Dodaj do ulubionych

akademik czy stancja?

IP: 83.238.199.* 11.08.07, 12:18
od pazdzienika zaczne studiowac na politechnice koszalinskiej i mam dylemat co
do zakwaterowania. nie wiem czy wybrac akademik czy tez mieszkanie. w
akadmeiku interesuje mnie tylko pokoj 1osobowy(360zł z netem) a jaka mam
pewnosc ze mi taki przyznaja?? znalazlam stancje za 300zł bez dodatkowych
oplat typu ogrzewanie, prąd i blizej wydzialu niz akademik. co wy o tym
myslicie??co zrobilibyscie na moim miejscu?
Niby na pierwszym roku lepszy bylby akademik bo lepszy kontakt ze
studentami(jakby kogos o pomoc poprosic:D ) a znowu nie wiem jaki bedzie
wlasciciel mieszkania, i jakich bede miala wspołlokatorow(niby mata z 17nasto
letnia córka)
Obserwuj wątek
    • aaagnieszka20 Re: akademik czy stancja? 11.08.07, 12:55
      Jeżeli o mnie chodzi, zawsze byłam przeciwna akademikom i nigdy nie chciałam się
      znaleźć w takim miejscu. Stancja jest 1000 razy lepsza, niż akademik, jednak
      jeszcze lepsze moim zdaniem jest mieszkanie 2-pokojowe z koleżanka. Ja właśnie
      kilka dni temu wraz z drugą dziewczyną "zaklepałam" sobie takie dwupokojowe
      lokum. Plusy tego są takie, że mieszkanie mamy tylko i wyłącznie do swojej
      dyspozycji, nikt nam się po pokoju nie będzie pałętał, nikt nie zarzyga toalety,
      nikt za ścianą nie będzie imprezował co drugi dzień.

      Ale to wszystko zależy chyba od tego, czy ktoś chce iść na studia,żeby się
      uczyć, czy zamierza imprezować...
      • Gość: nop Re: akademik czy stancja? IP: 83.238.199.* 11.08.07, 12:59
        niestety nie mam zadnej kolezanki z ktora moglabym zamieszkac. do kozalina ide
        sama. i zalezy mi na pokoju gdzie bede moga sie w ciszy i spokoju uczyc bo
        jestem do tego po prostu przyzwyczajona!wiec akademik odpada??
        • Gość: xyz Re: akademik czy stancja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.07, 13:22
          Jak najbardziej, im bardziej "wlasne" lokum, tym lepiej.
        • Gość: ;) Re: akademik czy stancja? IP: *.ols.vectranet.pl 11.08.07, 13:30
          Mieszkalam rok w akademiku i szczerze mowiac nie polecam, na poczatku
          rzeczywiscie bylo fajnie poznawalam duzo ludzi i nie narzekalam na nude. Po
          pewnym czasie zaczely mnie jednak irytowac odwiedziny osob z sasiednich pokojow,
          zadarzaly sie takie osoby ktore jak przyszly o godz 12 w nocy wycodzily o 3 mimo
          ze nie sluchalam juz co mowia i lezalam na lozku bo chcialo mi sie spac nie
          zamierzaly opuszczac pokoju. Na zajecia chodzilam niewyspana i niedouczona,
          efekty tego nie byly najlepesze. Poza tym non stop sie denerwowalam bo w koncu
          zaleglosci narobilam sobie i ciezko bylo je nadrobic. Wcale nie chodzi tu o to
          ze mi sie chcialo imprezowac poprostu warunki do nauki w akademiku sa kiepskie
          niedosc ze mieszkasz na pietrze z 40 ludzmi to jeszcze musisz sie liczyc ze
          wtedy kiedy Ty bedziesz chcial sie uczyc to bedzie akurat impreza. Dodatkowo
          trafilam na niezbyt rewelacyjne wspollokatorki, jedna nie robila praktycznie nic
          co bylo malo motywujace kiedy ja sie uczylam ogldala np.filmy. Jakby tego bylo
          malo przez ostatnie pol roku mieszkal z nia chlopak ktory nie mial za grosz
          zahamowan i paradowal sobie po pokoju prawie nagi ( zeby jeszcze bylo co
          podziwiac ;P) w polowie roku chcialam sie wyprowadzic ale szukanie mieszkania
          badz stancji w roku akademickkim graniczy z cudem nie znalazlam nic wiec
          wiedzialam ze bede musiala sie przemeczyc i dociagnac jakos do konca roku. Tak
          tez sie stalo, zaluje troszke tego mieszkania ze rok temu podjelam taka dezyzje
          ale z drugiej strony poznalam tez pare fajnych osob i doswiadczylam co to jest
          mieszkanie w 3 osoby w malym pokoju, z pewnoscia ten rok czegos mnie nauczyl.
          Minus jest taki ze niestety ma egzaminy w sesji poprawkowej do czego niestety
          akademik napeweno sie przyczynil w duzej mierze, wiec wakacji najradosniejszych
          nie mam. Decyzja czy zamieszkasz w akademiku czy na stancji badz w mieszkaniu
          studenckim zalezy od Ciebie ja jednak uwazam ze wszystko zalezy od ludzi, mam
          koleznke w akademiku ktora ma swietne wspolokatorki i bardzo dobrze sie dogaduja
          i zaplanowaly zamieszkac razem jeszcze w tym roku, a od zanjomych wiem ze czesto
          zdarza sie tak ze na stancjach czy w mieszkaniach studenckich tez nie jest
          rozowo, poprostu roznie bywa :) Polecam mieszkac z osobami z jednego kierunku
          badz z jednej uczelni, tak aby wspolokatorzy mieli tyle samo do nauki wtedy sa
          mniejsze problemy, a na impreze tez mozna pojsc zawsze razem wtedy latwiejsie
          zgadac i cos zorganizowac.
          • Gość: ? Re: akademik czy stancja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 14:55
            jasne wszystko zależy od ludzi,ale też od Ciebie.Jesli chcesz sie uczyc to się
            będziesz uczyć,chociażby od tego jest lektorium,tu warunki na pewno są lepsze
            noż w pokoju.A z tym znalezieniem mieszkania w środku roku,uwazam że wcale nie
            jest tak trudno wystarczy tylko chciec,jakbys poszukała na pewno bys znalazla.Na
            pewno jest łatwiej znaleźć mieszkanie w środku roku,po sesji zimowej niż w
            październiku i pod koniec wrzesnia.Ja uważam że akademik wcale nie jest taki
            zły,ale nie każdy sie nadaje żeby w nim mieszkać
            • Gość: ;) Re: akademik czy stancja? IP: *.ols.vectranet.pl 11.08.07, 21:50
              ja jednak mimo wszystko bede sie upierala ze w roku akademickim nie jest latwo
              znalezc mieszkanie a wrecz uwazam ze graniczy to z cudem szcegolnie w gdansku
              gdzie zapotrzebowanie na mieszkania jest jednak duzo wieksze niz mozliwosci
              miasta,a co do mieszkania i nauki w akademiku owszem sa pomieszczenia do nauki
              tylko jest w nich malo miejsca ja jestem jednak na takich studiach gdzie trzeba
              sie uczyc dzien w dzien praktycznie i powinno sie byc bardzo systematycznym.
              Rzecz jasna wszystko jest indywidualna sprawa
              • Gość: hm Re: akademik czy stancja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.07, 13:18
                hm pewnie zależy też od kierunku studiów... jeżeli ktoś jest na
                medycynie to może faktycznie akademik to nie najlepsze wyjście, ale
                przecież na innych kierunkach tylu studentów mieszka w akademikach i
                jakoś się uczą ;)
                • Gość: agnieszka . . . Re: akademik czy stancja? IP: *.eranet.pl 12.08.07, 13:57
                  > tylu studentów mieszka w akademikach i jakoś się uczą ;)

                  No, ja nie mam zamiaru "jakoś" się uczyć, a co za tym idzie "jakoś" zaliczać
                  kolejne egzaminy... :/ Choć na pewno są tacy, którym wystarczy "jakoś" zdać i
                  większych ambicji nie mają... :/

                  • Gość: kkk Re: akademik czy stancja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 14:35
                    oj nie przesadzaj,moj facet mieszkal w akademiku i dostal stypendium,a kierunek
                    nie łatwy-prawo
                    • Gość: agnieszka . . . Re: akademik czy stancja? IP: *.eranet.pl 12.08.07, 14:40
                      Dzięki, wolę nie ryzykować, tym bardziej, ze jednak opinie "przeciw" akademikom
                      przeważają nad tymi "za" i to nie tylko na tym forum.
        • Gość: Lila* Re: akademik czy stancja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 13:31
          z tą stancją, którą znalazłaś, to bardzo bym uważała...
          W ogóle nie polecam mieszkania z właścicielami, straszna sprawa. Niby fajna
          cena, żadnych rachunków... A potem zaczyna się... przykręcanie kaloryfera,
          marudzenie, że zużywasz za dużo wody, prądu itd a to, że znajomi przychodzą i
          ośmielają się pić herbatę (przecież za wodę nie płacą ;)) albo, że jak to tak
          można wracać po 22 do domu ;) I to wcale nie jest jeszcze pełen zestaw
          "rozrywek" jaki potrafią zapewnić właściciele. Lepiej już poszukać pokoju w
          mieszkaniu studenckim - może będzie trochę głośniej ale i weselej :D

          Pozdrawiam
          L.
          • Gość: agnieszka . . . Re: akademik czy stancja? IP: *.eranet.pl 11.08.07, 13:48
            nop, wiesz, jak ja zrobiłam? Na stronce mojego uniwerku weszłam na forum
            studenckie, tam dałam ogłoszenie, że szukam dziewczyny do poszukiwań mieszkania,
            gdyż też nikogo nie znałam. Dostałam bardzo dużo odpowiedzi, w końcu trafiłam na
            dziewczynę, z którą kilka dni temu się umówiłam na "zapoznanie" i wspólne
            szukanie, i... Już mamy znalezione dwupokojowe :D Zrób tak samo, to zarazem
            szansa na poznanie kogoś z tej samej uczelni :)
            • didunia01 Re: akademik czy stancja? 11.08.07, 14:00
              Polecam jeszcze szukać na www.gumtree.pl, ja tam znalazłam mieszkanko z ludźmi z
              tej samej uczelni co ja i już nie mogę doczekać się października :)
              • Gość: ola Re: akademik czy stancja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 22:40
                Ja bym w życiu nie zamieszkała w akademiku,tez mam ten problem bo
                ide sama do obcego miasta i jednak wybrałam stancję a to dlatego ze
                po wykładach chce sobie odpoczac w spokoju,polozyc sie na chwilkę a
                nie mieć sajgon non stop :/ Musisz poprostu zdecydowac czy masz
                wieksza ochote na odrobinę prywatnosci czy na jej brak przez 24 godz
                na dobę
                • Gość: nop Re: akademik czy stancja? IP: 83.238.199.* 12.08.07, 12:28
                  dzieki wielkie za rady!! zniechecilam sie do akademika;]
                  • eestii Re: akademik czy stancja? 12.08.07, 23:41
                    widzę, że tu same negatywne opinie o akademikach, niesłusznie moim zdaniem.
                    rozumiem Wasze obawy, sama też za żadne skarby nie chciałam zamieszkać w
                    akademiku, ale tak się złożyło, że nie było innego wyjścia . teraz nie wyobrażam
                    sobie mieszkania gdzie indziej!! trafiłam na wspaniałych ludzi, którzy kiedy
                    można to imprezują, kiedy trzeba to się uczą i potrafią pójść na kompromis. moim
                    zdaniem dużym plusem akademika jest to, że zawsze możesz zmienić pokój, jeśli
                    ludzie okażą się niezbyt fajni, a na stancji jak właściciele okażą się straszni
                    i mroczni to co zrobisz? :> jeśli chodzi o brak prywatności, to nie jest tak
                    źle. u mnie w akademiku mamy łazienki w pokojach, a nie na piętrze, więc mam
                    pewność, że nikt obcy nie zarzyga :D naprawdę polecam akademik, można się
                    nauczyć tolerancji i nie tylko :)
                    • Gość: nop Re: akademik czy stancja? IP: 83.238.199.* 13.08.07, 12:58
                      rozumiem to ze zdania na temat akademikow i mieszkan sa podzielone... bardziej
                      jestem przekonana do mieszkania. umowe mozna podpisac na jeden semestr(jak sie
                      wlasciciele sprawdza - mozna przedłużyć;)) a w akademiku w koszalinie nie ma
                      lazienek w pokoju no i watpie zeby mi przydzielili na pierwszy rok pokoj
                      jednoosobowy!!
    • Gość: jejuś Re: akademik czy stancja? IP: *.cdif.cable.ntl.com 28.08.07, 22:29
      Ja juz przezylam i akademik i mieszkanie.W akademiku bylo spoko na początku.
      Nasz 6-osobowy sklad integrował sie dosc szybko, wychodzilismy na miasto,
      imprezy. Przeszkadzalo mi to ze 3 dziewczyny w pokoju mialy jedna szafe do
      ktorej nie moglysmy upchac naszych ciuchów. Nie moglam gotowac sobie swodnie
      obiadkow.zero przestrzeni. Przeprowadzilam sie do mieszkania.Bylo wielkie a w
      nim 4 osoby. Mialam duzo swobody i prawde mowiac czulam sie jak w domu. Tak wiec
      mysle ze dla mnie lepsze jest mieszkanie. Wszystko zalezy od tego czego
      oczekujecie od waszego lokum. Do akademika mozna zawsze wpasc na impreze, ale w
      mieszkaniu przytulniej i jest czym oddychac :))) pozdrawiam
      • Gość: .... Re: akademik czy stancja? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 31.08.07, 17:59
        .a jak myslicie - czy zamieszkanie na pierwszym roku w kawalerce to dobry pomysl??? nie bede sie czul zbyt samotny???
        • myszasta11 Re: akademik czy stancja? 31.08.07, 18:32
          To zależy od tego, jaką masz osobowość, jakim jesteś człowiekiem. Ja
          zdecydowanie jestem typem mizantropa-samotnika. Akademikom mówię nie,
          najchętniej zamieszkałabym właśnie w kawalerce, jednak to nie jest wydatek na
          moja kieszeń :| Dlatego też wynajęłam mieszkanie dwupokojowe z jedną koleżanką.
          Jeśli tak jak ja stronisz od ludzi, to w kawalerce nie będziesz się czuł zbyt
          samotny :)

          Pozdrawiam.
    • Gość: Tomek Re: akademik czy stancja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 21:08
      ja w życiu nie zamieniłbym akademika na mieszkanie czy stancje.
      Warunki w akademiku super. Co do współlokatora zawsze można się dogadać. Płacisz
      i masz wszystko - nic Cię nie interesuje. Coś sie zepsujesz - zgłaszasz i od
      razu naprawiają. Chcesz sie uczyć - zamykasz się i uczyć. CHcesz bawić - zawsze
      kogoś znajdziesz. Sam studiuje 2 kierunki (na jednym mam naukowe) i w żaden
      sposób nie przeszkadza mi akademik w nauce. Ba wręcz pomaga bo po notatki nie
      muszę biegać. Jak ktoś jest zdolny to wszędzie świetnie będzie sobie dawał rade;)
      • Gość: aku Re: akademik czy stancja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 23:11
        Racja, wszystko zależy od osobowości, sztuki umiejętnego odmawiania,
        nawiązywania kontaktów z innymi itp itd. Mam koleżankę, która na akademik nie
        narzeka - jak chce, to idzie do ryjca, jak nie chce, zawsze ma co robić. Inna
        znowu po miesiącu szukała stancji, bo ją przerażały dantejskie sceny w
        łazienkach ;] Ja tam wiem, że w akademie nie mogłabym normalnie bytować - za
        dużo ludzi, za duże wymieszanie kierunków, za małe pokoje itp itd. Rok
        mieszkałam z bratem i było super, miałam swój pokój, mieszkanie tylko na nas
        dwoje. Od tego roku wynajmuję z kumpelą jeden pokój w mieszkaniu studenckim.
        Obie studiujemy to samo i przez rok dobrze się dogadywałyśmy, więc na pewno
        będzie super. Dlatego od siebie polecam najpierw stancję, a jak poznasz ludzi z
        grupy na pewno znajdzie się jakiś ochotnik na zamieszkanie z Tobą np. od
        następnego roku akademickiego.
        • Gość: pitu-pitu Re: akademik czy stancja? IP: *.lcs.net.pl 02.09.07, 04:28
          aku ten sam kierunek ,na tej samej uczelni ? współczuje
          i nie mówię tego złosliwie
          naprawdę wątpię ,żeby mimo szczerej przyjaźni czy tam koleżeństwa
          nie miałybyście siebie dość ,bo i na wyładach i w domu razem
          • Gość: aku Re: akademik czy stancja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 12:04
            tak i też się nad tym zastanawiałam, ale na korzyść przemawia fakt, że w
            ubiegłym roku przez miesiąc mieszkałyśmy razem i było naprawdę dobrze. Poza tym
            u nas nie ma zbyt wiele ćwiczeń, zaś wykłady i fakultety których jest więcej
            wybiera się indywidualnie, także nie zawsze będziemy wszędzie razem. W
            ostateczności zostają ludzie z pozostałych pokojów w tym mieszkaniu, którzy uczą
            się na innych uczelniach ;)
            • Gość: kas Re: akademik czy stancja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 10:44
              a ja uwazam ze najlepszy jest akademik. terade na 3 roku i przez dwa
              lata mieszkalam w dsie. prawda jest taka ze w tym lektorium ryjcu,
              czy jak u nas, kujowni i tak wszystko slychac co sie dzieje na
              korytarzu-przynajmniej u nas, ale norma u nas jest ze imprezy
              odbywaja sie glownie w weekendy. zdarza sie ze ktos albo jakas
              grupka wroci w nocy na.. i np zaczna spiewac, ale to wszystko da
              sie przezyc. jak ktos sie chce uczyc to sie nauczy niezaleznie od
              tego gdzie bedziemieszkal. to nie zawsze jest tak, ze wciaz ci ktos
              siedzi na glowie, ktos przyjdzie to fajnie, jak ci nie pasuje to
              wypraszasz, jak nie rozumie to kazesz mu wypierda;ac ;-)wielokrotnie
              kiedy zostawalam sama na weekend mialam spokoj bo np wszyscy
              wyjechali albo byli zajeci do tego stopnia ze sie szukalo
              towarzystwa ;-)lazienke mamy w segmencie 1 na 4 pokoje kuchnie 1 na
              pietro. jak czegos zabraknie zawsze mozna sie przejsc po pokojach,
              ktos na pewno to ma i pewnie sie podzieli ;-)
              czy ktos bedzie mieszkal na stancji, w akademiku, czy w mieszkaniu
              studenckm zalezy od stopnia jego otwarcia na ludzi i tolerancji.
              trzeba wiedziec kiedy sie zbuntowac, kiedy pojsc na kompromis a
              kiedy sie poskarzyc.
              ci co nie mieszkaja w ds mysla ze zycie tam to 1 wielka impreza, ze
              nikt sie nie uczy itd
              nieprawda. ja studiuje w toruniu i tu np do dsow kwateruja mniej
              wiecej kierunkami, np u mnie jest duzo pedagogiki, teologii, chemii,
              jezykow i matematyki. wiecjak sie prawo zbierze do kupy w 1 dsie to
              akurat beda mieli swietne warunki do nauki
              pamietajcie ze w kupie zawsze razniej ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka