Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wynajmować czy kupować?

    IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.11, 11:30
    Tak, bo każdy marzy o tym, by mieszkać z jakimiś współlokatorami, ROTFL.
    Obserwuj wątek
      • gracuszek Re: Wynajmować czy kupować? 17.09.11, 11:31
        Pewnie że kupować, ale z głową. A kupno mieszkania to parę miesięcy szukania dobrego lokum.
        • Gość: a Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.wroclaw.mm.pl 17.09.11, 11:55
          Niekoniecznie - artykuł dla mnie jest trochę paradoksalny. Pod uwagę bierze się mieszkania studenckie (kawalerki) natomiast kredyty dla ludzi, którzy chcą stabilizacji (kilkadziesiąt lat). Student jeśli szuka mieszkania, pierwsze na co patrzy to - lokalizacja (bliżej uczelni) oraz koszt wynajmu (jak najmniejszy - cena/jakość).
          Zakup mieszkania z myślą, że nie będzie się mieszkało w danym miejscu w przyszłości (do 10lat), to moim zdaniem zła decyzja (oczywiście wszystko zależy od warunków finansowych - jeżeli ktoś ma zamiar spłacić ten kredyt przez wyprowadzką, a ceny mieszkań nie są sztucznie zawyżone - jak najbardziej jestem za zakupem).
          Najczęstszym błędem jest zakup mieszkania, jeśli docelowo chce się mieszkać pod miastem, w domu.
      • Gość: gość Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.180.68.84.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.09.11, 13:17
        Haha, kolejny artykuł naganiający klientów bankom i deweloperom.

        "Odsuwamy na bok wszelkie kwestie związane z opłatami (podatki, prowizje) przy zakupie mieszkania i dodatkowymi kosztami jego eksploatacji takimi, jak chociażby okresowe remonty, czy koszty pierwszego remontu, aranżacji i wyposażenia."
        I nawet przy takim, nieprawdziwym, złożeniu naganiaczom wyszło, że zwykle bardziej opłaca się wynajmować, niż kupić na kredyt.

        Do tego ani słowem nie wspomnieli, że wynajmowanie pozwala młodym ludziom na większa elastyczność. Nie są uwiązani do miejsca mieszkaniem, mogą sie przeprowadzać w związku ze zmianą uczelni, planów życiowych, pracy. Ponadto nieraz przez trzy miesiące studenckich wakacji mogą zaoszczędzić wcale nie płacąc za wynajem.
        • Gość: buraczana.lejdi Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.echostar.pl 17.09.11, 14:07
          artykul na bardzo niskim poziomie; nierzetelny; bark w ogole jakiegokolwiek porownania kosztow odestkowych kredytu i kosztow wynajmu
      • allerune Wynajmować czy kupować? 17.09.11, 14:11
        żałosny artykuł, żadnych sensownych wyliczeń, założenie wzrostu cen wynajmu, podczas gdy ceny wynajmu SPADAJĄ

        20% wkładu własnego? Bez opłat i wykończenia? A co to qrwa, samo się zrobi, z nieba spadnie?

        Kilka razy tłumaczyłem idiotom, którzy mówili że kupić jest taniej niż wynająć, bo kupili w 2005 roku z 50% wkładem własnym. Wiadomo, że ich rata będzie niższa od czynszu... ten artykuł jest na podobnym poziomie
      • cormoran09 akcja STOP posrednikom 17.09.11, 16:47
        Akcja STOP pośrednikom nieruchomości to akcja obywatelska zachęcająca kupujących i sprzedających nieruchomości w Polsce do zrezygnowania z usług pośredników nieruchomości.

        Naszym celem jest uświadomienie jak największej liczbie ludzi w Polsce, że korzystanie z usług pośredników nieruchomości jest nie tylko drogie, ale również nie zwiększa a czasami wręcz zmniejsza bezpieczeństwo transakcji kupna-sprzedaży nieruchomości

        Przyłącz się do akcji!

        www.stopposrednikom.pl
        • Gość: Krakow Re: akcja STOP posrednikom IP: *.home.aster.pl 18.09.11, 07:38
          Tyle razy to już przerabiano - w każdym zawodzie trafiają się czarne owce. Przykro mi, że trafiliście na kiepskiego pośrednika. Dlatego proponuje podjąć następujące inicjatywy:
          1. Stop dentystom - obywatelska inicjatywa zachęcająca do samodzielnego leczenia oraz wyrywania sobie zębów
          2. Stop prawnikom - obywatelska inicjatywa zachęcająca do samodzielnego występowania przed sądem w swojej sprawie
          3. Stop architektom - obywatelska inicjatywa zachęcająca do samodzielnego projektowania własnego domu
          4. Stop mechanikom samochodowym - obywatelska inicjatywa zachęcająca do samodzielnego naprawiania samochodu
          5. Stop fryzjerowi - obywatelska inicjatywa zachęcająca do samodzielnego obcinania swoich włosów
          6. Stop nauczycielom - obywatelska inicjatywa zachęcająca do samodzielnego nauczania swoich dziec
          7. Stop (tutaj wpisz nazwę zawodu) - obywatelska inicjatywa zachęcająca do samodzielnego (tutaj wpisz usługę), itp, itd.

          Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka. Od siebie dodam, że naprawdę często warto zapłacić dobremu pośrednikowi
          • Gość: jasne Re: akcja STOP posrednikom IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.11, 11:37
            moze na normalnych zasadach (<2% od jednej strony)
            w przeciwnym wypadku dziekuje, postoje.
          • Gość: olo Re: akcja STOP posrednikom IP: *.play-internet.pl 18.09.11, 11:38
            Sorry, ale pośrednik nie jest żadnym specjalistą, można go spokojnie pominąć. Za poprawność transakcji odpowiada notariusz (tak jest w teorii, bo głównie nabywca powinien sam zadbać o to aby wszystko sprawdzić). Gdy sprzedawałem mieszkanie, większość pośredników nawet nie oglądała przedmiotu sprzedaży. Zwyczajnie powielali ogłoszenie, często na tym samym portalu ogłoszeniowym doliczając swoją marżę. Pobieranie marży w wysokości 2% transakcji (około 10tyś) za skontaktowanie kupującego ze sprzedającym to pieniądze wyrzucone w błoto.
          • Gość: kama Re: akcja STOP posrednikom IP: *.play-internet.pl 23.09.11, 00:14
            Porusza wyobraźnię!
            Niezadowolonym z usług licencjonowanego pośrednika w obrocie nieruchomościami podpowiem, że mają prawo do skargi na czynności pośrednika do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej (KOZa), Sekcja dla pośredników, nad którą nadzór sprawuje minister. Jakość i zasady wykonywania zawodu pośrednika określają przepisy Ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz Standardy Zawodowe. Szczegóły na stronie Ministerstwa Infrastruktury.
          • ob.znalezinski Re: akcja STOP posrednikom 23.09.11, 12:32
            Gość portalu: Krakow napisał(a):

            > 2. Stop prawnikom - obywatelska inicjatywa zachęcająca do samodzielnego występo
            > wania przed sądem w swojej sprawie
            > 3. Stop architektom - obywatelska inicjatywa zachęcająca do samodzielnego proje
            > ktowania własnego domu
            > 4. Stop mechanikom samochodowym - obywatelska inicjatywa zachęcająca do samodzi
            > elnego naprawiania samochodu

            O to to, przecież każdy najlepiej zna się na medycynie, mechanice oraz prawie.
        • ob.znalezinski Re: akcja STOP posrednikom 23.09.11, 12:28
          cormoran09 napisał:

          > Akcja STOP pośrednikom nieruchomości to akcja obywatelska zachęcająca

          Zachęcająca różnych kombinatorów i naciągaczy do żerowania na klientach nie znających zawiłości rynku nieruchomości i prawnych pułapek na jakie można trafić kupując nieruchomość. A od tego chroni przede wszystkim licencjonowany pośrednik.
        • darecki_s Re: akcja STOP posrednikom 23.09.11, 16:31
          Po co robić takie akcje? Jak nie chcesz, to nie korzystasz. Jak coś komuś się nie podoba, to nie znaczy, że innym także. Nie rozumiem takiego podejścia...
          • Gość: gosc portalu Re: akcja STOP posrednikom IP: *.play-internet.pl 01.10.11, 10:22
            Po to się robi takie akcje, żeby pośrednicy nie czuli się jak panowie feudalni. Mieszkanie jest własnością właściciela, a nie pośrednika i to on je sprzedaje a nie pośrednik. Czasem mieszkanie mi się podoba, ale nie widze oferty od właściciela, bo pośrednicy przemyślnie ją ukryli. Pośrednicy reklamują się cały czas, i mają "klientów" bo są zorganizowani, czas aby druga i trzecia strona transakcji się zorganizowała. Jak najbardziej popieram taką akcję !!!

            > Po co robić takie akcje? Jak nie chcesz, to nie korzystasz. Jak coś komuś się n
            > ie podoba, to nie znaczy, że innym także. Nie rozumiem takiego podejścia...
        • Gość: Lovecraft Re: akcja STOP posrednikom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.11, 16:23
          Przestań się ośmieszać gościu . A jak jestes taki oburzony to jedź do Madrytu !
          • Gość: anonim Re: akcja STOP posrednikom IP: *.182.85.60.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.01.12, 17:08
            Przeczytałem wszystkie posty i stronę internetową z zaciekawieniem , sam jestem pośrednikiem i od 11 lat prowadzę biuro , ale mam dość tej pracy ponieważ , maliagenci spieprzyli i zdewastowali rynek nieruchomości , ponieważ pośrednicy na to pozwolili. Dleczego pośrdnicy nie wpłynęli na ustwodawcę , żeby wprowadził ograniczenia w nadzorze liczby asystentów powszechnie nazywanych agentami , brokerami , dleczego każdy matoł po skończeniu , podyplomowych studiów , odbyciu praktyki , i kupieniu symulacji może dostać licencję rynek nie zweryfikuje wszystkich , raczej sądy powszechne i KOZA dopiero to zrobią.
            KOLEDZY POŚREDNICY PIEPRZYCIE SPRAWĘ WYSYŁAJĄC DO NOTARIUSZA MAŁEGO AGENTA!!!!! TEN CZŁOWIEK CZĘSTO NAWET NIE MA POJĘCIA O TReŚCI ODCZYTYWANEGO AKTU.!!!!!! JAK MA DORADZIĆ STRONOM. NIE REGÓŁ RZĄDZĄCYCH KREDYTAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            NIE UMIE ZWERYFIKOWAĆ STANU PRAWNEGO NIERUCHOMOŚĆI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            I WIELE INNYCH ZARZUTÓW MOŻNA POSTAWIĆ MAŁYM AGENTOM!!!!!!!!!
      • Gość: Grzeniu Wynajmować czy kupować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.11, 17:51
        Ja z moją narzeczoną długo zastanawialiśmy się nad tym problem.Wynajmowaliśmy mieszkanie w centrum Wrocławia, kawalerkę. Miesięcznie wydawaliśmy ok. 1300 zł + opłaty. Przez 2 lata uzbierała się ładna sumka, a przecież wyprowadzając się tych pieniędzy nie zabraliśmy. Nawet wracając do rodziców dalej nie mieliśmy własnego M. Mieliśmy dość takiej sytuacji, kupiliśmy nowe mieszkanie w dobrej lokalizacji (poza centrum), kredyt wzięliśmy na siebie (ledwo uzyskując zdolność kredytową) na 30 lat.Wyremontowaliśmy głównie własnymi rękami :) wydając na to ok. 8tys. zł od stanu dewelop. (łazienka, kuchnia, pokoje, bez mebli). Teraz płacimy sobie kredyt, który nie jest wiele wyższy od poprzedniego czynszu najmu,pieniążki nie idą komuś w kieszeń, a nawet jeśli by nam się zmieniły plany, to koszt wynajmu mieszkania w 90% pokryje ratę kredytu. Lepsze to niż siedzieć z założonymi rękoma i czekać na lepsze czasy.
        • Gość: Czacza Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 19:58
          "Pieniążki" idą teraz do kieszeni banku. Zobacz ile w comiesięcznej racie spłacasz kapitału, a ile odsetek. Ładna sumka się przez 30 lat uzbiera na koncie banku.

          Inna sprawa, że sporo ryzykujesz biorąc pod uwagę przewartościowanie cen mieszkań w PL (relacja ceny do kosztów budowy) i drukowanie pieniędzy przez rządy w USA i Europie. Efektem będzie wzrost inflacji i raty pójdą mocno w górę, przy jednoczesnym spadku cen mieszkań (brzmi to absurdalnie, ale przy wyższych stopach procentowych zmniejszy się radykalnie popyt na mieszkania na kredyt => spadek cen).

          W każdym razie życzę powodzenia !
          • Gość: Grzeniu Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.11, 20:13
            Oczywiście, braliśmy to pod uwagę. Właśnie planujemy się refinansować i spłacić kredyt szybciej (mniejsze odsetki). Po prostu trzeba podjąć jakąś decyzję. Nie mamy pewności jak będą zmieniać się ceny mieszkań. Nie sądzę, aby np. we Wrocławiu, gdzie mieszakmy staniały o więcej niż o 10%. Pożyjemy - zobaczymy. Pozdrawiam
          • Gość: kama Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.play-internet.pl 17.09.11, 20:48
            prognozowany spadek cen lokali mieszkalnych na rynku pierwotnym - od dewelopera, będzie zarówno wynikiem trudniej dostępnych kredytów, jak i wzrostu liczby budowanych mieszkań- konkurencji na rynku. Rynek staje się konsumenta, a nie producenta. Do tego dochodzi korzystna ustawa przyjęta przez Sejm, regulująca umowy deweloperskie i ochronę nabywcy poprzez rachunki powiernicze z gwarancją lub ubezpieczeniem, w perspektywie 6 miesięcy od daty publikacji ustawy w Dz.U. Transakcje na tym rynku zaczną być konsekwencją przemyślanych decyzji, a nie, jak na razie, kwestią szczęścia, jak deweloper nie zbankrutuje.
            Zawsze jednak podziwiałam młodych ludzi, którzy w ciemno wchodzą na 30 lat z kredytami, wierząc, że ich sytuacja życiowa co najmniej nie pogorszy się. Znam jednak takich, których życie mocno "trafiło" i ich wymarzone M poszło pod młotek. W takiej tragicznej sytuacji, nagle bez pracy i dochodów,wynajem jest lepszy. Inna sprawa, że rynek najmu nie jest w Polsce dostosowany cenowo do siły nabywczej przeciętnie majętnych. To też, w dłuższej perspektywie ulegnie zmianie.
            • Gość: Grzeniu Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.11, 22:02
              10 lat temu czytałem to samo...
              • Gość: Terry Butcher Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.toya.net.pl 17.09.11, 23:14
                Z tym 1300 w Łodzi to chyba przegięcie? Mam znajomego, który za dwa pokoje w bloku (całkiem przytulne mieszkanie) chciał maksymalnie 1000 zł (a potem w końcu zszedł do 900) i długo nie mógł znaleźć chętnych. Generalnie, to nie Kraków, Warszawa czy Wrocław, w tak biednym mieście jak Łódź jest nadpodaż, za mało ludzi chętnych do kupowania i wynajmowania.
              • Gość: kama Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.play-internet.pl 17.09.11, 23:27
                zgadzam się, że brak w kraju polityki mieszkaniowej państwa i dostatecznego wsparcia finansowego dla młodych rodzin (wyrównywania szans społecznych w dostępie do mieszkań). Stawia się na wyłączną regulację rynku w tym zakresie, co, moim zdaniem, narusza konstytucyjne zasady społecznej gospodarki rynkowej. Co się na pewno zmieni, to zabezpieczenie pieniędzy przyszłych nabywców lokali mieszkalnych nabywanych od dewelopera w razie jego upadłości.To cywilizuje transakcje na tym rynku. Reszta, to już wolny rynek i nadzieja, że przyszły rząd poważnie podejdzie do mieszkalnictwa - prospołecznie.
                P.S. 8 tys.zł na nakłady od stanu deweloperskiego to super oszczędnie! W tym można upatrywać premii przy ew. sprzedaży mieszkania, po wyjściu z kredytu.
                • Gość: Xavery Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.11, 23:59
                  Uważam sposób Grzenia za racjonalny. Kama, uważam, że po części masz rację. Chodzi o to, że nie możemy wszystkich przypadków wrzucać do jednego wora. Miasta takie jak Wrocław, Kraków czy Gdańsk dalej mają głęboki deficyt nowych mieszkań. Tam ceny raczej nie spadną. Co innego nieruchomości w nieco uboższych miastach. Tam migracja ludności przebiega raczej w drugą stronę i nikt mnie nie przekona, że Kraków można porównać do Bielska-Białej.
                  Co do regulacji rynku przez Państwo, to jeszcze daleka droga. Przez ten czas młodzi ludzie muszą gdzieś mieszkać, zakładać rodziny. W czasach mojej młodości nie było takiej możliwości kupienia własnego M, więc długo mieszkaliśmy z teściami, co raczej nie odbija się pozytywnie na relacjach. Młodzi dziś mają większe szanse, także inwestowania w siebie.

                  Co do wiązania się kredytem na 30 lat, to napiszę od siebie kilka słów. Jestem przedsiębiorcom i nie wyobrażam sobie rozwoju własnej firmy bez wieloletnich kredytów. To jest ryzyko, ale bez jego podjęcia nie ruszyłbym z miejsca. Oczywiście można myśleć, że biznes się nie uda, że stracę wszystko, że rodzina, że konkurencja...ale po co?
                  Podobnie jest z kredytem mieszkaniowym. Młodzi muszą wierzyć, że będzie dobrze, w końcu rata nie pochłania 100% zarobków i zawsze można odpowiednio wcześniej zgromadzić odpowiedni kapitał na gorsze czasy. Bez podjęcia choćby minimalnego ryzyka nie można w dzisiejszych czasach istnieć. Oczywiście lepiej być nauczycielką w podstawówce, mieszkającą u mamusi, ale czy wszyscy muszą tak żyć?
                  • Gość: kama Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.play-internet.pl 19.09.11, 00:05
                    >Miasta takie jak Wrocław, Kraków czy Gdańsk dalej mają głęboki deficyt nowych mieszkań. Tam ceny raczej nie spadną.
                    Jednak spadają:
                    biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/543528,spadaja_ceny_mieszkan.html
                    >Co do regulacji rynku przez Państwo, to jeszcze daleka droga.
                    Pełna zgoda:
                    Ogółem w 2011 roku przewiduje się w budżecie na sferę mieszkaniową 1,34 mld zł. (refundacja premii gwarancyjnych - 520 mln zł, wykup odsetek 130 mln zł, fundusz dopłat 517 mln zł - w tym „Rodzina na swoim” 437 mln zł oraz mieszkania socjalne 20 mln zł.). Stanowi to ok.0,33% PKB (w 2010r -0,08% PKB).
                    Większość krajów realizujących strategię przyspieszenia mieszkaniowego przeznaczało na inwestycje mieszkaniowe powyżej 10% PKB.
                    Polski rynek mieszkaniowy jest rynkiem znaczącego niedoboru. W krajach UE wskaźniki liczby istniejących mieszkań na 1000 mieszkańców są znacznie wyższe niż w Polsce i wynoszą powyżej 400 (w Polsce 349 / 1000 w 2010 roku). Szacuje się niedobór na ok. 1, 4- 1,5 mln mieszkań.
                    Wskaźnik dostępności mieszkań, zalecany przez ONZ i Bank Światowy, stosowany najczęściej, to P/I, czyli iloraz ceny (mediana ceny za przeciętnej wielkości mieszkanie) do dochodu rocznego gospodarstwa domowego (mediana dochodu brutto ze wszystkich źródeł ).
                    Wysoka niedostępność kojarzona jest ze wskaźnikiem P/I powyżej 5,1 i przekłada się na wskaźnik metrażowy w przedziale od 0,92 m2 do 1,64 m2 – tylko Katowice mają ten wskaźnik na poziomie 4,1. Pozostałe miasta to: Poznań 5,9, Warszawa 6,6, Kraków 6,8

                    >Przez ten czas młodzi ludzie muszą gdzieś mieszkać, zakładać rodziny.

                    Ceny najmu nieruchomości spadły o 10% w największych miastach. Link do Gazety Prawnej z 16 sierpnia b.r.:
                    biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/538701,mieszkania_do_wynajecia_coraz_tansze.html
                    >Co do wiązania się kredytem na 30 lat, to napiszę od siebie kilka słów. Jestem przedsiębiorcom i nie wyobrażam sobie rozwoju własnej firmy bez wieloletnich kredytów.

                    Kredyt na rozwój- inwestycje rozwojowe, nastawione na efektywność produkcji, większą wydajność, innowacyjność - to nie kredyt konsumpcyjny i co najwyżej średnioterminowy, a nie na całe pokolenie. Odsetki zalicza się w koszty działalności przedsiębiorstwa.


                    >Młodzi muszą wierzyć, że będzie dobrze, w końcu rata nie pochłania 100% zarobków

                    Jak dużym wysiłkiem jest zakup mieszkania, nie decydują tylko koszty kredytu -podobne w całym kraju, ale ceny mieszkań i wysokość zarobków, czyli siła nabywcza kupujących. Stosunkowo najtaniej jest kupić lokal w Katowicach, najdrożej w Krakowie, stosując tzw. indeks obciążenia hipotecznego (IOH). Dwuosobowa rodzina ze średnimi zarobkami w regionie, przy zakupie na kredyt na 30 lat mieszkania dwupokojowego o pow. 55m2 wydaje na ratę kredytu w Katowicach 28% swoich dochodów, w Szczecinie 33%, w Warszawie 35%, w Poznaniu, Wrocławiu, Trójmieście- 38-40%, w Krakowie ponad 42%. Średnia w całej Polsce- 36,6%.(Dane za Gazetą Prawną z maja b.r.).
                    Średnio w Europie udział kredytów hipotecznych do PKB wynosi pow. 51%. Rekordzistami są Dania i Holandia gdzie wskaźnik ten przekroczył 100%. Im w większym stopniu boom na rynku nieruchomości opiera się na kredytach, tym większe mogą być negatywne skutki załamania się tego rynku dla całej gospodarki. Niskie kredytowanie rynku nieruchomości w Polsce w dużym stopniu tłumaczy stosunkowo niewielki spadek cen w tym sektorze w czasie minionego (?) kryzysu.
                    Pozdrawiam


                    • Gość: kama Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.play-internet.pl 19.09.11, 00:38
                      uzupełnię: w Polsce udział kredytów hipotecznych do PKB za 2010 wyniósł niecałe 17%.
        • Gość: czytelnik Re: Jedna rozsadna wypowiedz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 21:27
          W tym tlumie glupich wypowiedzi jedna zdarzyla sie rozsadna. Jak dotychczas mowiono o "elastycznosci" czyli przewagi wynajmu nad kupnem, tym i tamtym ale nikt nie powiedzial, ze kupno wlasnego mieszkania czy domu to inwestycja. Inwestycja ktorej wartosc przyrasta z roku na rok a wynajmujac wyrzuca sie pieniadze za okno bez szansy ich odzyskania.
          • aniaianiaonline Re: Jedna rozsadna wypowiedz!!! 13.01.12, 14:49
            Zgadzam się. Sama w tej chwili wynajmuję mieszkanie i czuję że coś mi ucieka. Z zazdrością patrzę na tych, którzy mają swoje własne mieszkania czy domy i wiem że kiedyś też będę miała swój. Wybrałam już nawet projekt.
      • Gość: jurek Wynajmować czy kupować? IP: *.home.aster.pl 18.09.11, 09:26
        wynajmuję od lutego 2 pokojowe mieszkanie w Krakowie (blokowisko na Krowodrzy tuż przy pętli). Powierzchnia 38 metrów.
        Koszt miesięczny ze wszystkimi mediami to 1300pln, w art. podano 1700.
        A dodam, że cena wcale nie odbiegała wiele od tego, co mi oferowano gdzie indziej.

        Jednym słowem bzdury ktoś tu pisze...
      • Gość: wft Wynajmować czy kupować? IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.11, 11:03
        co porownujecie? w krakowie normalne mieszkanie to 1400 max.
        Chyba ze jakis mlotek doliczy czynsz/zaliczki/oplaty.
        Ale to nie swiadczy dobrze o jego rozumku, bo to samo dolicza sie do ratki kredytu.
      • Gość: dd Wynajmować czy kupować? IP: *.ptr.magnet.ie 18.09.11, 12:03
        Jest jeszcze cos innego co przemawia za wynajmem, przynajmniej na pewnym etapie zycia. Fakt, ze nie trzeba sie niczym martwic :)) Juz wyjasniam, jakies pol roku temu lodowka zaczela szwankowac, jeden telefon do wlasciciela i w ciagu trzech dni dostarczona byla nowa:)

        Spalil sie jakis elektroniczny element w pralce, trwalo to ciut dluzej, bo ok tygodnia ale po 7 dniach mialem nowa pralke zamontowana w mieszkaniu... itp itd. Koszt moj w tym wszystkim? Zero.

        Jednym slowem jest pewna wygoda, nie trzeba sie martwic, ze sie cos powaznego zepsuje bo gdyby nawet to wlasciciel ma problem nie ja:) Co wiecej, w zadnym z przypadkow opisywanych wyzej nawet czasu nie musialem marnowac w oczekiwaniu na fachowcow od montazu/naprawy. Calosc byla organizowana przez wlasciciela, ktory na czas dostawy przyjechal do mieszkania i nadzorowal instalacje. Jak wrocilem do domu z pracy wszystko bylo juz zalatwione:) Pewnie, ze nie kazdemu zalezy na takiej wygodzie, ale jest to jakis tam pozytyw wynajmu.

        pozdrawiam
        dd
        • darecki_s Re: Wynajmować czy kupować? 23.09.11, 16:49
          Na dobrych właścicieli mieszkania trafiłeś, znam przypadki, gdzie właściciele za zepsutą pralkę żądali naprawy na koszt najemców! Nie zawsze jest z wynajmem tak różowo... Oczywiście nie twierdzę, że kupno to najlepszy wybór. Wg. mnie, decyzja o wynajmie, czy kupnie to rzecz indywidualna, i zależy od wielu czynników, który jest u każdego inny... Ja osobiście miałem zamiar 6-8 lat temu kupić mieszkanie, oczywiście ze wsparciem rodziców, no ale nie kupiłem, i szczerze mówiąc nie wiem, czy żałuję czy nie. Teraz mam trochę inne poglądy niż kiedyś i mieszkania kupować nie będę... raczej dom...
      • rixonss Re: Wynajmować czy kupować? 19.09.11, 15:36
        no jasne ze kupowac, wynajem nabijane komus kasy jest bez sensu placisz i nic z tego niemasz....
        • Gość: mk24 Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.ghnet.pl 19.09.11, 20:34
          jakze nie masz? nizsze koszty miesieczne, czesto lepsza lokalizacje niz ta na ktora by cie bylo stac przy nowym mieszkaniu, elastycznosc zmiany mijesca zamieszkania i wielkosci mieszkania

          no i w koncu - brak plecaka kredytowego na 30 lat - bezcenne!
          • Gość: . Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.ahe.lodz.pl 20.09.11, 11:04
            no tak, ale z drugiej strony mieć mieszkanie własne, a wciąż dokładać do czyjegoś - samemu można sobie odpowiedzieć co lepsze. Ja w tym roku kupuję nowe mieszkanie w Łodzi - apartament przy Legionów i już czuję się lepiej, bo wiem, że nie będę musiała co miesiąc latać za właścicielem mieszkania i opłacać rachunki, wszystko, co zrobię w mieszkaniu będzie moje - każda inwestycja będzie dla mnie itd. Poza tym lokalizacja jest taka, jaką sobie wymarzyłam - niby na uboczu, ale blisko centrum. Więc wynajem odrzucam i jestem całą sobą za kupnem własnych 4 kątów!
        • Gość: Jou Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.57.180.34.dyn.user.ono.com 03.11.11, 22:30
          masz - dach nad glowa!
      • morgan_friman Wynajmować czy kupować? 22.09.11, 10:48
        To zależy gdzie. Podobno Warszawiakom bardziej opłaca się wynajmować do końca życia, niż kupić. Ale z drugiej strony spłaca się kredyt, ale po tych 30 latach ma się pewność, że jest się na swoim - mieszkanie może zostać dla dzieci. A czy pośrednik jest potrzebny? To zależy od pośrednika i jego zaangażowania - jeśli się stara, sprawdza, szuka to warto w niego zainwestować. Jeśli nie, to nie ma o czym mówić.
      • ob.znalezinski NIe dac obcemu 23.09.11, 12:25
        Trzeba kupować, bo po co dawać pieniądze za wynajem komuś jak można mieć dla siebie.
        • Gość: Jou Re: NIe dac obcemu IP: *.57.180.34.dyn.user.ono.com 03.11.11, 22:29
          aha, to "kupujesz" mieszkanie, ale nie placisz, bo pieniadze wkladasz do skarpetki?
      • sharoon55 Wynajmować czy kupować? 23.10.11, 22:47
        oczywiscie ze kupowac
        • Gość: Jacco Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.01.12, 22:54
          Polska to dziwny (dziki) kraj.Na zachodzie ludzie wynajmuja mieszkania,bo nigdy nie wiadomo czy nie będzie lepszej pracy na drugim końcu kraju.Jesteśmy narodem osiedleniowym,a cały zachód migrującym.
          Ktoś pisze,że będzie płacił 30lat ale potem będzie jego.No tak.Jak kupi nowe,będzie miał 30-letnie za 2xwartości nominalnej.(niby inwestycja hihi)Jak używane,to może będzie miał w bloku do wyburzenia.
          Jak ktoś ma pewną,stabilną pracę (proszę o zgłoszenia kto ma w tym kraju taki rarytas?)to ziemia i domek w okolicy (koszty często niższe od mieszkania poza upierdliwością dojazdu)Pzdr.

          P/S moje subiektywne odczucia,posiadałem już mieszkanie,obecnie mam mały domek,a z mieszkania została mi jeszcze reszta.
      • Gość: lo2 Wynajmować czy kupować? IP: *.146.40.53.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.01.12, 22:41
        Teraz wato kupić - jeśli tylko masz możliwości to upoluj mieszkanie; ale wybierz z głową, tzn. nie Praga, Ząbki czy Tarchomin, ani Centrum Warszawy czy Ursynów, gdzie trudno oddychać - czytaj odpocząć od zgiełku. Może poszukaj w Mysiadle - ja tam mieszkam od 12 lat i polecam. bLISKO LAS, BASEN, FITNESs, SZKOŁA. Ofert jest dużo - można kupić w nowym budownictwie urządzone, do zamieszkania kawalerki za ok. 260-280 tys. Pewnie można rozmawiać o cenie, bo ofert sporo. Mysiadło się rozwija i przybliża do wawy to tylko kilka km do metra.. jak już zakończą Puławską Bis to Puławska się odkorkuje - może za 2 lata. Ja tak zrobiłam kupiłam nieduże mieszkanie z opcją, żeby szybciej spłacić kredyt i nie żyć zbyt oszczędnie - mieszkanie kupiłam tanio. Spłaciłam w ub. roku. Decyzji nie żałuję. Jak będę potrzebować większego sprzedam, i znów trochę pożyczę. Natomiast patrząc na życie moich znajomych, którzy od razu stwierdzili, ze chcą mieć duży metraż, 'jak już się zadłużać to raz a dobrze i mieć komfort 'teraz płaczą.. bo kredyt urósł, rata też, rachunki, pensje w miejscu, i wszystkiego sobie odmawiają, a 4 lata temu byli stabilni finanasowo... czytaj koziegomleka im nie nrakowało - 2 razy w roku wakacje w egotycznych krajach, spa weekendy, markowe ciuchy itp. - teraz grozi im utrata mieszkania, bo nie starcza na nic. Piszę, bo przestrzegam wszystkich - zaciągajcie rozsądne kredyty, bo potem są tragedie, rozpadają się związki, wszystko upada.. nie wszystko trzeba mieć od razu.. super brykę.. super chatę.. ważne, aby też pamiętać, że trzeba cieszyć się życiem, sobą - gdy będziecie się kłócić, że ktoś wydał z a dużo na coś, przejdzie wam ochota na mieszkanie w tym super domu czy mieszkaniu. W ostatnim roku problem ten dotyczył kilku już par z mojego otoczenia - życie i galopujący frank ich przerosły niestety. przede wszystkim nie bierzcie zbyt wysokich kredytów. Zadłużajcie się rozsądnie. Czy kupować teraz -zdecydowanie tak. Wynajem to zawsze nabijanie cudzej kieszeni, lepiej spłacać swoje, choćby najmniejsze, ale własne.
        • tulasek Re: Wynajmować czy kupować? 11.01.12, 23:55
          Co prawda ja nie z Wa-wy ale chyba nieźle musiało boleć uderzenie w głowę,żeby kupić pokój za 260tys.Bo kawalerka, to nie mieszkanie.Wszyscy pchają się do Wa-wy,bo niby praca etc.Ok.Mam pracę za mniejsze pieniądze ale nie biorę udziału w wyścigu szczurów.Kończę pracę o 15,weekendy mam wolne.Za 280tys. mam dom 140m2 z działką 1600m2.Dom pięknie wykończony(drewniane podłogi,2 kominki,etc) z zagospodarowaną działką.(taki kupiłem)Mieszkam 25-30 minut drogi od pracy w mieście średniej wielkości (200tys. mieszkańców)
          Ile muszę zarabiać w Wa-wie żeby kupić taki dom,tak wykończony,oczywiście z podobnym czasem dojazdu do firmy????
          • evimiz Re: Wynajmować czy kupować? 13.01.12, 02:20
            jak sie tak pedzi w szczurzym wyscigu, to cos wypadaloby z tego miec... chocby pokoj ;)
            • Gość: kapone Re: Wynajmować czy kupować? IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.12, 13:59
              Oczywiście, że kupować. Na zakup domu, jego wyposażenie, wstawienie schodów Prudlik wydaliśmy w sumie 430 tysięcy. Przez 2 lata na wynajem wydaliśmy 50 tysięcy. Po co to było? Szkoda kasy!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka