vanilla.dream Mogę Ci to smutne życie umilić 07.08.07, 12:51 Wpadnij po szkole, szybki numerek i od razu zrobi Ci się lepiej. Mogę zawsze przyprowadzić kumpla i weźmiemy Cię na dwa baty. I imprezka będzie i wspomnienia ;) Gość portalu: Sylwia napisał(a): > dostałam sie na dzienne studia-APS i cóż za rozczarownaie-zajęcia sa od 8 do > 20 i zero czasu na życie studenckie, imprezy... wy tez tak macie? poza tym > nie po to zdawałam na dzienne studia, żeby siedzieć tam od rana do nocy.. > skandal!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.inetaccess.pl 07.08.07, 13:04 to wcale nie jest tak,ze 5 dni w tygodni siedzi sie od 8 do 20,poza tym mozna tak ulozyc zajecia,ze wiekszosc wieczorow masz wolne.dopoki nie przyjedziesz i w praktyce nie zobaczysz nie masz sie czym denerwowac..na miejscu wszystko wyglada calkiem inaczej!a poza tym rozczarujesz sie dopiero jak bedziesz konczyc studia i tzreba bedzie niestety siedziec w pracy,wtedy dopeiro nie ma na nic czasu!a poki co ciesz sie i doceniaj to,ze masz tak duzo swobody!po 4 latach studiow wiem co mowie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.pronet.lublin.pl 07.08.07, 13:34 Pierwszy rok trzeba po prostu przetrwać.Dalej istotna jest umiejętność wyselekcjonowania zajęć,na które chcesz/musisz chodzić oraz umiejętność dobrej organizacji.A tak w ogóle-studia to była dla mnie niekończąca się impreza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.08.07, 13:39 Sie ma ! Ja niestety już właśnie skończyłam moją kochaną uczelnie ( hlip hlip ) Prawdą jest to że zajęcia mogą być do późna ( ale jak już ktoś słusznie zauważył na nie wszystkich trzeba być ! ) prawdą jest też że przed sesją nie ma normalnego życia . Poza tym studia to niekończąca sie impreza !!! :))) Jak przeżyjesz pierwszy rok to będzie ok !!! 3 maj sie i powodzenia ! P.S od 20 do 8 rano masz 12 godzin na IMPREZE !!!!!!!! :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sama_prawda a potem mamy niezliczone rzesze głąbów...ŻaŁoSnE!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:56 ...a potem mamy tępaków po studiach, nie znających się na swoim zawodzie, bo nie uczyli się w ogóle, a na egzaminach i kolokwiach bezmyślnie ściągali, skutkiem czego nic ze studiów nie wynieśli. Jako głąby na nie przyszli i w takim samym stanie je skończyli. Nie przybyło im wiedzy...Żałosne...Jest się czym chwalić lenistwem i nieustannym bumelowaniem. Gratulacje naprawdę macie wysoki poziom!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturek Tylko sex i sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 13:36 Zgadzam się w 100%, że życie studenckie jest nudne. Wszyscy tylko chcą (i rabią)albo sex albo wuda. Poprostu totalna nuda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Tylko sex i sex IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.08.07, 13:41 eee ja to wudy nie piłam... chyba jakaś opóźniona jestem.... Ale za to wódkę litrami.... ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STUDENTKA84 Będziecie mieli imprezkę lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:37 we wrześniu tak tzw. kampanię wrześniową hehe. Mam nadzieję, ze wiecie o co biega głąby. Kto się nie uczy tak ma, dobrze wam tak hehe. Ja studia traktuję poważnie i teraz mogę opoczywać w wakacje do góry brzuchem, w przeciwieństwie do bumelantów, co siedzą teraz z nosem w książce hehe. Nie nadajesz się na studia, to po co się tam pchasz, to nie jest przymusowe!!! Dziecinna jesteś i to bardzo. Studia to nie jest bajka, są dla ludzi odpowiedzialnych i poważnie myślących o życiu, chcących coś osiągnąć. Wkurzają mnie takie typy jak Ty, tylko narzekać umieją, a we łbie pusto. Tylko się k...ć i chlać, a potem mamy takie poje...b społeczeństwo. Studia nie dla idiotów i pustych panienek!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arturek A mnie się sesje zazębiają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:53 A mnie się sesje zazębiają, no i co? Poprostu nie wypadam z rytmu nauki. Przynajmniej mie nie powiedzą, że kto nie pije ten donosi! Nie czepiajcie się literówek! Żeby studiować to trzeba mieć zdrowie i wątrobę ale to w sumie nuuuudaaaaa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Będziecie mieli imprezkę lenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 16:19 no popatrz, ale jesteś niedoinformowana. Np. u mnie na uczelni nie ma kampanii wrześniowej ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: 83.1.63.* 07.08.07, 15:05 o maatko, co za bzdury! dziewczyno, skoro zdawalas na studia po to zeby imprezowac, to rzuc je zwyczajnie, ja studiuje na apsie i nie narzekam, dojezdzam codziennie na uczelnie 60km, potem powrot, i zawsze znajduje czas dla znajomych, trzeba umiec zorganizowac sobie czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.08.07, 15:18 Bumelanci??? hehehe nie źle .... Tępi ludzie po studiach... jeszcze lepiej... każdy z nas żyje tak jak chce. A średnia na studiach NAPEWNO nie oddaje ilości zdobytej wiedzy ! Można mieć same piątki i być kretynem i nie umieć znaleźć sie w pracy. Można mieć średnią 3.0 i być wybitnym specjalistą w przyszłości. Na nic nie ma reguły !!!! P.S studia a praca.... dwie zupełnie różne sprawy i baaardzo dalekie od siebie ! * nie dotyczy medycyny i pokrewnych... ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALA Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 19:02 Droga Kasiu, ależ by jednak wpadało ,aby człowiek miał po studiach wiedzę z dziedziny, którą ukończył, a jeśli jej nie ma, bo np. bumelował, no to trochę wstyd jednak, a i specjalista w tej kwestii, którą studiował zapewne marny...(Bez obrazy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tooz Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: 217.153.224.* 08.08.07, 16:33 Reguly nie ma ale jakbys tak zebral dane to podejrzewam ze wcale nie jest to tak rownomiernie rozlozone i ci co sie uczyli wiecej niz chlali jednak lepiej na tym wyjda statystycznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleh Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.toya.net.pl 07.08.07, 16:24 a jesli ktos nie pije i nie przepada za imprezami 5x w tygodniu to nie przetrwa? ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocurka 'everybody goes to hell anyway''[t.waits] IP: *.97-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.08.07, 18:06 prosze, prosze- jacy wszyscy tutaj sa dorosli, powazni i odpowiedzialni! kazdy do rany przyloz! ale troche was chyba boli, bo chociaz nie bumelanci, to jednak bufonada straszna!!!!! taka prawda...od rana do nocy i tak to wyglada. plus jest taki, ze jesli to nie bedzie kierunek dla ciebie to szybko sie o tym zorientujesz- nie da sie zaangazowac w cos, czego naprawde sie nie chce robic. praca i dyscyplina ucza wolnosci; rygor tej tyranii godzin uczy patrzec na swoja prace w glebszy sposob; poznajesz siebie- jak sleczysz na dupie, a nie jak imprezujesz i gadasz o dupie maryni; kazda praca, ktora przestaje byc obowiazkiem, staje sie przyjemnoscia pozdrawiam i duzo dobrego! a imprezy moja droga beda, jak przestaniecie sie ich 'bac' w toku tych 'bardzo waznych zajec' na uczelni ;)chyba ze wyscig szczurow rozpoczal sie na dobre ;))) wtedy juz tylko zal dupe sciska; amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martucha83 Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.lomza.mm.pl 07.08.07, 22:50 hahaha o loooosie, jakie obawy... boisz się, że nie zdąrzysz się umalować na imprezę czy, że nie wstaniesz na drugi dzień? selekcja !! dowiedz się od starszych na co musisz chodzić a na co nie... z czasem się tego nauczysz... poza tym... uwierz mi, że można łączyć siedzenie na uczelni cały dzień i pójście na imprezę niemalże prosto ze szkoły... miłego studiowania zatem :D Odpowiedz Link Zgłoś
futomaki.pl Re: rozczarowanie życiem studenckim 07.08.07, 23:55 Co to się porobiło... uczyć się na studiach trzeba. O tempora! O mores! Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: rozczarowanie życiem studenckim 08.08.07, 10:36 Nie jest tak źle. Są faktycznie miesiące tragiczne, gdzie tylko z uczelni do biblioteki i do domu do książek, ale nie jest tak, że nie mam w ogóle czasu na kino czy wyjście do baru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loppe Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.aster.pl 08.08.07, 11:09 pierwszy rok jest najcięższy, potem będzie inaczej, zwł. od 3 roku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Medyk Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.08.07, 12:34 Ale się uśmiałem czytając ten głupi wątek. Studia są po to, żeby zdobywać wiedze, a w wolnych chwilach trochę poszaleć.Na moich studiach taka odskocznia od książek jest wskazana, inaczej człowiek by zwariował :p Jak mawiał jeden z moich profesorów "Jest czas na naukę i czas na zabawę", ważne jest to, żeby umieć zachować odpowiednie proporcje. A poza tym każde studia są inne.Kiedy szedłem na medycynę, wiedziałem, że to nie będzie sielanka, tylko ciężka praca, a jeżeli ktoś idzie na studia tylko po to, żeby imprezować, to po co w ogóle się męczyć... Ps.I dlatego właśnie uwielbiam dziewczyny z mojego kierunku, bo żadna z nich w życiu nie założyłaby tak durnego wątku :p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 19:55 www.3dwhite.pl/?click=f6a5596f07e7fb4c0c80c9a213317e0a Odpowiedz Link Zgłoś
watanabe.miharu Re: rozczarowanie życiem studenckim 08.08.07, 20:41 Ja studiowałam na zaocznych - całe weekendy zmarnowane wg twej miary patrząc;) - zajęcia od 8 do 21. Ale nie rozumiem tego żalu za imprezami. Przecież na studia idzie się, by studiować. Jak chcesz mieć mnóstwo czasu na chodzenie po klubach, to przecież nie studiuj - nikt cię nie zmusza. Studia to i tak strata czasu;) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_opticum Re: rozczarowanie życiem studenckim 09.08.07, 08:57 Wystarczy nie przejmować się takimi pierdołami jak sen i czas na imprezy jest:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka . . . Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.eranet.pl 09.08.07, 14:03 Każdy robi to, co lubi. Ja wczoraj właśnie z koleżanką wynajęłam mieszkanie u takiej miłej starszej pani, okolica cicha, spokojna, doskonałe warunki do nauki. O coś takiego nam chodziło, gdyż mamy obydwie takie samo (przy tym inne od autorki tego wątku...) spojrzenie na studia. Mi osobiście jakoś nie są do szczęścia potrzebne imprezy alkoholowe, k...wienie się itp. Na moim kierunku powinnam spędzać czas na uczelni od 9:00 do 15:00, i mam szczery zamiar chodzić na wszystkie wykłady i ćwiczenia, bez kombinowania, jak by tu się nie przemęczyć. Prawda jest taka, że chodząc osobiście na wszystkie zajęcia, robiąc własnoręczne notatki, człowiek przed sesją musi jedynie sobie to wszystko powtórzyć, i nie jest konieczne przesiadywanie całymi nocami nad książką na "wspomaganiu"... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_opticum Re: rozczarowanie życiem studenckim 09.08.07, 14:12 O co chodzi z tym "ku..eniem się"? Krytykujecie amatorki tzw. "sponsoringu" czy macie konserwatywnego zajoba i optujecie za "tylko po ślubie, tylko po ciemku"? Jeśli tak to macie nudne mzimu:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka . . . Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.eranet.pl 09.08.07, 15:32 K...wienie się, czyli: co tydzień z innym, na suto zakrapianej alkoholem imprezie :/ Nie wszystkim coś takiego odpowiada :/ Odpowiedz Link Zgłoś
pan_opticum Re: rozczarowanie życiem studenckim 10.08.07, 09:29 I nie ma przymusu robienia czegoś takiego. W czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: rozczarowanie życiem studenckim 09.08.07, 15:40 To przenieś się na zaoczne. Proste, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka . . . Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.eranet.pl 09.08.07, 18:25 mr_pope napisał: > To przenieś się na zaoczne. Proste, nie? Niby z jakiej racji mam się przenosić na zaoczne? Dzienne mi bardzo odpowiadają, do 15:00-16:00 na uczelni, a potem na stancję i spokój do wieczora, jakaś fajna książka etc. Jedni wolą po zajęciach iść na imprezę, ja wolę usiąść w fotelu z jakąś miłą lekturką etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaaa1234 Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.toya.net.pl 09.08.07, 18:39 do agieszki: jestem tego samego zdania, cieszę się, że wreszcie spotykam na tym forum kogoś myślącego podobnie jak ja. pozdrawiam ciepło :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka . . . Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.eranet.pl 09.08.07, 20:31 kaaa1234, no też się cieszę, że nie jestem odosobniona w swoich poglądach! :) Pozdro :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dugo Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 21:06 > mr_pope napisał: > > > To przenieś się na zaoczne. Proste, nie? > > Niby z jakiej racji mam się przenosić na zaoczne? Dzienne mi bardzo odpowiadają > , > do 15:00-16:00 na uczelni, a potem na stancję i spokój do wieczora, jakaś fajna > książka etc. Jedni wolą po zajęciach iść na imprezę, ja wolę usiąść w fotelu z > jakąś mił Ten post mr pope był chyba do autorki wątku Sylwii... myślta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stormy1 Re: rozczarowanie życiem studenckim 09.08.07, 16:14 no tak, bo nauka to nie zycie studenckie;) naucz sie po prostu lepiej organizowac sobie czas i mniej spac;) Odpowiedz Link Zgłoś
agrefex Re: rozczarowanie życiem studenckim 16.08.07, 21:45 zycie studenckie nie jest zle w koncu powazne dorosle zycie poza tym idziemy na studia po aby sie uczyc a nie wiecznie inprezowac to co zdobedziemy teraz z tego bedziemy zyli w przyszlosci kazdy jest kowalem wlasnego losu. poaz tym jak sie dobrze zorganizujemy to na wszytko jest czas poza tym sa przeciez przerwy miedzy zajeciami nikt przeciez nie ma zajec od 8 do 20 codziennie!!!!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: rozczarowanie życiem studenckim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 14:54 Yyy.. ale codziennie? Bo aż nie wierzę ;> ja mam też już swój plan i najpóźniej kończę o 16.. ale zaczynam o 10.. no i piątki mam wolne. Więc ja nie wiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
arizona_siareczka niewyzyta dzieciarnia 15.09.07, 16:12 zabawy za malo...macie ponad 20 lat, wasi rowiesnicy po zawodowkach zapieprzaja na budowach, a wam smutno i zle bo musicie siedziec z nosem w ksiazkach...duze dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś