henryk.osmy 16.05.11, 17:04 Mam pytanie? Jadacie w stołówkach studenckich? Bo mnie wygląd takich „lokali” mimo wszystko trochę odstrasza i wolę się żywić gotowymi daniami, mrożonkami albo w słoikach. A Wy co sądzicie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cashek01 Re: Stołówka studencka czy gotowce? 16.05.11, 17:32 Stołówki nie wyglądają apetycznie. Tez wolę dania gotowe. A masz jakies ulubione? Ja jadam Knorra i Profi. A Ty? Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Stołówka studencka czy gotowce? 16.05.11, 19:56 Ja korzystam z całego dobrodziejstwa różnorodności dań gotowych :D. Raz zupa Profi, innym razem gołąbki Łowicz, pierogami też nie wzgardzę :). Odpowiedz Link
agre.scik Re: Stołówka studencka czy gotowce? 24.05.11, 15:02 Ja też wolę dania gotowe, niż stołówki. Przynajmniej mogę przeczytać na etykiecie, co się w nich znajduje, a na stołówce, to tego chyba nikt nie wie ;). Odpowiedz Link
cashek01 Re: Stołówka studencka czy gotowce? 29.05.11, 21:58 Moze kucharki/rze wiedzą? Odpowiedz Link
iom Re: Stołówka studencka czy gotowce? 16.05.11, 22:45 Wczoraj byłam na uczelni, a musicie wiedzieć, że są na niej (oprócz automatów) dwa punkty żywnościowe - na 5. piętrze, gdzie Panie robią fantastyczne kanapki i w piwnicach, gdzie jest stołówka, ale to chyba mało istotne;) W każdym razie, wczoraj postanowiłam kupić sobie na stołówce obiad i jakież było moje zdziwienie (a niesmak jeszcze większy) gdy okazało się, że ziemniaki były skwaśniałe! Dlatego wybieram albo bary mleczne, czasem jakiś knajpki, albo gotowce. Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Stołówka studencka czy gotowce? 17.05.11, 00:05 Oj, mi by chyba puściły nerwy i odzyskałbym pieniądze za taki "obiad". Na razie sami zwolennicy gotowców? A może ktoś się żywi dłuższy czas na stołówce i ciągle żyje? :D Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Stołówka studencka czy gotowce? 17.05.11, 13:20 No to znaleźliśmy plus stołówki: jak dostaniesz coś naprawdę tragicznego, zwracają pieniądze :D. Odpowiedz Link
cashek01 Re: Stołówka studencka czy gotowce? 17.05.11, 22:01 Chyba, że trafimy na bufetowa-osiłka, która będzie nam wpierać, że danie jest przepyszne i nasza reklamacja to "fanaberyje"... Odpowiedz Link
iom Re: Stołówka studencka czy gotowce? 18.05.11, 13:15 Może i tak się zdarzyć. Pani, u której składałam reklamację spróbowała, a później zaniosła do managera, żeby on też spróbował. I tak wspólnymi siłami doszli do wniosku, że prawdę gadam;) Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Stołówka studencka czy gotowce? 18.05.11, 14:41 Oni chyba tak na siebie nie mówią - w sensie "manager" :D? Odpowiedz Link
cashek01 Re: Stołówka studencka czy gotowce? 19.05.11, 21:29 A czemu nie?porządek i hierarchia muszą być ;b Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Stołówka studencka czy gotowce? 20.05.11, 13:04 Dobrze, że nie poszłać do CEO UJ-otu :D. Odpowiedz Link
cashek01 Re: Stołówka studencka czy gotowce? 22.05.11, 13:16 Wyjaśnij ;). Rozwiń, bom ciekawa ;) Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Stołówka studencka czy gotowce? 23.05.11, 13:19 CEO - Chief Executive Officer, czyli dyrektor zarządzający. Taki manager nad managerami. Skoro średnia kadra zarządzająca ma anglojęzyczne tytuły, to tym bardziej wyższa powinna mieć :D. Odpowiedz Link
agre.scik Re: Stołówka studencka czy gotowce? 24.05.11, 15:00 Jeżeli masz na myśli rektora, to myślę, że on by za nic nie oddał swojego tytułu. Nawet na torturach ;). Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Stołówka studencka czy gotowce? 25.05.11, 12:00 Na torturach może nie, ale przypuszczam że nawet on nie sprzeciwia się paniom ze stołówki i nie protestowałby, gdyby nazwały go CEO UJ :D. Zresztą to nie brzmi tak źle. Odpowiedz Link
cashek01 Re: Stołówka studencka czy gotowce? 25.05.11, 13:48 T brzmi tragicznie. W PRL'u tak sie tytulowalo ludzi na ulicy: docent, magister, doktor habilitowany. Okropne byly "utytulowane" tabliczki na drzwiach. Czyli historia zatacza kolo? Taki CEO stolowki zarabia pewnie ponizej sredniej krajowej, ale tytul ma... Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Stołówka studencka czy gotowce? 26.05.11, 14:51 Nie, nie. CEO to dziekan, szef wszystkich szefów (i on zarabia dużo więcej niż średnia krajowa). W stołówce jest manager. Odpowiedz Link
cashek01 Re: Stołówka studencka czy gotowce? 26.05.11, 22:02 ok, dzieki za sprostowanie. Zakalapuckalam sie ;) Odpowiedz Link
henryk.osmy Wracając do tematu 18.05.11, 14:43 Ponieważ nie ma tu zwolenników stołówek, to może napiszcie, jakie dania gotowe najbardziej lubicie, a których nawet najgorszemu wrogowi byście nie polecili. Odpowiedz Link
iom Re: Wracając do tematu 19.05.11, 09:04 Stołówek nie, ale zawsze zostają bary mleczne - Pod Temidą lub Pod Filarkami, ewentualnie Polakowski lub Glonojad. Chociaż, bez względu na to, jak atrakcyjne cenowo są te miejsca, to gotowce są tańsze. Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Wracając do tematu 19.05.11, 16:53 No bary mleczne są droższe, bo gotowce wymagają wysiłku! Trzeba to wyjąć ze słoika, zagrzać, nie spalić (!). Ale przynajmniej można zjeść przed telewizorem, co oszczędza czas :D. Odpowiedz Link
cashek01 Re: Wracając do tematu 19.05.11, 21:33 Najtrudniej jest nie przypalić ;). Co jadam już napisałam, nie polecam najtańszych zupek chińskich :(. Choruję po nich strrrasznie! Odpowiedz Link
iom Re: Wracając do tematu 20.05.11, 09:33 Jak tak dalej pójdzie, to powiesz, że wysiłkiem jest samo jedzenie więc może z tego też trzeba zrezygnować? Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Wracając do tematu 20.05.11, 13:08 Oj pożartować nie można? No dobra, wiem, że przygotowanie gotowego dania to rzeczywiście minimalny wysiłek - przelać zupę do garnka albo przełożyć gołąbki i gotowe :). Odpowiedz Link
agre.scik Re: Wracając do tematu 24.05.11, 15:02 W ogóle zupki chińskie są okropne, nieważne czy najtańsze czy najdroższe. Lepiej kupić jakieś gotowe zupy do zagrzania, a nie instant. Ale na pewno nie da się przypalić zupek chińskich, co dla niektórych jest pewnie ważne :D. Odpowiedz Link
iom Re: Wracając do tematu 24.05.11, 17:49 jesteś człowiekiem małej wiary, jak się dobrze postarać to i zupki chińskiej można swądek spalenizny wydobyć;) Odpowiedz Link
cashek01 Re: Wracając do tematu 25.05.11, 13:50 Mnie sie zdarzylo, nie pytajcie jak ;) Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Wracając do tematu 29.05.11, 23:07 Zgaduję: zrobiłaś zupkę chińską, wystygła i chciałaś ją podgrzać. Jestem blisko?:-> Mikrofala czy garnek? Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Wracając do tematu 25.05.11, 12:04 Nie sądzę, żeby nieprzypalenie zupy niechińskiej przekraczało czyjekolwiek możliwości ;). Mieszanie co kilka minut to nie obsługa wózka widłowego. I tak się zastanawiam: skoro na wszystkim piszą, że zawiera śladowe ilości orzechów, to czemu by nie pisać na zupkach chińskich zawiera więcej niż śladowe ilości <wstaw odpowiednie chemikalia) Odpowiedz Link
cashek01 Re: Wracając do tematu 25.05.11, 13:53 Eeee, przeciez pisza o witaminach "E..." Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Wracając do tematu 26.05.11, 14:51 Świetne:D! Ale to chyba witaminy B mają numerki a nie E? :D Idąc tym torem myślenia, skoro w zupce chińskiej jest papryka w proszku, to można tę zupkę policzyć jako jedną z pięciu zalecanych porcji warzyw :D. Odpowiedz Link
cashek01 Re: Wracając do tematu 29.05.11, 22:02 Ano, pewnie :). Można. Wszystko mozna, aż się w końcu organizm zbuntuje. Ale póki to nie nastąpi- można szaleć ;) Odpowiedz Link
iom Re: Wracając do tematu 26.05.11, 11:06 Z dań gotowych zdecydowanie poleciłabym (kolejność przypadkowa): - zupki (mają kilka rodzajów) i dania na tackach (np. gulasz wołowy) Profi - właściwie wszystkie rodzaje warzyw na patelnię Hortexu - pierogi (ruskie i ze szpinakiem) Jawo Wszystkie wymienione są wypróbowane i mam pewność, że nie ma w nich żadnych syfów. Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Wracając do tematu 26.05.11, 14:53 Tak, sprawdzenie dań to jest to. Z własnego doświadczenia wiem, że jak się kupuje przypadkowe mrożonki, to na bóg wie co można trafić. Odpowiedz Link
cashek01 Re: Wracając do tematu 26.05.11, 22:09 Tez jadam Profi :). Sprawdzone, nie tylko na mnie. I dosyc, ze jadalne, to jeszcze smaczne. Mrozonki Hortexu (glownie bob, ktorym sie zarzeram) i pierozki sporzadzone przez moja mamcie i zamrozone ;) Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Wracając do tematu 27.05.11, 11:59 Nie korzystasz w pełni z bogactwa, jakie oferuje rynek mrożonek ;). A powiedz mi jeszcze, gdzie można kupić te polecane przez Ciebie pierogi Twojej mamy? Może jakoś przez internet? :D Odpowiedz Link
iom Re: Wracając do tematu 28.05.11, 16:28 Ja również jestem zainteresowana gdzie można kupić "pierożki made by mamcia";) A w kwestii bobu: ostatnio odkryłam bób carrefourowski - tańszy i lepszy od tego z hortexu:) Odpowiedz Link
cashek01 Re: Wracając do tematu 29.05.11, 00:38 Jak będę w finansowej d...esperacji, przemysle mozliwosc wprzedawania zapasow z zamrazalnika. Dam wowczas znac przez internet. Badzcie zatem czujni :D Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Wracając do tematu 29.05.11, 23:09 A nie masz funkcji alertu na sms albo mail? Bo się boję, że przegapię :D. Odpowiedz Link
iom Re: Wracając do tematu 30.05.11, 07:02 Czy można Ci jakoś pomóc w tym upadku finansowym?;) Odpowiedz Link
henryk.osmy Re: Wracając do tematu 30.05.11, 16:03 To jest pomysł. Trzeba wykupić długi (jak je ma ;) ) i żądać ich spłaty w jedzeniu. Odpowiedz Link