Dodaj do ulubionych

Plagiat???Prosze o pomoc!

IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.05, 22:18
Witam. Jestem juz po obronie pracy licencj. lecz mam watpliwosci co do 3
stron mojej pracy. Sa zywcem przepisane z jednego z artykulow, ktory
zamieszczony zostal na lamach pewnego magazynu informacyjno-
politycznego...oczywiscie jest podane zrodlo (przypis), jednak nie jestem
pewna czy mozna uznac to za plagiat czy nie? Prosze o wypowiedzi, to dla mnie
bardzo wazne! Z gory dziekuje:)
Obserwuj wątek
    • czlonek_sojuszu Re: Plagiat???Prosze o pomoc! 13.03.05, 22:59
      Gość portalu: ona napisał(a):

      > Witam. Jestem juz po obronie pracy licencj. lecz mam watpliwosci co do 3
      > stron mojej pracy. Sa zywcem przepisane z jednego z artykulow, ktory
      > zamieszczony zostal na lamach pewnego magazynu informacyjno-
      > politycznego...oczywiscie jest podane zrodlo (przypis), jednak nie jestem
      > pewna czy mozna uznac to za plagiat czy nie? Prosze o wypowiedzi, to dla mnie
      > bardzo wazne! Z gory dziekuje:)
      tak, to jest plagiat.
    • axxolotl Re: Plagiat???Prosze o pomoc! 14.03.05, 05:09
      >Sa zywcem przepisane z jednego z artykulow

      Tak slowo w slowo??? Czy, miejmy nadzieje, ze wlasnymi slowami? I dlaczego az
      3 strony? Przeciez mozna bylo to strescic do dwoch, trzech paragrafow
      (wlasnymi slowami i z podaniem zrodla) i nie byloby problemu.
      • isabar Re: Plagiat???Prosze o pomoc! 14.03.05, 05:29
        Jezeli cytujesz dosłownie to zaznaczasz od początku do końca np kursywą po czym
        podajesz źródło cytowania.
        Ty jak mniemam tego nie zrobiłas, podałaś tylko źródlo po tekście czy w
        przypisach-czego de fakto już się nie stosuje w pracach naukowych, chyba, że u
        b. starych profesorów-wtedy jest to plagiat.
        Nawet jeżeli zaznaczyłabyś od pocz.do końca,że cytujesz to nikt przy zdrowych
        zmysłach nie pozwoliłby Ci na tak wielkie zapożyczenie.
        Przecież Ty napisałaś pracę jako swoją wykorzystując w niej 3 str. nie swojej
        pracy-swoją drogą ciekawe ile stron miała ta praca?
        • Gość: ona zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 11:45
          no tak, to byla zupelna glupota...stwierdzilam, ze tych 3 stron nikt nie
          sprawdzi a nie mialam juz czasu, chcialam jak najszybciej oddac prace. swoja
          droga wczesniej sie nad tym nie zastanawialam, poza tym moj promotor bardzo
          dokladnie sprawdzil moja prace...aha, praca ma 149 stron i jest tak dobra, ze
          rektor ma zamiar ja opublikowac...prosil o dyskietke z praca...no i dopiero
          wtedy zaczelam sie zastanawiac co dalej...
          • Gość: :) Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 13:03
            no to wpadłaś!!! haha
          • Gość: Richelieu* Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.zyg.brewet.pl 14.03.05, 13:17
            kłopot z głowy, bo nikt nie publikuje w całości i słowo w słowo prac. 149 to
            materiał na książkę, magistrantom nie wydaje się książek, chyba żeś super-hiper
            (..) wspaniały student. Zrpobisz z tego streszczenie na góra 16 str to te 3
            strny zerżniętego opuścisz i tak.
            3 strony to plagiat jak w pysk strzelił;) jednak nikt nie określił szczegółowo
            ile wersów ma liczyć cytat. Jeśli by się uprzeć można by stwierdzić, że to taki
            długi cytat jest właśnie. Według KC jesteś więc poprawna, według wszystkich,
            którzy na Ciebie i Twoją pracę liczą, już nie.
            No i zawsze można wymigać się swoją niewiedzą co do długości cytatów. Co prawda
            fakt, że nie wiesz co wolno, a co nie, nie zwalnia Cię od odpowiedzialności,
            jednak ludzie skłonni są iść na ustępstwa wobec osoby zdolnej. Dlaczego Twój
            opiekun nauk. nie poprawił tego cytatu? W końcu on od tego jest
            • czlonek_sojuszu Re: zupelna glupota z mojej strony!!! 14.03.05, 13:37
              Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

              > długi cytat jest właśnie. Według KC jesteś więc poprawna, według wszystkich,
              > którzy na Ciebie i Twoją pracę liczą, już nie.
              > No i zawsze można wymigać się swoją niewiedzą co do długości cytatów. Co prawda
              Według czego ?! Komietu Centralnego ?

              • Gość: Richelieu* Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.zyg.brewet.pl 14.03.05, 13:40
                kodeksu cywilnego
                • czlonek_sojuszu Re: zupelna glupota z mojej strony!!! 14.03.05, 15:36
                  Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                  > kodeksu cywilnego
                  ooo. a w którym miejscu kodeks cywilny mówi coś o plagiatach ?
                  • Gość: Gocha Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.05, 15:56
                    Amerykańskie umowy wydawnicze z autorami określają, że cytat nie może
                    przekraczać 40 słów. (W przypadku dłużeszgo cytatu wymaga to pisemnej zgody
                    autora i wydawcy - oczywiście tego, który cytowaną pracę wydał). Polskie umowy
                    wydawnicze (przynajmniej w obszarze psychologii, ale myślę, że dotyczy to
                    wszelkich nauk) są konstruowane w analogiczny sposób.
                    U Ciebie plagiat jest jednak, tak, czy inaczej, absolutnie oczywisty. Nie masz
                    w swoim tekście takiego slicznego znaczka ""... Ale rzeczywiście nie wydaje
                    sie prawdopodobne, by ktoś chciał wydac całą Twoją pracę licencjacka, więc
                    jeśli będziesz pisac z tego artykuł, zadbaj o unikanie plagiatu. To naprawde
                    nie jest trudne.
                    • Gość: Dociekliwy Re: Pytanie do Gochy IP: *.hamberger / *.hamberger-m.Hamberger-cc.de 15.03.05, 17:57
                      Czy te 40 slow dytycza calej pracy. Czy jesli napisze "X uwaza 'cytat 40 slow',
                      i daalej X kontynuuje 'cytat 40 slow', itd." to czy to nie jest w porzadku?
                      • Gość: Gocha Re: Pytanie do Gochy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.05, 18:34
                        W sensie formalnym byłoby to w porządku pod warunkiem, że poczatek drugiego
                        cytatu nie jest zarazem końcem pierwszego.
                        Musiałbys więc napisać.
                        Jak pisze X: "ble,ble,ble - [będące cytatem]". Teraz wstawiasz dwa zdania
                        swojego komentarza i nastepnie piszesz:
                        Trudno tez nie zgodzić sie z Xem, który kontynuuje swą myśl w następujący
                        sposób: ".... [i tu kolejne 39 wyrazów].." itd.
                        To oczywiscie tylko wymóg fomrmalny. Każdy promotor/redekator pismna/recenzent
                        wyrzuci do kosza coś, co składałoby sie w 95% z cytatów.
            • Gość: Quille Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.ists.pl / *.ists.pl 14.03.05, 16:16
              Jaaaaa gdzie się pisze prace licencjackie na 149 stron?
              • Gość: agnes_magnes Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: 195.205.160.* 14.03.05, 18:11
                Tez się właśnie nad tym zastanawiałam. U mnie to był wymóg około 60 stron, nie
                więcej...
                • Gość: Quille Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.ists.pl / *.ists.pl 14.03.05, 19:52
                  no wlaśnie - powyżej setki to już magisterka

                  a przy tego typu pracach nie obowiązuje chyba zasada im więcej tym lepiej
                  • Gość: Richelieu* Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.zyg.brewet.pl 14.03.05, 20:50

                    Tym co odróżnia lub co powinno odróżniać lic. od mgr. jest innowacyjność.
                    Magistrant teoretycznie powinien coś sam, zupełnie nowego wymyśleć. A licencjat
                    może jeszcze stosować kompilację z własnymi wnioskami. Liczba stron zależy od
                    cierpliwości opiekuna nauk. i receznentów, ostatecznie mogą przeczytać połowę i
                    uprzeć się, że połowa pracy, którą chciało im się czytać, a była to setka
                    stron, nie wyczerpuje tematu więc przykro mi, jeszcze raz.

                    Jeśli tak jak tu się mówi, że czym poważniejsza praca tym powinna mieć więcej
                    stron, to prace doktorskie powinny mieć ile? A właśnie one są zwięzłe, co nie
                    znaczy, że krótkie. Może to kwestia języka, że nie potrafi magistrant czy
                    licencjat się streścić. Nigdy nie musiał całych swoich osiągnięć streścić na 15-
                    minutowej prezentacji więc pisze w pracy co mu ślina na język przyniesie. I
                    zazwyczaj ludzie po kilku latach od napisania magisterki śmieją się z
                    napuszonego stylu jakim ją napisali i że gdyby wyrzucić wszystkie zdania i
                    wyrażenia zapychające to wyszłoby połowę stron mniej.

                    że liczba stron głupia.. pewnie, ale czy Wy też nie naciągaliście tej liczby
                    aby tylko było dużo... waty i piany

                    Sęk jest zaś nie tyle w liczbie stron, ale w tych neiszczęsnych trzech. Na sto
                    procent każą jej to mocno skrócić, ale najpierw, jak widać, chcą przeczytać
                    całość. Gdybym doznała takiego bezmógowia w plagiatowaniu oddałabym pracę
                    poprawioną, z trzema stronami w postaci trzech zdań i przypisem. Bardzo
                    możliwe, że do oryginału nie zajrzą.
                    • Gość: Zulu Gula Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 09:27
                      > Tym co odróżnia lub co powinno odróżniać lic. od mgr. jest innowacyjność.
                      > Magistrant teoretycznie powinien coś sam, zupełnie nowego wymyśleć. A
                      licencjat może jeszcze stosować kompilację z własnymi wnioskami.

                      Magistrant powinien "coś nowego" !!!??? - chyba przesada. Mielibyśmy najwiekszy
                      postęp naukowy na świecie gdyby 5% prac magisterskich było
                      nowatorskich. "Licencjat może jeszcze stosowac kompilacje" ? - 3 strony cytatu
                      to własnie kompilacja. Nie widze w tym nic zdrożnego JESLI było to opatrzone
                      cudzysłowem lub wyróznione kursywą z podaniem źródła. Nie wszystko można
                      zawrzeć w 40 słowach cytatu, zwłaszcza jeśli źródło jest rzadkie lub trudno
                      dostępne dłuzszy cytat może być nawet wskazany. Trzy strony to może lekka
                      przesada ale jeszcze nie katastrofa.

                      Wydaje mi się, że głowny problem to jak rozumiemy słowo "plagiat". 3/149 to
                      zaledwie 2%. Inna sprawa, że wątpię żeby w pozostałej części pracy nie było
                      żadnych innych "przytoczeń". Traktując plagiat w ten sposób to KAŻDY tekst
                      można oskarżyć i można też udowodnić, że to plagiat. Ilość słowa pisanego jest
                      tak duża, że prawie każde zdanie już gdzieś zostało napisane - zwłaszcza w
                      pracach naukawych (podkreślam naukawych a nie naukowych) - tyle, że bardzo mało
                      prac magisterskich można zakwalifikować jako naukowe. Niestety większość to
                      prace "naukawe".

                      Zdaje się, że jednym z głownych celów prac magisterskich i licencjackich jest
                      wykazanie się umiejętnością samodzielnego wyciągania wniosków, oceny faktów,
                      oceny źródeł czyli ogólnie umiejetnościa samodzielnego myślenia. Bardzo trudno
                      oceniać źródła bez ich przytoczenia. Innymi słowy bardzo dużo zależy od
                      kontekstu (i sposobu) umieszczenia tych nieszczęsnych trzech stron.

                      Poza tym powyżej to zgadzam się z Richelieu :-)
                • myshen82 Re: zupelna glupota z mojej strony!!! 16.03.05, 10:01
                  no właśnie - to więcej niż przeciętna magisterka;)
                  u nas licencjat pisało się na 9000 słów - jakieś 30 stron
                  • Gość: ona Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.05, 16:11
                    u nas tez przecietna praca licencj. nie przekracza 60 stron ale kiedy ja
                    chcialam juz zakonczyc - kiedy miala ok.80 stron to moj promotor ciagle
                    podsuwal mi nowe materialy i kazal dopisywac, poza tym jest 20 stron dokumentow
                    (aneks) tez wydawalo mi sie za duzo, ale promotor uparl sie i koniec,
                    ehhhh...ale chyba nie jest tak zle skoro praca sie podobala...
          • Gość: XXX Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.03.05, 17:50
            Do opublikowania daj inna wersje - ryzyko wpadki, szczegolnie jesli Twoja praca
            ma byc chwalona jest za duze no i skompromituja sie wszyscy - Ty, opiekun i rektor.

            Popraw ten fragment - stresc po swojemu albo wyrzuc. Jesli ktos zauwazy, to
            wyjasnij co i jak (ale w takiej pracy raczej nie zauwazy sie znikniecia 3 stron..).
            • eeeee1 Re: zupelna glupota z mojej strony!!! 16.03.05, 09:23
              popieram, ja bym ten fragment pozmienial teraz, strescil wlasnymi slowami i dal
              dyskietke z pozmienianym fragmentem; nastepnie wydrukowalbym prace w tej nowej
              wersji i podmienil w sekretariacie proszac sekretarke o np. chwilowe uzyczenie
              mi pracy dla kogos tam etc.

              w razie wpadki czyli zauwazenia ze fragment zostal zmieniony twierdzilbym ze to
              byl tylko szkic pracy i w pospiechu wydrukowalem wersje sprzed poprawki;

              a na przyszlosc nigdy wiecej tego nie rob; po co sie stresowac i cale zycie byc
              zagrozonym utrata tytulu? ja swoja magisterke napisalem od poczatku do konca
              samodzielnie chociaz z kumplem mielismy bardzo podobny temat to zaden z nas nie
              czytal pracy drugiego wlasnie zeby sie nie sugerowac i nie plagiatowac; tez nie
              mialem czasu na oddanie i rzeczywiscie nie zdarzylem - poprosilem o
              przesuniecie terminu na oddanie pracy; za to teraz sie nie boje ze strace
              tytul; nie po to czlowiek studiuje piec lat zeby potem to zawalic jednym glupim
              posunieciem;




              ---
              a w nowej hucie nadal bandytyzm
              • Gość: ona Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.05, 16:16
                i tak zrobie...zmienie ten fragment, choc nadal nie jestem pewna czy to
                plagiat. czytalam wypowiedzi ale nie jestem przekonana. robilam przeciez
                wszystko wedlug wskazowek promotora...
          • pocominowymail Re: zupelna glupota z mojej strony!!! 15.03.05, 18:08
            zupelna glupota z mojej strony!!!

            Nie da się ukryć. A ja mam takie pytanie: Jeżeli na początku swojej kariery
            naukowej (bo niewątpliwie praca licencjacka jest pierwszym krokiem w karierze
            naukowca) dopuszczasz się plagiatu, to co będzie później? Łapówki od
            ewentualnych studentów? Załatwianie po znajomości różnych spraw? W Twoim wypadku
            najlepszym wyjściem byłoby, gdybyś porozmawiała z rektorem i powiedziała, że nie
            możesz zgodzić się na publikację Twojej pracy - powód możesz zachować dla siebie.
            Musisz zdać sobie sprawę, że kiedy opublikujesz swoją pracę zostanie ona
            przeczytana przez wielu specjalistów w Twojej dziedzinie i nie ominie jej także
            autor owych trzech stron, które pozwoliłaś sobie wpisać do swojej pracy. W takim
            wypadku, autor nie odmówi sobie prawa do poinformowania o tym odpowiednich osób.
            A skończyć się to może nawet odebraniem tytułu.
            Pozdrawiam i mam nadzieję, że żałujesz i więcej takiego błędu nie popełnisz.
            • Gość: ona Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.05, 16:26
              i tu zabolaly mnie twoje slowa, bo jestem uczciwa osoba ale kazdy popelnia
              bledy i dopiero po oddaniu pracy zaczelam zastanawiac sie nad tymi 3
              stronami.bo przeciez dalam przypis i wiadomo z jakiego zrodla korzystalam...dla
              sprostowania (moje kolezanki i koledzy cale prace maja poskladane z kawalkow
              takich jak moje 3 strony)- myslalam, ze to normalka...i nie myslalam wtedy, ze
              to moze byc plagiat. i nigdy nie wzielabym zadnej lapowki od nikogo i nigdy tez
              bym jej nie dala!
              • Gość: ex.student Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: 213.155.191.* 01.04.05, 19:13
                "i tu zabolaly mnie twoje slowa, bo jestem uczciwa osoba ale kazdy popelnia
                bledy i dopiero po oddaniu pracy zaczelam zastanawiac sie nad tymi 3
                stronami.bo przeciez dalam przypis i wiadomo z jakiego zrodla korzystalam...dla
                sprostowania (moje kolezanki i koledzy cale prace maja poskladane z kawalkow
                takich jak moje 3 strony)- myslalam, ze to normalka...i nie myslalam wtedy, ze
                to moze byc plagiat. i nigdy nie wzielabym zadnej lapowki od nikogo i nigdy tez
                bym jej nie dala!"

                spokojnie. gosc wg. mnie chcialbyc ultra-swiety.
                sam znam przypadki kiedy student nie ujal czegos w swojej pracy, a promo chcialbyc pomocy - bral swoja publikacje zaznaczal "od" "do" na koncu kazal wstawic przypis i git. i nie bylo to 40 slow, a wlasnie ze 3 strony.
                • pocominowymail Re: zupelna glupota z mojej strony!!! 03.04.05, 21:32
                  mój promotor, wielki człowiek, już na początku seminarium magisterskiego
                  powiedział, że chocby jedno słowo zaczerpnięte ma być własnośią intelektualną
                  innej osoby, więc stosować przypis. i nie chciałem być ultra świętym.
                  pozdrawiam
            • Gość: ex.student Re: zupelna glupota z mojej strony!!! IP: 213.155.191.* 01.04.05, 19:11
              "Nie da się ukryć. A ja mam takie pytanie: Jeżeli na początku swojej kariery
              naukowej (bo niewątpliwie praca licencjacka jest pierwszym krokiem w karierze
              naukowca) dopuszczasz się plagiatu, to co będzie później? Łapówki od
              ewentualnych studentów? Załatwianie po znajomości różnych spraw?"

              Stary, co Ty sapiesz? Dziewczyna chciala jak najlepiej, na koncu przypis jest, zdaza sie ze wyszly az 3 strony.
              Gadasz jak najety i robisz z dziewczyny prawie przestepce. Widziales to na oczy? Swiety sie znalazl. Jakby nie bylo przypisu to owszem mozna pomyslec, ze koleznka przywlaszczyla sobie tresc.. ale tak nie jest...
              Wrzuc na luz, bo Ci zylka peknie.
          • dori7 Re: zupelna glupota z mojej strony!!! 20.03.05, 00:59
            O matko, gdzie sie pisze prace licencjackie na 149 stron??? To jakas paranoja...
        • Gość: DO ISABAR Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.chello.pl 15.03.05, 19:55
          podałaś tylko źródlo po tekście czy w
          przypisach-czego de fakto już się nie stosuje w pracach naukowych, chyba, że u
          b. starych profesorów

          Rewelacyjne info tylko nie mające pokrycia żadnego w rzeczywistosci...
          Do "b.starych profesorów" nie należę a wiem dobrze jakie sa zasady przypisów w
          pracy naukowej.
          Mogłaby Pani podzielic sie zródłem swoich rewelacji?
    • Gość: Gocha Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.05, 19:07
      Korelacja między jakościa pracy a jej długościa jest zerowa. Wszelkie
      rozważania typu: "ile stron trzeba" sa nonsensowne.
      • Gość: Quille Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.ists.pl / *.ists.pl 14.03.05, 19:53
        dobra, ale jakieś standardy są, prawda? nie znajdziesz nikogo, kto swoją prace
        napisał na 500 stron
        • Gość: SIC! Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.chello.pl 15.03.05, 19:59
          Jeden ze znanych mi doktorów napisał rozprawę doktorska na 1200 stron na temat
          pewnego...pojęcia prawnego ;)

          sic!
      • Gość: agnes_magnes Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: 195.205.160.* 14.03.05, 19:54
        Tak zupełnie zerowa to nie jest. Nie wyczerpiesz tematu na kilku stronach. Jest
        wymóg minimalnej ilości stron. U mnie obowiązuje także górna granica.
        • Gość: Gocha Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.05, 20:54
          Górna granica jest po to, by nie pozabijac promotorów i recenzentów, którzy
          mieliby to czytać. A czy nie wyczerpię tematu? Wiesz ile stron liczyła praca o
          Roentgena promieniach X? 2/3 strony. Wyczerpał temat.
          • Gość: agnes_magnes Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.matcom.com.pl 14.03.05, 21:23
            A wiesz ilu statystycznie Roentgenów jest wśród magistrantów co roku? Tylu,że
            została ustalona oficjalna dolna granica objętości pracy.
            • gocha1111 Re: Plagiat???Prosze o pomoc! 14.03.05, 21:33
              Wiem, że została ustalona. Nie wiem tylko, po co.
              • Gość: isabar Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 21:46
                Pewnie żeby ktoś mógł za to kaskę zgarnąć.
                Cześc Gocha, co u Cię, ja siedzę w Statistice, dziś miałam bardzo miłe
                seminarium 1x1.
                Pojutrze psor promuje swą ksiązkę w SWPSie.
                Pozdrawiam
                • Gość: Gocha Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.05, 08:07
                  Ja tez wole Statisticę od spss'a! Oczywiscie wiem - nowa ksiazka w gwp. Nie
                  wybieram sie wpawdzie do Warszawy, ale wiem, ze wraz z dr Cwaliną (tego pana
                  akurat nie znam) beda mieli tez wkrotce promocje we Wroclawiu.
                  • Gość: kijek statiscica be IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 17:53
                    just try Górnik System ;)
              • Gość: agnes_magnes Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.matcom.com.pl 14.03.05, 21:55
                W sumie zasadne pytanie. Ta granica prawdopodobnie ustaliła się na bazie
                wcześniejszych doświadczeń z pracami. Praca powinna spełniac określone warunki
                i na większości uczelni nie ma szansy,żeby na 2/3 strony zawrzeć wstęp,
                zakończenie i jeszcze trzy rozdziały napisane ładną polszczyzną. Fakt, że
                sztucznie pompujemy "objętość" i to przesada, ale niestety tak się już
                przyjęło, że lepiej jest widziane jeśli w swojej pracy nie napiszesz czegoś tak
                po prostu, ale sparafrazujesz to dziesięć razy,żeby na końcu dojść do tego
                wniosku, do którego i tak byś doszła. Sztuka dla sztuki. U mnie na wydziale
                doceniają zwięzłe dobre prace. Ogólnie to da się napisac licencjat na 20 stron
                i jeśli ktoś ma pisać na siłę, to bez sensu. Ale jeżeli ktos napisze 5-10 to
                jak go ocenić w porównaniu do tych, którzy w swojej pracy przedstawili np.
                jakies tlo problemu itp. To jest problem dla promotora. I chyba stąd ten wymóg -
                ma ujednolicić nasze prace.Nie jestem wykładowcą, tak po prostu przypuszczam...
                • Gość: Gocha Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.05, 10:04
                  Podałam przykład Roentgena i 2/3 strony jedynie jako ilustracje tego, że ważna
                  praca nie musi byc długa. Jest rzeczą oczywistą, że praca licencjacka,
                  magisterska czy doktorska rządza sie pewnymi prawami. Musi być przedstawione
                  zagadnienie, wyprowadzone hipotezy, dokładnie opisana procedura badań
                  empirycznych (jesli takowe są), przeprowadzona ich dyskusja, przedstawione
                  wnioski i perspektywy dalszych badań danego problemu. Bibliografia musi tez
                  obejmowac istotne dla pracy artykuly i ksiazki. Oczywiście nie mozna tego
                  zmieścić na 2/3 strony, ani też na 5 stronach. Chodzi mi jednak o to, ze
                  okreslanie, że praca ma liczyć np. min. 50 stron (bo jesli bedzie miala 38 to
                  sie nie liczy) jest nonsensem. 20-30 stron liczą bardzo poważne artykuły w
                  czasopismach fachowych. Zawieraja one wszystkie te elementy, o ktorych wyzej
                  pisalam. Nie ma powodu, by praca licencjacka musiala być z zalozenia dluzsza.
      • brzydka_kasia Re: Plagiat???Prosze o pomoc! 15.03.05, 23:49
        > Korelacja między jakościa pracy a jej długościa jest zerowa. Wszelkie
        > rozważania typu: "ile stron trzeba" sa nonsensowne.

        Nie jestem taka pewna. Bardzo trudno napisać wybitną pracę na 3 stronach. Na uczelni technicznej, gdzie częścią pracy jest program czy urządzenie, praca może być stosunkowo krótka. Na uczelni humanistycznej, gdzie produkuje się tylko teksty, praca powinna być dłuższa.
        • Gość: Gocha Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.05, 09:55
          Tak, tyle, że powinna być dłuższa bo czegoś w niej brakuje (np. omówienia
          wąznej kwestii teoretycznej, czy uwzględnienia jakiejś teorii w wyprowadzeniu
          hipotezy badawczej), a nie "powinna być dłuższa, bo jest za krótka". Słowem:
          nie ma sensu ustalac arbitralnie ile stron mimimum ma miec praca. Sensowniejsze
          są juz limity górne, chorniące oczy i zdrowie recenzentów i promotorów.
    • Gość: kijek antyplagiat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 17:48
      w niedługiej przyszłości to coś wejdzie w życie:
      home.elka.pw.edu.pl/~pkrolak/antyplagiat/index.php
      pewnie ten system uznałby to za plagiat
    • Gość: Magister Czy na uczelni mają program "Plagiat" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:09
      Do wykrywania zapożyczeń z Internetu? I czy praca którą wykorzystałaś jest w
      Internecie? I czy uczelnia toleruje do 10% zapożyczeń w pracy, jak to się gdzie
      niegdzie zdarza? Na te pytania sobie odpowiedz. A dyskietkę daj na wszelki
      wypadek uszkodzoną. Być może promotor chciał zrobić Ci przyjemność i otrzymaną
      dyskietkę wrzuci bez przeglądania do szuflady, ale lepiej dmuchać na zimne.
      Gdyby jednak domagał się sprawnej dyskietki, powiedz że masz dyskietleksję.
      Nie zaszkodzi też, jak zaraz po tym oświaczeniu przejdziesz do symulowania
      ataku zbliżonego do epilepsji. Pamiętaj i miej to na uwadze, że stąpasz po
      kruchym lodzie. Z uczelnią i tak się przecież pożegnasz, a lepiej zrobić to
      mając tytuł licencjata. Pamiętaj i miej to na uwadze, że balansujesz na
      cienkiej linie.
      • Gość: hiii Re: Czy na uczelni mają program "Plagiat" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 23:53
        hi hi hi :DDDDDD
    • Gość: stefan Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.chello.pl 18.03.05, 21:41
      zwariowała?
      • isabar DO MŁODEGO P. PROFESORA 02.04.05, 01:55
        Bardzo możliwe, że wykażałam się niekompetencją, napewno nie jestem
        wszechwiedząca i nieomylna.
        Miałam na myśli, że nie podaje się źródła w przypisach na dole strony.
        Pisząc pracę teoretyczną otrzymałam polecenie od opiekuna pracy, aby po
        cytowaniu podać w nawiasie autora i rok wydania, na końcu tylko bibliografię.
        Nie przeczę oczywiście, że stosuje się przypisy na końcu pracy, choć można było
        to tak zrozumieć.
        Swoją drogą ciekawe, że ewentualny brak wiedzy bardziej Pana poruszył niż
        intencjonalne zżynanie.
        Pozdrawiam
        • isabar Re: DO MŁODEGO P. PROFESORA 02.04.05, 01:57
          Przepraszam za literówki, miało być"wykazałam"i "na pewno"
          • Gość: Gocha Re: DO MŁODEGO P. PROFESORA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.05, 11:16
            Wszystko zalezy od dziedziny wiedzy. W psychologii np. Isabar ma całkowita
            rację, bo od dawna obowiązuje konwencja: Nazwisko autora + data wydania pracy w
            nawiasie. Sam tytuł i miejsce wydania pracy znajduje sie w bibliografii, która
            tez sporządzana jest wg. układu: Nazwisko autora + data wydania pracy w
            nawiasie + dalesze detale. Tak wiec, konwencja z przypisami bibliograficznymi
            na dole byłąby na gruncie psychologii nawet bardzo archaiczna. Wiem jednak, że
            taka konwencja wciąz jest traktowana jako normalna np. w lingwistyce czy
            filozofii.
    • Gość: Poprawa- plagiatu Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: 192.162.95.* 19.08.13, 10:50
      Nie tylko poprawiam błędy ortograficzne, interpunkcyjne, gramatyczne, składniowe, stylistyczne, lecz również podkreślam powtórzenia, podpowiadam, czym je zastąpić, redaguję tekst i pomagam przy
      kompozycji. Możesz spokojnie przelewać na papier swoje myśli nieuczesane. Ubierzemy je potem w zgrabniejsze słowa Jeśli nie jesteś pewien, czy to właśnie tego potrzebujesz.
      Napisz do mnie na adres; poprawa-plagiatu@wp.pl
    • Gość: poprawa-plagiatu Re: Plagiat???Prosze o pomoc! IP: *.derkom.net.pl 10.09.15, 08:48
      Nie tylko poprawiam błędy ortograficzne, interpunkcyjne, gramatyczne, składniowe, stylistyczne, lecz również podkreślam powtórzenia, podpowiadam, czym je zastąpić, redaguję tekst i pomagam przy
      kompozycji. Możesz spokojnie przelewać na papier swoje myśli nieuczesane. Ubierzemy je potem w zgrabniejsze słowa Jeśli nie jesteś pewien, czy to właśnie tego potrzebujesz.

      Napisz do mnie na adres; poprawa-plagiatu@wp.pl
      GG 46377435
      Szybkość, anonimowość, 100% gwarancja potwierdzona raportem.
    • pattyblack Re: Plagiat???Prosze o pomoc! 04.11.25, 21:36
      W dzisiejszych czasach coraz więcej uczelni wymaga oryginalnych prac, dlatego warto korzystać z narzędzi pomagających uniknąć plagiatu. Dobrym rozwiązaniem jest program antyplagiatowy dla studenta darmowy programantyplagiatowy.com/ który pozwala sprawdzić tekst przed oddaniem pracy. Dzięki niemu można mieć pewność, że treść jest autorska i spełnia akademickie standardy uczciwości.
    • pattyblack Re: Plagiat???Prosze o pomoc! 04.11.25, 21:43
      W dzisiejszych czasach coraz więcej uczelni wymaga oryginalnych prac, dlatego warto korzystać z narzędzi pomagających uniknąć plagiatu. Dobrym rozwiązaniem jest darmowy antyplagiat online który pozwala sprawdzić tekst przed oddaniem pracy. Dzięki niemu można mieć pewność, że treść jest autorska i spełnia akademickie standardy uczciwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka