
xero (ze o takim czyms skandalicznym jak brak strony WWW nie wspomne)
3. Zajecia sa do kitu - najpierw zakwalifikowalem sie na A, ale kobieta
wywalila mnie bo powiedziala, ze za duzo umiem, i kazala pisac test jeszcze
raz. W biurze powiedzieli mi, ze skoro jestem na A a nigdy sie nie uczylem to
i tak sobei nie dam rady i mam wracac na zajecia. W koncu łaskawie pozwoliła
mi pisać ezxterna "bo i tak nei zdam". Nic sie nei uczylem, zaliczylem na 3.5.
4. Zapisalem sie na poziom B, ale prowadzaca zajecia miala nas tak w dupie, ze
stwierdzilem, ze szkoda mojego czasu i olalem. Teraz, po pewnym czasie, przez
ktory podciagnalem sie w angielskim (pozweidzalem troche swiata, bylem na
miedzynarodowej konferencji, koresponduje z paroma obcokrajowcami i zdarza mi
sie uczyc z anglojezycznych podrecznikow) zapisalem sie na test ext. B, ktory
oblalem. No dobra, ja tam nie jestem orłem, to że ktoś się bezproblemowo
potrafi porozumieć nie znaczy że umie, co więcej mam kumpelę z FC i kiedy
jesteśmy za granicą to ja gadam a ona nic nie rozumie :) (żeby nei było
obcokrajowcy rozumieją). No ale zeby test oblala kolezanka, ktora drugie lato
pracowala w londynie jako TELEMARKETERKA wydaje mi sie troche smieszne... (ona
zdawala C)
5. Jak ten test wyglada:
- uzupelnij dialog, gdzie sa tylko odpowiedzi sprzedawcy. Czasami kiepsko jest
sie domyslec, o co tam chodzi, nawet, gdyby bylo po polsku...
- podane bezokoliczniki i wstawic w wykropkowane miejsce w zdaniu, ktore jest
tak napisane, ze nie wiadomo czy to chodzi o czas przyszly, czy przeszly...
- wyszukiwanie bledow - dla mnie to absurd - powinniosmy sie uczyc tak, zeby
sie moc porozumiec, a nei zeby innym bledy wytykac...
- w zagadnieniach podana jest gramatyka, ale nie ma podanego zakresu
slownictwa. A skoro zaden z moich znajomych nie ma wasow, to nic dziwnego
chyba ze nie pamietam jak sa wasy - znam za to slownictwo z innych tematow...
Wkurzylem sie troche. I widzialem ze moja 2 nie byla tam jedyna.
A wy co o tym sadzicie?