Dodaj do ulubionych

rozczarowanie życiem studenckim

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:12
dostałam sie na dzienne studia-APS i cóż za rozczarownaie-zajęcia sa od 8 do
20 i zero czasu na życie studenckie, imprezy... wy tez tak macie? poza tym
nie po to zdawałam na dzienne studia, żeby siedzieć tam od rana do nocy..
skandal!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: g Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.astral.lodz.pl 06.08.07, 10:20
      > zajęcia sa od 8 do 20 i zero czasu na życie studenckie,

      zaraz ci pojada ze na studiach to sie trzeba uczyc :D.Prawda jest taka ze na
      wyklad o 18 w zyciu bym nie poszedl nawet jakby prowadzil go Alan Greenspan.Na
      studiach trza sie nauczyc selekcji i kombinowania :D
      • Gość: mm a co to właściwie życie studenckie? IP: *.broker.com.pl 07.08.07, 08:45
        A przepraszam bardzo czym dla ciebie jest to mistyczne życie studenckie i jak je
        sobie wyobrażałaś?
        • Gość: Olo Re: a co to właściwie życie studenckie? IP: *.KREDKA.ds.uni.wroc.pl 07.08.07, 11:28
          www.100denciak.pl - TAK
      • Gość: Kallinka Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 22:52
        No na wyklad bys nie poszedl... ;) ja tez nie :P Gorzej jak nie jest
        to wyklad ale obowiazkowe cwiczenia albo seminarium
        • Gość: Kallinka Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 22:53
          P.S. Sylwia---> mialam to samo. Kompletnie inaczej sobie wyobrazalam
          studia :/ No coz... mam nadzieje, ze kiedys to sie skonczy, chociaz
          u nas II rok tego nie wrozy...
    • Gość: ... Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:21
      to nie podejmuj tych studiów głupia babo! nikt cie do tego nie zmusza. typowo
      polskie podejscie - jakby nie było zawsze i tak jest źle.
      • Gość: Maga Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.osiedle.net.pl 06.08.07, 11:03
        Jak ktoś mądrze powiedział-naucz się selekcji. Ponadto-decydując się an te
        srudia, chyba wiedziałaś, jak to będzie wyglądąło, więc nie rób teraz wielkich
        oczu.
        Poza tym. Dobra impreza zaczyna sie po 22., więc masz jeszcze duzo czasu od
        ostatniego wykładu co by się zrobić na bóstwo na te imprezkę :)
      • Gość: studentka20 Ja tam nie narzekam na moje życie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:28
        Ja nie narzekam, nie mam tylu godz. co Ty. Mam czas dla siebie, choć nie
        imprezuje nie wiadomo ile. Na zajęcia chodzę regularnie od czasu do czasu dla
        relaxu imprezka, no a potem ,nauka, nauka :) Absolutnie nie narzekam na moje
        życie studenckie. Kocham mój kierunek i lubię się uczyć moich przedmiotów :).
        Dzięki temu zdałam bez problemu na drugi rok, nie mam żadnych poprawek, jak moi
        bumelujący znajomi... Broń Boże nie jestem kujonką, jesetm dość zdolna i nie
        potrzebuję kucia , bo łatwo chwytam, poważnie traktuję studia, bo mam poważne
        plany nie życie, nie należę do lekkoduchów... Pozdrawiam rzetelnych studentów,
        tych bardziej leniwych też :))
        • Gość: krk Re: Ja tam nie narzekam na moje życie :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:36
          matko. ale jesteś infantylna.
          • Gość: studentka20 Re: Ja tam nie narzekam na moje życie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:46
            ...patrz na siebie, każdy tak życje jak chce. Mi się moja życie studentki
            podoba, nie muszę żyć według schematów! Bo inni imprezują każdego dnia, to ja
            też muszę ?! Jestem normalną dziewczyną, ale nie lubię bumleowania, to znaczy,
            że co jestem gorsza od innych ? Ja nie jestem wszyscy i nie będę robić tego co
            wszyscy!! Może mi jedna impreza na miesiąc starcza i nie w moim stylu jest
            chodzenie na kacu dzień w dzień. Głupoty pieprzysz i tyle! Jestem na elitarnych
            studiach i chcę być w życiu kimś! Jak ktoś poważnie traktuje studia, to co jest
            niby staroświecki tak... a możesz sobie tak uważać proszę bardzo, masz takie
            prawo... Skończcie ze sterotypami ,że jak ktoś się uczy to zaraz jest nudnym
            kujonem, ja jestem normalną dziewczyną, towarzyską , wesołą niczym się nie
            różnię od innych studentów, może tylko tym, ze się trochę więcej uczę i mniej
            imprezuje, bo to mi odpowiada...Ja mam takie poglądy, Ty możesz mieć inne , ja
            moich nie zmienię!
            • Gość: krk Re: Ja tam nie narzekam na moje życie :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 16:31
              infantylna, ale nawet pocieszna

              > ...patrz na siebie, każdy tak życje jak chce. Mi się moja życie studentki
              > podoba, nie muszę żyć według schematów! Bo inni imprezują każdego dnia, to ja
              > też muszę ?!

              to wywnioskowałaś z mojego komentarza? wskaż mi gdzie, bo to aż fascynujące

              Jestem normalną dziewczyną, ale nie lubię bumleowania, to znaczy,
              > że co jestem gorsza od innych ? Ja nie jestem wszyscy i nie będę robić tego co
              > wszyscy!! Może mi jedna impreza na miesiąc starcza i nie w moim stylu jest
              > chodzenie na kacu dzień w dzień.

              j.w.

              >Głupoty pieprzysz i tyle!

              nie, piszę to, co widzę

              Jestem na elitarnych
              > studiach i chcę być w życiu kimś!

              no nie wątpię, ale długa droga, najpierw naucz się czytać

              Jak ktoś poważnie traktuje studia, to co jest
              > niby staroświecki tak... a możesz sobie tak uważać proszę bardzo, masz takie
              > prawo...

              nie, nie uważam tak. skąd ten wniosek?

              Skończcie ze sterotypami ,że jak ktoś się uczy to zaraz jest nudnym
              > kujonem

              i znowu... ok, masz z tym najwidoczniej jakiś problem i udowadniasz sobie coś na
              forum. zdarza się

              ja jestem normalną dziewczyną, towarzyską , wesołą niczym się nie
              > różnię od innych studentów, może tylko tym, ze się trochę więcej uczę i mniej
              > imprezuje, bo to mi odpowiada...Ja mam takie poglądy, Ty możesz mieć inne , ja
              > moich nie zmienię!

              co najzabawniejsze, to to, że moje poglądy są podobne do Twoich
              a mój post odnosił się do stylu Twojej wypowiedzi. powyższa natomiast zupełnie
              mnie powaliła - jak z moich 4, słownie: czterech słów nawymyślałaś sobie Bóg wie
              czego.
              • Gość: Kasia Re: Ja tam nie narzekam na moje życie :)) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.08.07, 16:54
                Czasami ludzie nie są lubiani i po prostu chociaż na forach chcą być kimś....
                Tak czy inaczej studia to najfajniejszy okres w życiu i nie ważne jest to czy
                cały tydzień pijesz , uczysz się czy nic nie robisz ciekawego.
                Na pewno znajdziesz dla siebie grono znajomych , które Ci będzie odpowiadało. (
                a jeśli nie... cóż.... może jest z Tobą coś nie tak ? )
                Pozdro dla wszystkich studentów w szczególności dla tych którzy maja przed sobą
                kampanie wrześniowa ;)))))
                • Gość: studentka20 do Kasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 19:07
                  Kasiu z czego wnioskujesz ,że jestem nie lubiana ? hehe Tak się składa, że mam
                  dużo dalszych znajomych i 2 bliższe przyjaciółki, z którymi mam największy
                  kontakt. Może 2 to mało, ale są za to przyjaciółami na dobre i złe. Nie ilość
                  się liczy lecz jakość :).

                  Pozdrawiam Cię seredecznie mimo wszystko :)
              • Gość: przypadkowy gość Re: Ja tam nie narzekam na moje życie :)) IP: *.nottingham.ac.uk 08.08.07, 15:09
                Rzeczywiscie, studentka20, powinna zignorować


                Rzeczywiscie studentka20 nie powinna niczego wnioskować i zignorować
                Twój tekst, który nic nie wnosi do tematu i mija się z kulturą
                dyskusji.






    • Gość: ja Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 12:33
      takie są studia. mi zdarzało się, że miałam na 7:30 ćwiczenia (czyli być musisz)
      i kończyłam o 20:35 seminarium (czyli też być musisz). fakt to był tylko jeden
      dzień w tygodniu, ale jakoś przeżyliśmy ten semestr, był to męczący dzień, ale
      za to poniedziałki były wolne. Czasem trzeba się przemęczyć. nie ma nic za darmo
      • Gość: Yello Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.07, 08:41
        Od razu widac, ze czlowiek z PWr. :D Ja tez mialem podobnie. Od 7:30 (laborka) do 20:35 (tez laborka). W srodku wyklady i jeszcze cwiczenia (z drutow!) i jakies okienko na obiad. Pamietam, ze to byla "zabojcza sroda". Ale za to poniedzialek i pol wtorku byly wolne. ;)

        BTW: Smiac mi sie chce jak slysze teraz narzekania mlodych...
        • Gość: ja Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 12:23
          No wiadomo, że PWr ;-)
          U mnie na 7:30 były ćwiczenia z fizyki ;p
          jakoś 17:05 baaardzo nudny wykład, z baaaardzo nudnym prowadzącym (który ma
          fotograficzną pamięć) i co gorsza zaraz po wykładzie seminarka z tym samym
          osobnikiem... Też po drodze jakieś okienko czy coś...
          U nas to był wspaniały czwartek. Środa do 20:35 i w czwartek na 7:30 ;-)
          Ale też wolne poniedziałki i prawie wolne wtorki (tylko 2 wykłady - analiza i
          fizyka ;p)
          Pozdrawiam z W10
          • Gość: misiek Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 12:59
            ludziki ja przez pierwszy rok też wstawałem na 7 i wracałem o 20...
            ze zdziwieniem patrzyłem skąd strso maja tyle czasu na wsyztsko....
            to mija po 2 latach przychodziłem na egz i pytałem kolegów który to
            nasz wykładowca :D i życie studenckie było cuuuuudne :) ahh...
            selkecja i jeszcze raz selekcja tego co potrzebne i tego co można
            samemu przeskoczyć :)
    • Gość: toja [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 14:16
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: meff Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.chello.pl 06.08.07, 14:38
        a czego oczekujesz? na pierwszym roku zawsze jest dużo wszystkiego na start i
        trzeba nauczyć się wyboru tego na co sie chodzi a tego co się omija, nie jesteś
        przecież dzieckiem które musi być wcześnie w domu, nikt cię do studiów nie
        zmusza masz wolny wybór, ja często kończyłem ćwiczenia 21:30 (od obecności
        zależało to czy zdawało się czy nie) potem już w drodze z wykładów piwko i na
        imprezka i na 8:00 z powrotem na uczelnie na kacu :) na drugim roku było już
        lżej i imprezy znacznie lepsze
    • Gość: Eh Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.is.net.pl 06.08.07, 14:40
      Jeszcze nie zaznałaś tego zycia studenckiego a już jesteś nim rozczarowana ..
    • Gość: Kika Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 14:41
      A co ty myślałaś że to będzie od 8:00 do 15:00 dwa razy w tygodniu. Poza tym
      jeśli poszłaś na studia żeby balować do lepiej daj sobie spokój, balować można
      bez studiów, o ile się ma bogatych rodziców albo znajdzie się bogatego męża. Ja
      od 3 do 5 roku, uczyłam się, pracowałam i jeszcze miałam czas na imprezy.
      Kwestia dobrej organizacji no i inetligencji. Pierwsze dwa lata są ciężkie. Jak
      chcesz balować to sobie daj spokój ze studiami.
      Pozdrawiam.
    • Gość: A.L. Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.wi.res.rr.com 06.08.07, 14:51
      A ja myslalem ze na studia idzie sie studiowac... Ale jezeli imprezy sa rzecza
      Numer Jeden, to daj se spokoj ze studiami. Sudia do imprez zupelnie sa
      niepotrzebne, i rzeczywiscie zupelnie niepotrzebnie zabieraja czas.
      • Gość: spiros studia do imprez sa nie potrzebne ?? IP: 213.199.212.* 06.08.07, 16:04
        a wlasnie ze bardzo sie do nich przydają !
      • Gość: kasza Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 10:51
        ale masz problemy, ja mialam studia 3,5 letnie dzienne codziennie
        zajecia do 20, 18 i to obowiazkowe, pozatym dwa dni w tygodniu
        praktyki 6 godzinne po ktorych zdychasz i weekendy na projekty
        zalegle i co imprezki byly nawet po 22 :)
    • Gość: trzezwa_puenta Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 14:56
      więc się przenieś na zaoczne.
      Od zawsze na studiach dziennych jest znacznie więcej zajęć niż nauka w innych
      trybach.

      graciarnia.blox.pl/html
    • aagnes Re: rozczarowanie życiem studenckim 06.08.07, 15:06
      Pierwszy rok to zazwyczaj hard kore, czlowiek jest przejety, rozpoznaje teren,
      ludzi i materie, pozniej bedziesz wiedziala na co musisz isc, na co mozesz a na
      co nie musisz, a na co pojdzie kolezanka, poznasz ludzi i sie zacznie...
    • Gość: wielki koń [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 15:37
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: sawka Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 16:05
      ja tam nie narzekam jestem na drugim roku
      hehe niby wakacje a ja i tak walcze z miesiacem wrzesniem nie pekaj mloda i tak pewnie nie zdasz pierwszego semestru :D

      polecam : christ21.blox.pl/html
    • Gość: veevaa Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.ksknet.pl 06.08.07, 16:26
      Chyba żartujesz, takie coś nie jest możliwe, chyba, że masz masę okienek. nie
      wierzę, że macie 60 godzin zegarowych, czyli 80 lekcyjnych... Poza tym pierwszy
      rok ma zawsze najbardziej pokopany i głupi plan, pełen okienek. A wykłady często
      są obowiązkowe, ale nie wszystkie, więc jak logicznie popatrzysz po pierwszych
      dwóch tygodniach nauki, to część ci po prostu wypadnie, na część mozesz chodzić
      na zmianę z koleżanką...
      • Gość: absolwent Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.phlapa.east.verizon.net 06.08.07, 16:34
        Zbyt malo sie zmienilo od czasow PRL na uczelniach, zwlaszcza dla
        syudentow.Prawie zadnego wplywu na przebieg studiow oraz plan zajec ktory jest
        ukladany dla pracownikow pracujacych w kilku miejscach czyni te niedogodnosci
        dla studentow.
        • Gość: do autorki Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 17:06
          Ja przez 3 lata (w szkole średniej) miałam zajęcia od 8 do 15, a od 16 do 19
          chodziłam do szkoły językowej... ponadto dojeżdżałam do szkoły 20 km i
          wychodziłam z domu po 6... jakoś sie przyzwyczaiłam i nie narzekałam... wbrew
          pozorom to nie jest takie straszne jak się może wydawać, zostaje jeszcze czas na
          naukę, a na życie prywatne są weekendy...
    • Gość: Pius_XI_Pacelli [...] IP: *.cm.umk.pl 06.08.07, 17:11
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • estimat Re: rozczarowanie życiem studenckim 06.08.07, 17:45
      wszystko zależy od odpowiedniej organizacji czasu. Ja studiuję równolegle 2
      kierunki i znajduję czas, żeby poimprezować :)) ale jeśli poszłaś na studia
      tylko ze względu na imprezy to daruj sobie od razu. Szkoda twojego czasu. Może
      powinnaś sobie priorytety poukładać odpowiednio
    • Gość: myszek Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.gprspla.plusgsm.pl 06.08.07, 18:03
      E nie przejmuj się moze nie bedzie tak źle, tlyko na poczatku was tak dręczą... Chociaż, ja na pierwszym semestrze (Politechnika Gdańska) mialem średnio 4-5 godzin dziennie i piątki wolne - dzięki temu dało się pożyć po studencku (alkohol, seks i muzyka ;). Potem zaczął się horror aż do 4-go roku ;) Teraz na piątym czaaaasu jest aż za dużo.
      • Gość: AWF Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.xdsl.murphx.net 06.08.07, 18:24
        jezeli jestes Z Polibudy to w muzyke i alkohol uwierze,ale sex to
        chyba tylko z Renata Raczkowska
        • Gość: Gosc Mariuszek Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.pools.arcor-ip.net 06.08.07, 18:52
          niestety masz racje. Na polibudzie sobie nie por...asz. Co innego uniwerek, moj
          kumpel studiuje germanistyke, jest ich dwoch facetow w jednej grupie, reszta to
          baby, facet mowi ze szasem siku nie moze zrobic, bo dziewczyny maja parcie...
          Zwlaszcza wiosna.
          • Gość: nestea1 Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 06:42
            <lol2>
        • Gość: Marcin Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 11:16
          Tia... Lekka przesada, studiowalem na PŁ, fakt - na Wydziale
          Organizacji i Zarzadzania, i na brak kobiet narzekac nie moglem ;).
          Wez pod uwage, ze procz typowo meskich kierunkow sa tam rowniez
          typowo kobiece - chemia spozywcza, ochrona srodowiska,
          wlokiennictwo... Do dzis mile wspominam zajecia na chemii
          spozywczej... W wydzialowym scieku 90% pan ;)
        • Gość: myszek Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.gprspla.plusgsm.pl 07.08.07, 15:58
          Wierz albo nie wierz, ale są wydziały prawie w 100% kobiecie via Chemia, Ekonomia. Zresztą dziewczyny na uniwerku są raczej bardzo chętne i raczej luubieją chłopaków z polibudym zwłaszcza jeśli napomknie się coś o przyszłym wspólnym życiu... Fakt faktem, że na polibudzie jest pełno introwertyków, dziwaków, kujonów nigdy nie odklejających się od komputera - ale to nie jest norma :>
          • Gość: Dugo Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 00:34
            Dziwne, na chemii inf. na UMCS jest więcej jak połowa facetów. To nie jest
            reguła. Na ekonomii też często jest pół na pół. Jak coś to bardziej filologie,
            farmacja, lekarski, pedagogika ...
    • Gość: naprawdetrzezwy I musisz się uczyć? Biedactwo. IP: *.chello.pl 06.08.07, 18:10
      Tyłek swędzi?
      ;>>>
    • Gość: Blada Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: 195.47.201.* 06.08.07, 19:13
      Chyba Ci się coś pomyliło na APS'ie (Wawa) nie jest ciężko, a czasu
      starczy Ci na wszystko. Trzeba się zorganizować.
      • Gość: gosc Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.chello.pl 06.08.07, 19:31
        Co to jest APS? Skad w sierpniu ta studentka zna rozkład dziennych
        studiów?
        • Gość: Blada Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: 195.47.201.* 06.08.07, 20:15
          Jeśli się nie mylę- Akademia Pedagogiki Spesjalnej im. Marii
          Grzegorzewskiej. Tam naprawdę są luzy.
        • Gość: Aga Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.chello.pl 06.08.07, 21:56
          Ja swój rozkład zajęć znam od czerwca, więc to nic dziwnego.
    • Gość: dann_b Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: 83.16.151.* 06.08.07, 21:19
      bo prawdziwe zycie studenckie zaczyna sie po 22...
    • Gość: kokolok Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.07, 21:48
      Jeśli tak ci źle, to zrezygnuj- co za problem? Gadanie głupot.
    • Gość: Olo pod koniec wakacji jest najlepsza impreza studenck IP: *.KREDKA.ds.uni.wroc.pl 06.08.07, 22:43
      nie masz czasu w ciągu roku ?? znajomych brakuje - zawsze pod koniec wakacji
      jest www.100denciak.pl - raz pojedziesz jeździsz co roku :) to wciąga :)
      • rudy137 Re: pod koniec wakacji jest najlepsza impreza stu 07.08.07, 00:12
        a jeśli są to studia państwowe to ja, płacąc podatki, za nie płace.
        moim zdaniem WSZYSTKIE wyższe uczelnie powinny być płatne, Ja za studia płace. Pracuje, biore kredyt studencki i jakoś daje rade.
        Więc takie gadanie jest zupełnie nie na miejscu.
        Zastanów się nad tym co piszesz.
        • robert.zimnicki Re: pod koniec wakacji jest najlepsza impreza stu 07.08.07, 12:00
          ooooh jeju, ale siem narobilo

          bo TY placisz, TY wymagasz...

          nie zaduzo tego egocentryzmu w Tobie??? a gdzie skromnosc?

          a co BYS powiedziala, gdybys nie musiala placic za studia??? he?


          rudy137 napisał:

          > a jeśli są to studia państwowe to ja, płacąc podatki, za nie płace.
          > moim zdaniem WSZYSTKIE wyższe uczelnie powinny być płatne, Ja za studia płace.
          > Pracuje, biore kredyt studencki i jakoś daje rade.
          > Więc takie gadanie jest zupełnie nie na miejscu.
          > Zastanów się nad tym co piszesz.
    • Gość: Hagi a co ty myslałaś? IP: *.icpnet.pl 07.08.07, 06:18
      że będziesz się szmacić, skacząc z łóżka do łóżka każdego dnia a raz
      na pół roku strzelisz działkę i pójdziesz zdawać sesję? Żałosne ...
      • Gość: Paula Re: a co ty myslałaś? IP: *.KREDKA.ds.uni.wroc.pl 07.08.07, 11:27
        z tekstu widac ze ciezkie masz zycie - albo pracujesz za 3,5pln/h i czasami na
        Volta uzbierasz
        Żałuj ze na studiach nie byłes - miłe wspomnienia


        www.100denciak.pl
    • Gość: cz_wojtek Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.07, 07:32
      z chęcią zapewnię ci parę rozrywek, dziewczyno...
      • Gość: chopinnn Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.debica140.tnp.pl 07.08.07, 08:52
        ale brak organizacji czasu :)
    • Gość: joanna Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 09:47
      ja jestem już na V roku ASP i powiem,że u mnie jeszcze przez pierwsze dwa lata
      w czasie tych zajęć i pomiędzy nimi były od czasu do czasu jakieś imprezy i
      życie studenckie, ale prawdziwy kryzys zaczyna się po trzecim roku, wtedy można
      najwyżej przyłączyć się do młodszych studentów, bo wśród tych z równoległego
      rocznika zostają tylko jednostki, które jeszcze mają ochotę na wspólną zabawę. Z
      mojego doświadczenia te studia to głównie praca i raczej nie wielka grupa znajomych.
    • Gość: spy Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.sm-rozstaje.pl 07.08.07, 10:04
      ja studiowałam prawo dzienne - niby czasochłonne i trudne. wprawdzie
      plan był kretyńsko skonstruowany, pełno okienek, zajęcia w różnych
      miejscach, bieganina, ale ZAWSZE był czas na relaks. na pierwszym
      roku chodziłam na zajęcia zgodnie z planem, ale potem kombinowałam z
      ćwiczeniami, przepisywałam się do innych grup, żeby nie mieć okienek
      itp. itd. polka moim zdaniem zaczyna się po studiach, kiedy się
      pracuje i robi aplikację - przy tym studia to plaża. ale im więcej
      ma się na głowie, tym lepiej się człowiek organizuje. organizacja
      czasu to podstawa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka