Dodaj do ulubionych

akademik czy stancja?

18.07.07, 10:17
Mam dylemat;lProszę więc nie tylko osoby, które na KUL dostały się w tym
roku... ale przede wszystkich tych, którzy już tam uczą się od jakiegoś czasu
Tak więc:co jest lepsze? akademik? czy może wynajęcie w 3 jakiegoś
mieszkanka? Jak wygląda życie w akademiku? Czy naprawdę po 00:00nie ma szans
wrócić do akademika? A przecież na jakiś koncert czy cuś;) czasem trzeba się
wybrać? Gdzie lepiej mieszkać?
Obserwuj wątek
    • vierundvierzig Re: akademik czy stancja? 18.07.07, 12:41
      Z tego co mi wiadomo - nie ma takiego zwyczaju, że do akademika po północy Cię
      nie wpuszczą. Ba, o 5 nad ranem nie stanowi to problemu :) Chyba koniecznym
      jest jednak podanie godziny powrotu, żeby uniknąć tłumaczeń - ale tej godziny
      nikt nie narzuca. Także należy jak najszybciej obalić mity o KULowskich
      akademikach. Gości można jednak przyjmować do 22, koniecznie muszą zostawić w
      portierni legitymację lub dowód os.

      Aha, ja w akademiku nie mieszkam, więc na więcej pytań raczej nie odp - mam tam
      po prostu znajomych.
      • zoselin Re: akademik czy stancja? 18.07.07, 13:01
        Zdecydowanie stancja. No ale cóż. To tylko i wyłącznie kwestia gustu ;)
    • agafka1988 Re: akademik czy stancja? 18.07.07, 14:29
      Z własnego doświadczenia mogę polecić wynajęcie we 3 mieszkanka :) Luz, nikt Ci sie za glową nie kręci no i nie wylądujesz w 3 osobowym pokoju. Z własnego doświadczenia odradzam jednak wynajmowanie pięter w domkach jednorodzinnych, gdzie mieszka rodzina... 2 miesiące w takim domku to byl dla mnie koszmar, ale moze inni maja odmienne doswiadczenia. A, i jesli bedziesz szukac mieszkania, to we wrzesniu raczej juz będzie za późno, wszystko będzie "przebrane"
      i możNA wylądować w nieciekawych warunkach. Pozdrawiam :)
    • vierundvierzig Re: akademik czy stancja? 18.07.07, 15:53
      Ja też pewnie akademika bym nie wybrał. Po roku dojeżdżania z podlubelskiej
      miejscowości znalazłem sobie już stancję (w końcu MISH i chór razem wzięte
      czasu zabiorą co niemiara) i mam nadzieję, że żałował nie będę. I pewnie nie
      będę :)
      • senna87 Re: akademik czy stancja? 18.07.07, 19:19
        Adrian, z tego co ja słyszłąm od mojego grupowego kolegi mającego przyjemność
        mieszkac w kulowym akademiku to z tymi nocno-rannymi powrotami jednak bywają
        problemy;/

        I jeszcze musicie pamietać, ze żeby dostać miejsce w akademiku kulowskim trzeba
        mieć odpowiednio niskie dochody.

        I ja tez zdecydowanie polecem miejsce w mieszkaniu studenckim, strzerzcie sie
        tylko pokoików w mieszkaniu jakiejs babci, nie chce generalizowac ale z
        opowiadan znajomych wiem ze bywa hmmm ze tak powiem nieprzyjemnie.
        I tak jak agata pisała zabierzcie sie za szukanie mieszkania jak najszybciej,
        polecam zaopatrzyc się w mapę i przejsc się po uczelniach(oferty wiszą na
        tablicach ogłoszen i wszedzie tam gdzie da sie je przypiac/przykleic)+ net+
        Anonse
    • agafka1988 Re: akademik czy stancja? 18.07.07, 22:03
      No i jeszcze polecam wystrzegac się dzielnic takich jak Bronowice i Tatary, bo tam raczej niebezpiecznie. LSM i Czuby za to bardzo sympatyczne. Poza tym im dalej od właściciela mieszkania, tym lepiej :) Ja swojego widzialam moze ze 2 razy, pieniazki za czyssz na konto i nikt mi sie po domu nie kręcił.

      PS. Adrianie, a gdzie będziesz mieszkal teraz? :)
      • zoselin Re: akademik czy stancja? 24.07.07, 21:53
        Eeeee Bronowice nie są takie straszne. WIem, że uchodzą za niebezpieczne, ale
        mieszkam rok i nic mi się złego nie stało :)
    • agafka1988 Re: akademik czy stancja? 18.07.07, 22:05
      a, i jeszcze jedno. Z tego co slyszalam, to w akademikach na poczekajce są większe luzy, a w tym w centrum (?) jakis niezly ksiadz jest, który potrafi organizowac przeszukania pokojow w celu znalezienia wody ognistej ;)
      • tomkow2 Re: akademik czy stancja? 19.07.07, 10:36
        Racja,a akademikach na Konstantynowie jest większa swoboda.Prawdą jest także to
        że w akademiku na Niecałej(to ten w centrum z tym piekelnym księdzem) jest może
        czasami trochę nieciekawie,to prawda że co jakiś czas chodzą z odwiedzinami po
        pokojach,ale bardziej aby sprawdzić czystość w pokoju.No i w poprzednim roku raz
        zdarzyło się ze przeprowadzili kontrole gruntowną(to znaczy z zaglądaniem w
        biurko,szafy,itp-nie wiem jakim prawem) no i u kolesi znaleźli trochę zapasów
        trunków wyskokowych a także puste już ówcześniej opróżnione butelki.Dostali "7
        days" na opuszczenie akademika i znalezienie sobie innego mieszkania.Ale ponoć
        po interwencji u rektora,czy dziekan ,w każdym razi kogoś z władzą udało im się
        zatrzymać eksmisję własną na bruk.No ale w tym roku to raczej nie mają już co
        tam szukać.Prawdą jest też to że po godzinie 00.00 wrota akademika sie
        zamykaja,otwierają się dopiero o 6.00,no i może dla osób które mieszkają tam
        pierwszy rok jest problem z wróceniem po imprezie,ale tylko z początku.Później
        oczywiście dało się umawiać z portierem że się wróci troche później i nie było
        problemów z wejsciem o 3,5 rano.W gruncie rzeczy warunki są nawet dobre,pokoje
        dość schludne,wyglądają o niebo lepiej niz te na konstantynowie.Jest
        siłownia,sala do ping-ponga,pralnia,suszarnia,cos na kształt kafejki
        komputerowej,gniazdka internetowe w każdym pokoju,sala telewizyjna,pokój cichej
        nauki.Gaz,woda,prąd praktycznie za darmo(w liczone w cene pokoju) 230 za 3
        osobowy,270 za 2 osobowy-tak było rok temu.Wiem bo tam mieszkałem.W sumie to w
        tym roku chyba też tam złoże ma więcej plusów niż minusów,kontrole da sie
        znieźć,najwyżej zasuwasz pokój na klucz i udajesz że nikogo nie ma,z tym
        pilnowaniem nas abyśmy nie przychodzili pijani i nie posiadali w pokojach
        alkoholu,też da się to obejś,na pietrch 2,3,4 raczej spoko mozna chlać,zresztą
        na pierwszym też ale tam jest pewne ryzyko że w padniesz na księdza na korytarzu
        więc trzeba troche ostrożności.Ale nie takie rzeczy sie robiło,z księdzem teżż
        se można poradzić.
        • ankieta2000 dzięx 19.07.07, 20:55
          dzięki za rady;) wielki ukłon w stronę tomkow2, który kawał dobrej roboty
          zrobił; rozpisałeś się i dzięki temu, byłam w stanie dowiedzieć się dużo
          więcej, naprawdę;) Szczerze mówiąc, to chciałabym w akademiku jednak(po tym
          wszystkim); w sumie to jest frajda, można powiedzieć jest się w centrum życia
          studenckiego.Czy mam rację? A po pokojach, to chyba można sobie
          spokojnie "spacerować":) ? Tylko szkoda, że jest taki podział na akademik męski
          i żeński;) same dziewczyny na wszystkich piętrach!:)
          • tomkow2 Re: dzięx 19.07.07, 21:05
            otóz to,racja ja zdecydowanie wolałbym akademiki mieszane,poza tym nie
            wspomniałwem o najważniejszym-LUDZIE.Mnóstwo ciekawych osób które możesz poznać
            i gadac można praktyczni całą noc u naas najczęściej do łóżka szło się spac kołó
            3 w nocy.Więc dość wcześnie,ale...A na co sie dostałaś ankieto2000 by the way to
            tak po prostu to Tomek jestem.
            • ankieta2000 Re: dzięx 19.07.07, 21:19
              ja jestem Kinga- dostałam się na filologię angielską;);) A ty na czym jesteś?
              Mam pytanie...Tak jak mówiłam, są akademiki męski i żeński-czy naprawdę jest
              tak, że nie widzi się nikogo o przeciwnej płci na swoim piętrze?;) jak z
              odwiedzinami?
              • tomkow2 Re: dzięx 20.07.07, 14:55
                Ja studiuje administrację,teraz bedzie już drugi rok.Wiesz z tym czy nie widzi
                się nikogo o przeciwnej płci na piętrze to tak nie do końca,bno przecież można
                przyprowadzać w odwiedziny różne osoby, bodajże od 10 do 10.Ale akademiki nie są
                mieszane(to minus ) ,są tylko albo męskie albo żeńskie-te kulowskie
                oczywiście.UMCS ma akademik(ten największy) mieszany,dla chłopaków i dziewczyn i
                tam praktycznie możesz mieszkać i miec za sąsiada kogoś o przeciwnej płci.Z tym
                że ten lukowski akademik na konstantynowie to są tak jakby dwa budynki(no bo
                jeden to jest obszar dla mężczyzn,drugi dla dziewczyn).Ale z tym że nikogo się
                nie widzi o przeciwnej płci to lekka przesada.Jak dobrze poszukasz to napewno
                znajdziesz.
                • nxatp jak jest w akademiku;-) 24.07.07, 14:08
                  heyka
                  ja mieszkam w akademiku wiec moge podzielic sie swoimi wrazeniami. poczatki nei
                  wydawaly m isie latwe, ale patrzac teraz z perspektywy czasu to naprawde jest
                  sporo plusow. poznalam tam naprawde wiele wspanialych osob, osoby z ktorym
                  imieszkalam to teraz naprawde moi najlepsi przyjaciele wiec uwazam ze szczescie
                  mi sprzyjalo. wychodzisz kiedy chcesz i wracasz kiedy chcesz <konstantynow>.co
                  chodzi o odwiedzajacych, to problem moze byc z facetami, tzn. tak jak w
                  regulaminie czyli odwiedziny 10-22 i zostawienie dokumentu w portierni, ale
                  jak np. powiesz portierowi ze masz urodziny i czy nie moglby kolega zostac do
                  23 to da sie zrobic;-) co chodzi o dziewcyzny to z reguly wchodza bez problemu.
                  u mnie siostra tydzien mieszkala i nie bylo problemu, nikt nie wiedzial czy ona
                  tu mieskza czy nie, a dziewczyn to nikt nie sprawdza... moje znajome tez wiele
                  kolezanek nocowaly i bylo ok;-)... taniej napewno nei znajdziesz i nie musisz
                  sie martwic o oplaty, prawd i woda w ilosci nieograniczonej i bez zmartwien;-))
                  nie masz notatek, czy kserowek to idzisz do pokoju obok, czy do osob z grupy
                  ktore mieszkaja kilka pieter wyzej pozyczasz i kserujesz na miejscu, bo xero
                  jest w akademiku. niewiem jak z netem, do tej pory nie bylo w pokojach, ale
                  jakies powazne remonty robią tego lata wiec jest nadzieja;-))
                  co do stancji i mieszkan.... niewiem... ja na stancje nigdy bym sie nie
                  zdecydowala ze wzgledu na wlascicieli, czyli kogos kto patrzy na Ciebie bo t ow
                  koncu jego dom;-)) mieszkanko spoko;-) moze na 5 roku sie zdecyduje;-)))
                  pozdrawiam wszystkich;-)
                  • ankieta2000 Re: jak jest w akademiku;-) 24.07.07, 16:44
                    wielkie dzięki za info. miałam coraz więcej wątpliwości co do akademika. Mam
                    pytanko...daleko jest z akademika na uczelnię?
                    • agafka1988 Re: jak jest w akademiku;-) 24.07.07, 22:24
                      akademiki są dosyć daleko od kulu, zobacz tu maps.google.com/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=Lublin,+Poland&ie=UTF8&om=1&ll=51.245799,22.521114&spn=0.026166,0.05785&z=14&iwloc=addr a. akademiki są zaraz przy szpitalu im. Wyszyńskiego (lewy dolny róg) nasz KUL jest po prawej stronie mapy. Jednak na pierwszym roku, jezeli mieszkasz w akademiku masz doslownie pare krokow na WF :)
                      • agafka1988 Re: jak jest w akademiku;-) 24.07.07, 22:28
                        to będzie jakies 15 min jazdy audtobusem/trolejbusem
                        • tomkow2 Re: jak jest w akademiku;-) 25.07.07, 19:51
                          W zimę trochę dłużej.
                          • agafka1988 Re: jak jest w akademiku;-) 25.07.07, 20:19
                            i w godzinach szczytu ;)
    • krajuu Re: akademik czy stancja? 15.08.07, 10:27
      ja jednak akademik wybieram, nie wiem co mnie na będzie czekało, ale
      jak to mówią: ryzyk-fizyk... najwyżej później przerzucę się na
      stancję
      • tomkow2 Re: akademik czy stancja? 15.08.07, 14:28
        Sładasz na jakiś kulowski,czy prywatny?
        • krajuu Re: akademik czy stancja? 15.08.07, 16:43
          na kulowski. Doszłam do wniosku, że na razie będę w kulowski
          pierwszy rok. Jak mi nie "podpasuje", to w kolejnym czegoś innego
          poszukam, ale wtedy będzi mi łatwiej, bo będę znała miasto i w
          ogóle;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka