Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    mam dom i nie rozumiem...

    IP: 195.187.47.* 24.03.06, 11:38
    Mieszkam w domu z 2000 roku. Działka jest duża, dom jest ciepły, ma bardzo
    dobry rozkład pomieszczeń. Niestety rozwiodłem się i dom bedzie musiał być
    sprzedany. Nie bardzo rozumiem ludzi, którzy wolą mieszkać w 100m mieszkaniu
    w mieście, zamiast za te same pieniązde ok. 0,5 mln złotych cieszyć się
    wolnością, sąsiedztwem puszczy i w piżamie pić kawę na tarasie rano...
    vondelos@poczta.onet.pl
    Obserwuj wątek
      • andrzej.sawa Re: mam dom i nie rozumiem... 24.03.06, 12:12
        A może inni myślą o Tobie tak.Miał fajną żonę i dlaczego się rozwiódł.
        A na temat.Mieszkanie w tzw. bloku to mniej problemów do samodzielnego
        rozwiązywania.A ludzie są leniwi.
      • Gość: mieszczuch Re: mam dom i nie rozumiem... IP: *.acn.waw.pl 24.03.06, 12:16
        Ja i mąż pracujemy zawodowo, mamy dwoje dzieci w podstawówce i udało nam sie
        nie rozwieść (choć naprawdę mało brakowało). Teraz szukamy domu lub działki. I
        choć marzę o tej pidżamie, kawce, puszczy (czytaj "działka na wsi"), to nie
        zdecyduję się na zbyt dużą odległość od Wa-wy. Kiedy będę mieć czas na tę
        sielankę, tak realnie, jeśli dojazd do pracy i z powrotem będzie zajmował pół
        dnia? Jak podróżować będą dzieci: do szkoły, na basen, na zajęcia językowe? A
        może ja powinnam być po prostu szoferem i je wozić, kosztem rezygnacji z pracy?
        Naprawdę sobie tego nie wyobrażam. I jest to jedyny powód. Zapewniam.
        • Gość: al9 a poza tym IP: *.com / *.teleton.pl 24.03.06, 14:00
          100m mieszkania większości duzych miast kosztują 250-300 tys zł, a nie pół
          milinona. A za to można co najwyżej domek wybudować...
          :-)
          al
          • jsolt Re: a poza tym 24.03.06, 14:14
            Gość portalu: al9 napisał(a):

            > 100m mieszkania większości duzych miast kosztują 250-300 tys zł, a nie pół
            > milinona. A za to można co najwyżej domek wybudować...
            > :-)
            > al

            ?!?!?!? Żarty sobie robisz? 100 m w stolicy za 250 tys.? znajdź mi takie
            mieszkanie please jeśli możesz, najchętniej dolny mokotów, sadyba, stegny itp. -
            bardzo chętnie natychmiast się przeprowadzę z moich 53m, za które zapłaciłam
            niewiele mniej...
            Za 300 tys. można porządny dom wybudować, a nie domek.
            • Gość: lula Re: a poza tym IP: *.chello.pl 29.03.06, 23:15
              właśnie chyba mój mąż też zaczął rozumieć, kiedy mu przeczytałam ceny mieszkań
              na ursynowie. za 600 tys +vat może sobie 100 m w bloku kupimy. Innych dzielnic
              nie bierzemy pod uwagę, bo dziecko trzeba do dobrej szoły posłać. Albo Ursynów
              i nowy blok albo działka z domem. Mieszkamy na Mokotowie i za zadne skarby
              swiata dziecka tutaj do osiedlowej szkoły bym nie puściła.
              Tyle, ze w dosc ekskluzywnej podwarszawskiej miejscowości wybudujemy dom i
              wykończymy, jakieś 150 m2 plus kupimy działkę i wszystko za za 500 tys.
              • andrzej.sawa Re: a poza tym 29.03.06, 23:34
                Oj,pojawiła się dobra szkoła.Naiwności.
          • Gość: pelasia to ja bardzo chetnie kupie... IP: 157.25.9.* 24.03.06, 15:05
            100 m mieszkanie za 250 000 , gdzie takie dają?????????
            • kali1974 Re: to ja bardzo chetnie kupie... 24.03.06, 17:06
              Gość portalu: pelasia napisał(a):

              > 100 m mieszkanie za 250 000 , gdzie takie dają?????????

              no właśnie, ja też jestem zaintersowana
              rozumiem, że al9 jest agentem nieruchomości, więc liczę na poważne oferty
              • Gość: kajak75 Re: to ja bardzo chetnie kupie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 19:54
                ja tez poprosze te 100 metrow. dam nawet 350 tys. byle na Zoliborzu w Wawie:-
                )))
          • al9 czytać nie umiecie??? 27.03.06, 11:14
            100m mieszkania większości duzych miast kosztują 250-300 tys zł,
            ------------------------
            napisałem ze w Warszawie????
            Nie.
            To forum czytaja nie tylko Warszawiacy.
            A w Polsce mieszka 40 milioów ludzi. Zaledwie 5% z nich mieszka w
            stolicy!!!!!!!!!
            al
            • jsolt Re: czytać nie umiecie??? 27.03.06, 14:37
              al9 napisał:

              > 100m mieszkania większości duzych miast kosztują 250-300 tys zł,
              > ------------------------
              > napisałem ze w Warszawie????
              > Nie.
              > To forum czytaja nie tylko Warszawiacy.
              > A w Polsce mieszka 40 milioów ludzi. Zaledwie 5% z nich mieszka w
              > stolicy!!!!!!!!!
              > al

              Ale nie napisałeś, że NIE w Warszawie, prawda? O ile dobrze kojarzę, Warszawa
              jest jednym z większym miast w Polsce.

              Tym bardziej nie rozumiem Twoich porównań... - skoro ewidentnie twierdzisz, że
              mieszkania poza stolicą są tańsze (czyli np. przedmiotowe mieszkanie 100 m za
              250 tys.), to dlaczego wg Ciebie domy są jednak droższe??? Za 300 tys. MOŻNA
              wybudować dom w mazowieckim, podczas gdy Ty twierdzisz, że za takie pieniądze
              można wystawić jedynie domek - jak rozumiem na obrzeżu jednego z większych
              miast, o których piszesz. Coś tu jest nie tak. Czyli co, poza stolicą
              mieszkania są tańsze, a domy droższe?!?
              • al9 to spokojniej 27.03.06, 16:29
                autor postawił tezę, że zamiast mieszkania mozna postawic ładny dom. I to
                prawda, jesli porównamy mieszkania w stolicy z kosztem budowy domu. Bo jesli
                porównasz mieszkanie np w Reszowie czy Olsztynie - to okaże sie, ze trzeba
                duuuuzo dopłacić...
                czy warto - to odrębna kwestia i na ten temat się nie wypowiadałem...
                pozdr
                al
      • szaroburka Re: mam dom i nie rozumiem... 24.03.06, 15:30
        A ja tam wolę mieszkać na nowym, spokojnym osiedlu z Puszczą za barierką tarasu
        zamiast być cieciem i po pracy łapać za szuflę/grabie/szlaucha >:-)
      • Gość: lolek Re: mam dom i nie rozumiem... IP: *.resetnet.pl 24.03.06, 18:08
        Mając dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym to sielanka w domku może się
        zamienić w udrękę. Jak ktoś wspomniał: basen, Angielski, szkoła na rano, na
        popołudnie i jeszcze przedszkole. Kończy się tym, że praktycznie każdego dnia
        ktoś na kogoś czeka aby nie jeździć 15 razy w tę i nazad. Domek ideał, ale jak
        się ma już samodzielne dzieci, a domek blisko w mieście to całkowite
        nieporozumienie.
        • senczek Wszystko jest względne 28.03.06, 10:02
          Wszystko zależy od lokalizacji, indywidualnej sytuacji i preferencji.
          Ja mam trójkę dzieci: w liceum, podstawówce i w żłobku - mieszkamy w domu pod
          Warszawą i umiemy zorganizować to wszystko, co było problemem, gdy mieszkaliśmy
          w Warszawie.
          Nikt na nikogo nie czeka, nie jeździ w tę i z powrotem. Jest czas i na basen i
          na angielski i na kino. Nie jestem cieciem na działce, ale w pełni cieszę się
          wolnością i pracą w ogrodzie.
      • Gość: m Re: mam dom i nie rozumiem... IP: 194.205.246.* 28.03.06, 17:11
        www.dominium.pl/inwestycje/?id=2&inw=549
        wprawdzie nie w warszawie ale wyglada fajnie i cena tez ok
        • Gość: realistka Re: mam dom i nie rozumiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 09:15
          I kolejny raz, wylonil sie spor = czy domek czy mieszkanie ????
          Mam ten sam dylemat i dochodze do wniosku, ze ile ludzi, tyle zdan!
          • senczek Re: mam dom i nie rozumiem... 30.03.06, 11:08
            Bo ile ludzi, tyle potrzeb i sposobów na ich zaspokojenie.
            I to szczęście, że nie ma jednej drogi dla wszystkich.
      • mon100 Re: mam dom i nie rozumiem... 30.03.06, 11:20
        Tak, kazdy o tym marzy... ale nikt nie marzy o liczych włamaniach i długich
        dojazdach do pracy, nie wspomnę o dowózce dzieci. I dlatego umarły moje
        marzenia o domku. Może na starość :)
        • senczek Mon100 - 30.03.06, 11:48
          to już jakieś nieporozumienie.
          Czy w ogóle wychodzisz z domu? Przecież może potrącić Cię samochód lub wyciągną
          Ci portfel w sklepie? A w pracy ktoś na Ciebie kichnie i zarazisz się grypą...
          • rispetto Re: Mon100 - 30.03.06, 12:20
            Tu jest taki wątek:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=37684993
            • senczek Re: Mon100 - 30.03.06, 12:26
              ...to nie marzenia Ci umarły, ale wola życia...
              • rispetto Re: Mon100 - 30.03.06, 12:48
                Mi nic nie umarło. Mieszkam w domu na "wsi" w domu i jestem zadowolony
                • senczek Re: Mon100 - 30.03.06, 14:05
                  Mon pisze, że mu umarło...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka