Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Prezydent ustawy o czynsznie nie podpisze

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 04:28
    Uważam że Prezydent tej ustawy nie podpisze.
    1.Sprzeczna z Konstytucja
    2.Sprzeczna z wytycznymi Trybunału Konstytucyjnego z 2000,2001i2004r
    3.Łamie tzw umowę społeczną z 1994 r między lokatorami Państwem i
    Właścicielami
    4.Nie precyzuje na jakiej podstawie i dlaczego Sądy mają pracować ustalając
    czy włascicielowi uznać podwyżkę czynszu?Np.Mam umowę przedwstępną z innym
    lokatorem który płaci 4x więcej i co niewolno.
    5.Prezydent 2 razy z rzędu już podpisał ,co trybunał uznał za
    niekonstytucyjne po raz trzeci podpisując poprostu by się skompromitował.
    6.Jak podpisze ma pewną skargę do trybunału
    7.Strasburg i tak zweryfikuje więc po co się ośmieszać
    Obserwuj wątek
      • Gość: ajax Re: Prezydent ustawy o czynsznie nie podpisze IP: *.ite.waw.pl 25.11.04, 10:14
        "Jurku" wyśpij się porządnie. Tylko wczesna pora Twojego postu uzasadnia
        zawarte w nim wnioski. Prezydent podpisze ustawę, nie miej złudzeń. O
        kompromitacji tej osoby nie może być mowy ... to jest po prostu niemożliwe.

        Gdyby nie było nowelizacji ustawy, to po 01.01.2005 czynsze byłyby wolne.
        Komuniści zrobią wszystko, żeby do tego nie dopuścić. Dołączyli do nich
        posłowie z PiS, PO (podobno prawica), LPR, i inne przemalowane lisy.
      • oswn.poznan Re: Prezydent ustawy o czynsznie nie podpisze 25.11.04, 11:46
        o argumentach przeciw pewnym częściom nowelizacji piszę na
        www.czynsze.republika.pl/
        Są w zasadzie dwa problemy: dalsza reglamentacja czynszów, czyli brak realizacji
        praw nabytych w 1994r. i nie uwolnienia po 10 latach czynszów oraz "i" w art. 2
        likwidujące opłaty za śmieci, traktując je na równi zdomofonem, oświetleniem
        klatek schodowych.
        Bądźmy dobrej myśli, że Senat to wyłowi i obejdzie się bez wyroku Pani
        Hutten-Czapskiej w Strasburgo.
        Pozdrawiam Henryk Tubacki
        tubacki@oswn.poznan.pl
        • Gość: ajax Prezydent ustawę o czynszu podpisze IP: *.ite.waw.pl 25.11.04, 14:52
          Przeczytałem.

          Uważam, że skupianie się wyłącznie na stawce czynszu jest od wielu lat błędem
          taktycznym prezesów organizacji zrzeszających właścicieli nieruchomości
          zajętych pod potrzeby publicznej gospodarki. Mnie się wydaje, że kluczowym
          problemem jest EKSMISJA.

          Eksmisja powinna być szybka, łatwa, tania i uzależniona tylko od woli
          którejkolwiek ze stron umowy przerwania jej trwania ; bez angażowania sądu (z
          wyjątkiem szczególnych przypadków). Tylko, że komuniści jeszcze do tego nie
          dojrzeli. W takim przypadku problem stawki czynszowej, ograniczeń jej wzrostu i
          wzajemnych rozliczeń stron (składniki opłat) w ogóle znika.

          Stanowisko pozytywnie oceniające nowelizację jako krok do przodu w
          liberalizacji rynku najmu jest niebezpieczne. Może utwierdzić komunistów w
          przeświadczeniu, że wszystko jest już OK. ... Otóż nie jest.

          Nowelizacja ewidentnie wprowadza coś na kształt "starego portfela" i różnicuje
          go od "nowego portfela" (złamana konstytucyjna zasada równości podmiotów
          gospodarczych wobec prawa). Bez uproszczenia i ułatwienia procedury eksmisji
          ten podział utrwali się na długie lata.

          Proszę zauważyć, że nowe umowy najmu nie mają żadnych ograniczeń co do tego,
          jak sobie strony ustalą wzajemne obowiązki. W gronie nowych podmiotów
          wchodzących na rynek najmu są osoby bardzo zamożne lokujące swój wolny kapitał
          w ten sektor gospodarki, wpływowi ludzie, politycy, urzędnicy, ... . Oni sobie
          załatwili to, że nowe umowy najmu będą wolne (czytaj DOWOLNE, poza wszelką
          kontrolą), a nasze (ich konkurencja) nadal regulowane. Warto by się pod nich
          podłączyć, no bo przecież oni nie dadzą sobie zrobić krzywdy.

          Czytam ze zdumieniem o jakimś konsensusie społecznym z 1994 roku. Ja żadnej
          umowy społecznej nie podpisywałem, ani nikogo nie upoważniałem do zrobienia
          tego w moim imieniu. JA NIE MIAŁEM NIC DO GADANIA !!! Ta ustawa została mi
          narzucona. Moje roszczenia odszkodowawcze przed ECHR wywodzę od roku podpisania
          przez RP protokołu dodatkowego do konwencji.

          Osobną sprawą jest to, że w swojej batalii o odzyskanie posiadania mojej
          nieruchomości wykorzystam również paragrafy ustawy z 1994 r. - komuniści nie
          spodziewali się, że 10 lat tak szybko dobiegna końca. Teraz wywijają rozmaite
          fikołki terminologiczne nazywając czynsz reglamentowany (nadal, ale w nieco
          inny sposób) czynszem wolnym, bredzą o jakimś najmie okazjonalnym, którego nikt
          nie umie precyzyjnie zdefiniować.

          Pozdrawiam
          • oswn.poznan Re: Ajax 25.11.04, 15:47
            Ajax, twój post o 2 miesiące za wcześnie, proponuję zobaczmy co będzie za
            chwilę. Spokojnie, teraz prowadzimy sprawy związane z 01 stycznia 2005r. Jeżeli
            mamy być skuteczni to trzeba poznać stan prawny na 01.01.2005., a mieszanie
            teraz wszystkiego w jednym bigosie z zasady nie jest skuteczne, gdy pewne sprawy
            mają swoje terminy. Dlatego pracujmy w temacie i patrzmy co się dzieje, a
            minister finansów nie jest nieukiem i liczyć umie, to wiem, każdy minister
            finansów, obojętnie jaka partia będzie rządzić po 2004 roku.
            Pozdrawiam
          • Gość: krotki Re: Prezydent ustawę o czynszu podpisze IP: *.torun.mm.pl 25.11.04, 21:43
            Gość portalu: ajax napisał(a):

            > Przeczytałem.
            > Uważam, że skupianie się wyłącznie na stawce czynszu jest od wielu lat
            błędem taktycznym prezesów organizacji zrzeszających właścicieli nieruchomości
            > zajętych pod potrzeby publicznej gospodarki. Mnie się wydaje, że kluczowym
            > problemem jest EKSMISJA.


            Całkowicie sie z Tobą zgadzam - ale jest nadzieja; po pierwsze 5 luty 2005 coś
            tam jednak zmienia i dodatkowo nowelizacja też ( np. wynajem przez gminy) do
            kupy moim zdaniem cos sie ruszy - pozytywnie - ale oczywiście sie to półsrodki
            cóz lepsze to niz to co do tej pory


            >
            > Eksmisja powinna być szybka, łatwa, tania i uzależniona tylko od woli
            > którejkolwiek ze stron umowy przerwania jej trwania ; bez angażowania sądu (z
            > wyjątkiem szczególnych przypadków). Tylko, że komuniści jeszcze do tego nie
            > dojrzeli. W takim przypadku problem stawki czynszowej, ograniczeń jej wzrostu
            i> wzajemnych rozliczeń stron (składniki opłat) w ogóle znika.


            dziś sie zgadam ale jak do wyroku TK były śmieszne czynsze to jednak one były
            kluczem - teraz fakt nie!!


            >
            > Stanowisko pozytywnie oceniające nowelizację jako krok do przodu w
            > liberalizacji rynku najmu jest niebezpieczne. Może utwierdzić komunistów w
            > przeświadczeniu, że wszystko jest już OK. ... Otóż nie jest.

            Rozumiem że do mnie pijesz - ok . Pozwól wyjaśnię rozpatrujmy sprawę w
            kontekście określonej sytuacji, nie szukajmy też ideałów - tak naprawdę nigdzie
            ich nie ma!!! Dlatego metoda zawężania pola sporu jest słuszna popatrz 1994
            relacja 4-5 mnl mieszkań konta jedna decyzja rządu!! ( on wydawł rozporządzenie
            do do czynszu ustawowego) ogromna ilośc elektoratu wrzucona do jednego kosza my
            w żałosnej mniejszości!!. Cos tam po drodze i X 2002 w TK zapominamy o tych
            milionach zostajemy sam na sam z lokatorami niektórzy pisza 600 tys mieszkań my
            wiemy że ok 400 tyś. i dodatkowo kryzys!! i 3% OKAZUJE SIE

            > Nowelizacja ewidentnie wprowadza coś na kształt "starego portfela" i
            różnicuje
            > go od "nowego portfela" (złamana konstytucyjna zasada równości podmiotów
            > gospodarczych wobec prawa). Bez uproszczenia i ułatwienia procedury eksmisji
            > ten podział utrwali się na długie lata.
            >
            > Proszę zauważyć, że nowe umowy najmu nie mają żadnych ograniczeń co do tego,
            > jak sobie strony ustalą wzajemne obowiązki. W gronie nowych podmiotów
            > wchodzących na rynek najmu są osoby bardzo zamożne lokujące swój wolny
            kapitał
            > w ten sektor gospodarki, wpływowi ludzie, politycy, urzędnicy, ... . Oni
            sobie
            > załatwili to, że nowe umowy najmu będą wolne (czytaj DOWOLNE, poza wszelką
            > kontrolą), a nasze (ich konkurencja) nadal regulowane. Warto by się pod nich
            > podłączyć, no bo przecież oni nie dadzą sobie zrobić krzywdy.
            >
            > Czytam ze zdumieniem o jakimś konsensusie społecznym z 1994 roku. Ja żadnej
            > umowy społecznej nie podpisywałem, ani nikogo nie upoważniałem do zrobienia
            > tego w moim imieniu. JA NIE MIAŁEM NIC DO GADANIA !!! Ta ustawa została mi
            > narzucona. Moje roszczenia odszkodowawcze przed ECHR wywodzę od roku
            podpisania
            >
            > przez RP protokołu dodatkowego do konwencji.
            >
            > Osobną sprawą jest to, że w swojej batalii o odzyskanie posiadania mojej
            > nieruchomości wykorzystam również paragrafy ustawy z 1994 r. - komuniści nie
            > spodziewali się, że 10 lat tak szybko dobiegna końca. Teraz wywijają rozmaite
            > fikołki terminologiczne nazywając czynsz reglamentowany (nadal, ale w nieco
            > inny sposób) czynszem wolnym, bredzą o jakimś najmie okazjonalnym, którego
            nikt
            >
            > nie umie precyzyjnie zdefiniować.
            >

            • Gość: krotki WYSŁAŁO za szybko! IP: *.torun.mm.pl 25.11.04, 22:20
              Gość portalu: ajax napisał(a):
              >
              > > Przeczytałem. Uważam, że skupianie się wyłącznie na stawce czynszu jest od
              wielu lat błędem taktycznym prezesów organizacji zrzeszających właścicieli
              nieruchomości zajętych pod potrzeby publicznej gospodarki. Mnie się wydaje, że
              kluczowym problemem jest EKSMISJA.
              >
              >
              > Całkowicie sie z Tobą zgadzam - ale jest nadzieja; po pierwsze 5 luty 2005
              coś tam jednak zmienia i dodatkowo nowelizacja też ( np. wynajem przez gminy)
              do kupy moim zdaniem cos sie ruszy - pozytywnie - ale oczywiście sie to
              półsrodki - cóz lepsze to niz to co do tej pory


              > > Eksmisja powinna być szybka, łatwa, tania i uzależniona tylko od woli
              > > którejkolwiek ze stron umowy przerwania jej trwania ; bez angażowania sąd
              > u (z wyjątkiem szczególnych przypadków). Tylko, że komuniści jeszcze do tego
              nie dojrzeli. W takim przypadku problem stawki czynszowej, ograniczeń jej
              wzrostu i wzajemnych rozliczeń stron (składniki opłat) w ogóle znika.

              dziś sie zgadam ale jak do wyroku TK były śmieszne czynsze to jednak one były
              kluczem - teraz fakt nie!!


              > > Stanowisko pozytywnie oceniające nowelizację jako krok do przodu w
              > > liberalizacji rynku najmu jest niebezpieczne. Może utwierdzić komunistów
              > w przeświadczeniu, że wszystko jest już OK. ... Otóż nie jest.



              Rozumiem, że do mnie pijesz - ok . Pozwól wyjaśnię ( ponudzę!), rozpatrujmy
              sprawę w kontekście określonej sytuacji, nie szukajmy też ideałów - tak
              naprawdę nigdzie ich nie ma!!! Dlatego metoda zawężania pola sporu jest, moim
              zdaniem, słuszna. Popatrz 1994 r. relacja 4-5 mnl mieszkań kontra jedna decyzja
              rządu!! ( on wydawał rozporządzenie co do czynszu ustawowego) ogromna ilość
              elektoratu wrzucona do jednego worka - my w żałosnej mniejszości!!. Coś tam po
              drodze ( 3 latki - też redukuja liczbę oceniłbym o 10-15 %) i mamy X 2002 TK.
              Zapominamy o tych milionach zostajemy sam na sam z lokatorami, niektórzy pisza
              600 tys mieszkań my wiemy, że ok 400 tyś. i 3% OKAZUJE SIE wystarcza dla Polski
              powiatowej, problem, moim zdaniem, pozostaje w 30- 40 tys mieszkań w dużych
              miastach (i oczekwanie na kilka tys 3 latek). Idzimy dalej jest 2005 rok - 3
              latki oczyściły co nieco! przyjmijmy mamy 30 tys. Zakładam, że przechodzi
              wariant obecny - tam gdzie do rynku brakuje 20-30 %, a to oceniam jest 1/3 tych
              30 tyś. włąściclel idze na 10% i za 2-3 lata ma spokój - może prędzej, bo
              lokatorzy zrozumieją, ze tak bedzie postępował i częśc "da nogę". Problem zatem
              pozostaje w 20 tyś. Zakładam, że wszyscy dostaja podwyżke tyle ile trzeba a
              nawet więcej!! Dla potargowania sie!!!. I dalej, jakiś procent z tej grupy,
              dajmy na to 10-20% wyprowadza się, kolejny procent godzi sie na to i nie
              szemrze, to też 20-40 % - reszta idzie do sądu. Ile tego może byc ? hmmm ok. 10
              tys ! Co robia sądy? na pewno zaczynają nakłaniac do ugody ! pewien procent
              godzi sie - mioim zdaniem 30-50% ( to polecałbym bo.. np. w Wawie skaczemy np.
              nie do 20 zł a do 15 - za rok mamy wyższy pułap - tak jak byśmy podnosili przez
              4-5 lat po 10% !!! ) 5-7 tys walczy i czeka na wyrok - Przegranych z kretesem
              nawet sobie nie wyobrażam. Jeden Sąd wypośrodkuje, ze wskazaniem nas (na cos
              koło ugody), zatem skok, ale nie całkiem, inny przyzna nam racje, ile
              pozostanie zatem po tej całej prcedurze mieszkan poniżej rynku i na jakiej
              wysokosci ? Wychodzi, że max jakies 3-5 tys a moim zdaniem nawet nie 2-3 tys!!
              popatrz kiedys 4 -5 mln dziś 2-3 tys. I to do tego niedaleko rynku, może 3-5
              lat po 10 % i po problemie. Ale też i nie za grosze zupełne!! Zreszta za rok
              mozna pwtórzyć sytuację i znowu jakies procenty na nasza korzyśc. Dlatego
              trąbiłem juz zwycięstwo w 2002 roku bo widac ... koniec!!! Przedtem nie!


              >
              > > Nowelizacja ewidentnie wprowadza coś na kształt "starego portfela" i
              > różnicuje > > go od "nowego portfela" (złamana konstytucyjna zasada równości
              podmiotów > > gospodarczych wobec prawa). Bez uproszczenia i ułatwienia
              procedury eksmisji > > ten podział utrwali się na długie lata.

              Tak to ewidentny problem - śmierdzące jajo!!!!


              > > Proszę zauważyć, że nowe umowy najmu nie mają żadnych ograniczeń co do te
              > go, > jak sobie strony ustalą wzajemne obowiązki. W gronie nowych podmiotów
              > > wchodzących na rynek najmu są osoby bardzo zamożne lokujące swój wolny
              > kapiał > > w ten sektor gospodarki, wpływowi ludzie, politycy,
              urzędnicy, ... . Oni
              > sobie > > załatwili to, że nowe umowy najmu będą wolne (czytaj DOWOLNE, poza
              wszelką > kontrolą), a nasze (ich konkurencja) nadal regulowane. Warto by się
              pod nich> > podłączyć, no bo przecież oni nie dadzą sobie zrobić krzywdy.


              He he aleś im to wywiódł!!!! Cóz będziemy sie bronić - ale też jest jedna rzecz
              obiecująca - jest wyłom w tamie!!! raczej woda ją wyłamie. niż zatrzyma ona
              falę. Jeśli oni mają wolnośc, to raczej problemem TK bedzie nie im zabrac a nas
              dołączyć!!! -Możemy tylko na tym wygrac, dlatego taktycznie jest pozwolic
              przejśc tej koncepcji a później na zasadzie nierówności obalić nasze
              ograniczenia. Na likwidacje wszystkiego odrazu nie zgodzili by się, a tak po
              trochu!!! łatwiej!! Zobaczysz to działa!!


              > > Czytam ze zdumieniem o jakimś konsensusie społecznym z 1994 roku. Ja żadn
              > ej > > umowy społecznej nie podpisywałem, ani nikogo nie upoważniałem do
              zrobienia> tego w moim imieniu. JA NIE MIAŁEM NIC DO GADANIA !!! Ta ustawa
              została mi narzucona. Moje roszczenia odszkodowawcze przed ECHR wywodzę od roku
              > podpisania przez RP protokołu dodatkowego do konwencji.

              To niestety osobny problem!!!!

              > > Osobną sprawą jest to, że w swojej batalii o odzyskanie posiadania mojej
              > > nieruchomości wykorzystam również paragrafy ustawy z 1994 r. - komuniści
              > nie > > spodziewali się, że 10 lat tak szybko dobiegna końca. Teraz wywijają
              rozm aite > fikołki terminologiczne nazywając czynsz reglamentowany (nadal,
              ale w nie co > inny sposób) czynszem wolnym, bredzą o jakimś najmie
              okazjonalnym, któreg o > nikt> > > > nie umie precyzyjnie zdefiniować.


              tak 10 lat minęło - choroba !!! jak to zleciało!! kawał życia!!! echhhhhh


              A cpo do okazjonalnego - pożyemy zobaczymy bo to naprawdę karta zakryta!!

              Pozdrawiam
              • Gość: ajax 10 lat to za szybko ? IP: *.ite.waw.pl 26.11.04, 15:39
                Co to za magiczna data (5 luty 2005 roku)? Wynajem przez gminy to bedzie martwy
                przepis. To widać gołym okiem, moim.

                Moj post był skierowany ogólnie - wywaliło mi wątrobę po przedwczorajszym
                piwie, więc obiecałem sobie już nie pić do nikogo, ... do Ciebie w ogóle bym
                nie śmiał.

                Zadowolenie z drobnych kroczków jest ... takim sobie sukcesem (może się cofnąć
                aktem niższego rzędu). Nie mając narzędzia w postaci ustawowo zagwarantowanej,
                szybkiej, łatwej i przyjemnej eksmisji możesz lokatorowi "nakukać". Sorry. Co z
                tego, że ustawa przyzna Ci rację w sprawie czynszu, wody, śmieci, ... skoro
                lokator i tak Ci nie zapłaci. Będziesz się z nim bujał po sądach miesiącami i
                latami, mitrężył z gromadzeniem papierów na niego, ponosił wszystkie koszty, a
                sądy łaskawie będą Cię szarpały i bluzgały od "kamieniczników". Jakby była
                eksmisja .... pozwólcie mi troche pomarzyć.

                Komuchów od ustawy należy niezwłocznie zaatakować za stary i nowy portfel. Czy
                Pan Henryk ma takie uprawnienia żeby wytoczyć o to pozew przed TK ?

                Pozdrawiam
                • Gość: krotki Re: 10 lat to za szybko ? IP: *.torun.mm.pl 26.11.04, 17:38
                  nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee mi sie za szybko wysłał post i nie zdążyłem
                  napisac ;)

                  co do reszty
                  1/ 5 lutego 2005 wchodzi w życie nowelizacja k.p.c., bez sławetnych noclegowni,
                  ale jest sporo innych plusów np. teraz bedziemy mogli sami podstawić lokal!!! a
                  ponoc sprawa noclegowni ma wejśc boczna furtka - ale ja nic nie wiem
                  konkretnego - poczekajmy - co nam 5 luty pomoże + ustawa? - otóz kilka kwestii
                  np. gminy bedą mogły płacic nam nie odszkodowanie a czynsz!!! bedziemy
                  mogli "sprzedać" eksmitowanego (nie za darmo) i parę jeszcze drobiazgów
                  2/ Wynajem przez gminy wcale nie bedzie taki martwy już sie szykuja do tego, ba
                  juz niektóre to robiły!!! ( omijając prawo) jest to model litewski tam sie
                  sprawdza dlaczego u nas nie - zreszta nie musi tego byc dużo!! wystarczy że
                  jest kolejny instrumet - jak gra sie na kilku to zawsze jak jeden sfałszuje to
                  inni zagłuszą!! ma to sens! zreszta 3 latki tez wszyscy traktoali jako czczą
                  obietnice i byli pewni że sie wyfofaja - poczytaj teraz na forum nieruchomości
                  powoli ludzie p[iszą ilu tą droga usunęli - z moich (oczywiście wycinkowych)
                  spstrzeżen wynika że ponad 70% po prostu odeszło!!! a to całkiem sporo lokali
                  wyprowadzonych spod kwaterunku!
                  3/ co do starego i nowego portfela 100% racji trzeba powalczyć ale tak za kilka
                  miesiecy niech zobaczą rozwarstwienie i niech sie ugruntuje - "prawa nabyte"
                  gdy sie utrwli wówczas zaatakować!!

                  Generalnie małe kroki - mają sens wówczas gdy wyrywają po jednym zębie
                  przeciwnikowi, gdy zakładają ochraniacze oczywiście nie. Ale tu mamy od 10 lat
                  powolne wyrywanie, a to tego, a to owego, jak za jednym razem sie nie da, to
                  trzeba po koleji mniejszy opór. Ja od dawna postuluje przestac zajmowac sie
                  czynszami a walczyć o eksmisje, podatki itp. -
                  Cóż eksmisje ( noclegownie ) przegraliśmy w ostatniej chwili wszystko szło ok
                  ale jedna poprawka bodaj PiS i mamy jajo. Ale wiem, że lobby bankowców nie
                  skada broni! ( to im głownie na tym zależy) a i bez noclegowni idzie sprawa do
                  przodu poczekajmy ( kolejne iles tam lat -) )
                  Pozdrawiam
                  PS o ile dobrze pamietam Twoja sprawę to 3 latki winny Ci ja rozwikłac -
                  robiłes cos w tym kierunku? mysle że tak dlatego problem eksmisji ale jak
                  widzisz cokolwiek sie rysuje

                  • Gość: ajax Re: 10 lat to za szybko ? IP: *.ite.waw.pl 29.11.04, 10:45
                    We wrześniu zrzuciłem do sądu pozew i ... cisza. Połączyłem dwa powody w jeden.
                    Upłynęła trzylatka, a dodoatkowo lokatorzy wiszą mi z czynszami (>3mies.).
                    Zgodnie z regułami ostrzegłem ich i zaproponowałem ugodę. Bez rezultatu. Wiec
                    im wypowiedziałem. Teraz jestem ciekaw, którą podstawę eksmisji wybierze sąd ?

                    Tak się zastanawiam nad "starym" portfelem. Gazety i politycy pieją, że nasz
                    czynsz jest wolny, a równocześnie wprowadzają nowe kategorie czynszu -
                    jeszcze "wolniejszego" (czyt. dowolnego).

                    Tu dostrzegam sprzeczność logiczną - nie ma stopnia wyższego od
                    pojęcia "wolny", tak jak nie ma stopnia wyższego od pojęcia "maślany"
                    ("maślańszy"???). Nawet w kryteriach jężykowych "wolniejszy", "bardziej wolny"
                    oznacza coś zupełnie innego. Tu dostrzegam naszą szansę. Bo przecież TK
                    oficjalnie i publicznie obiecał nam czynsz wolny (choć nie "dowolny"). Wolny w
                    zakresie nie gorszym od jakiegokolwiek innego podmiotu legalnie działającego na
                    rynku i pobierającego czynsz wolny.

                    Jak (nie-)dobrze pójdzie, a my nie zaprotestujemy, to za parę lat posłowie
                    wymyślą czynsz "najwolniejszy", ..., "super-hiper-extra-najwolniejszy" (ten
                    ostatni oczywiście tylko prezydium Sejmu).
      • Gość: ajax Rzepa 1.XII.2004 IP: *.ite.waw.pl 01.12.04, 11:31
        Uśmiałem się po przeczytaniu, że Bratkowski - ówczesny minister - miał nadzieję
        na zakończenie reglamentacji czynszu już po 3 latach od uchwalenia ustawy z
        1994 roku. To świadczy o stanie świadomości polityków i "głebokiej" wiedzy
        fachowej urzędników. Pozytywne jest to, że zaczął rozróżniać pojęcia najmu od
        pomocy społecznej. Domyślać się można, że sam (albo ktoś z jego rodziny) zajął
        się komercyjnym wynajmowaniem mieszkań i restrykcyjne paragrafy ustawy o
        ochronie lokatorów (jej nowelizacji) zaczęły uwierać go w portfel.

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041201/prawo/prawo_a_17.html
        • Gość: krotki Re: Rzepa 1.XII.2004 IP: *.torun.mm.pl 01.12.04, 15:13
          jesteś bardzo bliski!!!prawdy, co do pana B. ale wyobraź sobie on jest od
          zawsze ;) z nami ( ja mam z nim kontakt od 12-13 lat!) i faktycznie na początku
          lat 90 tych planowali nawet nie 2-3 lata a .... 6 miesiecy na tzw. Miękkie
          lądowania. I co, i nic !!!! mam kilka projektów z tamtych lat wszystkie
          przewidywały uwolnienia ale..... zapominali o kolgach p-osłach , no i ak 1/4
          życia ( dorosłego ) zleciało -(

          Pozdrawiam
      • Gość: Schulz Re: Prezydent ustawy o czynsznie nie podpisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 17:53
        Oczywiscie ze podpisze. Lokatorzy to elektorat .
        Jednoczesnie wprowadzą na podstawie art. 18 ustawy o obronie praw lokatorów
        realne odszkodowania od gminy. Od 5 lutego nie ma eksmisji.
        Płaci gmina. Wszystko jasne. Sprawa o podwyzke ponad 10 proc. to co najmniej 2
        lata procesu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka