miss.sajgon Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 22.02.07, 08:53 mamy kredyt. i jakoś dajemy radę. we dwoje mamy 3-3,2 tys. - w zależnosci od miesiaca. raty dla banku: ok. 1,3 tys. kredyt ogółem był wzięty na 200tys., na 25 lat. zostało nam jeszcze 22 lata żyjemy normalnie. jest prawie tak samo, jakbyśmy mieszkanie wynajmowali. fakt, dochodzi jeszcze czynsz i opłaty. ale to raczej normalne. kwartalnie nadwyzka, jaka zostaje na koncie jest przeznaczana na splate kredytu. nie jest tego duzo - 1,5 -2,5 tys, ale zawsze coś. teraz rozważamy zakup domu na przedmieściach. banki nie widzą problemu. więc o ile jest stabilność pracy - to nie ma większego ryzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
vernalis1 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 22.02.07, 12:38 ja pare lat temu też miałam taki dylemat - i suma sumarum zrobilismy tak :kupilismy mieszkanie (trafiła sie okazja -gosć wyjezdzal na stale za granice a mieszkanko full wypas - więc tylko pomalowaliśmy ściany - nowe Drewniane okna juz były),w banku wzieliśmy kredyt, wnioskując o konkretna wysokość raty -taka która dawała nam pewność, że nie trzeba bedzie jeść chleba ze smalcem, gdy któres z nas straci prace :), czasowo dało to 15 lat -4 mamy juz za sobą, kredyt znacznie nadpłacony -co skutkuje zmniejszonymi ratami. Teraz własnie staramy sie o kredyt na domek - mieszkanie pójdzie na wynajem dla konkretnej firmy ,która podpisuje z nami umowe najmu - więc odrazu mamy większą zdolność kredytową-bo bank bierze to pod uwage itd... itd... więc mieszkanko będzie sie splacac samo - i to nie lat 12 scie a mniej, a my niebawem wprowadzamy sie do domku z ogródkiem. Wybralismy okręzna droge - ale warto było.. Odpowiedz Link Zgłoś
sambolejro Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 12.06.18, 09:53 Czasem nie ma innego wyjścia i trzeba wziąć kredyt chcąc mieć lepsze warunki do życia. Tak jest właśnie z kredytami hipotecznymi. Na www.totalmoney.pl/kredyty_hipoteczne można porównać oferty z różnych polskich banków i sprawdzić ile będzie wynosiła przewidywana rata, żeby zobaczyć, czy możemy sobie pozwolić na takie obciążenie. Odpowiedz Link Zgłoś
programistajava Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 22.02.07, 15:10 >Wiem, że dla niektórych to smiesznie małe > pieniądze jak na 3 osobową rodzinę, my jednak jesteśmy gotowi żyć skromnie za > cenę domka z ogródkiem. Rozumiem rok 2 5 ale 30 lat mieisac w miesiac odkladac na raty , co miesiac mnostwo wyrzeczen ilez mozna? Kazdy musi czasami "zaszalec" kupic sobie mp3 grajka , lepsze auto lub wczasy inaczej lapie doła i nisą samoocene. Nie mowie tu o rozrzutnosci i szpanie! Czlowiek juz taki jest ze zawsze chce wiecej, rozum to hamuje ale jednak czasami trzeba sobie pofolgowac. Czy macie realne nadzieje na popare zarobkow w przyszlosci? Czy macie szanse na splate wczesniej niz 30lat? Co z emerytury bedziecie poznej placic? :( Zycze jak najlepiej, aj po prostu boje sie kredytow na szczescei nei msuze ich brac mam tylko maly kredyt na auto i jestem happy. Odpowiedz Link Zgłoś
imka1 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 22.02.07, 18:07 masz rację, ale abym doszła do takiego wniosku potrzebne było ok. 100 wpisów :). Wizja wielu lat wyrzeczeń dla nas i dla dziecka za cenę domka z ogródkiem nie jest zachęcająca. Dlatego wybraliśmy ostrożniejszy wariant- narazie kupujemy mieszkanie, które planujemy za ok. 10 lat całkowicie spłacić i wtedy poszaleć z domkiem. Po co się szarpać... jestem przekonana że to słuszna decyzja. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
vernalis1 Imka1 22.02.07, 20:34 My tak własnie zrobiliśmy -pisalam o tym z 3 posty wyżej - w naszym przypadku zagrało super, czego i Wam zyczę :) Odpowiedz Link Zgłoś
programistajava Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 22.02.07, 21:44 >Po co się szarpać... jestem przekonana że to słuszna > decyzja. pozdr. Dokladnie bedziecie spokojnie zyc, nigdy nic nie wiadomo,koniunktura moze sie zalamac (na razie malo prawdopodobne w perspektywie 5ciu lat?), zdrowie moze sie pogorszyc (nie zycze) itp... ale tez nei mozna wszystko na nie rozpatrywac bo tak to czlowiek sienei rozwija. Najeazniejsze to realneiocenic wlasne mozliwosci i chyba... juz to zrobilas. Najwieksza glupota w moim rozumieniu jest zasada "zastaw sie a postaw sie" czyli "kumpla z pracy Zenka stac na domek z ogrodkiem to i ja sie zarzne kredytem". Pozdrawiam i zycze niskich rat i zdrowia oraz milosci a reszyta sie ulozy. Odpowiedz Link Zgłoś
imka1 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 23.02.07, 10:41 :) wzajemnie - miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rah-v Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 23:07 Imka, to gdzie Wy mieszkacie, że możecie kupić mieszkanie za kwotę odczuwalnie mniejszą niż 270 tys? A na dodatek chcecie je spłacić w 3 razy krótszym okresie niż planowany dom? I takie raty Was nie przerażają? Naprawdę zaczynam wierzyć, że cała ta dyskusja to prowokacja... Odpowiedz Link Zgłoś
vernalis1 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 23.02.07, 09:05 na tzw prowincji ceny mieszkań sa znacznie niższe :), u nas metr mieszkania w nowym budownictwie i w sumie do zamieszkania od zaraz to koszt rzedu 1800- 2300zł. W bloku z wielkiej plyty jest jeszcze taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prophet Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.knc.pl 27.02.07, 18:18 a w jakim mieście są takie ceny??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
imka1 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 23.02.07, 10:39 Hej, przykro mi żźe tak to oceniasz. mieszkam w Łodzi.Kupię mieszkanie za 200 000 zł- może nie kolos bo 45 m ale dla 3 osobowej rodziny starczy z powodzeniem. Rata będzie mniejsza- bo 200 000 to nie 270 000. Tutaj chyba przyznasz mi rację. Z ratą ok 1200 zł (PLN) damy radę i nie będziemy sprzedawać kawalerki. W Łodzi ceny mieszkań będą jeszcze dość długo szły w górę, zatem planujemy za ok. 10 -15 lat sprzedać kawalerkę co nam da środki finansowe na spłatę kredytu. To oczywiście plany, jednak myślę że rozsądne. Pozdrawiam Cię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.toya.net.pl 23.02.07, 11:08 > i nie będziemy sprzedawać kawalerki. W Łodzi ceny mieszkań będą jeszcze dość > długo szły w górę, zatem planujemy za ok. 10 -15 lat sprzedać kawalerkę co nam > da środki finansowe na spłatę kredytu. Poczekamy zobaczymy, ale coś mi się nie wydaje. Takiej górki jak jest teraz nigdy nie było i pewnie długo nie będzie. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta1 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.chello.pl 23.02.07, 12:47 Ja tez ostatnio stalam przed takim wyborem, dom z ogrodkiem 20km za warszawa czy pozostanie w mieszkaniu 51m z dwojka dzieci. Dochod 5000zl, kredyt na 300000zl, rata ok 1500zł, do tego tylko maz pracuje, ja jestem na wychowawczym (blizniaki). I wiesz stwierdzilismy ze narazie zostajemy tu, nie ma co sie zazynac!!! Chcemy troche pozyc, a dom z ogrodkiem nam nie ucieknie, pomyslimy jak wroce do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angee12 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 13:21 dom za 270 000pln? a gdzie tak dają Odpowiedz Link Zgłoś
imka1 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 23.02.07, 13:54 15 km od łodzi Gość portalu: angee12 napisał(a): > dom za 270 000pln? a gdzie tak dają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tutu Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.pools.arcor-ip.net 23.02.07, 23:05 my wzielismy 2 lata temu kredyt na 280.000, jakies 40.000 mielismy wlasne. splacamy 2000 miesiecznie. kredyt mamy na 10 lat. dodatkoworaz na rok mozemy splac 7000 extra. zarabiamy wspolnie okolo 16.000 netto na miesiac, wic nie mamy wiekszych problemow ze aplacaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaRUŚ Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.07, 08:45 uważam, że słusznie robicie wyprowadzając się z bloku. Trzeba uciekać od ciasnoty małych mieszkań . Ta trzecia osoba tez będzie miała wygodę i dobre warunki do zycia. A gdzie teraz mieszkacie. Ja dostałem mieszkanie 60 m i po tygodniu je sprzedałem , kupiłem domek w kredycie za 315000 zł. Część kwoty z mieszkania przeznaczyłem na remont a reszta jest w funduszach inwestycyjnych. Przynosi lepszy dochód niz wynajem mieszkania. Głowa do góry - musi byc lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.server.ntli.net 24.02.07, 21:25 czy w kwocie kredytu uwzgledniliscie remont ,bo to jest bardzo powazny koszt przy tak starym domku, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koleś Nikt z was "nie przejechał się" na kredycie hipo.. IP: *.magma-net.pl 25.02.07, 18:14 .... tecznym. Wielu z was wzieło kredyt na maks mozliowści. Piszecie że w najgorszym razie bylo ciężko. A czy nikomu z was nie zdarzylo się że musiał opuścić mieszkanie bo np stracił prace znalazł następną ale nowy pracodawca zaproponował dużo niższe wynagrodzenie. W końcu to całkiem możliwy scenariusz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
senim80 P A R A N O J A !!! 25.02.07, 20:19 To normalnie jakas paranoja. Owszem, w zachodnich krajach kredyty hipoteczne sa normalne, ale z tym wyjatkiem, ze koszt takiej miesiecznej splaty to z reguly nie wiecej niz 20% dochodow jednej osoby w rodzinie (czesto pracuja oboje). Wowczas taki kredyt jest ok i nie zamienia sie w wegetacje. Jak Wy ludzie wyobrazacie sobie przez 30 czy 40 lat splacac tak wysokie raty??? A wakacje, podroze, urlopy? A remont mieszkania, meble, sprzety? A samochod i jego utrzymanie? A co gdy ktos zachoruje czy straci prace? A co gdy ceny produktow i uslug wzrosna? Chleb z maslem i woda? A co z przyjemnosciami jak kino, teatr czy restauracja? A jesli przyjda na swiat dzieci lub rodzina sie powiekszy? A co w sytuacji gdy zachoruje rodzic/dziadkowie i trzeba bedzie pomoc? A co z wydatkami jak np kursy jezykowe, szkolenia, doksztalcanie? A zakupy typu ksiazka, plyta, ciuchy, kosmetyki? A przyjemnosci typu masaz, sauna, sporty czy weekendowe wypady? A gdy leczenie ktoregos z Was bedzie drogie? No i biezace koszty jak woda, prad, telefon, ubezpieczenie wciaz sa.. itd... Cale zycie bedziecie az do starosci zaciskac pasa? Przeciez wiekszosc z Was i tak zyje skromnie i odmawia sobie wielu przyjemnosci NIE majac kredytu. Jak WY chcecie zaciskac tego pasa jeszcze wiecej??? Mi to wyglada jakby cale zycie stanowilo w e g e t a c j e. Cale zycie rezygnowanie z wielu przyjemnosci, z wielu potrzeb, z wielu radosci i mozliwosci. Cale zycie to mordega, wiezienie z kartka i liczydlem w reku, to bycie wiezieniem wlasnych czterech scian. I zycie w leku czy jak nie za rok to za piec czy dziesiec sie noga podwinie. Ponadto biorac kredyt na np 30 lat, splacamy wartosc mieszkania + odsetki w wysokosci minimum 90% wartosci mieszkania! Rocznie 3% ( a z reguly placicie wiecej) to w 30 lat daje 90% odsetek! Moje liczenie jest tu duzo uproszczone bo nie da sie przeliczyc tak do konca wartosci pieniadza dzis a za 10 czy 20 lat, ale tak dlugoterminowy kredyt wcale nie jest taki fajny jak sie kazdemu wydaje. Do niego dochodza czesto prowizje, ryzyko zwiazane z kursem waluty, ryzyko zwiazane z deweloperska nieuczciwoscia, itd... Wspolczuje wszystkim kredytobiorcom, ktorzy nie maja zabezpieczen w postaci paru innych nieruchomosci czy innego rodzaju majatku.. Pewien znajomy arabski bankier powiedzial mi kiedys: Kredyty i pozyczki sa dla bogaczy. I cos w tym jest.. p.s. Ja nie biore kredytu, bo nie wierze aby mieszkania jeszcze od dzis wzrosly na przelomie kolejnych 3 lat o 100% (a tyle przeplacam jakbym wziela kredyt). Za to zas, skladam na wlasne M, a kredyt wezme maksymalnie 5-letni, o niskich ratach, ktory pojdzie na ostatnie transze czy urzadzenie mieszkania. I nie bede skazana cale zycie na ostra kalkulacje az do czasu gdy osiwieje. I wystapie o kredyt gdy sytuacja sie ustabilizuje a galop ustanie. Polska sie otworzyla na Europe i dogodne warunki kredytow nie znikna ot tak, wiec nie ma co sie bac. A moze za pare lat banki innych krajow beda nam Polakom tez udzielaly jeszcze korzystniejszych kredytow..? W kazdym razie pozdrawiam i duzo szczescia zycze. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: P A R A N O J A !!! IP: *.chello.pl 26.02.07, 10:43 Bardzo madre slowa, trzeba to 100000 razy przemyslec zanim czlowiek w pakuje sie w bagno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minka Inny punkt widzenia IP: 212.106.29.* 26.02.07, 12:06 Masz rację, jeśli piszesz o kredycie branym dla podszlifowanej zdolności kredytowej i de facto przekraczającym możliwości. Ale z drugiej strony - bierzesz kredyt, budujesz dom. Dochody masz sensowne, spłacasz kredyt dużo szybciej - czyli nie płacisz pełnej sumy odsetek, ale dużo mniej... Wtedy, kiedy potrzeba, masz małe obciążenie budżetu (raty obliczone na te 20 lat). Za 2-3 lata jesteś w stanie znacznie zmniejszyć kwotę kapitału kredytu - raty tez znacznie maleją. Przy dobrze obsługiwanym kredycie hipotecznym nie ma aż takiego bagna o jakim piszesz. I wbrew pozorom o wiele łatwiej jest pożyczyć i oddac niż nazbierać kwote potrzebna na budowę/ kupno i bezradnie patrzeć, jak wokół ceny ziemi, materiałów i robocizny galopują do przodu. Nie masz obciążenia, ale tracisz. My dosłownie w ostatniej chwili wybudowalismy dom. Teraz ceny w naszej okolicy poszły o 100% w górę, a ceny materiałów i robocizny o 30%. U nas czekanie byłoby czysta strata i oznaczałoby mniejszy dom w duużo gorszej lokalizacji Sam kredyt nie jest zły z natury. Trzeba brać go z głową i świadomością własnych możliwości. Też czuję dreszcze na myśl o osobach z niskimi dochodami, biorących przeszacowane kredyty na przeszacowane nieruchomości (szczególnie mówię o mieszkaniach). To to jest rosyjska ruletka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: P A R A N O J A !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.07, 18:15 Masz strasznie ograniczony światopogląd - widać, że wiedzy ekonomicznej zupełnie Ci brak pisząc takie bzdury. Wyobraź sobie, że masz gotówkę 300 tys PLN. Kupujesz mieszkanie i masz dwie drogi: 1. inwestujesz 300 tys w mieszkanie i nie masz kredytu, lub 2. bierzesz kredyt 300 tys z oprocentowaniem powiedzmy 3,5 - 4%, a oszczędności inwestujesz w zrównoważony fundusz inwestycyjny ze średnią roczną stopą zwrotu 5-10%. Każdy choć trochę myślący człowiek wybrałby drugą opcję. Nie dosyć, że zyski z funduszu pokryją odsetki kredytu, to jeszcze przyniosą znacznie większy dochód. Kredyt hipoteczny to obecnie NAJTAŃSZE źródło kapitału i z tego trzeba korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś