Dodaj do ulubionych

Studia dwukierunkowe a tryb życia

IP: *.219.38.84.otvk.pl 25.09.07, 14:01
Siema wszystkim. Za tydzień zaczynam studia w trybie dwukierunkowym (filologia
obca - II rok, dziennikarstwo - I rok, razem wyjdzie mi to ok. 38 godzin w
tygodniu, wliczając wykłady), z czym związane jest trochę moich obaw, więc
chciałem conieco się dowiedzieć o specyfice takich studiów od osób, które mają
już takie doświadczenie. Przede wszystkim chodzi mi o sposób zdawania
egzaminów - 9 w sesji może chyba rozwalić każdego, jak się do tego
przygotowywać? Zaczynać naukę już parę miesięcy wcześniej i systematycznie
wszystko powtarzać, a może odpuścić 1-2 egzaminy, bo nie sposób jest przy
takim wysiłku uniknąć poprawki? Jak takie studiowanie wpływa na waszą kondycję
fizyczną, czy po całym dniu nauki nie macie siły już na nic, czy to kwestia
przyzwyczajenia i po paru tygodniach, jakoś już to idzie. Wreszcie - czy
lepiej jest mieszkać wtedy w akademiku, czy w mieszkaniu studenckim (na razie
obie opcje są u mnie mozliwe) Jak wychodzi z jedzeniem - czy zjadacie coś na
mieście w 5 minut. Czy czas na wyjście ze znajomymi macie tylko w piątki
wieczorem, piszcie, interesuje mnie absolutnie wszystko.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Studia dwukierunkowe a tryb życia IP: *.cnb.com.pl 25.09.07, 14:43
      Trzy lata studiowałam dwa kierunki, teraz skończyłam pierwszy z
      nich, więc parę rzeczy mogę napisać.
      1. Owszem, roboty jest dużo, ale 9 egzaminów da się zdać bez
      poprawki (nie miałam ani jednej, wręcz przeciwnie, na jednym
      kierunku średnia pow.4, na drugim - pow. 4,5). Trzeba tylko być
      trochę systematycznym cały rok, miec dobre notatki i na miesiąc
      przed sesją zapomnieć, że istnieje życie poza nauką. No i na ustnych
      dodawać mimochodem, że się ma dwa kierunki, to dobrze działa na
      kadrę. ;)
      2. Miałam zawsze taki jeden dzień, w którym zajęcia wypadały mi od
      10 do 20 z przerwą max. 15 minut. Wtedy, owszem, przychodziłam do
      domu, jadłam coś i rzucałam się do wyrka, bo na nic innego nie
      miałam siły. Raz poszłam tego dnia do kina, zasnęłam na seansie.
      Jeśli zajęć jest mniej, da się żyć, iść po nich do biblioteki,
      poczytać lekturę. A w piątek wieczór nie wychodzisz ze znajomymi,
      tylko śpisz. Wychodzisz w sobotę. ;) Jasne, że czasu na "czas wolny"
      jest mniej, ale można go sobie wykroić.
      3. Jedzenie - biorę ze sobą kanapki, zwłaszcza na 10 godzin. Coś
      ciepłego jem w domu, tak jest taniej. Dobrze, jeśli na wydziale jest
      automat z kawą.
      4. Mieszkanie - polecam studenckie. Im mniej ludzi dookoła, tym
      większa szansa, że zdasz wszystko w terminie. ;)
      5. Dwa kierunki to jest wyzwanie, które wymaga wyrzeczeń (choć bez
      przesady, mój rekord to trzy lata w rok, kurs językowy, trzy koła
      naukowe i dwie konferencje - i jeszcze wtedy miałam czas dla
      siebie). Jest łatwiej, kiedy pomyślisz, że to był twój świadomy
      wybór, że warto to robić i że naprawdę tego chcesz.
    • Gość: Tawananna* Re: Studia dwukierunkowe a tryb życia IP: *.agora.pl 25.09.07, 15:59
      Bardzo trafnie moim zdaniem opisała dwukierunkowe studiowanie Aga.
      Od siebie tylko dodam parę drobnych rad: jeśli nie ma automatu z
      kawą na uczelni, życie może uratować termos :). A co do egzaminów,
      warto korzystać z przedterminów. Może uda Ci się - po indywidualnych
      ustaleniach z wykładowcami - zdać jakieś egzaminy już w
      kwietniu/maju (zwłaszcza na dziennikarstwie). Dasz radę :).
      • Gość: Aga Re: Studia dwukierunkowe a tryb życia IP: *.cnb.com.pl 25.09.07, 16:03
        To jeszcze dodam, że mozna też próbowac umówić się na "poterminy" -
        czyli zdawać coś w lipcu, a przed terminem złożenia indeksu.:)
        Wykładowcy wtedy jeszcze mają dyżury i z reguły nie odmawiają.
        Sesja, która trwa dwa miesiące, a nie trzy tygodnie, to ogromna
        wygoda.
        • Gość: kramer Re: Studia dwukierunkowe a tryb życia IP: *.219.38.84.otvk.pl 25.09.07, 23:22
          Dzięki, dziewczyny. Naprawdę, bardzo mi pomogłyście ;)
    • bitch.with.a.brain Re: Studia dwukierunkowe a tryb życia 25.09.07, 23:29
      ja zaczynam drugi kierunek w tym roku.Na szczęście na pierwszym jestem już na
      piątym roku.Więc mam nadzieję,że nie bedzie źle:)
    • Gość: ally Re: Studia dwukierunkowe a tryb życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 15:55
      38 godzin to jeszcze nie tragedia. ja w zeszłym roku miałam ponad 50! ale, jak
      łatwo się domyślić, z części się zwolniłam (wf odpadł, z lektoratu załatwiłam
      sobie u wykładowcy przepisanie oceny, niektóre wykłady z czasem sobie odpuściłam).

      według mnie ważne jest, by starać się załatwiać różne sprawy na możliwie
      najniższym "poziomie", to znaczy nie lecieć od razu do dziekana z podaniem,
      tylko pogadać z wykładowcą. ale oczywiście nie przesadzać z tym kombinowaniem i
      nie być bezczelnym ;-)

      myślę, że filologia wymusza pracę na bieżąco, natomiast na dziennikarstwie
      będziesz zakuwać bezpośrednio przed sesją.

      co do kawy - ta z automatu to lura, polecam termos :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka