zooza
19.06.02, 14:28
Jestem jedyną (po rozwodzie) właścicielką mieszkania spółdzielczego
własnościowego.
Mam dwie córki: starsza mieszka w innym mieście ze swoją rodziną, młodsza od
niedawna (do tej pory mieszkała 30 lat ze mną) wynajmuje mieszkanie w naszym
samym mieście - mieszka z narzeczonym.
Chciałabym, aby mieszkanie w przyszłości było dla młodszej córki, z której
książeczki mieszkaniowej mieszkanie to zostało wykupione.
Czy zgodnie z prawem musiałaby wtedy spłacić połowę wkładu mieszkaniowego lub
połowę wartości mieszkania siostrze? Czy to zależy od ich "dogadania się"?
Czy miałoby coś do rzeczy, gdyby młodsza córka w międzyczasie kupiła sobie inne
mieszkanie lub "nabyła" mieszkanie "na wynajem"? (starsza ma swoje mieszkanie,
w którym mieszka z rodziną).
Jaki wariant byłby najkorzystniejszy: czy spisać testament, czy może umowę
darowizny (zaznaczam, że czułabym się zagrożona "darowując" mieszkanie już
teraz, chciałabym mieszkać tu do śmierci i mieć do tego pełne prawo).
Pozostawić sprawy takimi, jakie są?
Bardzo proszę o poradę.