Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa

    31.07.06, 10:16
    Na starość dobrze wyprowadzić się do małego miasteczka? Będzie dużo taniej i
    spokojniej? Mozna mieć wiekszy metraż , niższe opłaty. A do pracy się nie
    śpieszę.
    Obserwuj wątek
      • Gość: breslauer Re: Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 05.08.06, 15:39
        a kto na starość chce pracować u zagranicznego inwestora
        w duzym miescie?
        • rekin-2 dom poza miastem - tak, ale nie na kredyt 10.10.06, 12:16

          1. dzisiaj specjalnie już nikogo nie dziwi cena 10 tys. zł/m w Warszawie.
          Rekord to 24 tys. /m. Boom mieszkaniowy trwa.

          2. zakup domu poza miastem - to jest alternatywa, ale raczej nie dla osób,
          które chcą uzyskać kredyt hipoteczny, gdyż bank znacznie łaskawiej traktuje
          mieszkania zlokalizowane w popularnych dzielnicach.
          • kajka777 Re: dom poza miastem - tak, ale nie na kredyt 11.10.06, 00:16
            rekin-2 napisał:

            >
            > >
            > 2. zakup domu poza miastem - to jest alternatywa, ale raczej nie dla osób,
            > które chcą uzyskać kredyt hipoteczny, gdyż bank znacznie łaskawiej traktuje
            > mieszkania zlokalizowane w popularnych dzielnicach.
            >

            niekoniecznie, dla banku liczy się aglomeracja danego miasta, a nie jego scisłe
            granice. Zakup domu moze jedynie wiązać się z większymi kosztami jak wykonanie
            wyceny nieruchomości, co przy lokalach mieszkaniowych często jest wykonywane
            koszt banku. W przypadku domów rzadko, żeby nie powiedzieć nigdy
            • rekin-2 Re: dom poza miastem - tak, ale nie na kredyt 11.10.06, 19:58
              kajka777 napisała:

              > rekin-2 napisał:
              >
              > >
              > > >
              > > 2. zakup domu poza miastem - to jest alternatywa, ale raczej nie dla osób
              > ,
              > > które chcą uzyskać kredyt hipoteczny, gdyż bank znacznie łaskawiej traktu
              > je
              > > mieszkania zlokalizowane w popularnych dzielnicach.
              > >
              >
              > niekoniecznie, dla banku liczy się aglomeracja danego miasta, a nie jego
              scisłe
              >
              > granice. Zakup domu moze jedynie wiązać się z większymi kosztami jak
              wykonanie
              > wyceny nieruchomości, co przy lokalach mieszkaniowych często jest wykonywane
              > koszt banku. W przypadku domów rzadko, żeby nie powiedzieć nigdy


              Mieszkanie poza miastem trudniej jest sprzedać - tak myśli Bank.
              Bank chętnie udzieli kredyt hipoteczny nie tylko Tobie, ale nawet Twojemu psu
              na psią budę. Ale.. pod warunkiem, że tę psią budę uda się łatwo sprzedać po
              wyższej cenie od kwoty udzielonego kredytu.

              Bank myśli tak: Psią budę w centrum dużego miasta jest łatwo sprzedać bo
              chętnych jest więcej niż sprzedających. Dlaczego? Między innymi ze względu na
              brak wolnych terenów inwestycyjnych - resztę argumentacji znajdziesz na stronie
              www.zakup-mieszkania.pl/aktualnosci/inwestowanie-w-nieruchomosci/2006/008-Dlaczego-ceny-nieruchomosci-beda-nadal-rosly.html


              • kajka777 Re: dom poza miastem - tak, ale nie na kredyt 12.10.06, 00:02
                rekin-2 napisał:

                >>
                >
                > Mieszkanie poza miastem trudniej jest sprzedać - tak myśli Bank.
                > Bank chętnie udzieli kredyt hipoteczny nie tylko Tobie, ale nawet Twojemu psu
                > na psią budę. Ale.. pod warunkiem, że tę psią budę uda się łatwo sprzedać po
                > wyższej cenie od kwoty udzielonego kredytu.
                >

                niekoniecznie.
                jeżeli mówimy o domach, a zdaje się mówimy o domach, znacznie łatwiej jest
                sprzedać dom pod Warszawa o wartości 500tys, niż dom w Warszawie o wartości 1,5
                mln.
                Nie ma problemów z uzyskaniem kredytu na zakup domu w granicach duzej
                aglomeracji miejskiej.
        • Gość: adam Re: Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa IP: *.eranet.pl 10.10.06, 14:19
          Starość to znaczy po 30tce.....
      • Gość: Realistka To kupujący zawyżają ceny IP: *.memrb.com.pl 10.10.06, 14:28
        Ceny w Warszawie czy Wrocławiu tak makabrycznie ostatnio rosną przez
        kupujących - ludzie bezkrytycznie wierzących w co rusz wzbudzające panikę
        sensacje mediów. LUDZIE ZACZNIJCIE MYŚLEĆ!!!

        Ktoś wywołuje panikę, by ludzie kupowali byle co, byle gdzie, szybko i po
        każdej cenie, bo ma w tym interes. Ale to nie jest interes KUPUJĄCEGO.
        Mieszkania kupowane w pośpiechu za jakiś czas, gdy na rynku będzie korekta
        stracą trochę na wartości i trudno będzie na nie znaleźć kupca, bo są
        nieustawne, brzydkie, przy ruchliwej ulicy, ze skosami, przechodnimi pokojami
        lub...
        Może zacznijmy wreszcie kręcić nosem we własnym interesie i nie przepłacać po 6
        tys. za metr na Ursynowie w wielkiej płycie. Jak sprzedający dyktuje cenę z
        sufitu, to nie róbmy mu przysługi zgadzając się na nią, wtedy jak przez jakiś
        czas nie znajdzie kupca, to będzie musiał się zastanowić nad obniżeniem ceny, a
        to z kolei jest w interesie nabywcy.
        • herox Re: To kupujący zawyżają ceny 10.10.06, 14:47
          Gość portalu: Realistka napisał(a):

          > Ceny w Warszawie czy Wrocławiu tak makabrycznie ostatnio rosną przez
          > kupujących - ludzie bezkrytycznie wierzących w co rusz wzbudzające panikę
          > sensacje mediów. LUDZIE ZACZNIJCIE MYŚLEĆ!!!
          >
          > Ktoś wywołuje panikę, by ludzie kupowali byle co, byle gdzie, szybko i po
          > każdej cenie, bo ma w tym interes. Ale to nie jest interes KUPUJĄCEGO.
          > Mieszkania kupowane w pośpiechu za jakiś czas, gdy na rynku będzie korekta
          > stracą trochę na wartości i trudno będzie na nie znaleźć kupca, bo są
          > nieustawne, brzydkie, przy ruchliwej ulicy, ze skosami, przechodnimi pokojami
          > lub...
          > Może zacznijmy wreszcie kręcić nosem we własnym interesie i nie przepłacać po
          6
          >
          > tys. za metr na Ursynowie w wielkiej płycie. Jak sprzedający dyktuje cenę z
          > sufitu, to nie róbmy mu przysługi zgadzając się na nią, wtedy jak przez jakiś
          > czas nie znajdzie kupca, to będzie musiał się zastanowić nad obniżeniem ceny,
          a
          >
          > to z kolei jest w interesie nabywcy.


          Trochę masz nieaktualne dane.
          Bo za 6 tys to na Ursynowie nie kupisz nic - nawet w baraku.
          Teraz wielka płyta jest po 9-10 tys.
          Już na Tarchominie jest po 7-8 tys.

          A co do twoich apeli - to nie mają szans, bo w stadzie jeleni nawet jak
          wszystkie się zatrzymają, to znajdzie się grupa która ruszy do przodu.
          Taka natura naszych walecznych rodaków.
          • rekin-2 jak można zawyżyć ceny, które są zaniżone? 10.10.06, 15:03
            Polska to najtańszy rynek nieruchomości w całej Europie. W dodatku mamy
            wieloletnie opóźnienia w budownictwie i nie ma możliwości aby je nagle
            nadrobić. Deweloperzy mają problemy z nowymi inwestycjami, a nowe mieszkania
            które pojawiają się na rynku skupowane są przez inwestorów zagranicznych (około
            15 do 20% mieszkań w dużych miastach kupują już inwestorzy zagraniczni). Do
            tego łatwo dostępne i tanie kredyty hipoteczne, oraz perspektywa trzykrotnego
            wzrostu cen terenów inwestycyjnych w najbliższych latach.

            Mało tego, jest jeszcze wiele czynników, które wskazują na to, że przez kilka
            kolejnych lat ceny mieszkań w Polsce będą nadal rosły. Możliwe jednak, że
            największe skoki cen mamy już za sobą.
            • herox Re: jak można zawyżyć ceny, które są zaniżone? 10.10.06, 15:30
              rekin-2 napisał:

              > Polska to najtańszy rynek nieruchomości w całej Europie. W dodatku mamy
              > wieloletnie opóźnienia w budownictwie i nie ma możliwości aby je nagle
              > nadrobić. Deweloperzy mają problemy z nowymi inwestycjami, a nowe mieszkania
              > które pojawiają się na rynku skupowane są przez inwestorów zagranicznych
              (około
              >
              > 15 do 20% mieszkań w dużych miastach kupują już inwestorzy zagraniczni). Do
              > tego łatwo dostępne i tanie kredyty hipoteczne, oraz perspektywa trzykrotnego
              > wzrostu cen terenów inwestycyjnych w najbliższych latach.
              >
              > Mało tego, jest jeszcze wiele czynników, które wskazują na to, że przez kilka
              > kolejnych lat ceny mieszkań w Polsce będą nadal rosły. Możliwe jednak, że
              > największe skoki cen mamy już za sobą.


              Hahaha,
              troszkę przesadziłeś, kolego.
              Poza tym zdradził cię link w twojej stopce.
              Jednak masz szansę złapać paru świeżo napalonych jeleni.
              Powodzenia.
            • Gość: Marek No kłamiesz .... IP: *.europe.hp.net 10.10.06, 18:26
              > Polska to najtańszy rynek nieruchomości w całej Europie.

              W Portugalii, Bułgarii i paru innych miejscach jest taniej niz w W-wie.
              Ktos pisał że w Chicago jest taniej niż w W-wie.

              Do tego:

              -stop procentowe rosna
              -ceny wynajmu spadaja
              -tansze mieszkania w Rumunii, Bułgarii i Chorwacji czekają ...

              Policz sam. Kupujesz kawalerkę za 300000, czy wynajmiesz ja za 1500 ?
              Watpie. Ale jesli sie to uda to masz 6% w skali roku. Mizernie ...
              szczegolnie jak kredyty dobija do 8% (wiele osob juz tyle za nie placi) to
              bedziesz w plecy ...

              Do tej pory liczono na wzrost wartosci ale ten nie moze trwac w nieskonczonosc.

              Tym bardziej ze jesli ktos dostanie 3000 na reke a ma zaplacic 1500 za wynajem
              to pieprzy to wszystko i wyjezdza za granice ...
              • rekin-2 Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowicz 10.10.06, 19:16
                Gość portalu: Marek napisał(a):

                > > Polska to najtańszy rynek nieruchomości w całej Europie.
                >
                > W Portugalii, Bułgarii i paru innych miejscach jest taniej niz w W-wie.
                > Ktos pisał że w Chicago jest taniej niż w W-wie.


                Liczą się fakty:

                Ceny nieruchomości w EUR / za metr kwadratowy

                Rodzaj nieruchomości Warszawa Madryt Berlin
                Mieszkanie 1000 1800 1700
                Działka budowlana 30 70 135
                Działka rekreacyjna 9 40 40

                źródło:
                www.zakup-mieszkania.pl/inwestowanie-w-nieruchomosci.html
                >
                > Do tego:
                >
                > -stop procentowe rosna
                stopy procentowe spadły z 12% w 2002 roku do 5% w tym roku.. To efekt
                zakończenie urojonej polityki schładzania gospodarki przez Balcerowicza, który
                nadal nie chce odejść. Sytuacja już nigdy się nie odwróci - bo ten kretyn,
                którego żona opłacana jest przez banki, nigdy więcej nie wróci do władzy.

                ale stopami nie warto się martwić - kredyt mieszkaniowy zaciągany jest na około
                20 lat. W tym czasie sytuacja wielokrotnie będzie się zmieniać. Większość
                kredytów hipotecznych w Polsce zaciągana jest we frankach szwajcarskich - co
                prawda ostatnio bank centralny w tym kraju podniósł stopy procentowe, ale..
                nadal oprocentowanie kredytów we frankach szwajcarskich jest bardzo niskie.
                Nawet jeśli sytuacja się zmieni, to kredyt złotówkowy jest również coraz
                bardziej atrakcyjny.

                > -ceny wynajmu spadaja

                to prawda.
                inwestorów jednak to nie interesuje - mieszkania kupowane są głownie na kredyt
                hipoteczny - oprocentowanie jest niskie (niezależnie w jakiej walucie) więc
                nawet niski czynsz pozwala pokryć raty kredytu. Zysk inwestorzy zamierzają
                zrealizować na sprzedaży mieszkania w terminie kilku lat. Tylko w tym roku ceny
                nowych mieszkań wzrosły o 20%.

                > -tansze mieszkania w Rumunii, Bułgarii i Chorwacji czekają ...

                inwestorów zagranicznych Rumunia, czy Uzbekistan mało interesują. Teraz Polska
                ma swoje 5 minut. Wejście do Unii Europejskiej przeważyło szalę. Resztę
                przeczytasz tutaj
                www.zakup-mieszkania.pl/inwestowanie-w-nieruchomosci.html
                >
                > Policz sam. Kupujesz kawalerkę za 300000, czy wynajmiesz ja za 1500 ?
                > Watpie. Ale jesli sie to uda to masz 6% w skali roku. Mizernie ...
                > szczegolnie jak kredyty dobija do 8% (wiele osob juz tyle za nie placi) to
                > bedziesz w plecy ...

                Czynsz zazwyczaj pozwala pokryć koszty kredytu. W tym roku ceny nieruchomości w
                Polsce wzrosły o 20%. W kolejnych latach wzrosty mogą nie być tak drastyczne,
                ale stałe. Nic nie wskazuje na to, aby ceny miały przestać rosnąć w
                najbliższych latach. Argumentację znajdziesz tutaj:
                www.zakup-mieszkania.pl/aktualnosci/inwestowanie-w-nieruchomosci/2006/008-Dlaczego-ceny-nieruchomosci-beda-nadal-rosly.html



                >
                > Do tej pory liczono na wzrost wartosci ale ten nie moze trwac w
                nieskonczonosc.
                >
                > Tym bardziej ze jesli ktos dostanie 3000 na reke a ma zaplacic 1500 za wynajem
                > to pieprzy to wszystko i wyjezdza za granice ...


                Dlatego coraz więcej osób decyduje się na zakup mieszkania. Kredyt hipoteczny
                jest obecnie łatwo dostępny prawie dla każdego, kto ma stały dochód. Zamiast
                płacić czynsz, tę samą kwotę wpłacasz jako ratę spłaty kredytu, a mieszkanie
                jest Twoje.
                • Gość: rekin bezzębny Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 22:00
                  he, he psioczysz na Balcerka a z twoich wypowiedzi widac ze jestes ekonomicznym
                  analfabeta i nie kryjesz się z tym żeby ludzi naciągać na zaglądanie do
                  wskazanego serwisu internetowego.

                  Stopami nie warto się martwić - cóż za głupie stwierdzenie. Przy długim
                  terminie właśnie jest większa wrażliwość długu na zmianę stóp - miara ta zwana
                  jest duration. Rosną stopy we frankach, wzrosną i w złotych, gdzie presja na
                  wynagrodzenie powoduje zmianę celu inflacyjnego.

                  Po co epatujesz liczbami że w Polsce jest taniej niż w Madrycie czy Berlinie ?
                  Przecież tamte zarobki sa nieporównywalne do polskich.

                  Zmierz sobie relację przepływów z wynajmu do kosztu zakupu powiększonego o
                  koszty finasowania. Nigdy ta relacja nie była niższa, zawsze tak jest przed
                  korekta na rynku i nie mąć już ludziom w głowach.
                  • rekin-2 Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic 11.10.06, 14:39
                    Gość portalu: rekin bezzębny napisał(a):

                    > Stopami nie warto się martwić - cóż za głupie stwierdzenie. Przy długim
                    > terminie właśnie jest większa wrażliwość długu na zmianę stóp - miara ta
                    zwana
                    > jest duration. Rosną stopy we frankach, wzrosną i w złotych, gdzie presja na
                    > wynagrodzenie powoduje zmianę celu inflacyjnego.

                    liczą się fakty - gdybyś w końcu odwiedził www.zakup-mieszkania.pl to
                    dowiedziałbyś się na przykład:
                    ---
                    Dane opublikowane przez Związek Banków Polskich wskazują na niemal 60
                    procentowy wzrost kwoty zaciągniętych kredytów hipotecznych w 2005 r. w
                    stosunku do roku 2004. Pod hipotekę pożyczyliśmy ponad 22 mld PLN, a 72 proc.
                    kwoty stanowiły kredyty we frankach szwajcarskich.

                    Mimo wzrostu udzielonych kredytów hipotecznych każdego roku, udział tych
                    kredytów w porównaniu do wysokości PKB Polski wciąż wynosi niespełna 4 proc.
                    Skoro w krajach Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi aż około 40 procent,
                    niewątpliwie prawdziwą falę napływu kapitału na rynek mamy dopiero przed sobą.
                    ---

                    To oznacza, że trwa boom na kredyty hipoteczne w Polsce i szybko się to nie
                    skończy. Oprocentowanie jest niskie - a nawet gdyby stopy procentowe
                    nieznacznie wzrosły, to banki zamierzają regulować rynek wydłużaniem terminu
                    spłaty - zamiast 25 lat, kredyt rozłożony jest na 50 lat. Niemożliwe? Już
                    możliwe w niektórych bankach. Rata miesięczna za sprawą wydłużenia okresu
                    spłaty i niskich stóp procentowych staje się łatwa do przełknięcia nawet dla
                    studenta, który właśnie niedawno rozpoczął pracę. Niemożliwe aby student dostał
                    kredyt hipoteczny? Możliwe. Właśnie obecnie rynek kredytów hipotecznych
                    napędzają młode osoby, które wolą płacić niską ratę kredytu zamiast
                    porównywalną lub nawet wyższą kwotę czynszu za najem mieszkania.


                    >
                    > Po co epatujesz liczbami że w Polsce jest taniej niż w Madrycie czy
                    Berlinie ?
                    > Przecież tamte zarobki sa nieporównywalne do polskich.
                    >
                    > Zmierz sobie relację przepływów z wynajmu do kosztu zakupu powiększonego o
                    > koszty finasowania. Nigdy ta relacja nie była niższa, zawsze tak jest przed
                    > korekta na rynku i nie mąć już ludziom w głowach.

                    Korekty nie będzie na obecnym etapie - bo rynek dopiero się rozkręca -
                    potencjał znacznego napływu kapitału z kredytów hipotecznych sugeruje, że na
                    rynku nieruchomości pojawi się ogromny kapitał. Do tego wzrost zarobków Polaków
                    (zaczyna brakować siły roboczej - a to oznaczać może tylko jedno - wzrost
                    płac), oraz inwestorzy zagraniczni, którzy lokują kapitał w polskie
                    nieruchomości, licząc na znaczny wzrost cen - czy oni wszyscy się mylą?

                    Może jednak odwiedź tę stronę - kto czyta, nie błądzi:
                    www.zakup-mieszkania.pl/inwestowanie-w-nieruchomosci.html
                    • Gość: Pepe Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: *.eranet.pl 11.10.06, 14:52
                      Ale koleżanko lub kolego jestes zaslepiona/y. Czytasz jedne portal wyrocznie i
                      budujesz na jego bazie bzdurne wypowiedzi. Stopy %-owe nie maja znaczenia a to
                      ciekawe. Boże, że widzisz i nie grzmiesz. Chroń nas panie przed takimi doradami
                      bo zima w sandałach zaczniemy chodzić. Przypomne, że są inne miejsca w necie na
                      te tematy, ale ich musisz poszukać sama lub sam.
                      • rekin-2 stopy nie wrócą na 12%, chyba że wróci Balcerowicz 11.10.06, 15:34
                        Gość portalu: Pepe napisał(a):

                        > Ale koleżanko lub kolego jestes zaslepiona/y. Czytasz jedne portal wyrocznie
                        i
                        > budujesz na jego bazie bzdurne wypowiedzi. Stopy %-owe nie maja znaczenia a
                        to
                        > ciekawe.

                        Mają znaczenie - ale to że dzisiaj spadły o 0,032232293493474734673 a wczoraj
                        wzrosły o 0,000009494847373923783782 ma małe znaczenie dla osoby, która
                        zaciągneła kredyt mieszkaniowy na 50 lat. W tym czasie wielokrotnie będzie się
                        to zmieniać, a za 50 lat Kaczyński zostanie wybrany na prezydenta po raz
                        dziesiąty, a Leeper zostanie sekretarzem generalnym Organizacji Narodów
                        Zjednoczonych (ONZ). Rozumiesz?

                        Na całym świecie kredyty hipoteczne królują na rynku nieruchomości. W Polsce
                        dopiero zaczynamy. Dlaczego? Dlatego, że jeszcze w 2002 roku stopy procentowe w
                        Polsce były sztucznie zawyżone za sprawą urojonej, szkodliwej polityki
                        schładzania gospodarki przez p. Balczerowicza.

                        Na szczęście to już jest historia. A w Polsce zaczyna być normalnie również w
                        sektorze bankowym - to znaczy tak jak wszędzie na świecie młodzi ludzie mogą
                        już na starcie kupować mieszkania - na kredyt hipoteczny. Stopy procentowe
                        raczej nie wrócą w Polsce do poziomu 12%... chyba, że wróci Balcerowicz ze
                        swoimi pomysłami schładzania gospodarki.
                        • a000000 Re: stopy nie wrócą na 12%, chyba że wróci Balcer 11.10.06, 15:54
                          rekin-2 napisał:

                          Stopy procentowe
                          > raczej nie wrócą w Polsce do poziomu 12%... chyba, że wróci Balcerowicz ze
                          > swoimi pomysłami schładzania gospodarki.

                          Albo gospodarka sama się "schłodzi"...po odejściu Balcerowicza. Gdy Lepper i
                          świta dobiorą się do wydawania "różnic kursowych" rezerw dewizowych. A mennica
                          zacznie dodrukowywać pieniądze w trybie trzyzmianowym.

                          Bardzo dobrze, że młodzi ludzie kupują już na starcie w dorosłe życie mieszkania
                          na kredyt. Tylko życzyłabym sobie i całej reszcie, aby stan finansów
                          kredytobiorców do końca ich dni umożliwił bezbolesną spłatę rat. Polska to nie
                          stabilne gospodarczo Stany czy kraje dawnej Unii - osoby powołujące się na
                          tamtejsze rynki zdaje się o tym zapominają.
                        • Gość: Pepe Re: stopy nie wrócą na 12%, chyba że wróci Balcer IP: *.eranet.pl 11.10.06, 16:14
                          Tego ja niestety nie wiem czy nie wrócą. Jeszcz jakiś czastemu jak bym Ci
                          powiedział, ze Lepper bedzie premierem to bys mnie wyśmiał a jednak. Twoja
                          pewność jest duża ale czy nie przesadzona? Rozumiesz?

                          Nigdzie nie napisałem, ze kredyt hipoteczy jest zły, be, fe. A starsza się mnie
                          przekonac do tego, że tak jest. Zwracam Twoją szanowną uwagę, że jest coś
                          takiego jak stopy procentowe (i to nie tylko w naszym kraju). Znakomita
                          większość ludzi bierze kredyty walutowe więc coś jednak te stopy procentowe
                          znaczą. Patrz na Węgry gdzie ich waluta poleciała dość mocno po jakiejś tam
                          aferze (poziom 10% względem innych walut). Powiesz, ze u nas jest to nie
                          możliwe? Więc przypomne przykład z Lepperem (daruj sobie sekrzetarzy ONZ
                          ha.ha.ha wystarczy premier).
                          • Gość: Pepe Errata: stopy nie wrócą na 12%, chyba że wróci IP: *.eranet.pl 11.10.06, 16:37
                            Nigdzie nie napisałem, ze kredyt hipoteczy jest zły, be, fe. A starsza się mnie
                            > przekonac do tego, że tak jest. Zwracam Twoją szanowną uwagę, że jest coś
                            >
                            Oczywiście chodziło o:
                            A starasz się mnie przekonać do czegość co jest OK i ja to wiem.

                            Dodam taką dygresje:

                            Branie kredytu jest ok tylko ile tego kredytu względem mojego dochodu.
                            Amerykanie uważają przekrocznie poziomu 30% dochodzu rodziny na spłate kredytu
                            niebezpiecznym. My juz bierzemy kredyty na 40-50-60% naszego dochodu. Gdzie tu
                            jest miejsce na zycie? Ludzie zapisują sie z "własnej" woli do obozu pracy,
                            którego z dużym prawdopodobnieństem nie przetrwają. Bez "poduszki" finansowej
                            utrata pracy, wypadek, choroba kładzie na łopatki całą rodzine. Gdzie tu dobre
                            szkoły dla dzieci? Nasze szkolnictwo będzie płatne to tylko kwestia czasu. I
                            wiele innych. O tych rzeczach agent czy bank Ci nie powie mamiąc Cie kredytem.
                            Kupowanie dziury w ziemi albo wiecej "obietnicy, ze taka dziura będzie" to
                            absurd a dzisiaj taka sytuacja mam miejsce.

                            Mnie smuci jedno, że naród zadłuża się na 30-35 lat i wypompowuje juz w tej
                            chwili ogromne pieniądze z kraju a nasz rzad nic z tym nie robi. Ja widze
                            Irlandczyków, Anglików, Hiszpanów, którzy zarobili po 100% wkładu z inwestycje
                            w Polsce i jada do ciepłych krajów na wesołe emeryturki a tabun Polaków bedzie
                            pracował w pocie czoła płacąc za panikę jakiej uległ. Smutne.
                            • Gość: Flora Re: Errata: stopy nie wrócą na 12%, chyba że wróc IP: *.sds.uw.edu.pl 13.10.06, 16:31
                              > Branie kredytu jest ok tylko ile tego kredytu względem mojego dochodu.
                              > Amerykanie uważają przekrocznie poziomu 30% dochodzu rodziny na spłate
                              kredytu
                              > niebezpiecznym. My juz bierzemy kredyty na 40-50-60% naszego dochodu

                              Polska to nie Ameryka

                              Japonczycy biorą kredyty na 1000% swojego dochodu i żyją.
                              • Gość: Pepe Re: Errata: stopy nie wrócą na 12%, chyba że wróc IP: *.era.pl 16.10.06, 18:40
                                He.he.he.he z jednym z najwyższych odsetkiem samobójstw na świecie.

                                Ach co to za życie :)
                          • rekin-2 Re: stopy nie wrócą na 12%, chyba że wróci Balcer 11.10.06, 17:03
                            Gość portalu: Pepe napisał(a):

                            > Tego ja niestety nie wiem czy nie wrócą. Jeszcz jakiś czastemu jak bym Ci
                            > powiedział, ze Lepper bedzie premierem to bys mnie wyśmiał a jednak. Twoja
                            > pewność jest duża ale czy nie przesadzona? Rozumiesz?
                            >
                            > Nigdzie nie napisałem, ze kredyt hipoteczy jest zły, be, fe. A starsza się
                            mnie
                            >
                            > przekonac do tego, że tak jest. Zwracam Twoją szanowną uwagę, że jest coś
                            > takiego jak stopy procentowe (i to nie tylko w naszym kraju). Znakomita
                            > większość ludzi bierze kredyty walutowe więc coś jednak te stopy procentowe
                            > znaczą. Patrz na Węgry gdzie ich waluta poleciała dość mocno po jakiejś tam
                            > aferze (poziom 10% względem innych walut). Powiesz, ze u nas jest to nie
                            > możliwe? Więc przypomne przykład z Lepperem (daruj sobie sekrzetarzy ONZ
                            > ha.ha.ha wystarczy premier).

                            Co do waluty kredytu - zgadza się, dlatego najważniejszy wniosek z tej
                            dyskusji, jest taki, aby osoby zaciągające wieloletni kredyt hipoteczny
                            upewniły się, że będą mogły minimum kilkakrotnie przewalutowywać ten kredyt w
                            zależności od sytuacji. Należy sprawdzić czy bank nie obciąży nas karą, etc.
                            Obecnie nie zalecam zmiany waluty - nic takiego się nie wydarzyło istotnego na
                            rynku. Możliwe że w przyszłym roku wejdzie w życie kilka ważnych ustaw - wtedy
                            może opłacać się złotówka. Ale... również w przyszłym roku okaże się, czy bank
                            centralny Szwajcarii (Swiss National Bank - SNB) obniży stopy procentowe do
                            poziomu mniejwięcej z początku tego roku - eksperci twierdzą, że jest to
                            możliwe.

                            Tak więc wniosek - że nie warto przejmować się chwilowymi zmianami stóp
                            procentowych. Warto jednak mieć możliwość przewalutowania kredytu wtedy, gdy na
                            rynku mają miejsce istotne zmiany (na razie takich nie ma).

                            Moja opinia jest taka, że Polska obecnie jest paradoksalnie bardziej
                            przewidywalna niż Stany Zjednoczone. Od kilku lat to właśnie w U.S.A., dzieją
                            się dziwne rzeczy. Niedawno pierwszy raz od 11 lat spadła średnia cena domów.
                            Zadłużenie U.S.A. jest gigantyczne (obligacje kupują Chiny - ale co jeśli nagle
                            zaczną sprzedawać). Państwo jest w stanie wojny, która nie ma końca. A
                            prezydentem jest człowiek, który wygrał wybory decyzją amerykańskiego sądu
                            najwyższego (słynne liczenie dziurek w kartach głosowania). Ja śmiem twierdzić,
                            że Stany Zjednoczone sięgnęły granic (ekonomii, demokracji, etc.) - teraz na
                            prawdę trudno przewidzieć co będzie się tam działo.

                            Polska tymczasem jest małym państwem - to prawda, ale stabilnym, niezależnym
                            gospodarczo - kryzys gospodarczy wywołany tym co stało się w 1998 w Rosji i na
                            rynkach azjatyckich tylko zahartował Polską gospodarkę i pozwolił uniezależnić
                            się od Rosji. Wejście Polski do Unii Europejskiej natomiast zagwarantowało nam
                            rynki zbytu i spokojny, stabilny wzrost gospodarczy.

                            Wskaźniki ekonomiczne Polski są pozytywne, ale najlepsze mamy chyba dopiero
                            przed sobą. Aż trudno sobie wyobrazić jak wielki krok cywilizacyjny dokona
                            Polska za sprawą środków z Unii Europejskiej - o ile pamiętam w najbliższych
                            kilku latach Polska zostanie dofinansowana około 70 miliardami EURO - to jest
                            wręcz niewyobrażalna kwota jak na tak małe państwo jak Polska. Wrzucenie tak
                            gigantycznych funduszy do gospodarki Polski w tak krótkim okresie (do 2015
                            roku), to jak dolanie paliwa rakietowego do kosiarki. Będzie gorąco..

                            A wracając do rynku nieruchomości - właśnie w/w. argumenty trafiają widać do
                            zagranicznych inwestorów. Jest możliwe, że w miarę stagnacji gospodarki Stanów
                            Zjednoczonych, będą oni przenosić się do Polski. Przedsmak tego widać już teraz
                            po różnego rodzaju inwestycjach z rozmachem
                            www.zakup-mieszkania.pl/luksusowe-mieszkania.html
                        • Gość: Gość Re: stopy nie wrócą na 12%, chyba że wróci Balcer IP: *.toya.net.pl 12.10.06, 11:49
                          Na szczęście to już jest historia. A w Polsce zaczyna być normalnie również w
                          > sektorze bankowym - to znaczy tak jak wszędzie na świecie młodzi ludzie mogą
                          > już na starcie kupować mieszkania - na kredyt hipoteczny. Stopy procentowe
                          > raczej nie wrócą w Polsce do poziomu 12%... chyba, że wróci Balcerowicz ze
                          > swoimi pomysłami schładzania gospodarki.

                          Jest tylko jedno ale.... Wątpię że wszędzie na świecie normalni młodzi ludzie
                          kupują mieszkania na kredyt hipoteczny na 30 lat w 30-letnich wieżowcach na
                          blokowiskach o metrażu góra 40-50 metrów maleńką kuchnią beznadziejną
                          wentylacją w łazience itp. LUDZIE OBUDŹCIE SIĘ WRESZCIE kredyt hipoteczny
                          rozpisany na 20-30 lat na dom - tak, na duże mieszkanie w atrakcyjnej
                          lokalizacji tak, na mieszkanie od developera - tak ALE NIE NA 30 LETNIĄ KLITKĘ
                          która w za 20 lat będzie ruderą - niech wreszcie ktoś zacznie myśleć
                          perspektywicznie i nie pakuje sie w kredyt na cos co w chwili straty bedzie
                          mialo tak niska wartosc ze juz wtedy malo kto zdecyduje sie na jego zakup
                          • Gość: Flora Re: stopy nie wrócą na 12%, chyba że wróci Balcer IP: *.sds.uw.edu.pl 13.10.06, 16:36
                            > Jest tylko jedno ale.... Wątpię że wszędzie na świecie normalni młodzi ludzie
                            > kupują mieszkania na kredyt hipoteczny na 30 lat w 30-letnich wieżowcach na
                            > blokowiskach o metrażu góra 40-50 metrów maleńką kuchnią beznadziejną
                            > wentylacją w łazience itp. LUDZIE OBUDŹCIE SIĘ WRESZCIE

                            ci ludzie się obudzą....... z ręką w nocniku
                    • Gość: mr. x kredyty hipoteczne IP: *.abhsia.telus.net 11.10.06, 14:59
                      "To oznacza, że trwa boom na kredyty hipoteczne w Polsce i szybko się to nie
                      skończy."


                      ludzie macie ciagle komune w glowie.
                      kredyty to sposob w jaki w cywilizowanym swiecie kupuje sie mieszkania.
                      99.9% w usa, kanadzie i zachodniej europie.
                • Gość: Gość Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: *.toya.net.pl 11.10.06, 10:38
                  Dlatego coraz więcej osób decyduje się na zakup mieszkania. Kredyt hipoteczny
                  > jest obecnie łatwo dostępny prawie dla każdego, kto ma stały dochód. Zamiast
                  > płacić czynsz, tę samą kwotę wpłacasz jako ratę spłaty kredytu, a mieszkanie
                  > jest Twoje.

                  Bzdura!! Dopóki nie spłacisz jest twoje tylko w takim procencie w jakim je
                  spłaciłeś. Spłacanie mieszkania poprzez wynajmowanie go? Super jeśli masz gdzie
                  mieszkać. Ale... Przy założeniu że masz kredyt na dajmy na to 10-letnie
                  mieszkanie w bloku i wynajmujący spłacają je przez 20 lat to w momencie
                  spłacenia ma ono 30 lat! Uważasz że naprawdę dużo zarobisz za 20 lat na
                  30letnim mieszkaniu w bloku? A co jak nie masz sam gdzie mieszkać? Raty płacisz
                  praktycznie do emerytury. Ludzie nie myślą logicznie - przykład:
                  Miasto Łódź
                  Kupuję mieszkanie za 120 tysięcy - klitka 20letnia w bloku
                  Spłacam raty po ok 400 zł przez 30 lat
                  Nikt mi nie gwarantuje że raty te nie wzrosną (sądzę że wzrosną na pewno, fakt
                  że pensje może też ale relacja pozostanie ta sama)
                  Koszt kredytu to nie 120 tysięcy ale ok 180000 z odsetkami opłatami za
                  ustanowienie hipoteki itd.
                  Chcesz powiedzieć że mieszkanie które po spłaceniu będzie miało 50 lat będzie
                  tyle warte za ile je kupiłam plus koszt kredytu? Wątpie - moja prognoza - góra
                  100tys i to optymistyczna
                  zacznijcie wreszcie myśleć perspektywicznie!!!
                  • Gość: Flora Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: *.sds.uw.edu.pl 13.10.06, 16:39
                    > praktycznie do emerytury. Ludzie nie myślą logicznie - przykład:
                    > Miasto Łódź
                    > Kupuję mieszkanie za 120 tysięcy - klitka 20letnia w bloku
                    > Spłacam raty po ok 400 zł przez 30 lat
                    > Nikt mi nie gwarantuje że raty te nie wzrosną (sądzę że wzrosną na pewno,
                    fakt
                    > że pensje może też ale relacja pozostanie ta sama)
                    > Koszt kredytu to nie 120 tysięcy ale ok 180000 z odsetkami opłatami za
                    > ustanowienie hipoteki itd.
                    > Chcesz powiedzieć że mieszkanie które po spłaceniu będzie miało 50 lat będzie
                    > tyle warte za ile je kupiłam plus koszt kredytu? Wątpie - moja prognoza -
                    góra
                    > 100tys i to optymistyczna
                    > zacznijcie wreszcie myśleć perspektywicznie!!!

                    wiesz......
                    nie kazdego stać na myslenie perspektywiczne
                    ludzie MUSZA gdzies mieszkac, a pieniedzy nie mają, dlatego podejmują
                    takie "nieperspektywiczne" decyzje
                    • Gość: Gość Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: *.toya.net.pl 16.10.06, 08:06
                      wiesz......
                      > nie kazdego stać na myslenie perspektywiczne
                      > ludzie MUSZA gdzies mieszkac, a pieniedzy nie mają, dlatego podejmują
                      > takie "nieperspektywiczne" decyzje

                      Ja cię nie chce straszyć ale żeby się nie okazało za kilka- kilkanaście lat że
                      mimo kupna mieszkania na kredyt i tak nie masz gdzie mieszkać... Zreszta jak
                      chcesz spłacać 50-letnią klitke za jej podwójną wartość to spłacaj - twoja
                      sprawa. Można na początek wynajmować, można kupić coś mniejszego, można na
                      obrzeżach miasta i na początek się przemęczyć a kredyt wziąść na coś naprawdę
                      wartościowego a nie na rozpadający się blok, na osiedlu które prędzej czy
                      później stanie się siedliskiem dresów i żuli. Dopóki ludzie będą kupować te
                      rudery za tak wysokie ceny to sytuacja się nigdy nie zmieni. Takie mieszkanie
                      to ja mogę wynajmować i czekać aż bedzie mnie stać na coś lepszego. W życiu nie
                      chciałabym takiego mieszkania spłacać do emerytury - gdzie tu zmiana na lepsze?
                      Wynajm = ok. 400 zł rata również rozpisana na 30 lat. Myślisz że za 30 lat
                      będzie mnie obchodzić czy to jest moje mieszkanie czy nie - przy optymistycznym
                      założeniu że będę jeszcze żyła? Przynajmniej żyję bez stresów i obciążeń.
                      Wszystkim obciążonym kredytami współczuję
                      • Gość: Flora Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: *.sds.uw.edu.pl 16.10.06, 20:41
                        1. Nie kupuje ruder, więc to nie do mnie ;)
                      • Gość: Flora Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: *.sds.uw.edu.pl 16.10.06, 20:42
                        1. Nie kupuje ruder, więc to nie do mnie ;)

                        wynajmować nie bardzo mozna, bo w Polsce jest obowązek meldunkowy

                        a jesli idzie o perferie to moze sobie ktos wyliczyl, ze nie oplaca mu sie
                        dojezdzac
                        • Gość: Gość Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: *.toya.net.pl 17.10.06, 07:59
                          > wynajmować nie bardzo mozna, bo w Polsce jest obowązek meldunkowy

                          Wiesz co... ten argument już mnie kompletnie rozbroił :)))
                          Nie będę komentować co na ten temat myślę bo to podobno kulturalne forum ale po
                          prostu padam ze śmiechu.

                          Niech się inni wypowiedzą, ja idę się wyśmiać... :))))

                          PS. Jak ludzie z takim sposobem myślenia zapożyczają się w bankach to już
                          niedługo będę sobie wybierać mieszkania za pół ceny na licytacjach ;)))
                          • Gość: Flora Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: *.sds.uw.edu.pl 17.10.06, 16:23
                            proponuje ci Gościu zebys sie wymeldowal i sprobowal funkcjonowac majac status
                            bezdomnego. zobaczysz wtedy jakie to smieszne.
                            nie kazdy moze sobie pozwolic na fikcyjne zameldowanie przez x lat u kogostam.
                        • Gość: Maa Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: *.aster.pl 17.10.06, 09:37
                          Gość portalu: Flora napisał(a):

                          > >
                          > wynajmować nie bardzo mozna, bo w Polsce jest obowązek meldunkowy

                          chyba ci się coś pomyliło.....
                • est-ymator Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic 11.10.06, 11:44
                  > stopy procentowe spadły z 12% w 2002 roku do 5% w tym roku.. To efekt
                  > zakończenie urojonej polityki schładzania gospodarki przez Balcerowicza,
                  który
                  > nadal nie chce odejść. Sytuacja już nigdy się nie odwróci - bo ten kretyn,
                  > którego żona opłacana jest przez banki, nigdy więcej nie wróci do władzy.

                  rekin powinieneś mieć login kretyn
                  Pisowski idiota z ciebie
                • Gość: wasyl Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: 81.210.16.* 11.10.06, 14:33
                  a gdzie w wawie masz dzialki budowlane po 30 Euro czyli 120 zl/m2? chetnie
                  nabede kilka...
                  ceny domow sa w wawie w zasadzie porownywalne z cenami w anglii czy usa. 2 lata
                  temu bylem u znajomych w teksasie gdzie zaproszone mnie do domu za 1 mln$.
                  znajomi amerykanie wypowiadali sie o takiej cenie za dom z nabozenstwem
                  (wlasciciel siedzial w biznesie naftowym). dzisiaj znam kilka par ktore w
                  okolicy wway buduja domy za 2-3 mln zl. i nie robia z tego wielkiego ale...
                • Gość: Grzesiek Re: Stopy procentowe spadają, bo spada Balcerowic IP: 194.75.37.* 19.10.06, 21:31
                  ale glupi post. stopy spadaja od lat ale taki spec od nieruchomosci pewnie tego
                  nie zauwazyl. swoja droga masz jakies linki do dzialek budowlanych w W-wie po
                  30 euro / m2 ? Tylko w W-wie a nie w Tarchominie / Wlochach.
            • Gość: Monika Re: jak można zawyżyć ceny, które są zaniżone? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.06, 07:29
              Witam,

              Może i mamy najtańsze mieszkania w Europie ALE MAMY TEŻ NAJNIŻSZE PENSJE!!!!!!
              Więc może przeliczmy procentowo jak wychodzi cena w stosunku do zarobków i
              wtedy podyskutujemy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: cc Re: Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa IP: 212.33.81.* 10.10.06, 15:10
        A ja myślę że moda na inwestowanie w nieruchomości skończy się tak jak
        skończyła się hossa na giełdzie. Przecież to co się dzieje z nieruchomosciami
        to czysta spekulacja i nic więcej. USA po odwrocie od giełdy wszyscy
        inwestowali w nieruchomości, ceny rosły ale powoli się to kończy - bo każdy już
        kupił i czeka na wzrosty, a ich może nie być. W USA z powrotem ludzie wracają
        na giełdę. Bo gotówka musi pracować, a najgorzej być tym kto kupuje na końcu po
        przegrzanych cenach
        • Gość: helle2 Re: Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa IP: *.bynxx4.adsl-dhcp.tele.dk 11.10.06, 02:34
          Tak,te ceny nie maja pokrycia,to jest banka mydlana. Na zachodzie skoczylo sie
          sprzedawanie mieszkan na pniu.
      • Gość: Ja Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa IP: 155.37.231.* 10.10.06, 21:01
        a jak w Szczecinie, czy ktos wie czy warto teraz sprzedac mieszkanie czy czekac na lepsze ceny?
        • herox Re: Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa 11.10.06, 10:51
          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > a jak w Szczecinie, czy ktos wie czy warto teraz sprzedac mieszkanie czy
          czekac
          > na lepsze ceny?

          Oczywiście, że czekać.
          Będzie drożej, tak gdzieś o 50%.
          • Gość: sułek Re: Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 16:37
            herox napisał:

            > Będzie drożej, tak gdzieś o 50%.

            Aleś ty herox głupi. Wiesz, co będzie i to nawet, jak będzie. Wiesz, że wzrosną
            i wiesz, o ile wzrosną. I do tego jeszcze to jakże intelektualnie
            przenikliwe "tak gdzieś". He, he.
      • Gość: trzeba myśleć Re: Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa IP: *.aster.pl 11.10.06, 12:37
        Ludzie mieszkania to nie jest inwestycja na giełdzie. Wszyscy musimy gdzieś
        mieszkać!Ja osobiście nieznam nikogo,kto sprzedał mieszkanie na szczycie cen i
        zamieszkał w namiocie lub w wynajętym mieszkaniu, licząc ze za jakiś czas
        odkupi podobny lokal za niższą cenę.Wierzę w to że nikt z was też nie zna
        takich osób,którzy tak zrobili.Zdecydowana większość z nas posiada jedną
        siedzibę,dom lub mieszkanie. U nas lokali jest zdecydowanie za mało i ceny będą
        rosły. Nic nie można obecnie na to poradzić. Może za kilka lat... a do tego
        czasu ceny będą rosły! Pewnie na chwilę się zatrzymają, ale nic nie będzie
        taniej.
      • Gość: K Re: Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 20:15
        Taki link z przed chyba roku znalazłem. Czy nie ciekawy?
        tiny.pl/rgbr
      • kanadyjkarz Re: zmiana przepisów podatkowych po 1,01, 2007r. 24.10.06, 10:55
        łatwiej odziedziczyć spadek,

        www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=1825.6.22.2.1.1.0.1.htm
      • malgoska_k a kiedy zarobki zaczna rownac do unijnych 28.10.06, 19:08
        jak o podwyzkach to ciagle sobie unia dupe eksperci wycieraja; a kad ja mam do
        cholery wziac pieniadze 250 000 zeta za mieszkanie w bloku w takim wrocku np ?

        moi znajomi kupili niedawno mieszkanie w Edynburgu za 90 tys funtow to jest
        nieco ponad 2 razy tyle ile kosztuje mieszkanie w bloku we wrocku; tyle,ze oni
        zarabiaja razem jakies 10 tys zl - i to na poczatku swego pobytu tam
      • kazuar1 Re: Jak kupować mieszkanie w czasach szaleństwa 31.10.06, 12:34
        Najlepszym sposobem na tą gorączkę z kupnem mieszkań i domów jest wiedza.
        Należy po prostu poczytać na ten temat co i jak by bezpiecznie kupić. Polecam
        stronę www.budnet.pl/prawo.php tam wskazane są pułapki - zanim się kupi
        mieszkanie.
      • kolor6 Re: a może domek, 06.11.06, 18:05
        za miastem,
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_061106/nieruchomosci_a_2.html
      • Gość: manipulator Uwaga to Manipulacja!! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.04.07, 04:40
        Sponsorowane artykuliki, reklamy, ktore tylko omamiaja poczciwego
        Kowalskiego. KRZYCZA ZEWSZĄD!!! (internet, telewizja, gazety, radio): "ceny
        mieszkan w
        gore", "dzialki w gore", "materialy budowlane w gore", wszystko bedzie
        drożeć o 20%, 50%, 100%, milion procent!!! tylko kupujcie!!!, bierzcie
        kredyty!!!, inwestujcie!!! zrobicie na tym SUPER INTERES!!! Za rok, dwa, trzy,
        piec
        odsprzedacie swoje mieszkanie, dom, dzialke nastepnemu Kowalskiemu, ze
        stukrotnym, dwustu moze nawet trzystukrotnym zyskiem!!! Przeciez u Nas nie ma
        biedy u
        Nas to sami MILIONERZY, ktorzy w przyszlosci chetnie odkupią od CIEBIE
        TWOJE m4!!!! I DALEJ KRZYCZĄ.....KUPUJCIE!!!!!BIERZCIE KREDYTY!!!!!!!!CENY
        IDĄ W GORE!!!!!!ZROBICIE ZLOTY INTERES!!!!!ZAROBICIE SETKI PROCENT!!!!!!TO
        NAJLEPSZA INWESTYCJA!!!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka