Dodaj do ulubionych

GENDER STUDIES W KRAKOWIE I WARSZAWIE

IP: *.toya.net.pl 21.04.03, 19:31
Kochani,

Czy kos z was studiuje na tym kierunku? Bardzo bylabym wdzieczna za
informacje bo wlasnie rozwazam. Jak to wyglada finansowo, jaka atmosfera i
wykladowcy. Wielkie dzieki, Marta
Obserwuj wątek
    • Gość: drex Re: GENDER STUDIES W KRAKOWIE I WARSZAWIE IP: *.isep.pw.edu.pl 22.04.03, 17:20
      ja nie, ale dobrze znam ludzi stanmtad i klimat. W Krakowie jest 'sucha
      wiedza', prawie jak dyktowanie-notowanie. W wawie zajecia sa podobno super.
      Wykladowcy to np. B.Uminska, K.Szczuka, K.Bratkowska, K.Miller, K.Dunin i
      wiele, wiele innych feminizujacych super osob. Calosc organizowana jest przez
      ISNS, podyplomowe (chodzic naturalnie mozna i bez dyplomu), kosztowalo tak
      jakos 500/sem (jest 4 sem) w tym roku, ale od nowego ma byc chyba 700. I
      zrobili podzial na 3 glowne nurty, niestety tu juz nieweile moge powiedziec,
      ale jak trzeba to sie dowiem;)
      pozdr
      drex
      • Gość: Marta Drex IP: *.toya.net.pl 23.04.03, 13:44
        Bardzo byłabym wdzieczna za jakies bardziej szczegolowe informacje. Najbardziej
        frapuje mnie cena: jak to jest dla studentow spoza uw? Czy tez tyle placa???
        mozesz napisac na mail:cichutko@gazeta.pl Moze masz kontakt z kims kto studiuje
        GS (chodzi mi o wykaz przedmiotow). Slyszalam, ze studia w Krakowie i Wawce
        troche sie roznia, pozdrawiam marta
    • Gość: Elsie Re: GENDER STUDIES W KRAKOWIE I WARSZAWIE IP: *.visp.energis.pl 26.05.03, 22:45
      Dziewczyno po co co to? Przecież to kompletne bzdety! Za parę lat słuch po tych
      panciach zaginie i zostaniesz ze swoja pseudowiedzą. Na świecie to się kończy,
      a my podobno chcemy do świata.
    • Gość: dorota Re: GENDER STUDIES W KRAKOWIE I WARSZAWIE IP: *.mad.east.verizon.net 30.05.03, 04:12
      Czy nie lepie pomyslec o jakims "zdrowym" "meskim" kierunku, po ktorym
      bedziesz mogla utrzymac siebie i swoja partnerke ?. Ewentualnie zawod
      miedzynarodowy, po ktorym mozna stad prysnac.
      • independent-girl Re: GENDER STUDIES W KRAKOWIE I WARSZAWIE 30.05.03, 08:46
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > Czy nie lepie pomyslec o jakims "zdrowym" "meskim" kierunku, po ktorym
        > bedziesz mogla utrzymac siebie i swoja partnerke ?. Ewentualnie zawod
        > miedzynarodowy, po ktorym mozna stad prysnac.


        A co jest teraz tyn "zdrowym" "meskim" kierunkiem? Z checia poslucham rad, bo
        sama stoje u progu jakiejs (ale jakiej?) uczelni. Co jest przyszlosciowe? Wg
        mnie nie da sie tego przewidziec, trudno o cokolwiek w swiecie gdy jest
        taaaaki wyż demograficzny, gdzie już jest mnóstwo nakształconych anglistow ( i
        innych filologów), informatykow, marketingowcow, administratorow, prawnikow
        etc. Co dalej? :(

        PS. I co to jest to "Gender studies" bo pierwszy raz o tym slysze :)

        Niezorientowana i'girl
        • Gość: dorota Re: GENDER STUDIES W KRAKOWIE I WARSZAWIE IP: *.mad.east.verizon.net 01.06.03, 16:11

          No wlasnie, Raczej b. ciezko. Zlote lata IT minely. W USA w dalszym ciagu
          oplaca sie byc lekarzem albo prawnikiem, ale studia raczej trzeba skonczyc
          tutaj.
          Z drugiej strony zawsze uwazam ze dobry fachowiec zawsze znajdzie prace, bez
          wzgledu na konkurencje.

          libraries.mit.edu/humanities/WomensStudies/wscd.html
          independent-girl napisała:

          > Gość portalu: dorota napisał(a):
          >
          > > Czy nie lepie pomyslec o jakims "zdrowym" "meskim" kierunku, po ktorym
          > > bedziesz mogla utrzymac siebie i swoja partnerke ?. Ewentualnie zawod
          > > miedzynarodowy, po ktorym mozna stad prysnac.
          >
          >
          > A co jest teraz tyn "zdrowym" "meskim" kierunkiem? Z checia poslucham rad,
          bo
          > sama stoje u progu jakiejs (ale jakiej?) uczelni. Co jest przyszlosciowe? Wg
          > mnie nie da sie tego przewidziec, trudno o cokolwiek w swiecie gdy jest
          > taaaaki wyż demograficzny, gdzie już jest mnóstwo nakształconych anglistow (
          i
          > innych filologów), informatykow, marketingowcow, administratorow, prawnikow
          > etc. Co dalej? :(
          >
          > PS. I co to jest to "Gender studies" bo pierwszy raz o tym slysze :)
          >
          > Niezorientowana i'girl
          >
          >
        • Gość: Milly Re: GENDER STUDIES W KRAKOWIE I WARSZAWIE IP: *.visp.energis.pl 02.06.03, 11:40
          independent-girl napisała:

          > Gość portalu: dorota napisał(a):
          >
          > > Czy nie lepie pomyslec o jakims "zdrowym" "meskim" kierunku, po ktorym
          > > bedziesz mogla utrzymac siebie i swoja partnerke ?. Ewentualnie zawod
          > > miedzynarodowy, po ktorym mozna stad prysnac.
          >
          >
          > A co jest teraz tyn "zdrowym" "meskim" kierunkiem? Z checia poslucham rad, bo
          > sama stoje u progu jakiejs (ale jakiej?) uczelni. Co jest przyszlosciowe? Wg
          > mnie nie da sie tego przewidziec, trudno o cokolwiek w swiecie gdy jest









          > taaaaki wyż demograficzny, gdzie już jest mnóstwo nakształconych anglistow (
          i
          > innych filologów), informatykow, marketingowcow, administratorow, prawnikow
          > etc. Co dalej? :(
          >
          > PS. I co to jest to "Gender studies" bo pierwszy raz o tym slysze :)
          >
          > Niezorientowana i'girl
          >
          > "Gender studies" to takie nowe, feministyczne podejście do różnych
          humanistycznych dziedzin wiedzy (historia sztuki, literatura). Chodzi o to, by
          udowodnić, że kobiety też ludzie, tylko lepsi i niedocenieni, bo im męscy
          szowiniści przez wieki rozwijać się nie dali. No i taki kobiecy punkt widzenia
          na sztukę i literaturę. No i teraz różne mądre/???/ panie próbują raz jeszcze
          po kobiecemu przeinterpretować różne dzieła. Dość to wszystko żałosne. Można
          sobie poczytać wiele książek, jak ktoś lubi (jest dużo głównie po angielsku),
          ale naprawdę nie warto tego studiować. To może być hobby (dziwne, ale cóż "są
          różne zboczenia- na prawo, na lewo i na anglistykę" - jak mawiano w Poznaniu na
          UAM na anglistyce w latach minionych) , ale nie zawód. Zresztą panie
          wykładające na "gender studies" mają konkrtne zawody i wykształcenie, a to ich
          nowe hobby i sposób zarabiania dodatkowych pieniędzy. Może zresztą robią to dla
          idei, bo to bojowniczki o prawa, rzekomo dyskryminowanych, mniejszości
          seksualnych i kobiet.Poczytaj np. Kingę Dunin w "Wysokich Obcasach" to
          zobaczysz co to za klimaty. Acha sama nazwa "gender studies" . "Gender" to po
          ang. płeć / rodzaj gramatyczny w odróżnieniu od "sex" (płeć biologiczna).
          To się też bardzo wiąże z tzw. political correctness i w angielskim np.
          powstają różne dziwolągi językowe np. Chairperson (zamiast tradycyjnego
          chairman) , bo chodzi o to, żeby nie akcentować płci (dotąd wyrazy takowe
          wskazywały jednoznacznie na mężczyznę i nikomu normalnemu to nie
          przeszkadzało), a teraz nie wolno, bo to dyskryminacja itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka