Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    IP: *.range217-44.btcentralplus.com 18.01.05, 13:54
    Witam, jestem jednym ze wspolwlascicieli kamienicy. Kamienica posiada dwa
    strychy, czesci jednego z nich uzywam ja, druga czesc uzywa drugi
    wspolwlasciciel jak rowniez ten drugi strych. Oba te strychy dzieli sciana w
    ktorej drugi wspolwlasciciel moze zrobic drzwi(byly tam wprzeszlosci-zostaly
    zamurowane) laczac swoj udzial, ale chcac byc uciazliwym uparl sie abym dala
    mu klucz do tego strychu, ktorego czesc posiada ze mna, w obecnej chwili nie
    ma innego dojscia jak tylko przez moja czesc. Ja na kazde zawolanie otwieram
    mu drzwi i zamykam po jego wyjsciu, ale uwazam, ze nie powinnam dawac mu
    klucza. Kupujac swoj udzial wiedzial co kupuje. Mieszkania w tej kamienicy nie
    sa wyodrebnione, ale posiadamy umowe uzytkowania (quoad usum) spisana u
    notariusza przez poprzedich wspolwlascicieli. Poza tym do mojego aktu
    notarialnego kupna dolaczony jest plan ktora czesc strychu w ramach mojego
    udzialu uzywam. Obecnie podal mi do wiadomosci,ze bedzie ucinal moja klodke i
    da mi do niej nowy klucz, jak rowniez zawiadomi policje o tym co postanowil
    zrobic. Po tym dosc dlugim wstepie moje pytanie jest nastepujace:
    czy musze dac mu klucz do strychu i wyrazic zgode na przechodzenie przez moja
    czesc jesli jest inna mozliwosc (przebicie drzwi w scianie)?
    W miedzy czasie sprawa posunela sie do przodu,zdecydowal nie pilowac klodki a
    zalozyc dodatkowo druga i nakleic informacje na drzwiach,ze klucz do
    "wspolnego" strychu bedzie udostepniony w miare potrzeby.On nie ma nic na
    swojej czesci a ja mam tam wiele rzeczy.
    Prosze o opinie, z gory dziekuje
    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka