Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Polanowscy Nieruchomości - co sądzicie?

    29.03.05, 16:05
    Drodzy Forumowicze,
    Nazywam się Adam Polanowski i jestem prezesem firmy Polanowscy Nieruchomości
    sp. z o.o. Choć działamy na rynku nieruchomości już od kilkunastu lat, ciągle
    staramy się doskonalić nasze standardy i dbałość o najwyższy poziom obsługi
    klienta. Stąd też moje pytanie: ciekawy jestem, jak odbieracie naszą firmę,
    jakie macie doświadczenia związane ze współpracą z nami, za co możecie nas
    pochwalić, a co nam zarzucić?
    Chcemy poznać Waszą opinię na temat naszej działalności. Wierzymy, że dzięki
    Waszym uwagom i sugestiom uda nam się jeszcze bardziej poprawić jakość
    obsługi, a tym samym zwiększyć satysfakcję Państwa – naszych klientów.
    Zdaję sobie sprawę, że skutkiem anonimowości na forum mogą być bardzo skrajne
    opinie na nasz temat :-). Niektóre z nich mogą pochodzić od innych
    pośredników, niektóre mogą być tendencyjne i niesprawiedliwe... Poddajemy się
    jednak dobrowolnie Waszej krytyce, wobec czego przyjmiemy z pokorą i
    przeanalizujemy wszelkie wypowiedzi.
    Serdecznie dziękuję i pozdrawiam wszystkich forumowiczów!
    Obserwuj wątek
      • zegmarek Re: Polanowscy Nieruchomości - co sądzicie? 30.03.05, 08:54
        Sam jestem ciekawy tych wypowiedzi. Wiem przecież , że jesteś jednym z filarów
        rynku nieruchomości o ugruntowanej opinii.
        Pozdrawiam serdecznie
        Marek Obtułowicz - Poznań
      • warunia Re: Polanowscy Nieruchomości - co sądzicie? 30.03.05, 11:56
        Ponad rok teu mialam okazje korzystac z waszych uslug.
        Ostatnio rowniez skierowalam swoja ferte do Was, ale nie ukrywam, ze duzy wplyw
        na moja decyzje mial agent, ktory oprocz profesjonalizmu ujal mnie wysoka
        kultura osobista, checia pomocy i duzym zaangazowaniem w sprawe.

        Niestety zeby nie bylo tak slodko podpisywanie umowy (przedwstepnej) trwalo
        moim skromnym zdaniem zbyt dlugo, dokumenty nie byly do konca przygotowane i za
        niebagatelna kwote stanowiaca rownowartosc 2,9% mogl ktos chociaz zapytac czy
        nie napijemy sie czegos cieplego(byla zima, ja bylam w ciazy i moglam napic sie
        zimnej lub cieplej wody z baniaczka!!!! gdzie nasza polska gościnnosc?)

        Moze dla innych jest to malo istotne, ale takie drobiazgi jak wszyscy wiemy
        oblaskawiaja serca klientow.

        Druga moja uwaga (sami o nia prosiliscie) dotyczy jezyka jakim posluguja sie
        agenci. Dla osob prostych, a z taka zdarzylo mi sie podpisywac umowe, jezyk
        prawniczy jest niezrozumialy - nie sztuka jest posiadac wiedze, ale przekazac
        ja w sposob przystepny dla wszystkich!

        Ostatnia rzecz jaka nie przypadla mi do gustu, to pani notariusz, z jaka
        wowczas (nie wiem jak teraz) wspolpracowala agencja - ceny moze przystepne, ale
        podejcie do klienta - pozal sie Boze. Dla mnie niedopuszczalne jest przerywanie
        odczytawania aktu innymi telefonami i sprawami zwiazanymi z funkcjonowaniem
        kancelarii.

        Mysle jednak, ze wszyscy ciagle sie uczymy i jakosc Waszych uslug stale rosnie,
        czego dowodem jest fakt, ze ponownie oddalam sie w wasze rece!
        Pozdrawiam
      • kajaba Re: Polanowscy Nieruchomości - co sądzicie? 30.03.05, 14:54
        Korzystałam z usług Państwa biura w 2002 roku (obsługiwał mnie Pan Edward
        Borowski) i byłam bardzo zadowolona z usług. Agent interesował się wystawionym
        przez nas mieszkaniem i co chwilę przyprowadzał nowych klientów tak, więc
        mieszkanie sprzedało się w niecały miesiąc a cała transakcja została załatwiona
        bardzo sprawnie (notariusz, przepisanie przez nową właścicielkę umów na media
        itp).
        • Gość: ata4 Re: Polanowscy Nieruchomości - co sądzicie? IP: 195.187.106.* 31.03.05, 09:07
          A ja wypowiem sie za jakis czas bo dopiero od 2 dni jestem Panstwa klientka :)
          Po pierwszy kontakcie z Panstwa agentem jak najbardziej pozytywne wrazenia
      • Gość: Robert z Ursusa Re: Polanowscy Nieruchomości - co sądzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 09:50
        Ja powiem ze nie jestem z waszych uslug zadowolony, pamietajac jak 2 lata temu
        chcialem sprzedac mieszkanie w dzielnicy Ursus to wasz agent powiedzial ze nie
        zajmujecie sie prowincjami Warszawy takimi jak Ursus, Włochy, Tarchomin. Teraz
        w dniu dzisiejszym te dzielnice juz nie sa dla was prowincja bo sami widzicie
        jakie jest tam zainteresowanie klientow. A druga sprawa to wiekszosc pana
        pracownikow to nie posrednicy tylko handlowcy, a w przepisach handlowiec nie
        musi miec licencji.
      • Gość: Ula Re: Polanowscy Nieruchomości - co sądzicie? IP: 195.7.34.* 31.03.05, 15:22
        Rok temu weszlam ktoregos dnia do Panstwa firmy bo szukalam domu i powiem tak:
        1. Zanim sie dostalam do sirodka musialam sie ciezko naglowic jak wejsc przez
        ta ciekawa brame z domofonem w sierodku.Jak juz weszlam to czulam sie jak bym
        szla do kogos do domu (chcialam juz zawrocic ale nagle ujzalam biuro, nawet w
        miare uzadzone).
        2. Podeszlam do biurka ktoregos z pracownikow i zaczelam pytac o domy poczym
        ten Pan powiedzial mi ze 'w sprawie domow to pietro wyzej trzeba isc do
        Szefowej'! Jakiez bylo moje zdziwienie, no ale poszlam. Dwie Panie jedna
        starsza druga po 40-tce wypytaly mnie jaki dom poszukuje, zapiasaly w notesiku,
        poczym nigdy sie nie odezwaly!!!
        Do tej pory zastaniwaim sie co sie wtedy wydazylo bo nadal tego nie
        rozumiem...:? O "profesjonalnym" podejsciu Pani Szefowej, niewspomne.
        Przepraszam ale juz tam nie zawitam wiecej.

        Byla potencjalna klientka
      • Gość: ja Re: Polanowscy Nieruchomości - co sądzicie? IP: *.aster.pl 02.04.05, 00:27
        2 lata temu kupilam przez Was mieszkanie
        agent - super (polecam wszystkim, juz jeden kolega tez kupil przez niego
        mieszkanie - licze na znizki przy nastepnych transakcjach:))
        szybko, wszystko zalatwione dokladnie i na czas
        bardzo mi sie podobalo, ze urzadzil mi maraton mieszkaniowy: jedno popoludnie,
        kilka mieszkan do obejrzenia, maksymalne wykorzystanie czasu, podwozenie
        wlasnym samochodem, nie wciskanie czegos niezgodnego z moimi oczekiwaniami,
        pomoc przy zalatwianiu kredytu
        poza tym: obecnosc przy przekazaniu mieszkania (2 tyg po podpisaniu aktu not. i
        zaplaceniu prowizji!!!), oferta pomocy w zalatwieniu WSZELKICH formalnosci
        zwiazanych z przepisaniem na mnie tel, pradu it.

        jedyny mankament to pani notariusz - pozal sie Boze jesli chodzi o podejscie do
        klienta, ale profesjonalistka - w ciagu godziny wniosek wyladowal w sadzie
        (jestem w stanie jej wybaczyc niesympatycznosc, ale za tyle kasy co sie u niej
        zostawia to moglaby sie wysilic)

        Ogolnie: bardzo pozytywnie, polecam wszystkim
        • Gość: Kowalski Re: Polanowscy Nieruchomości - co sądzicie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:14
          Potwierdzam, ze notariuszka jest do bani. Naprawdę powinien Pan ja zmienić, bo
          psuje wszystko. I - trzeba troche zainwestować w firmę: meble, obrazy na
          ścianach, porządny ekspres do kawy. W końcu nie kupujemy kartofli
          Pozdrawiam
          Kowalski
          • Gość: ja Re: Polanowscy Nieruchomości - co sądzicie? IP: *.aster.pl 02.04.05, 17:20
            Fakt - malo sympatycznie macie w tym biurze:)
            na pierwszy rzut oka to wyglada jakbyscie sie mieli jutro zwinac
            podsumowujac: notariuszka i wystroj biura do wymiany:)
            • mayta NEGATYWNIE 03.04.05, 00:17
              Kilka lat temu kupowalam mieszkanie - otrzymalam od was mnostwo nieaktualnych
              ofert. Ogolnie - zawracanie glowy; chyba byl przerost zatrudnienia albo zla
              organizacja w kazdym razie nikt nic nie wiedzial kazdy agent zachowywal sie
              jakby pracowal od kilku dni, atmosfera cwaniaczkowatosci - niby bardzo zalezalo
              im na pieniadzach a zarazem totalna nieporadnosc i nieskutecznosc. Jestescie
              moze ok dla ludzi z malymi wymaganiami, ktorym mozna wcisnac byle co, ale jesli
              ktos ma sprecyzowane wyobrazenie o nowym mieszkaniu to juz wam sie nie chce w
              to bawic - za trudne. W sumie kupilam mieszkanie bezposrednio co mnie zdziwilo
              bo myslalam ze profesjonalisci beda lepsi ode mnie ale absolutnie nie. Zenujace
              tez bylo dla mnie to, ze na stronie internetowej wisialy tygodniami nieaktualne
              oferty - przeciez to mozna zmieniac na biezaco, w piec minut po transakcji
              mozna juz zdjac oferte, po to jest internet (nie wiem, moze sie to zmienilo
              chociaz watpie).
      • Gość: Mar DNO! IP: *.skorosze.2a.pl 03.04.05, 12:13
        Nie wiem czy pan jest na prawdę pan Polanowski, czy nie, ale tak czy inaczj
        opowiem jak się u was kupuje mieszkanie:

        Około 1999 roku poszukiwałem mieszkania dla swojej kuzynki - studentki UW.
        Poszedłem do biura Polanowski przy Marszałkowskiej. Powiedziałem jakiegho
        lokalu oczekuję i dostałem odpowiedź: "no wie pan, ma pan wymagania - przecież
        to jest Warszawa, tutaj za takie pieniądze to pan raczej nic nie dostanie".
        Zgodziłem sie nieco uelastycznić kwotę i wtedy przyjęto ode mnie zgłoszenie. Za
        pół roku paniusia z agencji zadzwonila do mnie. Myślałem, że coć znaleźlli
        (chociaż kuzynka już mieszkała w Piasecznie, a za resztę kasy kupiła sobie
        malucha). No i pani agentka zapytała: "czy mógłby mi pan podać swój kod
        pocztowy, bo porzadkujemy naszą bazę danych". Odpowiedziałem, że nie mógłbym bo
        nie pamiętam. Na to pani agentka "zagroziła mi", że bedą musieli usunąć mnie ze
        swojej bazy danych, bo coś tam... Wściekłość i rozbawienie nie pozwoliły mi
        wydobyć głosu.... rozłączyłem się.

        Tak właśnie przedastawia się współprsca z Agencją POlanowski. W swoim młodym
        zyciu sprzeawałem już działkę budowlaną, kupowałem inną, sprzedawałem dwa
        mieszkania.... NIGDY, ale to NIGDY nie udało mi się skorzystać z usług agencji
        nieruchomości - chociaż próbowałem różnych. Za najbardziej kompe3tentne i
        przyjazne uważam MAŁE, rodzinne agencje. Molochy ttypu Drągowski, Polanowski
        itp. może się sprawdzają przy obiektach biurowych, wielkich apartamentach itp.
        Co do typowych "m" w blokach oferta jest ZEROWA. Wprawdzie mają setki lokali w
        10-piętrowych molochach z zaszczurzonymi i cuchnącymi klatkami schodowymi. Ale
        takich lokali wogóle nie powinno się proponować klientowi, bo to jhest
        bezczelność. Tymczasem wmawia się ludzom, że mają "bógwico" i wuinduje cenę,
        żeby się nachapać prowizji. A w zamian za te prowizję nie robicie NIC. Obsługa
        notrialna po najwyższych stawksach, żadnego rzetelnego sprawdzenia stanu
        prawnego mieszkania ani gwarancji za ten stan...

        Kiedyś pytałem "agenta" (chyba nie od was) o to jakie jest otoczenie budynku,
        jacy sąsiedzi tam mieskzają, czy nie ma meneli... No i pan agent mnie
        ochrzanił: "a skąd ja mam wiedziec, przeciweż ja tyam nie mieszkam". Ludzie,
        jakbym ja tak chciał rozmawiać ze swoimi klientami, to bym, dawno ZDECHŁ z
        głodu.
        • Gość: ja Re: DNO! IP: *.aster.pl 06.04.05, 18:53
          Czy aby napewno mowisz o Polanowskich???
          albo Ci sie firmy pomylily...
          albo sie calkowicie u nich zmienilo...
          • Gość: Mar jestem absolutnie pewien IP: *.skorosze.2a.pl 06.04.05, 22:51
            Wejście na pietro przez bramę w kamienicy (tak jak opisują to inni). Chodzi o
            biuro mieszczące się po zachodniej stronie ul. Marszałkowskiej w odcinku między
            pl. Konstytucji a bodajże Nowogrodzką.... na ścianie kamienicy na wysokości
            pięta, na którym jest biuro był/jest napis "Polanowscy cośtam," zielonymi
            literami na białym tle.
      • adam.polanowski Dziękuję za wszystkie uwagi, liczę na kolejne :-) 04.04.05, 15:48
        Drodzy Forumowicze,

        Przede wszystkim dziękuję Wam wszystkim za reakcję na mój apel i poświęcenie
        chwili Waszego cennego czasu na podzielenie się opiniami na temat współpracy z
        naszą firmą. Tak jak się spodziewałem, zdania są bardzo podzielone. Są
        pochwały, jak również głosy krytyczne, które wytykają nam konkretne błędy w
        obsłudze klienta i braki organizacyjne. Są to szczególnie cenne uwagi. Dzięki
        nim możemy wyraźniej dostrzec swoje niedoskonałości i dokonywać konkretnych
        działań. Warto się uczyć na błędach, szczególnie gdy owocem tej nauki jest
        podwyższenie jakości oferowanych usług.

        Podpierając się cytatami chciałbym się odnieść do kilku wspomnianych w postach
        wątków (zachowuję oryginalną pisownię):

        "na stronie internetowej wisialy tygodniami nieaktualne oferty" – właśnie
        trwają intensywne prace nad nowym serwisem internetowym. W porównaniu z obecną
        stroną możliwości techniczne pozwolą na dokonywanie natychmiastowych
        modyfikacji. Nie będzie to zwykły serwis ofertowy, o czym przekonacie się
        wkrótce, a ściślej w drugiej połowie kwietnia.

        "wiekszosc pana pracownikow to nie posrednicy tylko handlowcy"- w tym momencie
        muszę stanowczo zaprzeczyć. Zdecydowana większość naszych pracowników posiada
        licencje zawodowe, zresztą prawdopodobnie dzięki konsekwentnej polityce
        posiadamy w ogóle największą liczbę licencjonowanych pośredników spośród
        wszystkich polskich biur obrotu nieruchomościami. Nieliczne osoby, które nie
        mają jeszcze licencji (a takich jest zaledwie kilka) przygotowują się do zdania
        egzaminów, które notabene są na razie wstrzymane przez Ministerstwo
        Infrastruktury.

        "moglam napic sie zimnej lub cieplej wody z baniaczka!!! gdzie nasza polska
        gościnnosc?" - o ile sobie przypominam w tzw. pokoju umów w naszym warszawskim
        biurze (bo chyba o to biuro chodzi) jest możliwość podania kawy lub herbaty.
        Tym bardziej zadziwiające jest, że zaproponowano jedynie wodę mineralną. W
        ramach rekompensaty najchętniej zaprosiłbym Panią na kawę i miły upominek do
        naszej Centrali, a naszych pracowników zaraz wyczulę na kwestię związane z
        savoir-vivre.

        "pani notariusz (...) ceny moze przystepne, ale podejcie do klienta - pozal sie
        Boze" - obsługę zapewnia nam obecnie kilku notariuszy, są to znane i cenione
        kancelarie notarialne, no cóż ... każdemu – nawet notariuszom zdarzają się
        lepsze i gorsze dni :) Skoro jednak macie Państwo negatywną opinię o tym etapie
        transakcji, na pewno wyciągniemy z tego daleko idące wnioski.

        "czulam sie jak bym szla do kogos do domu", "malo sympatycznie macie w tym
        biurze:)", "trzeba troche zainwestować w firmę" - rzeczywiście, warszawskie
        biuro na Marszałkowskiej, ze względu na umiejscowienie w budynku mieszkalnym
        nie pierwszej młodości, nawet mimo przeprowadzonego tam remontu, nie jest
        najlepszym miejscem do spotkań biznesowych. Centralę Spółki oraz Departament
        Nieruchomości Komercyjnych i Departament Terenów Inwestycyjnych przenieśliśmy
        już do nowoczesnego biurowca Kaskada przy Al. Jana Pawła II 12 w Warszawie, a
        zmiana lokalizacji nie ominie pewnie Oddziału Warszawskiego.

        Jeszcze raz dziękuję za wszystkie uwagi i liczę na kolejne. Obiecuję, że nie
        zmarnujemy żadnej z nich.

        Serdecznie pozdrawiam,
        Adam Polanowski
        • spacz Re: Dziękuję za wszystkie uwagi, liczę na kolejne 04.04.05, 18:08
          Jakis miesiac temu po lekturze GW zachodze na Marszalkowska z przekonaniem ze
          zaproponuja mi Panstwo ciekawe warunki na wynajem mojego lokalu handlowego.
          Niestety skierowano mnie do... KONKURENCJI pietno wyzej!!! Powiedziano mi
          (WPROWADZONO MNIE W BLAD!) ze Wasza firma nie zajmuje sie nieruchomosciami
          komercyjnymi.

          Czy macie jakas umowe z Dragowskimi??? Bo jesli nie to dzialacie raczej "malo
          profesjonalnie"!
        • warunia Re: Dziękuję za wszystkie uwagi, liczę na kolejne 06.04.05, 16:03
          To Było warszawskie biuro na Marsalkowskiej, a możliwość podania kawy czy
          herbaty na pewno była tylko niestety nie padła taka propozycja!

          Dziękuję za zaproszenie, może kiedyś skorzystam.
          Mam nadzieję, że sprzedacie moje mieszkanie, oferta właśnie jest u Was i to
          będzie dla mnie najlepszy upominek!
          Pozdrawiam
        • Gość: ja Re: Dziękuję za wszystkie uwagi, liczę na kolejne IP: *.aster.pl 06.04.05, 19:01
          > "wiekszosc pana pracownikow to nie posrednicy tylko handlowcy"- w tym
          momencie
          > muszę stanowczo zaprzeczyć. Zdecydowana większość naszych pracowników posiada
          > licencje zawodowe, zresztą prawdopodobnie dzięki konsekwentnej polityce
          > posiadamy w ogóle największą liczbę licencjonowanych pośredników spośród
          > wszystkich polskich biur obrotu nieruchomościami. Nieliczne osoby, które nie
          > mają jeszcze licencji (a takich jest zaledwie kilka) przygotowują się do
          zdania egzaminów, które notabene są na razie wstrzymane przez Ministerstwo
          > Infrastruktury.


          posiadanie licencji nie jest gwarancja profesjonalizmu



          > "pani notariusz (...) ceny moze przystepne, ale podejcie do klienta - pozal
          sie Boze" - obsługę zapewnia nam obecnie kilku notariuszy, są to znane i
          cenione kancelarie notarialne, no cóż ... każdemu – nawet notariuszom zdarzają s
          > ię lepsze i gorsze dni :) Skoro jednak macie Państwo negatywną opinię o tym
          etapie transakcji, na pewno wyciągniemy z tego daleko idące wnioski.



          w moim przypadku to nie byl "gorszy dzien" pani notariusz, ona byla niemila,
          nieprzyjemna, nie chcialabym uzyc slowa "arogancka" ale cisnie mi sie na
          usta...pokrzykiwanie na goscia, od ktorego kupowalam mieszkanie to nie wynik
          slabszego dnia...a zostawilismy u niej troche kaski...



          > rzeczywiście, warszawskie
          > biuro na Marszałkowskiej, ze względu na umiejscowienie w budynku mieszkalnym
          > nie pierwszej młodości, nawet mimo przeprowadzonego tam remontu, nie jest
          > najlepszym miejscem do spotkań biznesowych


          ale jest w Centrum - to zaleta, chociaz trafic tam latwo i nie bac sie ze w tej
          studni sie po glowie dostanie byloby milo:)





      • apcon 75% zadowolenia 05.04.05, 14:51
        Kupiłem mieszkanie za pośrednictwem Polanowskichw 2002 roku.
        W zasadzie jestem zadowolony, tyle że nie ma róży bez kolców:
        1. Agent (-ka) widziała mieszkanie po raz pierwszy.... I z miejsca zaczęła
        wyliczać jego zalety (a to że słoneczne, a to że piękny parkiet itd. itp.).
        fakt, że było późne popołudnie i zero słońca w mieszkaniu jakoś jej nie
        przeszkadzał.
        2. Po analizie całego procesu kupowania, jak agenci podsycają apetyt
        kupującego. ja np byłem prowadzany po różnych mieszkaniach, ale w kolejności od
        najgorszego (tragedia!!!!) do najlepszego (to czego szukałem). Poza tym
        pokazywanie mieszkania w okolicy której nie wskazywałem jako pożądanej było
        zupełna stratą czasu.

        Jednak w momencie, jak juz zdecydowałem się na konkretne mieszkanie, obsługa
        bez zastrzeżeń. Wszelkie kwity, zaświadczenia, poświadczenia załatwiane
        praktycznie od ręki. Dlatego jeśli będe zmieniał mieszkanie (za jakieś pół
        roku) myślę że zdecyduje sie zajrzeć do Polanowskich jeszcze raz.
        Tyle że chciałbym aby:
        - słuchano moich potrzeb;
        - nie próbowano mi wcisnąć kitu;
        - nie każde mieszkanie było określane jako słoneczne i o rewelacyjnym położeniu
        komunikacyjnym;


        Pozdrawiam
        Arek A.
        • Gość: ja Re: 75% zadowolenia IP: *.aster.pl 06.04.05, 18:51
          > 2. Po analizie całego procesu kupowania, jak agenci podsycają apetyt
          > kupującego. ja np byłem prowadzany po różnych mieszkaniach, ale w kolejności
          od najgorszego (tragedia!!!!) do najlepszego (to czego szukałem). Poza tym
          > pokazywanie mieszkania w okolicy której nie wskazywałem jako pożądanej było
          > zupełna stratą czasu.

          a ja wprost przeciwnie...
          zadnego nakrecania mnie do zakupow
          kupowalam bardzo male mieszkanie, za malo pieniedzy - mimo iz w ofercie byly
          rozne mieszkania z mojego przedzialu cenowego (bardzo niskiego), agent
          powiedzial ze kilka jest tak tragicznych ze nie warto ogladac
          proponowal obejrzenie mieszkan pow. moich mozliwosci wtedy, gdy wiedzial ze
          jest szansa sporej negocjacji ceny
          nie namawial mnie na zakup mieszkania ktore mi sie spodobalo, wrecz uzmyslawial
          mi ze sporo trzeba wlozyc w to mieszkanie zeby mozna bylo mieszkac (mieszkanie
          bylo do remontu)
          sluchano moich potrzeb !!!
      • Gość: ja Podsumowujac.... IP: *.aster.pl 06.04.05, 19:04
        i tak wszystkim polecam te agencje
        z konkretnym wskazaniem na p. Oskara
        i jak na razie nikt nie zaluje


        tylko znizka jakas moglaby byc w takiej sytuacji:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka