Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Niech mnie ktoś wyleczy z budowy domu :)

    IP: 194.158.194.* 19.01.06, 11:58
    OKI dorosłem (32 latka , córa, żona i bocian z drugim maleńśtwem w drodze)
    do zmiany mieszkania na większe i tu zaczęły się schody a właściwie rozterki
    moralno egzystencjonalne.
    Teraz mieszkamy w mieszkaniu dwupokojowym o powierzchni 56m2 w budynku z 2001
    roku z ochroną, kortem tenisowym, fontanną, podwórkiem otwartym na Wisłę -
    czynsz wynosi jakieś 380 pln za miesiąc.

    Chzieliśmy zmienić mieszkanie na nowe 3 pokoje 68-72 m2 co przy cenach w
    naszej okolicy daje koszt od 300 000 pln do 340 000 pln, za mieszkanie (z
    miejscem postojowym w podziemiach) w stanie surowym do wykończenia, a to
    lekką ręką jakieś kolejne 50 000 pln - czyli mamy cenę nowej inwestycji na
    poziomie 350 000 - 400 000 pln, a realnie pewnie 370 - 420 pln. Nie wnikajmy
    czy jest to dużo czy mało jak za Wawkę z 10 minutowym dojazdem do pracy
    komunikacją miejską.

    Wyszło mi że dokładając dalsze 50 000 - 70 000 pln mogę pomyśleć o inwestycji
    za 500 000 w coś własnego niedaleko obecnego miejsca zamieszkania - do 8 km
    od miejsca gdzie obecnie mieszkam.

    I teraz zaczynam kombinować tak

    Mieszkanie w bloku

    Płacę te 300 kilkadziesiąt tysięcy i niby mam z głowy cały proces budowy, pod
    warunkiem że w ogóle on ruszy (obecne mieszkanie kupiliśmy jak budynek był
    juz tynkowany - czyli wiadomo było że nie kupuję dziury w ziemi).
    Jeśli ruszy to cena m2 mieszkania będzie indeksowana - czyli nie wiadomo jaki
    będzie końcowy koszt mieszkania.

    Większe mieszkanie = większe opłaty - pewnie w granicach 400 - 500 pln.
    Mam bliżej do wszelkich udogodnień oraz do cywilizacji.

    Budowanie domu
    Na moją połowę działki wydam do 130 000 pln (powiedzmy że buduję z kimś więc
    działka wyniesie jakieś 250 000 pln a za to można kupić coś w obrębie 10 km
    od miejsca gdzie obecnie mieszkam).
    Zakładam że nie mam zamiaru ciągnąć uzbrojenia przez pół Polski.
    Zostaje mi jakieś 350 000 pln na budowę i zamieszkanie
    Jeśli chcę wyjść z mieszkania w bloku wystarczy mi dom o powierzchni 140 -
    150 m2 (to i tak więcej niż Warszawskie 70 m2).

    Czy 350 000 pln starczy na postawienie czegoś zgrabnego i małego z
    wykończeniem na takim poziomie żeby można było się wprowadzić i mieszkać -
    nie kombinując przez resztę życia za co ja wykończę ten dom albo czy on mnie
    prędzej nie wykończy).

    No i potem eksploatacja - nie będzie na poziomie tysięcy złotych (ogrzewanie
    gazem)
    Obserwuj wątek
      • Gość: gosc Re: Niech mnie ktoś wyleczy z budowy domu :) IP: 82.139.176.* 19.01.06, 12:01
        jesli poswiecisz troche czasu naznalezienie dobrych robotnokow to tak. Za 300
        tys moznazbudowac spokojnie 120 -150 m a taki domstarcza chybaze
        lubiszsprzatac albo zatrudniac sprzataczke.
        • agaelgam Re: Niech mnie ktoś wyleczy z budowy domu :) 19.01.06, 12:16
          Wybudowałam w 2005 roku dom w Warszawie. Dom ma ok 135m2 + strych, podłóg jest
          ok 147m2. Nie ma piwicy. Na parterze jest wiatrołap salon, kuchnia, łazienka ok
          6.5m2, pomieszczenie gospodarcze i gabinet. Na poddaszu 3 sypilanie, łazienka
          ok 7m2, garderoba i niewielkie pomieszczenie do pracy. Centralne - gaz (butla
          wkopana w ziemię), kominek z rozprowadzeniem ciepła na górze, wodne ogrzewanie
          podłogowe włazienkach, holu, kuchni i wiatrołapie. Ściany 3-warstwowe, dach ok
          200m2 pokryty gontem bitumicznym, dwuspadowy z jedna lukarną, ponadto 2
          balkony. Całość kosztowała mnie ok 260tys (w to wliczone oczywiście glazury,
          terakoty, podłogi drewniane w tym część z drewna egzotycznego, biały montarz,
          drzwi wew hiszpańskie - ok 10 tys itp. Jeśli z głową wydaje się pieniądze to
          sporo można zrobić. Pozrawiam
      • Gość: mamamonika Re: Niech mnie ktoś wyleczy z budowy domu :) IP: *.chello.pl 19.01.06, 13:30
        Przykro - nieuleczalne po zarażeniu :-) Spisz się protokolarnie na straty i ...
        buduj :-)
        • al9 wszystko tylko NIE dom!!!! 19.01.06, 14:38
          Zostaje mi jakieś 350 000 pln na budowę i zamieszkanie
          --------------------
          dom to same kłopoty:
          1.350 na pewno nie wystarczy -chyba ze na mały domek..
          2.raczej wydasz 100 więcej - rata kredytu wieksza o minimum 450 ł
          3.koszty utrzymania w domu sa mniejsze niz w bloku: to mit.
          Ci co tak liczą, nie uwzględniają ubezpiecznia, kosztów remontów, naprawy
          dachów, ogrodzenia.... Dochodzi monitoring, kosiarka, brama wjazdowa, psy
          (muszą jeść, buda..)
          4.koszty transportu - jak nie masz przystanku pod domem - jakie będa koszty
          dojazdów (ilu mieszkańców - tyle samochodów), a taksówki (gości bedzie mniej,
          bo dzis każdy oszczędza)..
          5.koszty ogrzewania - jest tu taki wątek - masakra. a Putin własnie obniżył
          cisnienie w rurze.. Wiesz ile będzie kosztował gaz? pelety? niedługo greenpeace
          zajmie sie nie tylko wielorybami, ale tez ochrona lasów..
          ----
          to tyle w skrócie... Miłego budowania!!!
          :-)
          al
          • Gość: wujek do al9 IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.01.06, 15:01
            Pchasz sie czlowieku na te fora nieruchomoaci, uwazasz sie za experta, opinie
            masz o wszystkim; przewaznie glupia.
            • Gość: agaelgam dokładnie IP: 62.29.165.* 19.01.06, 15:57
              mizkanie też trzeba ubezpieczyć, koszty dojazdu mając mieszkanie tez ponosisz,
              bo jeśli pracujesz na drugim końcu miasta niż mieszkasz to albo kuisz bilet
              miesięczny (koszt taki sam dla posiadacza domu czy mieszkania) albo jedziesz
              samochodem. Moi znajomi w blokach też maja monitoring i psy, fundusz remontowy
              płacisz co miesiąc do spółdzielni a często dachy przeciekają, tynk się sypie a
              klatki schodowe są zasikane. Byc może gaz zdrożeje (jak wszystko) ale ja płacę
              tylko cene gazu, a w blokach dodatkowo doliczją przesył no i zapłacę za tyle
              ile zużyję i nikt dodatkowo nie doliczy mi kosztów za tych co nie płacą.
              • Gość: al9 moje głupie opinie IP: *.com / *.teleton.pl 19.01.06, 16:49
                prezentowane powyżej - to żart...
                myslałem, że to widać...
                no cóż.. szkoda
                al
      • Gość: jio Budowanie domu to pieklo IP: *.orange.pl 21.01.06, 11:50
        ...musisz byc tego swiadom.
        350 tys na dom to z pewnoscia zbyt malo.
        Mozna i za 150 ale to bedzie barak nie dom (same instalacje
        zwane 'wykonczeniem' beda kosztowaly nie mniej niz 150tys.).
        Radze kupic cos gotowego co ma wiele zalet (mimo ze wydaje sie drozsze):
        - znasz otoczenie (jest 'utrwalone')
        - najczesciej jest juz droga dojazdowa
        - znasz finalny efekt (to co chcesz wybudowac a co powstanie to dwie rozne
        sprawy).

        • Gość: mamamonika Re: Budowanie domu to pieklo IP: *.chello.pl 21.01.06, 13:09
          Nie przesadzaj :( Spory projekt i dużo pracy, ale piekło - tylko na własne
          życzenie - przy braku planowania, organizacji, kontroli kosztów i szukania
          oszczędności za wszelką cenę (często na etapie zakupu działki - kupują ludzie
          hektar w srodku pola i są mocno zdiwieni, że ZE nie chce ciągnać kabla 2 km ;-
          )), tanie ekipy i podejrzane materiały.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka