Gość: andrzej z Wro-wia Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: *.ok.ae.wroc.pl 13.01.05, 11:15 Czyje są owoce? To jest chore! Wszystko co jest po mojej stronie plotu na i nad ziemią jest moje! To jest stara zasada jak świat! Kto to wymyśli, że sąsiad może wchodzić na moją posesję aby zerwać owoce ze swojego drzewa? LECH FALANDYSZ ? W ten sposób rodzą się konflikty! Prawo musi być jednoznaczne - na posesję sąsiada mogę wejść tylko gdy ten wyrazi na to zgodę. To czy gałęzie mojego drzewa mogą przechodzić na stronę sąsiada ustalam z sąsiadem przed posadzeniem drzewa czy krzewu. To JEST PRAWIDłOWE WSPółżYCIE SąSIEDZKIE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.01.05, 15:30 każdy kij ma dwa konca co tez dobrze widać w waszych wypowiedziach. Prawdą jest, że jest gro ludzi pozbawionych elementarnej kultury i nie mających pojęcia o jakichs zasadach życia wśród ludzi. Moja sąsiadka z dolu robi codziennie awantury, wrzeszczy jak opętana po mężu i dzieciach, nie wiem czy jest psychiczna czy co? W każdym bądz razie niewiele mozna zrobic, trudno. Z drugiej strony część ludzi jest przeczulonych i zwyczajnie złośliwych. Kiedys mieszkałam nad kobietą, która waliła w nocy w sufit i wrzeszczala nawet jak wstawalam napic sie wody. Chodze bardzo lekko, zawsze miałam kapcie a w pokoju dywan. Babsztyl byl po prostu wredny, na jej nieszczęście po mnie wprowadzili się tam studenci imprezowicze i ponoc po pierwszym wyskoku z jej strony poszli do niej i z nia porozmawiali, w efekcie kobiecie przestaly nawet calonocne imprezy przeszkadzac. Widac do niektorych trzeba sila. U mnie w bloku tez ludzie nieraz robia imprezy, ale jesli jest to z soboty na niedziele to po co sie czepiac. Kiedys ludzie musza sie bawic, a kiedy jak nie w weekend. Wiec nie przyszloo by mi do glowy wzywac policje (no chyba, że doszloby do jakichs ekscesow) bo glosno graja, co innego w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalena Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: 217.149.242.* 13.01.05, 21:24 Ja tez lubię imprezowac. Ale nie robiłam i nie robie tego nigdy w mieszkaniu, gdzie mam dookoła sąsiadów, czesto schorowanych, czy po porostu- zmeczonych po pracy, albo mających małe dzieci. Nie uważasz, że oni maja prawo do odpoczynku w nocy? Nie uważasz, że sąsiad wcale może nie mieć ochoty na imprezę własnie w tym dniu? Nie myśl,że wiesz najlepiej, czego potzrebuja ludzie. A może mieszkasz w jakiejś dziurze, gdzie nie ma nawet gdzie zrobić imprezy ? Żadnego klubu? Nawet znajomych z chata poza miastem? napisałaś: Kiedys ludzie musza sie bawic, a kiedy jak nie > w weekend. Kiedys ludzie muszą odpocząc. A kiedy, jak nie w weekend? No, chyba że impreza w mieszkaniu, a sąsiadom opłacasz dobę hotelową. To rozumiem. Chylę czoła! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: *.chello.pl 14.01.05, 11:59 Każdy kto zdecydował się na zamieszkanie w budynku wielorodzinnym powinien zdawać sobie sprawę z tego że zdecydował się też świadomie na pewne ograniczenia i nie są one wymysłem jednego czy kilku "wrednych i niewyrozumiałych sasiadów" ale zostały wspólnie ustalone i zapisane w Statucie i różnych Regulaminach - obowiązujących wszystkich bez wyjątku! Jesli "Regulamin porządku domowego" ustala ciszę nocną na Osiedlu i w budynku w godz. 22.00 - 6.00 to nie ma sensu dyskutować czy w tym czasie wypada czy nie - urządzać głośną imprezę. Jesli już to nalezy uprzedzić sąsiadów i zapytać o zgodę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Magdaleno IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.01.05, 12:19 Gość portalu: Magdalena napisał(a): > Ja tez lubię imprezowac. Ale nie robiłam i nie robie tego nigdy w mieszkaniu, > gdzie mam dookoła sąsiadów, czesto schorowanych, czy po porostu- zmeczonych po > pracy, albo mających małe dzieci. Nie uważasz, że oni maja prawo do odpoczynku > w nocy? Nie uważasz, że sąsiad wcale może nie mieć ochoty na imprezę własnie w > tym dniu? Nie myśl,że wiesz najlepiej, czego potzrebuja ludzie. A może > mieszkasz w jakiejś dziurze, gdzie nie ma nawet gdzie zrobić imprezy ? Żadnego > klubu? Nawet znajomych z chata poza miastem? > napisałaś: > Kiedys ludzie musza sie bawic, a kiedy jak nie > > w weekend. > Kiedys ludzie muszą odpocząc. A kiedy, jak nie w weekend? No, chyba że impreza > w mieszkaniu, a sąsiadom opłacasz dobę hotelową. To rozumiem. Chylę czoła! W którym miejscu napisałam, że to JA URZĄDZAM IMPREZY??? Wskaż mi jesli możesz, a jesli nie potrzafisz to naucz się czytac ze zrozumieniem a potem odpowiadaj na cudze posty. Ja napisałam tylko, że staram sie być wyrozumiała, jeśli ktoś robi w mieszkaniu imprezę w noc sobotnio-niedzielną. I tyle. A Ty dorobiłas do tego całą ideologię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaja My walczyliśmy z pijaczką i dziwką kilka lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:22 Policja przyjeżdżała kilka razy w miesiącu, bo laska lubiła się bawić w nocy a spać w dzień. Oczywiście policja nic nie pomogła, dzielnicowy nic nie wskurał, administracja nie pomogła. Mieliśmy przeciwko niej sprawę w sądzie: raz o groźby karalne, a drugi za notoryczne zakłucanie ciszy nocnej. Nie pomogła komisja ds. rozwiązywania problemów alkoholowych. Mogliśmy wynająć dwóch Ruskich za skrzynkę wódki i się pozbyć problemu...Zdecydowaliśmy się sprzedać mieszkanie i wyprowadzić się! teraz mamy spokój, powiększyła nam się rodzina i jesteśmy szczęśliwi, że ta ku...rwa tam została. Szkoda nam tylko lokatorów, którzy tam zostali, bo my byliśmy jedynymi którzy głośno się odezwali i próbowali coś z tym zrobić. Tak więc prawo prawem, a ty możesz robić co chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kroplawmorzu A co ja mam zrobić? 17.01.05, 12:39 Wklejam mojego posta z innego forum: Od 3 lat mieszkam w nowym bloku a 2 piętra pode mną mieszka rodzina z 2 synami w wieku szkolnym. Sąsiadka potrafi przyjść w sobotę o 13.00 i zwrócić nam uwagę że jest za głosno (np. włączony tv). O jakichkolwiek remontach lub imprezach możemy zapomnieć bo przychodzi i wali pięściami w drzwi. Dodam, ze w porze ciszy nocnej muszę chodzić dosłownie na palcach bo jak nie to od 5 rano co kilka minut będzie dzwonił nasz domofon (żeby nie dac nam spać). Przyzwyczaiłam się już do tego ale ostatnio ci ludzie przesadzają. Nastawili swoich synów przeciwko nam i np. mamy jako jedyni w klatce pomazane ściany obok drzwi, w piwnicy pod naszymi drzwiami są wywalane jakieś śmieci, ktoś grzebał w zamku w naszej skrzynce na listy. Jestem przekonana że to oni. Nie mogę im nic udowodnić bo za rękę nie złapałam ale ten wandalizm mnie wkurza! Jestem osobą kulturalną i nigdy nic złego tej rodzinie nie wyrządziłam. Nie mam pojęcia o co im chodzi - co zrobić? Rozmowa z nimi może pogorszyc sytuację i zaczną jeszcze bardziej się mścić jak im zwrócę uwagę. Pomóżcie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YACEK Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 19:54 mam ogromny problem z uciążliwym sąsiadem a właściwie z jego zwierzętami i potrzebuję rady do jakiej instytucji lub wydziału mógłbym się w tej sprawie zgłosić. Otóż sąsiad mój szanowny zatruwa/dosłownie/ mi życie poprzez hodowlę rozmaitych zwierząt i ptactwa na swojej działce. Cała sytuacja ma miejsce w R. na osiedlu domków jednorodzinnych. Znajduje się tam około 80 gołębi, które przesiądują w klatce na granicy działki i zanieczyszczają odchodami dach wiaty sąsiada , skąd unosi się szczególnie latem okrutny fetor, na działce znajduje się b.duża liczba przeróżnych klatek z ptactwem wszelkiej maści, co w rezultacie potęguje fetor od gołębi. Całą sytuację pogłębia jeszcze fakt posiadania przez owego sąsiada psow w ilości ok.6-8 , w tym bernardyny. Psy te wyją w nocy zakłócając ciszę nocną / jest może na to jakiś przepis?????????????/ Oczywiście jest też od nich nieprzyjemny zapach. Ja osobiście bardzo lubię zwierzęta , ale opisana sytuacja to już chyba przesada? Chciałbym nadmienić, że on hoduje te zwierzęta i ptaki na sprzedaż/ widziałem go na giełdzie i ciągle ktoś przychodzi je oglądać i kupować. Błagam o pomoc w tej sprawie i chociaż radę , gdzie można się z takim problemem udać. Pytanie mam również takie, czy może duża ilość psów podlega jakiejś opłacie???????? Jestem gotów podjąć wszelkie działania zmuszające tego człowieka do rezygnacji, bądź przeniesienia swojego śmierdzącego hobby. Wprowadziłem się tam z miasta aby mieć świeże powietrze a tu taki smród. Nadmieniam ,że moje dziecko ma skłonności alergiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZUKO Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:53 Jestem weteranem walkiz uciązliwymi sąsiadami. Pozbyłem się raZ SĄSIADA, innym razem sam sie wyprowadziłem. Pisze to jako właściciel mieszkania nie wynajmujący.Potwierdzam , osobnicy społecznie nieprzystosowani,czytelnicy Faktu, patolodzy, wiesniaki itp. z nimi są największe kłopoty. Radziłem sobi w nastepujący sposób. Administracja, brak efektów, Policja - interwenceje bez skutku, dzielnicowy - leń. Więc jak. Pozosraje zawsze własna inwencja. np. głuche telefony , domofon przed wyjsciem rano do pracy koniecznie do skutku, odcinanie linii telefonicznej i tv, wrzucanie na balkon reklamówki z kiepami itp. itd. a za co to nastepnym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
martinix Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem 23.01.05, 20:53 Witam, Ja też mam, a właściwie miałem uciążliwych sąsiadów. Zobaczcie na to: www.allegro.pl/show_item.php?item=40253878 Zakupiłem sobie to cudo i po tygodniu moi kochani sąsiedzi zrozumieli że nie mają szans:) pozdrawiam, Martinix Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inez Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: 212.76.39.* 14.03.05, 17:25 Co to są kiepy??? A tak w ogóle to z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy, bo też mam nienormalnych sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AS Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: *.mofnet.gov.pl 02.03.05, 11:24 Jestem w tej samej sytuacji, Boże wczoraj przeżyłam oczekiwane długo nadejście dzielnicowego i okazało się (mieszkam w starym budynku z równie starymi ludzmi), że tylko nam z mężem to przeszkadza. Inercja tego społeczństwa jest tak wielka, że pozostaje nam tylko płakać (ten pies pod nami szczeka od 6.15 rano, kiedy sąsiadka wychodzi i tak jest od ponad roku). Nic, ale to absolutnie nic nie da się zrobić. Sąsiadka z dołu w odwecie, powiedziała dzielnicowemu, że u nas też było głośno kiedy robilismy remont i co? (nadmieniam, że remont był w 1996 roku - dziewięć lat temu). To dobiero są zwichrowane umysły. I tak musimy sobie żyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinias Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 08:29 Mysle ze te drastyczne przypadki to przesada mam szczeniaka nie szczeka gdy nas nie ma tylko grzecznie spi kiedy wracamy obszczekuje nas jakies max 5 minut czasami szczeknie raz moze dwa razy w nocy jak uslyszy cosna polu jakies halas zaznacze ze zdaza sie to moze raz w miesiacy szczekniecie trwa 2 sekundy .czasami rano jak wychodze z nim na spacer to szczeknie z radosci a moja sasiadka podrzuca mi artykuly o zaklucaniu ciszy nocnej a gdy pies szczeknie tlucze sie w rury grozac policja...a dodam ze sasiedzi sa w wieku trzydziesci pare lat.no coz to chore normalne ze pies szczeknie czasem tak jak ludzie gadaja ale przekry ze ludzie sa tak walnieci i wykorzystuja prawo a przynajmniej grozby do takich blachostek a prawdziwym niedogodnym sasiadom np puszczajacym co piatek muzyke na ful od 22 do 4 rano nie zwroca uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AS Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: *.mofnet.gov.pl 14.03.05, 09:30 Kinias, o bardzo współczuję takiej sąsiadki, ale chyba nie bardzo zrozumiałeś przesłania. Twój problem (rozumiany przez Ciebie) jest prawdopodobnie inny w stosunku do problemów cudzych, warto tę róznicę zauważyć, wtedy nie bedziesz musiał brać tego do siebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pager Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: 195.47.201.* 17.03.05, 08:42 Najpierw trzeba skierować sąsiada na badania do placówki, która byłaby w stanie orzec co jest 5, a tym samym otworzyć drogę ewentualnej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kijanka Re: Co zrobić z uciążliwym sąsiadem IP: *.crowley.pl 17.03.05, 12:05 ja tez mam takich sąsiadów nad sobą. podpisuje sie pod pytaniem Odpowiedz Link Zgłoś