Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co zrobić z blokowiskami?

      • Gość: pod Z wielkiej płyty? Pamiętają zabory? IP: *.crowley.pl 11.05.05, 18:54
        Bloki z wielkiej płyty pamiętające zabory? Ciekawa sprawa. Czy autor dysponuje
        jakimiś adresami?
      • Gość: piekny roman ktogłupijest IP: *.chello.pl 11.05.05, 19:08
        "W blokach z wielkiej płyty wybudowanych przed 1985 r. roczne zużycie energii
        wynosi od 240 do prawie 400 kWh na metr kw.! Takich domów wybudowanych do
        połowy lat 80. jest w Polsce 70 proc. Z tego aż 30 proc. pamięta czasy sprzed
        II wojny światowej, a grubo ponad milion - XIX wiek i czasy zaborów!" - czy to
        oznacza że zaborcy stawiali nam bloki z wielkiej płyty???? Ciekawe gdzie one
        stoją, może autor miał na myśli warszawską cytadelę????
      • Gość: piekny roman ktoglupijest IP: *.chello.pl 11.05.05, 19:19
        "Wielka płyta jest za to bezpieczniejsza niż wiele domów budowanych tradycyjną
        metodą. Kilka wybuchów gazu w budynkach wielkopłytowych pokazało, że ich
        konstrukcja ma ogromną odporność na przeciążenia. Wszystko dzięki temu, że
        wieszaki, na których trzymają się płyty, są dużo grubsze, niż wymagała tego
        technologia. Opowieści, że wieżowce z prefabrykatów już niedługo będą się
        składać jak domki z kart, można włożyć między bajki." Czy autor artykułu nie
        słyszał o wybuchu gazu w gdanskim wiezowcu kilka lat temu, blok co pradwa nie
        zlozyl sie od razu, ale złozyły się mu 2 dolne pietra grzebiac zywcem ludzi.
        Pozniej saperzy probowali tak wysadzic budynek aby połozył sie "bezpiecznie" na
        bok i umozliwic akce ratunkową ludzi uwiezionych w 2 dolnych kondygnacjach,
        ktore teraz znalazly sie na poziomie piwnic, niestety ta "solidna" konstrukcja
        zlozyla sie w pionie niweczac szanse na uratowanie zasypanych w dolnych
        kondygnacjach.
        • totem2 Re: ktoglupijest 11.05.05, 21:06
          Zniszczeniu uległy kondygnacje w bezpośrednim sąsiedztwie wybuchu. Reszta
          osiadła ale stała dalej. Dzięki temu przeżyła większość mieszkańców. W budynku o
          innej konstrukcji zginęli bu wszyscy. Ci na zniszczonych przez wybuch piętrach i
          tak nie mieli szans. Przy okazaji - to nie był blok z wielkiej płyty.
      • Gość: A.Jankowski Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 19:33
        O wyburzeniu nie ma mowy poprostu nas na to nie stac. Państwo powinno
        przeznaczyć na pomoc Spółdzielniom jakieś fundusze które łącznie z wpłatami na
        f.remontowy umożliwiły by modernizację i dostosowanie do norm jeszcze dobrych
        budynków. Budynki w tej konstrukcji nie mówię o tych wielkich monstrach szafach
        ale o 3 - 4 piętrowych budynkach mogą stac jeszcze wiele lat. Mieszkam w takim
        i nie jest tak żle. Musi byc pomoc państwa a może by Unia przeznaczyła jakieś
        fundusze trzeba coś robić aby nie znaleźć się na ulicy. To musi zrobić rząd on
        za to odpowiada gdyż byly to pomysły rządowe.
        • Gość: Kmichau Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 201.24.62.* 11.05.05, 20:21
          Ku..k czlowieku - ile ty masz lat?
      • Gość: Wawski Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.chello.pl 11.05.05, 20:02
        Normalny człowiek ma mieszkanie nie po to, żeby "ulokować kapitał", a potem je
        sprzedać, tylko po to, żeby w nim mieszkać. Artykuł jest napisany z punktu
        widzenia nowobogackiego prowincjusza/prowincjałki, którzy wszędzie polecą za
        pieniędzmi i wszystko zrobią dla pieniędzy. Zostawcie nas, mieszkańców miast, w
        spokoju i wypieprzajcie ze swoimi wiejskimi mądrościami z powrotem tam, skąd
        przyjechaliście.
      • Gość: adam moje 2 obserwacje IP: 83.238.200.* 11.05.05, 20:06
        1. po raz pierwszy widzę tyle osób zwracających uwagę na to co ja wcześniej
        zauważyłem ale wobec powszechnego ataku propagandowego uważałem za wymysł
        mojego chorego umysłu: nowe (budowane od odzyskania niepodległości) niskie i
        niby luksusowe małe bloki i "apartamentowce" są bardzo źle rozmieszczone,
        ściśnięte, często mają skrajnie nieprzemyślane plany mieszkań, brak im jakiejś
        przestrzeni i zieleni itp

        to jest dziwne ale prawdziwe, widzę że nie tylko mnie to uderzyło, bo wielu
        ludzi pisze o zaglądaniu sąsiadom w okna

        2. czy zgadzacie się ze mną że pierwotną i oczywistą potrzebą człowiekqa jest
        posiadanie własnego domu z dużym otaczającym go ogrodem? być może to jakieś
        moje wypaczenie ale ja sobie nie wyobrażam innego życia i nie mówię wcale z
        pozycji jakiegoś bogacza... to ja już naprawdę wolę dojeżdżać choćby pół
        godziny do pracy ale mieć własny dom i duży ogród a od najbliższego sąsiada być
        odgrodzonym wysokimi drzewami... może to po prostu ja ale nie wyobrażam sobie
        mieszkania w wielopiętrowym bloku czy mieszkaniu, chyba że byłby to Paryż :)

        powiedzcie mi czy mój pogląd jest jakimś objawem syndromu socjopaty?
        • Gość: :-) Re: moje 2 obserwacje IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 11.05.05, 20:10
          tak
        • Gość: zgrzyt Re: moje 2 obserwacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 20:32
          dom to fajna sprawa, ale pod warunkiem jak pracę masz blisko, albo pracujesz w
          domu, jak trzeba codzień dojechać, a 1/2 h zmienia sie w 1h i więcej to jak
          przenigdy bym nie chiał, bez samochodu nie ruszysz się, wypijesz piwo i co ?
          młodzi narzekają, dla strszych świetna opcja
          ja wolę mieszkać w kamienicy i spacerkiem do pracy 5 min.
      • Gość: Kmichau Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 201.24.62.* 11.05.05, 20:12
        Trzeba placic skladki na odnowe a nie zatykac nosy idac kolo skipu - brudasy
      • Gość: Kmichau Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 201.24.62.* 11.05.05, 20:15
        W 3cim swiecie jak brazylia jakos sobie ludzie moga poradzic i zaplacic 260Zl
        miesiecznie na odnowe, a jak sie pojedzie do Polski i odwiedzi blokowca to
        smrod i lipa w okolo i na klatkach. - Chyba powroce do 1go swiata
      • Gość: expert Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.chello.pl 11.05.05, 20:27
        buhhahaahha>XIXw. i wielka plyta
        tak to jest jak kobitki zabieraja glos w sprawach technicznych
      • Gość: rzeczoznawca Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 83.168.104.* 11.05.05, 20:36
        w artykule nie wymieniono najwazniejszej wady blokowisk. unas w szczecinie cale
        osiedla są zakaraluszone to jest najgorsza ich wada
        • Gość: kmichau Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 201.24.62.* 11.05.05, 20:39
          Masz odpowiedz prostaku do 2 powyzszych artykolow.
          Unia europejska i Pierwszy Swiat. Zygac mi sie chce z was
        • Gość: m Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 08:03
          masz coś przeciwko owadom???
          U nas też były karaluchy, ale nie robiliśmy problemu, po prostu je jedliśmy.
      • Gość: anty-agent Agent nieruchomości - szuja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 20:48
        cytuję -----
        • Gość: Fabio Re: Agent nieruchomości - szuja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 01:01
          Nie wiem, kto Cię skrzywdził, ale nie życzę sobie takich uogólnień. Jeśli
          uważasz, że biura nieruchomości posiadaja nieciekawe oferty, to nie korzystaj z
          nich.Proste?Albo znajdź takie, które jest ok. Jestem agentem nieruchomości i
          nigdy nie oszukałem nikogo. Wręcz odwrotnie, mnie próbowano oszukać. Nawet raz
          odmówiłem pokazania mieszkania, ponieważ klient chciał,żebym pracował dla niego
          za 300 złotych!Ci, którzy piszą takie rzeczy,nie mają pojęcia jak trudno znaleźć
          mieszkanie odpowiadające niektórym osobom. Zwłaszcza, że są ludzie, którzy nie
          szanują naszej pracy.Aby to zrozumieć proponuję popracować jako pośrednik,żeby
          zorientować się jak ciężko cokolwiek sprzedać.Nie znam warszwskiego rynku
          nieruchomości, ponieważ sprzedaję mieszkania w Krakowie.Już trochę ich
          sprzedałem i wszyscy moi klienci byli zadowoleni,a część z nich stała się moimi
          znajomymi i cały czas jesteśmy w kontakcie.Moja rada jest taka.Jeśli ktokolwiek
          z Was będzie szukał mieszkania przez pośrednika,niech koniecznie sprawdzi,czy ma
          licencję.Jeśli ktoś Wam wmawia,że nie musi jej mieć,oznacza to,że
          mataczy.Owszem,agent,z którym oglądacie mieszkanie nie musi jej posiadać, ale
          biuro gdzie pracuje musi być licencjonowane,czyli byc prowadzone przez osobę
          posiadającą licencję zawodową,czyli pośrednika. Numer licencji przypisany jest
          osobie,która to biuro prowadzi i na umowie z agencją musi znaleźć się pieczątka
          z nazwiskiem pośrednika oraz numerem jego licencji.Autentyczność licencji można
          sprawdzić w prosty sposób.Należy wejść na stronę ministerstwa infrastruktury i
          tam właśni sprawdzić.To ważne.Od tego zależy los Waszych pieniędzy i marzeń o
          mieszkaniu.Poza tym, jeżeli pośrednik "nawet nie jedzie oglądać" mieszkania, to
          oznaczać może tylko brak poszanowania dla osób,które szukają tanich mieszkań. A
          takich jest sporo.Fakt,że szukają przez biuro oznacza,że chcą zapewnić sobie
          bezpieczeństwo transakcji.Uprzedzając argument "pośrednicy szuje i tak niczego
          nie zabezpieczają" odpowiadam: gdyby wszyscy pośrednicy byli nieuczciwi, to czy
          istnieliby na rynku? Za pomocą noża można pokroić chleb i zabić. Wszystko zależy
          od tego, w czyich rękach on się znajduje.
          Pozdrawiam,
          agent nieruchomości z Krakowa

          PS.Pytanie do moderatorów forum GW: Dlaczego na niektóre fora trzeba się
          logować,a na niektóre nie?
      • callafior Re: Co zrobić z blokowiskami? 11.05.05, 20:57
        Dlaczego nie buduje się dalej takich bloków jako taniej alternatywy dla
        normalnych mieszkań? Nie każdego stać na mieszkanie w "plombie" czy szeregowcu.
        Produkuje się przecież samochody typu aveo czy logan jako "alternatywa" dla opla
        czy forda. Pewnie, że jakość jest nie do porównania, ale uważam, że powinno się
        takie coś budować, choćby jako pierwsze mieszkanie dla młodych, niezamożnych ludzi.
        ---------
        Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • Gość: YarO Zostwacie blokowiska w spokoju! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.05, 21:34
        Cześć!
        Mieszkam w blokowisku. Moje blokowisko znam od dziecka i pamiętam czasy gdy
        ściany w zimie przemarzały a najwyższe drzewo nie bylo wyższe odemnie.
        Ale potem wszystko zaczęło się zmieniać. 7 lat emu było już to inne osiedle -
        zadbane (spnia mieszkaniowa dobrze tym zarzadzała), zielone, oceplone budynki
        kolorowo pomalowane, wymienione chodniki i drogi dojazdowe (ostatnio), w
        blokach wymienine piony wodne i c.o., zadbane podwórka i place zabaw dla
        dzieci) i wszyscy się tu znają.
        Gdzie ten raj? W południowej cześci Wroclawia.
        Mieskam tu bo zdecydowłem się wrócić na stare śmieci mimo iż było mnie stać na
        mieszkanie w developerskich klitkach z którymi większość moich znajomych
        ma "jakieś" problemy - a to wyciszenie ścian i stropów od sąsiadów nie wycisza
        tak jak powinno (słychać sąsiada który bierze kąpiel lub.... hmmm), a to
        budynek ma niesprawną wentylację i pojawia się pleśń, a to budynek peka i
        osiada, a to developer zafundował ludziom prezent w postaci b. wysokich opłat
        za wieczyste użytkowanie itd. - na wszystko mam realne przykłady - nie jest to
        bajka.
        Oczywiście lepiej mieszkać w nowym niż w starym mieszkaniu ale czy od razu
        można tak tendencyjnie wypowiadać się na temat "blokowisk".
        to co zrobiono w artykule to przykład kryptoreklamy i lobbyngu w najgorszym
        wydaniu bo nieudolnego.

        A nie od dzis wiadomo że Wybiórcza na psy schodzi.

        pozdro
        Y
      • zuzannaniedziela OSWOIC NAJPIERW SWOJE GLOWY ! 11.05.05, 21:56
        Juz zaczynaja sie uwidaczniac prawicowe fobie
        im blizej koryta tym mocniej.

        Przypominam ze to znienawidzone bloki umozliwily nie malej czesci
        spoleczenstwa wyjsce z przedwojennych czworaków.

        Kto tego nie widzi jest ignorantem.

        Tak samo jak niedostrzeganie, ze takie budownictwo jest spotyklane
        nie tylko u nas ale i w Paryzu i Londynie.

        Co wy na to prawicowcy?

        zn

        • zuzannaniedziela Re: OSWOIC NAJPIERW SWOJE GLOWY ! 11.05.05, 22:00
          pozatym akurat do tych bloków na Zoliborzu, z którego pochodzi zdjecie do
          artykulu z przyjemnoscia wielu ludzi by sie przeprowadzilo. Sá niskie, ludzie
          zasiedziali, a za wyjatkiem bloków od samej ulicy, jest w mairé - jak na
          Warszawé - cicho. Takze wiecej luzu, moi drodzy, nie badzcie takimi ulanami.
          Kaczynski jak Salomon z pustego nie naleje. Najwyzej otworzy wam nowe muzeum.
          Tym razem moze krzywd PRLu, pontyfikatu JP2 lub czegos takiego.
          Za grube miliony, ale co tam.

          Bawcie sié moi drodzy, Europa sie smieje,

          ZN
        • Gość: lalala Re: OSWOIC NAJPIERW SWOJE GLOWY ! IP: 83.238.200.* 11.05.05, 23:38
          błagam tylko nie mieszaj do tego paryża...

          tam eleganckie lub przynajmniej wyglądające na takie kamienice które w wielkiej
          wawce ma jedna ulica (krakowskie-nowy świat) ciągną się na wiele wiele
          kilometrów kwadratowych

          paryż jest moim zdaniem idealnym przykładem budownictwa miejskiego (z wyjątkami
          paru dzielnic): piękne ozdobne niskie kamienice, to jest idealny rodzaj
          zabudowy w europejskim mieście
      • Gość: pszem1 Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.05.05, 21:56
      • Gość: dyspen Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 194.181.197.* 11.05.05, 21:59
        Mogę przeprowadzić do willi, tylko szukam sponsora, mieszkam na starym Ursynowie
        chyba tu jakiś ewenement, bo mieszkania w blokowisku to ponad 4tys
        • Gość: kizia Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.chello.pl 11.05.05, 22:12
          Rok temu przeprowadziłam się z wolno stojącego domu pod Warszawą do wielkiej
          płyty na Ursynowie. I jest mi tu bardzo dobrze.
          Mieszkając pod Warszawą główną część swojego życia poświęca się na dojazdy, z
          pracy i do pracy. Wokół domu miałam duuuuży ładny ogród. Był z nim tylko jeden
          mały problem nie miałam czasu go oglądać. Od października do marca wychodziłam
          z domu kiedy było jeszcze ciemno i wracałam kiedy było już ciemno i nie jestem
          żadnym pracocholikiem.
          Tutaj na Ursynowie jest bradzo dobrze. Jest przestrzeń potrzebna dla życia,
          zieleń i nie mogę narzekać na sąsiadów.
          jak ma się własny dom też nie jest się tak zupełnie samemu. Teraz pod
          moim "wiejskim domkiem" sąsiad postanowił hodować niewielkie stado gołębi
          liczące 100 sztuk - moje podwórko zaczęło wyglądac gorzej niż "zasrane" przez
          psy chodniki w mieście.
          Często przyglądając się domom zwrócicie uwagę na wielkość działek, na których
          są budowane. Często, ze względu na cenę ziemi ludzie kupują bardzo małe place.
          Domu stoją od siebie oddalone o 8 metrów - nie jest to dużo. Jak sąsiad słucha
          głośnej muzyki nie można mu powiedzieć, żeby był cicho bo w końcu jest u siebie
          i nie musi liczyć się z innymi. Tam też nie jest tak cudownie jakby się
          wydawało ludziom z blokowisk. Osiedla domków jednorodzinnych to pewnego rodzaju
          blokowisko, tylko trochę rozciągnięte w przestrzeni, wszyscy się znają i jak
          trzeba to świnię podłożą. Wracając na weekendy do domu mój pobyt rozpoczynam od
          zbierania śmieci przed ogrodzeniem, czasami są to tylko butelki ale zdarzają
          się również i pampersy i inne mało przyjemne rzeczy
          Ludzie mieszkający we własnych domach nie są wcale lepsi od tych z blokowisk
          na razie nie mam zamiaru wracać do "domu"
          • Gość: lalala Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 83.238.200.* 11.05.05, 23:45
            nikt nie mówi że są gorsi, żeby tylko te polskie bloki czy jakkolwiek je nazwać
            były inne

            żeby wszystkie miały 3 piętra zamiast 10 i żeby były choć trochę ładne i dobrze
            zaprojektowane(wliczając w to ich otoczenie)

            tak jak tu:
            supergrass.densitron.net/diary4/paris/street.jpg
            nawet wniektórych kawałkach pragi, gorchowa są podobne fajne kamienice, co
            pokazuje że da się ładnie budować nasze miasta nawet nad wisłą, trzeba aby
            chcieć
      • Gość: gohanka Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.05.05, 22:15
        źle zrobiona ankieta. pytanie zadane niejednoznacznie: "chcesz" nie rozstrzyga
        faktu, czy chcesz teraz (bo masz taka mozliwosc) czy chciałbys w przyszlosci
        (takie marzenie, preferencja).
      • Gość: z bloku Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.chello.pl 11.05.05, 23:01
        Bloki budowano kiedyś nie licząc się chyba z kosztami gruntu. Dzięki temu jest
        wśród nich więcej miejsca i zieleni niż na większości nowych osiedli. Nowe
        budynki często są ładniejsze nie dlatego, że nie są z płyty, tylko dlatego, że
        są nowe i świeżo odmalowane. Jezeli przez 10 lat nie będzie się ich
        konserwować, też zszarzeją i spaskudnieją. I jeszcze jedna sprawa: nowe osiedla
        to też blokowiska, tylko (teraz jeszcze) bardziej kolorowe, gęściej upakowane i
        zrobione z czegoś innego niż płyta. Każdy nowy bydynek kiedyś będzie stary.
        Faktycznie jest wiele nieprzyjemnych bloków z długimi ciemnymi korytarzami w
        środku, z idiotycznym rozkładem mieszkań i nieciekawymi lokatorami, w których
        przykro byłoby mieszkać. Ale jest też wiele bloków, których jedynym mankamentem
        jest wykończenie z lat 70/80 (kładziono nie co kto lubił, tylko co kto zdobył).
        One po prostu wymagają "ponownego wykończenia", czyli gruntownego remontu w
        środku, ocieplenia z zewnątrz itp.
        Mieszkałem w bloku z płyty przez 25 lat. Niedawno kupiłem mieszkanie w bloku z
        płyty i znowu mieszkam w tej samej okolicy. Rozważałem przy kupna różne
        miejsca, mieszkania nowe i z drugiej ręki. Wydaje mi się, że relacja cena-
        jakość-powierzchnia dla mojego mieszkania była najlepsza.
        • Gość: ania Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 20:01
          Chyba sobie żarty robicie. Nigdy nie uwierzę w to że ktoś z własnej
          nieprzymuszonej woli mając do wyboru ładne, nowe osiedle bloków trzypiętrowych
          i szare (bądź na wściekle jaskrawo pomalowane) bloki 10 piętrowe z wielkiej
          płyty wybierze to drugie!
          Każda sroczka swój ogonek chwali, ale kogo wy chcecie oszukać?;-)

          Nie jestem za wyburzaniem takich bloków - to kompletnie nierealne, ale -
          litości - nie piszcie że to takie cudowne mieszkać w bloku z wielkiej płyty;-))
      • Gość: lalala da się ładnie budować tylko trzeba chcieć IP: 83.238.200.* 11.05.05, 23:52
        ab.id.au/albums/usa/img_0028.sized.jpg
      • Gość: Frantz od kiedy w XIX w, były bloki z wielkiej płyty????? IP: *.core.lanet.net.pl 12.05.05, 01:25
        budownictwo, bo nie architektura z wielkiej płyty to wynalazek powojenny, a kaminiece z przed II wojny światowej są znaczniej ekonomiczne i solidniejsze niż ich pseudonastępcy z drugiej połowy XX wieku.
      • Gość: Franz od kiedy w XIX w, były bloki z wielkiej płyty???? IP: *.core.lanet.net.pl 12.05.05, 01:41
        poza tym na zachodzie w większości rozbiera się budynki z wielkiej płyty tworząc z nich n.p. dwukondygnacyjne mieszkania dwupoziomowe.W Berlinie ociepla się wielką płytę (w biurowcach) nadając im odnienną elewację zaprojektowaną przez światowych architektów. U nas istnieje poważny problem skaładowania odpadów z rozbiórki prefabrykanów, nie było by gdzie skłdawać i przetwarzać wielką płyę. W życiu bym nie kupił mieszkania w "płytowcu". Życzę powodzenia ekspertom w tej dziedzinie, bo teren składownia polskich płyt będzie większy niż miejsca największych bitew narodowych.
        • leslaw_m Re: od kiedy w XIX w, były bloki z wielkiej płyt 11.06.05, 15:25
          Życzę powodzenia ekspertom w tej dz
          > iedzinie, bo teren składownia polskich płyt będzie większy niż miejsca
          najwięks
          > zych bitew narodowych.

          drogi lokalne mozna zbudowac,
          podklady pod stopy fundamentowe nowych konstrukcji
          naprawdę problem darmowego budulca jest straszny
      • Gość: Franz dalej o beznadziejnych blok-owiskach IP: *.core.lanet.net.pl 12.05.05, 02:05
        nie wiem jakie źródła ma autor tego "artykulu", bo jak wiem z pewnych źródeł to bloki z wielkiej płyty miają a raczej miały (lub mają po 1985) gwarancję na 25 lat ważności, czyli większa część z nich powinna być przerobiona jako odpady. A jeśli o solidność to chyba ona sporadycznie występuje w Wawie bo czesto prefabrykanty są wybrakowane i przy większych wiatrach dale o sobie znać grawitacja.
      • Gość: Franz z płyt-kością ludzi bloku IP: *.core.lanet.net.pl 12.05.05, 02:16
        nie ma co przejmować się zaciekami w wielkiej płycie na to nie ma rady, bo tak powinno być (nie oglądacie komedii bądź innych filmów PRL-u!!!!). Poza tym jak ktoś może powiedzieć, że ma dobry widok z "płytowych okien" zieleń przy-blokowa jest marna i przydeptana więc nie ma co się podniecać, no chyba że zamieszkuje się parterowy blok na końcu miasta:)ale jak kto woli
        • Gość: m Re: z płyt-kością ludzi bloku IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 08:07
          ja mam widok bardzo rozległy, widzę obiekty - kościoły albo kominy conajmniej
          dziesięciu miejscowości, ale mieszkam na dziewiątym i na skraju osiedla:)_
      • Gość: Franz Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.core.lanet.net.pl 12.05.05, 02:38
        do "gościa" ab.id.au/albums/usa/img_0028.sized.jpg super zabudowa w polsce rzadość we Wrosławiu można spotkąć podobne rzeczy. A dla innych to arcjitektura współczesna nie dąży do wielkich, wysokich obirktów, raczej projektuje się najwyżej 3-kondygnacyjne zamknięte zespoły "bloków" z wewnętrznymi dziedzińcami z zieleńcami nie dla blokersów:).
        • leslaw_m Re: Co zrobić z blokowiskami? 11.06.05, 15:43
          wejscie prosto z ulicy,zabudowa ciągnąca się do następnej przecznicy
          bez przerwy,nawet jesli jest jakis teren rekraacyjny wewnątrz,
          to i tak żenująco mały,na kilkaset mieszkan małe akwarium w srodku,
          jak masz okno na niskiej kondygnacji wewnątrz takiego dziedzinca,
          to jest tam zawsze ciemno,a przy wyjsciu okien na wschód lub co gorsza północ,
          mozesz sobie zarówki palić całą dobę,co jak wiadomo sprzyja wilgoci,
          o depresji nie wspominając,
          na tym zdjęciu jest najgorszy slums amerykańskiego swiata,cos co jest gorsze od
          naszych blokowisk znacznie,często bez wentylacji itp,
          a że wygląda ładniej...
          takie sztukaterie - duperelki mozna i do naszych bloków podoklejać,(ze
          styropianu na przykład)
          fascynuje cię to bo jest inne niż u nas,
          dołóż parę groszy na remonty elewacji u nas(plus te straszące płaskie dachy)
          a będą w stanach oglądać nasze blokowiska i mówić z otwartymi buziami:
          noooooo ,to jest tooooooooo!
      • Gość: Franz spać IP: *.core.lanet.net.pl 12.05.05, 02:43
        Adam rybko nie wiem co ty tutaj robisz sam połóż się spać, to że naszło mnie wieczorem komentować atykuł to nie twoja sprawa. pozdrawiam. dobranoc
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka