08.02.05, 01:43
A co sądzicie o naszym wspaniałym Studium Językowym?

Mnie do szału doprowadza.
1. Ciasnota
2. Beznadziejna organizacja - zeby sie wszystkiego dowiedziec, trzeba stac w
kolejce do tej kanciapy na I pietrze. Nawet zagadnien na externy nie maja na
xero (ze o takim czyms skandalicznym jak brak strony WWW nie wspomne)
3. Zajecia sa do kitu - najpierw zakwalifikowalem sie na A, ale kobieta
wywalila mnie bo powiedziala, ze za duzo umiem, i kazala pisac test jeszcze
raz. W biurze powiedzieli mi, ze skoro jestem na A a nigdy sie nie uczylem to
i tak sobei nie dam rady i mam wracac na zajecia. W koncu łaskawie pozwoliła
mi pisać ezxterna "bo i tak nei zdam". Nic sie nei uczylem, zaliczylem na 3.5.
4. Zapisalem sie na poziom B, ale prowadzaca zajecia miala nas tak w dupie, ze
stwierdzilem, ze szkoda mojego czasu i olalem. Teraz, po pewnym czasie, przez
ktory podciagnalem sie w angielskim (pozweidzalem troche swiata, bylem na
miedzynarodowej konferencji, koresponduje z paroma obcokrajowcami i zdarza mi
sie uczyc z anglojezycznych podrecznikow) zapisalem sie na test ext. B, ktory
oblalem. No dobra, ja tam nie jestem orłem, to że ktoś się bezproblemowo
potrafi porozumieć nie znaczy że umie, co więcej mam kumpelę z FC i kiedy
jesteśmy za granicą to ja gadam a ona nic nie rozumie :) (żeby nei było
obcokrajowcy rozumieją). No ale zeby test oblala kolezanka, ktora drugie lato
pracowala w londynie jako TELEMARKETERKA wydaje mi sie troche smieszne... (ona
zdawala C)
5. Jak ten test wyglada:
- uzupelnij dialog, gdzie sa tylko odpowiedzi sprzedawcy. Czasami kiepsko jest
sie domyslec, o co tam chodzi, nawet, gdyby bylo po polsku...
- podane bezokoliczniki i wstawic w wykropkowane miejsce w zdaniu, ktore jest
tak napisane, ze nie wiadomo czy to chodzi o czas przyszly, czy przeszly...
- wyszukiwanie bledow - dla mnie to absurd - powinniosmy sie uczyc tak, zeby
sie moc porozumiec, a nei zeby innym bledy wytykac...
- w zagadnieniach podana jest gramatyka, ale nie ma podanego zakresu
slownictwa. A skoro zaden z moich znajomych nie ma wasow, to nic dziwnego
chyba ze nie pamietam jak sa wasy - znam za to slownictwo z innych tematow...

Wkurzylem sie troche. I widzialem ze moja 2 nie byla tam jedyna.

A wy co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: SPNJO 08.02.05, 01:46
      Aha, na żale mi się tu zebrało a chciałem zapytać co teraz, bo oczywicie stanie
      w kolejce do tej klitki mi się nie uśmiechało - mam wazniejsze rzeczy do roboty
      (sie jakos czlowiek przyzwyczail ze u niego na wydziale w dziekanacie wszystko
      sprawnie, życzliwie i szybko to teraz marudzi).

      Pewnie każą coś zapłacic? Kiedy nastepny test? Dopiero za pol roku? Nie ma
      testow POZA sesja? To wchodzi do sredniej?
      • siostra.kota.behemota Re: SPNJO 08.02.05, 18:16
        hmm...
        moj test w pazdzierniku wygladal nieco inaczej. nie bylo listening'u,
        speaking'u, jedynie A,B,C,D (E-?)-czytanko, w ktorym to umieszczone byly przede
        wszystkim konstrukcje gramatyczne, ale takze slownictwo. test byl banalny,
        jestem na poziomie, ktory zwalnia mnie z uczeszczania na kolejne zajecia,
        zostal mi do zdania jedynie egzamin. i mam ponadto 4 semestry do wykorzystania
        na jezyk, ktory sobie wybieram.

        przede mna egzamin, bodajze w lutym. podobno b.prosty. nie wiem z jakiego
        jezyka zdawales, ale j.ang. byl stosunkowo prosty, porownujac opinie ludzi
        zdajacych testy z innych jezykow.

        zapisalam sie na j.włoski-zobaczymy jak to bedzie wygladalo. zapisalam sie do
        bloku nieprzystosowanego do planu zajec studentow filologii slowianskich, zatem
        bede sie zapewne teleportowala z Krzyk na Stare Miasto...z przyjemnoscia
        uczeszczalabym na zajecia przynalezne do mojego bloku, jednak miejsc :
        n i e b y ł o juz w pierwszym dniu zapisow.

        zgadzam sie-zero organizacji. wspolczuje tym osobom, np. z Filologii
        Slowianskiej, ktore chca robic specjalizacje zachodnia, a do tego potrzebny
        jest poziom bodajze B1, jesli tego poziomu nie uzyskaly na tescie
        kwalifikujacym to teraz borykaja z zapisami na lektoraty jezyka ang. lub
        niem. , jesli nie zdolaja sie zapisac do 3 semestru to nie maja mozliwosci
        zrobienia specjalizacji zachodniej...t r a g e d i a ....

        szczerze Ci wspolczuje.
        z tego co wiem test jest b e z p ł a t n y
        następny test, tak jak pisales, najprawdopodobniej z a p ó ł r o k u
        czy ocena z testu wchodzi do sredniej ----> ocena z testu kwalifikujacego
        nie wchodzi do sredniej, tylko ocena z egzaminu, badz ocena zaliczeniowa ( na
        kursie)

        pisales o egzaminie czy o tescie kwalifikujacym? w pewnym momencie
        zwatpilam...chyba jednak pisales o egzaminie z jezyka, a nie tescie...poprawka
        z egzaminu jezykowego jest z tego co wiem darmowa...egzaminy sa raz an pol
        roku, listopad/grudzien i stydzen/luty .ocena wchodzi do sredniej, ale
        przeciez musisz poprawic oblany egzamin...wiec wliczy Ci sie ocena z poprawki...

        pozdr.
        ja tymczasem zakuwam łacinę...
        • tomek854 Re: SPNJO 08.02.05, 20:14
          No nie.

          Ja uwagi mam do wszystkiego, ale generalnei chodzilo mi o test externistyczny,
          ktory pisalem ostatnio.

          Mowisz, ze jest bezplatny?

          A po za tym to ja w ogole nie lubie testow. Dlaczego ten egzamin nei wyglada
          normalnie - masz iles do przetlumaczenia z ang na pol, iles na odwrot, jakies
          zadanka gramatyczne i koniec tylko jakeis lamiglowki, co ja po polsku nie wiem o
          co im chodzi :) To tak jak na prawo jazdy - nie trzeba umiec przepisow, tylko
          testy :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka