zoselin
30.08.06, 18:58
ehh uzależniłam się od tego forum... :P Nie znam Was praktycznie, a już Was
polubiłam :) Utwierdzam się tylko w przekonaniu, że chyba dobrze zrobiłam
rezygnując z UMCSu < o jakże śmiałam ;p> Ale do rzeczy zoselin...
Chciałabym się z Wami podzielić pewnym spostrzeżeniem. Otóż.. wiadomo. Przed
wynikami rekrutacji pytania dotyczące studiów... gdzie składam, co wybiorę
itd. Znacie to na pewno ;)< mam na myśli nie tylko znajomych, ale i ciocie,
babcie >
Zauważyłam dziwną rzecz.... Otóż zrezygnowałam z UMCSU, gdyż KUL wydał mi się
bardziej przyjazny dla studenta, powiedziałabym 'ludzki'. I właśnie. Kiedy
mówiłam, że idę na KUL to ludzie patrzyli na mnie jak na przybysza z
kosmosu ;P Pytali dlaczego nie UMCS, a nawet miałam sytuację < jejuuu ale się
zdziwiłam> kiedy koleżanka mojej mamy, oj koleżanka za dużo powiedziane, gdy
usłyszała, że KUL stwierdziła " OJ głupia jesteś, będziesz żałowała". I moje
pytanie??? Skąd u ludzi taki dziwny stosunek do tej uczelni? Nie mówię
oczywiście, że wszyscy tak reagują, ale sporo. Z czasem zaczęłam już tak
sobie myśleć, że może ludzie się obawiają tego magicznego słowa...>
Katolicki :P
No bo o co innego? Zresztą później już tylko z uśmiechem odpowiadałam "
Poszłam na KUL bo wiesz na UMCSie ominie mnie widok zakonnic i księży
przechadzjących się po korytarzu " Chyba pomogło, bo coraz rzadziej słyszę
głupie komantarze ;)
Znacie takie zachowania? Spotkaliście się z czymś takim? Czy po prostu ja mam
pecha do takich 'dziwnych' przypadków :)
Pozdrawiam