Dodaj do ulubionych

czy warto być lekarzem?

16.08.07, 16:01
W tym roku dostalam sie na medycynę,z niezłym wynikiem (281 pkt.),
ale wszyscy mi to odradzali;
nawet znajomi lekarze i studenci; jako alternatywę proponowali
farmację. Ale ja nie wyobrażam sobie 30 lat pracy za ladą w aptece;
to nudne , monotonne i nieperspektywiczne ; w związku z tym
pytanie ; czy ważniejsza jest pasja < med> , czy szybki zarobek <
farmacja> ?Dodam,że moja sytyacja finansowa nie jest najlepsza, ale
dajemy sobie radę < ja, siostra, ojciec i babcia>

Obserwuj wątek
    • rekin_maly Re: czy warto być lekarzem? 16.08.07, 16:27
      Ja powiem Ci tak...że miałem podobny dylemat co ty czyli medycyna albo
      farmacja...ale po dluzszym zastanowieniu to wybralem medycyne. Stwierdzilem ze o
      wiele ciekawsze rzeczy dzieja sie na medycynie niz na farmacji..bo niestety
      farma to chemia, chemia , chemia....wiadomo, po medycynie nie zaczniesz od razu
      zarabiac jak po farmacji, ale przeciez nie o to tu chodzi prawda? co z tego że
      bedziesz zarabiała wczesniej jak praca w ktorej juz bedziesz tkwila do konca
      zycia nie przyniesie satysfakcji...

      Z drugiej strony nie ma co sie zalamywać że zarobki niskie w służbie zdrowia, że
      strajki , że słaby system....Ja mam głęboką nadzieje, że przez 6 lat coś sie
      ruszy w służbie i jakieś zmiany nastąpią...przeciez tak nie może być jak to jest
      teraz :(

      Doskonale Cie rozumiem, że jesteś pełna obaw co do przyszlości...ja też tak mam
      niekiedy...ale wolę w tym momencie kierować się tym co mnie naprawde interesuje...

      Swoją drogą gratuluje wyniku :) 281 to naprawde wyczyn :) TYLKO NA MEDYCYNE SIE
      NADAJESZ! :):)
      • aniazacha Re: czy warto być lekarzem? 16.08.07, 19:06
        warto być lekarzem, chociaż jedni lekarze mi to odradzali a inni się cieszyli,
        że młodzi ludzie jeszcze chcą studiować medycynę. Ja się w innej dziedzinie nie
        widzę, a rodzice też woleli mnie widzieć na farmacji. Ale tam trzeba mieć
        zamiłowanie do probówek a ja go nie mam ;)
        • rozowy_pysiek Re: czy warto być lekarzem? 16.08.07, 20:32
          Powiedz mi dlaczego odradzający lekarze nie rzuca tego i nie zrobią sobie kursu
          spawacza?? Przecież taki spawacz zarabia więcej niż lekarz...
          Powiedz mi dlaczego odradzający studenci nie zrezygnują z tych BEZNADZIEJNYCH
          studiów?? Dlaczego nie pójdą na stomę farmę ekonomię japonistykę?

          Aż w końcu powiem Ci że ludzie potrzebują lekarzy którzy kochają ludzi. I
          kochają ten zawód. Ilość punktów nie świadczy o tym jakim lekarzem zostaniesz.
          Nie obawiaj się przyszłości. w końcu przecież bezrobotna po studiach nie
          będziesz. Liczy się to żeby z uśmiechem podchodzić do swojej pracy i pacjentów
          mimo że zarabia się 1000 zł. Przecież spełniasz swoje marzenia...
          • kretik_ahoj Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 14:21
            noooo pewnie, ze warto! nikt nie mowi, ze bedzie latwo, no niestety
            czy stety decydujemu sie na studia, ktore do najlatwiejszych nie
            naleza :D od ponad 2 miesiecy ogarnelo mnie takie lenistwo ze nie
            wyobrazam sobie ze od pazdziernika zostanie mi ukradziony moj 12
            godzinny sen :D ale wierze, ze bedzie dobrze-na poczatku dostaniemy
            troche po dupie (w trakcie i potem pewnie tez :D)ale jakos jestem
            mimo wszytsko spokojna i oby ten spokoj za szybko nie zostal
            zburzony :D ja nie wyobrzam sobie studiowania niczego innego - i
            pamietajcie ze na medycynie nikt nas lancuchami na sile nie bedzie
            trzymac - jak ktos poczuje, ze to zupelnie nie dla niego to to
            zmieni - warto isc i warto sprobowac :D
            • kretik_ahoj Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 14:23
              juz nawet bredzic zaczynam :D wybaczcie
              • madziuuunia Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 14:31
                Chcecie znac prawde o zarobkach???? dzisiaj padlam trupem jak zobaczylam to co
                zobaczylam.Pisalam juz kiedys ze mam super uklady ze swoim lekarzem. To jest
                zwykly lekarz bez zadnej specjalizacji....bez zadnej. dzisiaj bylam w ZUSIE z
                jego rachunkami ...widzialam wszystkie jego zarobiki......specjlanie dla was i
                dla osob ktore pisza ze nie warto isc na medycyne:

                dyżury W miescie X - 7890 (7 dyzurow po 12 lub 24h)
                dyżury w miescie Y - 5010 ( 5 dyzurow)
                przychodnia - 5400
                badania okresowe - 1400

                łącznie mamy 19600 zl MIESIECZNIE!!!!!!!


                • elektraa Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 16:57
                  ale jak lacznie? jesli spelnia dyzury po 12h (a tam jest 7 dyzurow,
                  z czego wnioskuje :D, ze jesli tydzien ma 7 dni to pracuje
                  codziennie) to jakim cudem ma czas na jeszcze na te inne dyzury,
                  przychodnie i inne pierdoly - nie kumam tego rozliczenia :|
                • elektraa Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 16:59
                  ja piernicze stracilam zdolnosc czytania ze zrozumieniem :D to
                  miesieczne przeciez :D wstydze sie hahah dobra jest okej
                • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 20:11
                  dajmy taki tydzień 24*7= 168h
                  poniedziałek-piatek - 8h * 5 dni = 40h

                  miesięcznie 12 dyżurów z czego na tydzień 3 -> 12h + 12h + 24h = 48h lub 24h +
                  24h + 12h = 60h średnio 54 h

                  sen ok 6h na dobe - 7*6h= 42h

                  168h - (40h za przychodnie + 54h za dyżury + 42h na sen) = 32h --> nie licząc
                  czasu na badania okresowe, dojazdy do różnych miast ;-) bez wolnych sobót i niedziel

                  ciekawe
                  • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 20:12
                    chyba musi wyglądać jak zombie a jego żona dawno od niego odeszła
                • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 20:15
                  a to ciekawe bo moi znajomi przy takim trybie wyciągają do 4 tys zł
                  • madziuuunia Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 23:16
                    hehe ales to sobie policzyla;) to tak nie jest heheheh:) po pierwsze nie licz
                    snu bo on na tych dyzurach glownie spi heheh:) czasmai zdazy sie jakis wypad ale
                    to tez rzadko. W przychodni siedzi 2 h dziennie ( bo to jego przychodnia wiec
                    sciemnia) jak mu sie chce to jedzie do domu a jak nie to siedzi na dyzurach to
                    tu to tam.Ma czasu tyle ile chce. jak z zonka sie nie uklada to ucieka na dyzury
                    ...a jak sie uklada to wraca na troche:)
                    Mowie calkiem powaznie :) wiedzialam ze zarabia kupe kasy...ale nie sadzilam ze
                    az tyle.
                    • benia00 Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 23:46
                      a lyzka na to - niemozliwe :D ej a moze to w innej walucie bylo? np
                      w jenach? :D bo cos mi sie wierzyc w to nie chce, chyba ze
                      pieniazki z jakis "bokow" byly pobierane przez pana doktora ...
                      • madziuuunia Re: czy warto być lekarzem? 17.08.07, 23:59
                        tych z boku to nawet nie znam:D:D:D
                        osobiscie widzialam rozliczenie miesiaca. Padłam trupem i nie uwierzylabym
                        ...gdybym tego nie widzialam
                        Nie dziwie sie ze nie wierzycie:) no ale mowie co widzialam.
                        tak wiec jak sie chce to sie da:) bierzecie kontrakt i minimum 4 dyzury w
                        miesiacu.On wzial 12 dyzurow w meisiacu no i prosze.....
                        Ciekawi mi tylko czy kazdy lekarz tyle zarabia....
                        Acha dodam ze nie kazdy ze specjalizacja tak moze,poniewaz oni jendak maja
                        wiecej obowiazkow i chcac nie chcac musza byc na zawolanie, a zadne dyzury nie
                        sa tak oplacalne jak na pogotowiu.
                        On bez specjlalizacji moze tylko na pogotowiu no i kase tzrepie z tego
                        najwieksza.....
                        • benia00 Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 00:42
                          dobra a jednak wiedzialam! - AMG da mi pieniadze :D bede sie tarzac
                          w PLN-ach (ale jak dobie szablon zrobie i wydrukuje :D) no
                          rzeczywiscie niezwykla pensja no ale juz sie nie czepiam, w koncu
                          piszesz co widzialas ;)
                          • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 09:17
                            co nie zmienia faktu, że większość lekarzy zarabia 2-3 tys

                            bo ciekawe skąd byłyby takie strajki
                            tyle to zarabiają ordynatorzy kliniki ortopedii
                          • mag_oz Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 10:02
                            Wiele ludzi widziało baaardzo wiele rzeczy, które z rzeczywistością mają mało
                            wspólnego

                            Ja osobiście w to nie wierzę - to jest naprawdę bardzo tania bajeczka. W
                            zasadzie, to
                            • mag_oz Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 10:11
                              Przez przypadek dałem "wyślij".

                              W zasadzie to trudno uwierzyć w bajkę o lekarzu "bez specjalizacji, z rodzicami
                              ze wsi, zarabiającym 20000".
                              Chodź z drugiej strony Madziunia nie napisała gdzie ten lekarz pracuje - może
                              przecież pracować za granicą - np. w Irlandii gdzie po przeliczeniu Euro na
                              złotówki, to może zarabiać 20000zł (to był by też powód dla którego sam nie mógł
                              zanieść papierów do zusu). Nie napisała też w jakiej walucie ten lekarz zarabia
                              - może to być państwo gdzie 1 złotówka jest warta 4 tamtejszych jednostek pieniądza.
                        • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 09:15
                          powiem Ci tak tyle to zarabia szczęko-chirurg z doktoratem - jeden z siedmiu w
                          Polsce wykładowca AM ale nie lekarz bez specjalizacji

                          mój ojciec ma prywatną klinikę w centrum Krakowa i zaczął się śmiać
                          • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 09:17
                            *szczękochirurg
                            • madziuuunia Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 10:56
                              Juz nie udawajcie ze nie wiecie dlaczego sa strajki?????
                              w szpitalu lekarze zarabiaja ok.1500zl ,w zwiazku z tym walcza zeby zarabiac 8
                              tys. A to czy lekarz podpisuje kontrakty i bierze sobie dyzurow ile tylko sobie
                              zyczy juz nie ma w tej sprawie znaczenia.
                              Lekarz o ktorym mowie pracuje w POLSCE,zarabia w PLN.
                              Nie chce podawac miasta bo obawiam sie ze on to forum przeglada i dopiero
                              mialabym cyrk ze w jego papierach szperalam.
                              Napisalam wam prawde,taki rozliczenie widzialam....szkoda ze nie pomyslalam
                              skopiowac wam tego to byscie przejzeli na oczy.
                              Tez nigdy bym nie uwierzyla w to.....nigdy,wysmialabymjakby mi kto tak
                              powiedzial.No ale jak w samochodzie zobnaczylam....oczy z orbit mi wyszly hehe:)
                              jak widac dyzury sa baaardzo oplacalne.Zwlaszca na pogotowiu.
                              Posiadajac specjalizacje ciezko tyle zarobic bo to inna para butow juz. To juz
                              odpowiedzialna praca ,zmusza do czegos.obowiazki i obowiazki niekoniecznie za
                              takie wynagrodzenie jak na pogotowiu. lekarz po specjalizacji nie siedzi na
                              pogotowiu tylko tam gdzie musi.
                              No ale nic ,ja powiedzialam wszystko.Kiedy jak uda mi sie skopiowac to wam wysle
                              i moze wtedy uwierzycie.
                              Widocznie wasi tatusiowie tak nie kombinowali skoro sie smieja...no nie wiem.
                              • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 11:39
                                a co jeśli każą lekarzom mniej pracować ograniczą godziny

                                mój tata nie kombinuje ... ale na dyżurach tyle się nie zarabia ...
                                • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 11:42
                                  nie kombinował
                                  tylko uczył się i ciężko pracował żeby być świetnym specjalistą
                              • sintra88 Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 14:04
                                To dlaczego prawie wszyscy medycy chca robić specjalizacje ?
                                Przecież,jak mówisz, ciężej pracujĄ i zarabiają mniej.
                                • madziuuunia Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 14:16
                                  poniewaz nie tylko chca miec ...ale i byc.
                                  • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 15:40
                                    niekoniecznie
                                    lekarz bez specjalizacji to d*pa nie lekarz
                            • madziuuunia Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 10:59
                              i widzicie....czasami zwykly lekarz moze zarobic tyle ile szczeko-chirurg jesli
                              tylko sie postara i dobrze rozplanuje wszystko.
                              hehe on pewnie sobie zdaje sprawe z tego il ezarabia i wszystkim ze
                              specjalizacja smieje sie w twarz ....bo zarabia tyle co oni.
                              • mag_oz Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 11:40
                                Kończ Waść, wstydu oszczędź...
                                Ten twój lekarz, nie może pracować w klinice bo tam trzeba mieć specjalizację -
                                a w normalnych szpitalach nikt nie da lekarzowi bez specjalizacji 1000 złotych
                                za dyżur - bo to jest normalny absurd.
                                Może te bajki zostaw sama dla siebie. Wiem, jak wygląda służba zdrowia od
                                wewnątrz i na pewno nie tak jak ty to piszesz. Takimi postami to może zrobisz
                                wrażenia na tych którzy o medycynie wiedzą tyle co ludzie popierający w akacje:
                                "Pokaż lekarzu, co masz w garażu".
                                Zresztą dziwią mnie te zarobki tego lekarza - wszystkie jakieś takie równe, tak
                                jakby w tym kraju nie było podatków, zusów etc. Zarabia równa 19600? Bez żadnych
                                groszy i tym podobne?
                                • madziuuunia Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 12:05
                                  mag_oz przestan mnie krytykowac. Ja bajek nigdy nie rozpowiadam ok???
                                  Ja tez wiem jak wyglada sluzba zdrowia wiec nie musisz sie tym przechwalac. Od
                                  tej rownej kwoty prosze odlicz sobie ZUS i podatek. Podalam kwote brutto jaka
                                  zarabia.
                                  A jelsi ogranicza godziny to juz jego problem. Mnie to nie obchodzi,tylko pisze
                                  czego sie dowiedzialam i tak mnie to zaskoczyla ze postanowilam tutaj o tym
                                  napsiac zeby zobaczyc wasza reakcje.
                                  A co do uczciwie zarobionych pieniedzy to Myszo Skoczku masz oczywiscie racje.
                                  Ja tego nie pochwalam i sama nie mam zamiaru tak krecic jak on. Ten lekarz nie
                                  lubi swojej pracy, nie lubi leczyc, nie zalezy mu na stopniach naukowych
                                  itd.Wszystko co robi to tylko dla kasy.
                                  A teraz to czy wierzycie czy nie to tylko i wylacznei wasza sprawa. Ja wiem co
                                  przeczytalam wiec moge juz swoje stanowisko wyrobic na ten temat.Wiem ze 5 tys
                                  tego zarobku jest nieuczciwie zarobione no ale reszta gra.

                                  ps. jakos nie znam biednego lekarza...nigdzie.
                                • madziuuunia Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 12:11
                                  ach i on w klinice nie pracuje. Ma wlasna przychodnie na peryferiach.
                                  a co do tych dyzurow... no niestety jak byk byla napisana ilosc dyzurow i i
                                  wynagrodzenie za nie. Ja ci tego juz udowadniac nie bede. Gdybys zobaczyl ten
                                  papier pewnie bylbys zdumiony bo widze ze bardzo bronisz swoich racji,niestety
                                  blednych.
                                  Chociaz moze tam skad pochodzisz lekarze tyle nie zarabiaja....nie wiem.
                                  Ja juz w ten konflikt glebiej nie wchodze. Przekazalam wam te informacje, nie
                                  wymyslilam ich sobie wiec mam czyste sumienie. I o co prosze to tylko bez
                                  zbendych uwag typu "zachowaj te bajki dla siebie" Nie jestem osoba ktora jakies
                                  ploty lub absurdalne informacje rozpowiada. Szczerze to nie sadzilam ze taki
                                  spzreciw tutaj spotkam...myslalam ze raczej potwierdzicie to, bo sami znacie
                                  takie przyklady jak ja.
                                  • mag_oz Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 12:30
                                    Ja w to nie wierzę i tyle. Za dużo czasu spędziłem na forach internetowych i za
                                    dużo podobnych (tzn. takich które mają wysoki stopień nieprawdopodobności)
                                    postów się naczytałem by wierzyć ludziom na słowo.
                                    Sorry, jeżeli w tamtych postach Ciebie uraziłem, ale dla mnie wierzenie komuś na
                                    słowo w na forach internetowych to stanowczo za mało. Internet daje za dużo
                                    anonimowości by wierzyć tylko w to co człowiek w nim napisze - zważywszy na to,
                                    że ta historia jest 'dość' nieprawdopodobna.

                                    Co do reszty
                                    A co mam potwierdzić, że lekarz bez specjalizacji, w dodatku pod wydziale
                                    woj-lek w łodzi i bez jakiś kontaktów - zarabia 20tys złotych?!
                                    -Gdyby tak było, to nikt by nie robił specjalizacji, bo po kiego robić skoro ma
                                    się pieniędzy jak lodu.
                                    -Gdyby tak było jak piszesz to o protestach w służbie zdrowia byś nawet nie śnili.
                                    -Gdyby tak było, to w przeciągu ostatnich lat nie wyjechały by 2 roczniki
                                    studentów medycyny za granicę w poszukiwaniu godziwej płacy.

                                    Myślisz, że on jeden by wpadł na taki genialny pomysł, by dorabiać w paru
                                    miejscach i trzepać na tym potężną kasę?
                                    Za 7 dyżurów w miesiącu - 7tysięcy? Pisałaś że są one po 12h i 24h - załóżmy
                                    nawet, że po 24h -> 7x 24h = 168 godzin -> 1/4 miesiąca.
                                    • madziuuunia Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 13:44
                                      W porzadku,rozumiem twoje podejscie do tego. No wiesz powiem Ci szczerze ze
                                      teraz nie wiem co mam myslec.... powaznie. Przeczytalam ten artykul. Wiadomo ze
                                      praca 8 godzinna w szpitalu jest smiesznie wynagradzana. To nie sa pieniadze.
                                      Widzisz teraz mam mieszane uczucia....z jednej storny ten artykul i wasze
                                      wypowiedzi a z drugiej storny wiem co widzialam. Sprzeczne to wszystko.
                                      Nie wiem jakim cudem w takim razie on zarabia taka kase..... Ale zabawna rzecza
                                      jest to ze on upiera sie ze i tak za malo zarabia i za takie "smieszne"
                                      pieniadze to on pracowal nie bedzie i wylatuje na wyspy 'godziwie" zarabiac. W
                                      takim razie pytam co to znaczy to "godziwie" ......?
                                      • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 13:57
                                        bo chodzi o to, że części z nas rodzice są lekarzami i wiemy jak to wygląda

                                        tyle to chyba zarabia się na wyspach - ale tam bez specjalizacji za bardzo nie chcą
                                  • mag_oz Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 12:32
                                    To jest dość dłuuuugi tekst, ale on oddaje prawdziwą sytuację w służbie zdrowia
                                    - kiedyś był na forum Onetu:

                                    Na jakie zarobki lekarzy stać Polskę
                                    UWAGA! PRZECZYTANIE PONIŻSZEGO TEKSTU NIE SPOWODUJE AUTOMATYCZNIE PODNIESIENIA
                                    ZAROBKÓW.
                                    ALE MOŻE SPOWODOWAĆ TRWAŁE ZMIANY W MENTALNOŚCI I SPOSOBIE MYŚLENIA. U OSÓB
                                    WRAŻLIWYCH NALEŻY LICZYĆ SIĘ TAKŻE Z CHWILOWYM POGORSZENIEM STANU PSYCHICZNEGO
                                    Nic na korzyść nie zmieniło się od ostatnich danych z października 2004 gdy
                                    godzinowa stawka brutto pracy lekarza, zatrudnionego w publicznym szpitalu
                                    wynosiła średnio 10,47 zł za 1 GODZINĘ ETATOWĄ (1760zł/1etat) i sytuowała się
                                    (ROCZNIK STATYSTYCZNY 2005 GUS) pomiędzy pracownikami z wykształceniem
                                    podstawowym (9,54zł/ godz.) a pracownikami z wykształceniem gimnazjalnym
                                    (11,27zł /godz.). Do zarobkówlekarskich 1760 zł/etat „brutto uzusowione”
                                    (liczone bez nadgodzin) podobnezarobki mają “robotnicy pomocniczy transportu i
                                    tragarze” 1740 zł/etat (też bez nadgodzin)- oni jednak nie są zmuszani do
                                    dodatkowej ciągłej pracy w nocy i w święta. Wg danych (dotychczas oficjalnie nie
                                    publikowanych) lekarz zatrudniony w szpitalu pracuje oprócz etatu jeszcze ok.
                                    101,36 godzin-głównie w nocy i w dni wolne i to dopiero razem daje sumę
                                    wystarczającą lekarzowi na przeżycie. Nadgodziny (które jako tzw. “dyżury” są
                                    niezbędne dla szpitali z powodu rzeczywistego braku lekarzy) są przemilczane i
                                    opłacane niezgodnie z kodeksem pracy ani z dyrektywą europejską. Lepiej będzie
                                    stawki godzinowej lekarza zatrudnionego w publicznym szpitalu nie porównywać do
                                    uśrednionego wynagrodzenia ogółu osób z wykszt. wyższym bo stanowi to 2,41 raza
                                    stawki lekarskiej (25,24zł/godz versus 10,47zł/godz). Lekarska godzinowa stawka
                                    brutto zaniżana jest więc o około 15zł/ każdą przepracowaną godzinę w dzień
                                    zwykły. Jeśli do godzin pracy etatowej doliczyć nadgodziny (liczone zgodnie z
                                    prawem polskim i europejskim) a następnie przemnożyć wszystko przez średnią
                                    stawkę jaką (w/g GUS) otrzymują inne osoby z wykształceniem wyższym zatrudnione
                                    w Polsce ( 168godzin x 25,41 zł/godzinę etatu plus 101,36 nadgodzin głównie
                                    świątecznych i nocnych) to otrzymamy sumy na jakie jesteśmy okradani. Po
                                    przeliczeniu rodzina lekarza pozbawiana jest należnych dochodów brutto w
                                    średniej kwocie co najmniej 4667,11 złotych miesięcznie co daje 56tys zł rocznie
                                    . Inaczej jeszcze – od chwili wstąpienia Polski do UE średnio dochody rodziny
                                    lekarza zostały uszczuplone o co najmniej 112 tys. złotych, a w ciągu ostatnich
                                    15 lat przemian o co najmniej 840 tysięcy złotych. Jako ciekawostka- w/g danych
                                    GUS 2004- prawnicy zatrudniony w SEKTORZE PUBLICZNYM zarabiają 5485,92zł/1 etat
                                    co daje stawkę ok. 33zł/godzinę etatowej pracy (3,15 x więcej niż stawka
                                    godzinowa lekarza zatrudnionego w szpitalu). Uszczuplenie dochodów rodziny
                                    lekarza w tym przypadku należy określić na
                                    7116,5 zł brutto / miesięcznie czyli 85 398 zł rocznie. Jeśli jesteś lekarzem i
                                    wyliczenia powyższe przyspieszyły Twoje tętno lub podwyższyły Twoje ciśnienie
                                    nie denerwuj się. Możesz w ramach relaksu przeliczyć to samodzielnie korzystając
                                    z danych publikowanych przez GUS odnośnie zarobków (ROCZNIK STATYSTYCZNY 2005).
                                    Będziesz miał pewność, że naprawdę Twoja rodzina jest nieprzerwanie okradana na
                                    kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. Koleżanko i Kolego Doktorze! Aby
                                    usprawiedliwić okradanie Twojej rodziny z wartości Twojej pracy, ciągłe
                                    oszczędzanie na doskonaleniu zawodowym oraz na czasie poświęconym chorym możesz
                                    dowolnie wybrać jeden z poniższych argumentów:
                                    * już niedługo będzie lepiej
                                    * minister apeluje o cierpliwość bo od zaprzysiężenia go na stanowisku
                                    minęło dopiero 5 miesięcy, od wstąpienia do UE 2 lata, od początku przemian
                                    ustrojowych lat 17 a od zakończenia II wojny światowej dopiero 61 lat
                                    * kolejna nowelizacja kolejnej ustawy wszystko ulepszy
                                    * w NFZ nie ma pieniędzy
                                    * to przez lekarzy nie ma pieniędzy, bo zużywają je na leczenie
                                    * są nadzieje, ze w przyszłym roku będzie lepiej bo spadną ceny luksusowych
                                    samochodów służbowych oraz ceny marmurów do Kas Chorych i ZUS-u
                                    * dzięki osobistej interwencji ministra już znaleziono rezerwy pozwalające na
                                    podwyżki
                                    (na razie do poziomu stawki godzinowej absolwenta szkoły zawodowej ale za
                                    kilka lat
                                    będzie jeszcze lepiej)
                                    * zdrowie jest najbardziej cenioną wartością
                                    * zawód lekarza uważany jest za najbardziej odpowiedzialny (następny to pilot
                                    samolotów pasażerskich)
                                    * aby zostać lekarzem specjalistą i zarabiać stawkę godzinową absolwenta
                                    gimnazjum byłeś dodatkowo jeszcze utrzymywany (“z pieniędzy podatników” )
                                    przez czasy liceum i najdłuższych studiów
                                    * dzięki wieloletniej specjalizacji ,po studiach mogłeś pojeździć po całym kraju
                                    spotykając profesorów nie dbających o pieniądze i stawiających etykę zawsze na
                                    pierwszym miejscu
                                    * zawód lekarza jest na drugim miejscu w rankingu najbardziej prestiżowych (tuż po
                                    profesorze uniwersytetu)
                                    * podobno jesteś pijakiem
                                    * wszyscy mówią, ze żyjesz z łapówek
                                    * lekarz pracuje za urągające jego godności stawki, bo zgadza się na ciągłe
                                    urąganie
                                    jego godności- widocznie tylko na to zasługuje
                                    * pracujesz tyle godzin w miesiącu (także w nocy i w święta) bo sam/a tego
                                    chcesz –
                                    brak lekarzy ani przymus ekonomiczny nie gra roli
                                    * w Polsce na lekarza przypada o 30% więcej pacjentów (dane GUS) niz w innych
                                    krajach UE ale to Twoja opieszałość lub pośpiech są winne kolejkom do lekarza
                                    * bezpłatne wypełnianie coraz większej ilości kwitów zlecanych Ci przez różne urzędy
                                    nie jest co prawda potrzebne chorym ani Tobie, lecz ułatwia znakomicie
                                    zarządzanie
                                    Twoją pracą i poprawia dostęp pacjenta do Twojej pomocy
                                    * emigrując możesz liczyć co prawda na około 15-krotny wzrost zarobków, ale
                                    będziesz
                                    miał/a mniej pracy
                                    * emigrując nie będziesz czuć odpowiedzialności za Reformę Polityki Zdrowotnej
                                    ani sytuację finansową NFZ lub SPZOZ, pozbawiona/y też zostaniesz głosu w
                                    dyskusji o podwyższeniu składki zdrowotnej, udziału nakładów na tzw. służbę
                                    zdrowia w PKB, płatnościach za punkt rozliczeniowy i stawkę kapitacyjną-
                                    zostaną Ci nudne rozmowy wieczorami z rodziną i troska o dobrą edukacje dzieci
                                    * jeśli obują Cię w kamasze i zdegradują z oficera rezerwy do kaprala służby
                                    terminowej - automatycznie Twoje wynagrodzenie wzrośnie o 30%
                                    * jeśli wcielą do wojska wszystkich lekarzy to stan osobowy naszej armii
                                    wzrośnie 80%
                                    (dzięki globalizacji poprawi się koniunktura w Chinach- nasze wojsko nie ma tylu
                                    kamaszy)
                                    * zostając w Polsce nadal możesz czuć sie odpowiedzialny za zdrowie
                                    społeczeństwa i
                                    wszystkich potencjalnych pacjentów w najbliższej i najdalszej okolicy
                                    (wszędzie indziej
                                    lekarz odpowiedzialny jest tylko za pacjentów, którzy poprosili go o leczenie)
                                    * w pracy wymagają od Ciebie cudów za stawkę godzinową robotnika niewykwalifiko-
                                    wanego, ale za to po godzinach jako jedyny cieszysz sie powszechnym
                                    społecznym
                                    zainteresowaniem w ramach akcji “Pokaż Lekarzu Co Masz W Garażu” *składałeś
                                    przysięgę Hipokratesa
                                    * wszyscy słyszeli o doktorze Judymie (prawie wszystkim myli się z Hipokratesem)
                                    i stąd
                                    wyciągają wniosek, że lekarz powinien pracować za darmo
                                    * w gazetach (szczególnie w “Gazecie”) piszą ,że mało zarabiasz ale dorabiasz
                                    “sprzedając skóry”
                                    * każdy głupi wie, że istnieje etyka lekarska i jest to jedyna etyka o każdy
                                    głupi wie
                                    oraz mówi
                                    * z etyki lekarskiej może Cię bezpłatnie doszkolić pierwszy z brzegu dziennikarz
                                    lub
                                    minister zdrowia
                                    * lekarz jest gwiazdą mediów – szczególnie programów “Uwaga”( TVN) i
                                    “Interwencja”
                                    (Polsat) lecz TVP też się stara
                                    * o lekarzy stara się od kilku lat obecny prezes Izb Lekarskich – pamiętamy go z
                                    występu w reklamówce Kas Chorych sprzed 7 lat (schodził po schoda
                                    • mag_oz ...Ciąg dalszy... 18.08.07, 12:35
                                      * obecnie prezes Izb Lekarskich stara się bardzo o lekarzy w politycznych
                                      dyskusjach
                                      telewizyjnych (trudne do odróżnienia od reality show)
                                      * lecząc chorych lekarze przede wszystkim szkodzą co głosi od kilku lat prezes
                                      Stowarzyszenia “Primum Non Nocere”
                                      * lekarze, gdy nie leczą chorych też są groźni i zagrażają bezpieczeństwu Polski
                                      - na
                                      szczęście dzielny minister zdrowia już o tym wie i będzie temu przeciwdziałać
                                      * tylko lekarzy wiceminister zdrowia Bolesław P. chce pozbawić jednej z
                                      podstawowych
                                      swobód obywatelskich- prawa do protestu i prawa do wynagrodzenia zgodnie z
                                      wykształceniem i wysiłkiem włożonym w pracę oraz zgodnie z ponoszoną
                                      odpowiedzialnością
                                      * specjalnie dla lekarzy minister zdrowia chce wprowadzić nakaz pracy w 142
                                      rocznicę
                                      zniesienia pańszczyzny w Polsce i 44 rocznice zniesienia niewolnictwa w Arabii
                                      Saudyjskiej
                                      * emigrując z Polski nie możesz czuć się bezpieczny- gdy system pracy
                                      przymusowej dla lekarzy okaże się niewydolny, planowana jest ekstradycja
                                      lekarzy pracujących za granicą
                                      * tracone przez Ciebie i Twoją rodzinę dochody pozwalają ciągle utrzymywać się na
                                      powierzchni PT. ”Politykom Z Prawa I Z Lewa Od Zawsze Dbającym O Zdrowie
                                      Narodu” - Panom i Paniom : Balickiemu, Furman, Kopacz, Łapińskiemu,
                                      Maksymowiczowi, Millerowi, Naumanowi, Piecha, Pinkas, Radziszewskiej,
                                      Radziwiłłowi ,Relidze, Rysiowi, Sikorskiemu, Szkopowi , Andrzejowi Wojtyle oraz
                                      wielu, wielu innym mniej sławnym, lecz nie mniej zasłużonym
                                      * może i Twoja stawka godzinowa jest niska lecz dzięki temu więcej zostaje dla
                                      dzieci i
                                      rodzin apelujących do Ciebie ministrów, dyrektorów i urzędników
                                      * Twoje i Twojej rodziny tracone co godzinę 15zł pozwalają politykom,
                                      dyrektorom i urzędnikom na “Ciągłe Ulepszanie Systemu Ochrony Zdrowia”
                                      (pamiętasz sentencję Stefana Kisielewskiego sprzed 50 lat- “żyjemy w ustroju
                                      bohatersko walczącym z przeciwnościami nieznanymi żadnemu innemu ustrojowi”? )
                                      * gdy Ty upominasz się o należną dla siebie stawkę i wynikający z niej lepszy
                                      byt własnej rodziny znaczy to, że automatycznie grasz zdrowiem chorych
                                      * gdy politycy i urzędnicy upominają Cię byś zgadzał się na stawki godzinowe
                                      porównywalne stawkom “robotników pomocniczych transportu i tragarzy” (dane i
                                      nomenklatura GUS) wynika to z ich dbałości o dobro wspólne
                                      * nie bierz dowodów wdzięczności od pacjentów -weź przykład z ministra zdrowia.
                                      Wg
                                      oświadczenia majątkowego zacny minister zdrowia zdołał zaoszczędzić około 1mln
                                      400 tys. złotych, co w ciągu ostatnich 15 lat (wcześniej zarabiał centy) daje
                                      sumę 93,3
                                      tys. złotych oszczędności rocznie czyli 7 780 złotych oszczędności miesięcznie.
                                      Minister jest „wyjątkowo zacny” a jego dochody pochodzą wyłącznie z pracy - “w
                                      odróżnieniu od kolegów-lekarzy nigdy nie miałem mentalności kelnera wyciągającego
                                      rękę po napiwek” oraz “nigdy nie wziąłem łapówki”. „Wyjątkowo zacny minister”

                                      gromadził ponad 45 złotych OSZCZĘDNOŚCI NA KAŻDĄ zarabiasz i 3 razy więcej niż
                                      Cię okradają).
                                      * wobec pacjentów Koleżanko/ Kolego posługujesz się własnym nazwiskiem, a
                                      posługiwanie się nazwiskiem ministra zdrowia nie ma sensu - średnio urzęduje
                                      około
                                      roku i przez pierwszy rok “przygląda się sytuacji w temacie zdrowie”
                                      * minister Cię rozumie, wspólczuje, popiera i uznaje Twoje racje bo przecież On
                                      jest
                                      “zacnym człowiekiem” a jego uznanie wspólczuje, popiera i uznaje Twoje racje
                                      bo
                                      przecież On jest “zacnym człowiekiem” a jego uznanie, obietnice lub pogróżki
                                      zastąpią
                                      pieniądze dla Twojej rodziny
                                      Następny minister zdrowia lub premier będzie ględzić podobnie; obiecywać lub
                                      straszyć gdy zobaczy , że zamiast myśleć o bieżących i już utraconych dochodach
                                      własnej rodziny dajesz się wpuścić w ślepą uliczkę dyskusji o składce
                                      zdrowotnej, stawce za punkt rozliczeniowy, dochodach budżetu, planowanych
                                      działaniach, uchwalanych ustawach lub też o rezerwach i dotacjach NFZ,
                                      restrukturyzacji, długach i przekształceniach NZOZ -ów i SP ZOZ-ów. Po tym jak
                                      Koleżanko lub Kolego Doktorze zostawisz troskę o Budżet Państwa, budżet NFZ,
                                      restrukturyzację SPZOZ, płatność za procedury, wysokość stawki kapitacyjnej i
                                      punktu rozliczeniowego itd. Lepiej zarabiającym i bardziej dbającym o swoje
                                      rodziny niż Ty politykom, dyrektorom i urzędnikom pomyśl o sobie. Wyceń ile
                                      warta jest Twoja praca- miej odwagę powiedzieć głośno powiedzieć na ile Ty ją
                                      wyceniasz. Czy wartość 1 godziny Twojej pracy etatowej brutto powinna być
                                      porównywalna do przeciętnej stawki godzinowej (dane z Rocznika GUS 2005) osób z
                                      wykształceniem : -podstawowym i niepełnym podstawowym 9,54 zł/godzinę
                                      -gimnazjalnym 11,27 zł/godzinę -zasadniczym zawodowym 9,91zł/godzinę -średnim
                                      ogólnokształcącym 12,56zł/godzinę -średnim zawodowym 12,65 zł/godzinę
                                      -policealnym 13,10 zł/godzinę -wyższym z tytułem inżyniera lub licencjata 20,37
                                      zł/godzinę -wyższym z tytułem doktora lub magistra lub równoważnym 25,24
                                      zł/godzinę Jeślibyś uważał/a , że Twoja praca winna być wyceniona porównywalnie
                                      do pracy prawnika zatrudnionego w sektorze publicznym ( opłacany z budżetu) to
                                      weź pod uwagę jeszcze stawkę 33 zł/ godzinę brutto. Wyceniając godzinę swojej
                                      pracy nie daj zapędzić się w “kozi róg” rozważając budżet pośredniczącego miedzy
                                      pacjentem a Tobą nowotworu jakim jest NFZ (a wcześniej były Kasy Chorych )- po
                                      kosztownej wymianie szyldów, instytucja okradająca lekarzy i pacjentów będzie z
                                      pewnością się nazywała jeszcze inaczej. Czy naprawdę to Ciebie-lekarza,
                                      okradanego przez polityków i lekceważonego z racji niskich zarobków przez
                                      pacjentów powinno obchodzić jaki będzie budżet tej pasożytniczej instytucji? Czy
                                      może jednak jest to wyłączny problem sowicie wynagradzanych polityków,
                                      dyrektorów i urzędników ? Ustalając swoją stawkę miej Koleżanko/ Kolego na
                                      uwadze słowa vice premier Gilowskiej “Gospodarka- to system naczyń połączonych”
                                      Przelicz! W gospodarce narodowej –„systemie naczyń połączonych” – jest 12,720
                                      mln zatrudnionych spośród których tylko 9% ma pełne wykształcenie wyższe . Tych
                                      12 720 000 osób średnio otrzymuje po 2338 zł za 172 godziny pracy miesięcznie!
                                      (wszystkie dane w/g GUS) Dlaczego to właśnie Ty masz rezygnować z należnych
                                      Twojej rodzinie dochodów? Zapytaj też najbliższych Ci osób-czy masz prawo
                                      rezygnować z należnej Ci stawki? Przed pochopnym samoograniczeniem - wysokości
                                      stawki lub terminu wypłaty normalnej stawki miej na uwadze, że prawdopodobnie
                                      nigdy nie odzyskasz kwot , z których zostaliście okradani ! Czy jeśliby złodziej
                                      co miesiąc zakradał się do Twojego domu i burząc spokój rodziny, okradałby Was z
                                      co najmniej 5 tysięcy złotych czy też byłbyś bierny? Czy też odkładałbyś decyzję
                                      o przywróceniu stanu normalnego? Czy też byś negocjował ze złodziejem
                                      harmonogram okradania Was z mniejszych kwot?Czy w ogóle przyszłoby Ci do głowy
                                      by prosić o okradanie np. tylko z 3 tysięcy złotych miesięcznie? A może byłbyś
                                      usatysfakcjonowany gdyby okradający Twoją rodzinę w świetle jupiterów podpisał
                                      jakieś porozumienie z Komitetem Na Rzecz Wzrostu? Czy jeśliby złodziej uchwalił
                                      nową ustawę np. “Ustawę 204 “ nie przestając NATYCHMIAST I CAŁKOWICIE zabierać
                                      Ci owoców Twojej pracy? Czy wystarczyłoby to? Jeśli “GOSPODARKA TO SYSTEM NACZYŃ
                                      POŁĄCZONYCH” , to dlaczego wypływające zawsze na wierzch ..... inaczej “klasa
                                      próżniacza” (by nie użyć brzydko pachnącego słowa) powoduje , że właśnie Twoja
                                      stawka jest dziś tak nisko i osiągnęła dno w “systemie naczyń połączonych”? Gdy
                                      ustalisz swoją stawkę godzinową wiedz także, że powinna być ona wyższa o 50% w
                                      nocy i o 100% w dni wolne (np. X zł brutto za godzinę pracę w dzień, 1,5X zł
                                      brutto za godzinę w nocy i 2X zł za godz
                                    • mag_oz ...Ciąg dalszy... 18.08.07, 12:36
                                      Czy wystarczyłoby to? Jeśli “GOSPODARKA TO SYSTEM NACZYŃ POŁĄCZONYCH” , to
                                      dlaczego wypływające zawsze na wierzch ..... inaczej “klasa próżniacza” (by nie
                                      użyć brzydko pachnącego słowa) powoduje , że właśnie Twoja stawka jest dziś tak
                                      nisko i osiągnęła dno w “systemie naczyń połączonych”? Gdy ustalisz swoją stawkę
                                      godzinową wiedz także, że powinna być ona wyższa o 50% w nocy i o 100% w dni
                                      wolne (np. X zł brutto za godzinę pracę w dzień, 1,5X zł brutto za godzinę w
                                      nocy i 2X zł za godzinę w dni wolne – zamiast X wstaw jedną ze średnich stawek
                                      godzinowych podanych przez GUS- wybierz poziom wykształcenia ). Nie lękaj się
                                      zarabiać jak lekarz – nie jak wyrobnik. Nie lękaj się przed samym sobą przyznać,
                                      że zasługujesz na pieniądze swoją pracą, a materialne efekty pracy przeznacz na
                                      zabezpieczenie przyszłości własnej i swojej rodziny. Nie lękaj się też się o
                                      liczbę godzin pracy . Na 1 lekarza przypada w Polsce 456 obywateli – za to w
                                      Grecji 220, we Włoszech 229. Największe z krajów UE obciążenie pracą jest w
                                      Norwegii -357 i Portugalii -377 obywateli ( dane brytyjskie mówią o 463 osobach/
                                      lekarza – dotyczą jednak tylko państwowego NHS). Po niezbędnych i odkładanych
                                      długo zmianach pracy wystarczy dla Ciebie i ewentualnych kolegów z Ukrainy i
                                      Białorusi. Na przyjazd do pomocy lekarzy z Rosji specjalnie nie licz, bo juz
                                      teraz zarabiają u siebie więcej niż mogliby nominalnie zarabiać w Polsce. Za to
                                      postsowieckie islamskie republiki środkowoazjatyckie mogą być rzeczywistym
                                      źródłem napływu lekarzy– nie lękaj się - pracy wystarczy dla wszystkich. Nie
                                      lękaj się o przywiązanie do etatu- 2 marca 1864 ukaz carski zniósł przywiązanie
                                      chłopa do ziemi i nikt wielce nie rozpaczał . Ty tez nie będziesz płakać za
                                      utraconą białą pańszczyzną. To, że nie ma perspektyw na porozumienie z
                                      politykami zabierającymi pieniądze Tobie i rzekomo w Twoim imieniu ludziom
                                      chorym, nie oznacza, że wina leży po Twojej stronie –tak tylko głoszą ludzie
                                      korzystający z nędzy leczonych i leczących. Czy pamiętasz Koleżanko/ Kolego z
                                      przełomu roku 1988/1989 wezwania ówczesnych polityków do opamiętania się “bo
                                      kraj pogrąża się chaosie”? Od tego czasu w wewnętrznym chaosie, apatii i
                                      frustracji pogrążyli się lekarze. Ówcześni oraz nowi politycy obrośli w tłuszcz
                                      i piórka lejąc krokodyle łzy nad rzekomo zagrożonymi przez lekarzy pacjentami.
                                      Nie wiąż Koleżanko/ Kolego żadnej nadziei z mitycznymi już negocjacjami,
                                      spotkaniami, debatami sejmowymi- czy od zwoływanego z okazji żniw plenum KC PZPR
                                      przybyło choć nie jedno ziarnko? Nie trać swojego życia na strajki i protesty
                                      ignorowane i wyszydzane przez władze, gdy mogą wzbudzić przeciwko Tobie niechęć
                                      pacjentów ! To nie pacjentom odmawiasz pomocy , lecz władzom odmawiasz prawa do
                                      dalszego obdzierania Cię z należnej stawki godzinowej ! Nie licz specjalnie na
                                      inicjatywę Izb Lekarskich i Komitetu Wzrostu- te skądinąd poczciwe instytucje
                                      mogą tylko skoordynować działania Twoje i Kolegów. Zdecyduj czy bardziej
                                      zobowiązana/y jesteś troszczyć się o bliskich czy domagać się nowych ustaw typu
                                      “203”. Nie lękaj się
                                      samodzielnie przemyśleć swojej stawki godzinowej jako człowiek wolny pracujący w
                                      wolnym zawodzie. Po raz ostatni już cytując ROCZNIK STATYSTYCZNY GUS 2005
                                      (tabela 165 zestrony 233) - w Polsce na dzień 31grudnia 2004 osób zatrudnionych
                                      na umowie o pracę było 10,114 mln a 5,261 mln osób było pracujących na własny
                                      rachunek i pracodawców (częściowo się pokrywają). Nie stanie się nic złego jeśli
                                      zwolnią się etaty na których byłaś/eś obdzierany ze swego wynagrodzenia . Ta
                                      sama praca z dnia na dzień może być wykonana przez lekarzy pracujących na własny
                                      rachunek lub praktykach grupowych - obejmujących np. jedno stanowisko pracy,
                                      jedną przychodnię, jeden oddział lub jeden szpital – pozwalają na to
                                      obowiązujące juz dziś przepisy! Stracą tylko urzędnicy zajmujący się pieniędzmi
                                      przeznaczanymi na zdrowie. Lecz zyska Twoja rodzina i pacjenci. Ty Koleżanko /
                                      Kolego nie troszcz się o przyszłość tracących grunt pod nogami polityków,
                                      urzędników Kas Chorych, dyrektorów SP ZOZ-ów (być może także niektórych bardzo
                                      krótkowzrocznych ordynatorów). Troszcz się jednak o przyszłość swoją, swojej
                                      rodziny oraz tych chorych, którzy właśnie do Ciebie zwrócili się o pomoc. Nie
                                      zgadzaj się na rozwiązania “w ćwierć drogi” typu “30% od października jeśli NFZ
                                      znajdzie rezerwy” ! Rezerwy NFZ są problemami NFZ – nie Ty bierzesz pieniądze za
                                      wypicie piwa nawarzonego przez “urzędników-ciągłych reformatorów”. Pamiętaj!
                                      Prowizorki są zwykle najtrwalsze- ustawa “203” też miała być wstępnym krokiem
                                      podwyższenia zarobków- dotychczas nie wiadomo, kto ma za nią odpowiadać .
                                      Żelazna i podstawowa reguła negocjacji brzmi- W KAŻDYCH NEGOCJACJACH PIERWSZE
                                      USTĘPSTWO JEST NAJWIEKSZE ! Nie daj wtłoczyć się w grupę “pracowników Służby
                                      Zdrowia” -pracownicy techniczni i pomocniczy szpitali także zarabiają niewiele,
                                      lecz ich stawki nie odbiegają tak skandalicznie od innych pracowników, o równych
                                      im wykształceniu. Potrzebna jest zmiana w mentalności lekarza – w Twojej
                                      mentalności ! Jesteś człowiekiem wolnym, a zawód który wykonujesz od czasów
                                      Hipokratesa najlepiej wykonywany jest w sposób wolny! Zawodami wolnymi są też
                                      mi. in. adwokat i architekt , a prawo do sądu i prawo do dachu nad głową także
                                      przysługuje każdemu człowiekowi. Nikt jednak nie okrada ich z wartości pracy
                                      tak, jak okradani są lekarze. Nie lękaj się zmian, bo będą to zmiany na lepsze!
                                      Niech stawka godzinowa lekarza porównywalna będzie ze stawka prawnika lub
                                      przedstawiciela innego wolnego zawodu ! Jeśli Koleżanko/ Kolego Doktorze chcesz
                                      sam/a zrezygnować z wyższych stawek godzinowych, bo masz dodatkowe nie
                                      opodatkowane dochody, jesteś ordynatorem, dyrektorem SP ZOZ lub sympatykiem Kas
                                      Chorych – zrezygnuj w swoim imieniu (jeśli to mało podpisz lojalkę na
                                      przyszłość). Nie zabraniaj jednak kolegom ani podwładnym dbać o dobro swoich
                                      rodzin- być może kiedyś koło fortuny odwróci się i to Ty- obecny VIP- będziesz
                                      prosić ich o pomoc. Po przeczytaniu Szanowna Koleżanko/ Szanowny Kolego sam/a
                                      sobie odpowiedz na jakie zarobki lekarza stać Polskę. Tekst wyślij emailem ,
                                      pocztą lub po wydrukowaniu przekaż osobiście do możliwie największej ilości
                                      lekarzy- niech będzie to także dla nich przyczynkiem do zastanowienia się o
                                      jakie stawki godzinowe warto się upominać. AKCEPTUJ STAWKĘ GODZINOWĄ TYLKO W
                                      WALUCIE AKCEPTOWANEJ PRZEZ TWÓJ BANK. Nie zgadzaj na podwyżki procentowe ani
                                      kwoty bazowe bo na tym oszukiwano Cię najczęściej . NIE ZGADZAJ SIE NA STAWKĘ
                                      WIRTUALNĄ wyrażoną w procentach pkb, stawce kapitacyjnej, punktach
                                      rozliczeniowych lub czymś podobnym -KURS WYMIANY BĘDZIE OKREŚLANY PRZEZ TYCH,
                                      KTÓRZY DO DZIŚ OKRADAJĄ TWOJĄ RODZINĘ. Dane statystyczne zaczerpnięte zostały
                                      wyłącznie z Rocznika GUS 2005 (częściowo tez dostępne są w
                                      Interneciewww.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/pr aca_ludnosc/index.htm). Dane
                                      odnośnie ilości nadgodzin wypracowywanych przez lekarzy pochodzą z Ministerstwa
                                      Zdrowia
                                      (poufne, niepublikowane dane o dyżurach lekarskich zbierane po wyroku
                                      Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości ). Dane odnośnie oszczędności ministra
                                      zdrowia podano za tygodnikiem „Wprost” (15 stycznia 2006) dostępnych tez w
                                      Internecie.
                                  • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 13:21
                                    sa biedni lekarze
                                    przyjaciółka mojej matki jest lekarzen jeździ trabantem
                                    • benia00 Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 19:59
                                      bez urazy, ale nie szkoda Wam czasu na te slowne "przepychanki" ?
                                      trzeba sie wyluzowac :D - ja niektore rzeczy, ktore tu czytam 1
                                      okiem wpuszczam a 2 wypuszczam :D
                                      • krismpf Re: czy warto być lekarzem? 18.08.07, 20:21
                                        bo to rozliczenie to jest po prostu jedna wielka sciema;)
                                        zwlaszcza te rubryczki dotyczące badan okresowych i dyzurow. Lekarza
                                        bez specjalizacji na dyzur nikt nie wezmie bo mu nie wolno nic robic
                                        tak naprawde - ew moze jezdzic w karetce "W" ale tam tyle nie placa
                                        ( w "R" jezdzic nie moze bo tam jezdza anestezjolodzy, chirurdzy,
                                        spec jalisci med ratunkowej). analogicznie nie moze robic badan
                                        okresowych. Dzisiaj nawet lekarz POZ musi miec specjalizacje;]
    • z_lutrowicz Re: czy warto być lekarzem? 09.01.08, 18:00
      To ja wam coś powiem o tych zarobkach których oczekiwaliście po
      farmacji. Jestem z farmaceutycznej rodziny i ten zawód otaczał mnie
      od zawsze. Fakt farmaceutom było dobrze ale 10 lat temu. Teraz jest
      coraz gorzej, zarobki coraz mniejsze a o otwarciu własnej apteki
      nawet nie myślcie- rynek zmonopolizowały sieci. Moja mama sama ma
      kilka aptek i wcale nie jest tak różowo jak się wydawać może.
      Dlatego właśnie idę na medycynę ;d po medycynie może nie odrazu ale
      póżniej będzie nam o niebo lepiej finansowo niz farmaceutom. A o
      satysfakcji juz nie wspomne:P
    • dradam121 glupie pytanie : gdzie, w Polsce ? 26.03.08, 19:45
      Nie warto.

      Pozdrawiam

      dradam121
      • skowronfurion Re: glupie pytanie : gdzie, w Polsce ? 26.03.08, 21:12
        warto :)
    • mimixyz Re: czy warto być lekarzem? 22.07.08, 11:14
      tak, ale lekarzem stomatologii :)
    • myszo-skoczek Re: czy warto być lekarzem? 22.07.08, 17:54
      po farmacji - możesz pracować jako monitor badań klinicznych, w przemyśle
      farmaceutycznym itp z drugiej strony bez farmaceutów i leków to jako przyszli
      lekarze nie wyleczylibyśmy nikogo
    • aleks652 Wybierz farmację 31.03.10, 13:23
      Szczerze to sobie daruj bo wbrew pozorom praca lekarza też nie jest taka
      fascynująca. Na specjalizacjach jest bardzo mało miejsc i bardzo ciężko się
      dostać na jakąś ciekawą bo te miejsca dostają z reguły ludzie, którzy mają
      znajomości. A praca polegająca na wypisywaniu przez cały dzień recept na leki na
      grypę i zapalenie pęcherza też nie jest pewnie szczytem Twoich marzeń. A
      pierwsze pieniądze zaczniesz zarabiać dopiero za kilkanaście lat:(
      Lepiej być farmaceutom tym bardziej, że nie musisz stać za ladą, ale możesz też
      np. pracować w laboratoriach i opracowywać nowe leki:)

      www.zawodowe.com/Farmaceuta_-_opis_25
      • moki_92 Re: Wybierz farmację 04.06.10, 18:41
        Ale czy musimy kierowac sie tylko względami finansowymi ? Bez sensu zeby ktos
        studiował np farmacje tylko ze wzgledu na kase a mógłby byc swietnym lekarzem.
        Róbmy to do czego czujemy powołanie !
        • zielony_groszek Re: Wybierz farmację 19.06.10, 19:50
          to co Ci się wydaje powołaniem jak masz 18 lat niewiele ma wspólnego z tym co
          czujesz mając 25 po 6 latach orki i upokorzeń ze świadomością że nadal nic nie
          umiesz i nic nie znaczysz. i nadal jesteś na utrzymaniu rodziców z marną szansą
          na kredyt na mieszkanie i na wyjechanie wakacje za swoje.
          • puenta7 Re: Wybierz farmację 18.07.10, 15:56
            Ja powiem coś od siebie-znam ludzi, którzy marzyli o medycynie, ale dali się
            przekonać o wyższości farmacji, że szybciej będą zarabiać, farmacja jest krótsza
            od medycyny itp. i poszli na farmację. Przykładowo znajoma po półtora roku
            rzuciła farmację (a dobrze się uczyła-miała średnią 4,56), bo jej to po prostu
            nie interesowało i mówiła, że jak szła na zajęcia, to ściskało ją w żołądku,
            chciało się płakać itp., bo po prostu nie lubiła farmacji. Później od nowego
            roku poszła na medycynę i wyszło tak, że miała 2 lata w plecy. W tym roku
            skończyła medycynę i będzie miała roczną praktykę w szpitalu. Mówiła, że
            niepotrzebnie dała się namówić na tą farmację, bo teraz byłaby już w trakcie
            specjalizacji. Więc po prostu radzę nie przekonywać na siłę do farmacji na
            zasadzie ,,Może Ciebie to nie interesuje, ale za to nie będziesz narzekać na
            zarobki". A co do pensji lekarza, to nie dostaje 1000zł. Lekarz rezydent zarabia
            średnio 3500zł miesięcznie, a taki co jest już po rezydenturze ma 4500zł i
            lekarze głównie strajkują dlatego, że taki rezydent ma ponad 3000 zł, a oni
            tylko 4500zł, a mają nieraz dużą praktykę itp. A te 4500zł miesięcznie zarabia
            zwykły lekarz pracujący w szpitalu. A pensja ordynatorów jest oczywiście
            odpowiednio wyższa. Dodatkowo wielu lekarzy przyjmuje w przychodniach czy
            prywatnych gabinetach, więc jest dodatkowa pensja. Znam lekarza, który przyjmuje
            raz w tygodniu w prywatnym gabinecie. Bierze 150zł od wizyty, a jedna wizyta to
            15 minut. Przyjmuje w tym gabinecie przez 5 godzin. Czyli jak nietrudno wyliczyć
            w ciągu tego dnia zarabia 3000zł, a za miesiąc ma 4x3000=12000zł. Oczywiście
            musi opłacić pomieszczenie, prąd itp., ale licząc, to na czysto jest te ok.
            8000-9000zł miesięcznie+pensja ze szpitala. Więc lekarze nie są takimi
            biedakami. A znam też lekarzy, którzy pracują w szpitalu jako ordynator oddziału
            i dodatkowo przyjmują w 2-3 różnych przychodniach, więc mało nie mają. A jest
            taki pewien znany ortopeda z Warszawy, który pracuje w szpitalu państwowym jako
            ordynator ( praktycznie pojawia się ze 2 razy w tygodniu), do tego operuje w
            prywatnej klinice i robi prywatne operacje, a ,,kasuje" za jedną wizytę 500zł, a
            wizyta trwa średnio 5-10 minut. A przyjmuje raz w tygodniu od 15:00 do 20:00.
            Więc raczej nie narzeka na brak gotówki. Przykłady można mnożyć. A nawet jak
            jakiś lekarz pracuje na zasadzie szpital+państwowa przychodnia, to też dobrze
            zarobi. Teksty, że lekarze są biedni, że farmacja jest lepsza itp., to tylko
            mity i pewnie osoby, które nie dostały się na medycynę i teraz siedzą na
            farmacji tak gadają, bo zazdroszczą tym co się dostali na medycynę-a znam też
            takich. A będąc wiele razy w szpitalach itp. widziałam jakimi ,,furami" jeżdżą
            lekarze-jakby byli tacy biedni, to nie byłoby ich stać głównie na terenówki za
            150-300 tysięcy zł, zagraniczne wakacje itp. Podam też taki przykład, że ja
            jestem na studiach prawniczych, część osób to jest na zasadzie, że chcieli iść
            np. na malarstwo, ale rodzice im nagadali, że malarstwo jest bez przyszłości,
            lepsze prawo, bo po tym lepsza pensja itp. i ludzie teraz się męczą, bo robią
            coś, czego nie lubią, niektórzy odpadli w trakcie studiów. A mi wiele osób
            mówiło na zasadzie ,,Po co Ci prawo, lepiej jak już to idź na administrację.
            Prawo i administracja to w sumie podobne studia. Ty nie masz w rodzinie
            prawników, to nie poradzisz sobie na studiach, a wykładowcy i studenci zaszczują
            Ciebie, a tu na administracji po 3 latach jest licencjat i możesz podjąć pracę i
            zaocznie dorobić magistra. A nawet jakbyś skończyła prawo i dostała się na
            aplikację, to do 30 roku życia nic nie będziesz zarabiać i jeszcze będziesz
            płacić 5-10 tysięcy zł rocznie za robienie aplikacji i dopiero po 30 roku życia
            naprawdę zaczniesz zarabiać, a są takie aplikacje, że asesurę kończy się w wieku
            32-34 lat i dopiero wtedy zaczniesz zarabiać". Ale wolę robić to co lubię, bo
            np. taki sędzia zarabia 7-9tysięcy zł miesięcznie w zależności od tego czy
            pracuje w sądzie rejonowym czy okręgowym itp., więc wolę się uczyć tego co
            bardziej mnie interesuje i mieć dobrą pensję, bo wiem, że jak już skończę
            studia, to będę miała satysfakcję i zarobię 2-3 razy tyle co osoba po
            administracji. Lepiej robić to co się lubi
            • blazej511 Re: Wybierz farmację 12.10.10, 17:48
              Dokładnie.Nie czarujmy się-lekarze,lekarze-dentyści to osoby ,które zarabiają najwięcej w Polsce,za granicą zarabialiby jeszcze więcej (i niektórzy zarabiają).Osobiście nie znam lekarza,który "klepie biedę",więc nie wciskajcie takich kitów,zniechęcając innych.Farmacja też nie jest zła,ale zarobki farmaceutów i lekarzy diametralnie się różnią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka