bartos29
17.05.09, 12:27
Do kin wchodzi właśnie z pewnością interesujący film o losie kobiet
niemieckich po upadku Niemiec. Kolejny film, w ktorym Niemcy są
pokazani jako ofiary wielkiej wojny. Oczywiście mają po temu rację i
trzeba przyznać, że ten ruch intelektualny zmniejszania, czy nawet
zdejmowania z siebie winy za przebieg i skutki II WŚ odbywa się na
pewnym poziomie autorefleksji. Potrafią zawsze pokazać "drugą stronę
medalu" czyli niezawinione cierpienia innych narodów spowodowanie
przez Niemców (lub wolą nazywać ich "nazistami" co jakoś ogranicza
ogólnonarodowe poczucie winy). To tendencja godna uwagi, świadczy o
tym jak bardzo "co było a nie jest pisze się w rejestr" (poniżej
jest cały wątek).

Bart.