Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wykup strychu - co i jak? rozmowa ze wspólnotą

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 10:44
    Niedawno postanowiliśmy spróbować szczęścia i złożyliśmy ofertę kupna strychu
    do adaptacji. Szczerze mówiąc nie liczyliśmy na odzew, ale już następnego dnia
    otrzymaliśmy telefon z zaproszeniem na dalsze rozmowy. I tu się trochę
    przestraszyliśmy ;)
    Jestesmy parą młodych ludzi, którzy chcą mieć własny kąt, a nie żadnymi
    inwestorami którzy takich adaptacji robią pewnie dziesiątki, na sprzedaż.
    Jak się przygotować do rozmowy aby nas nie skreślono? Jakich pytań możemy się
    spodziewać, co powinniśmy wiedzieć aby teraz tego nie zepsuć? W ofercie kupna
    podaliśmy zgodnie z uzyskanymi informacjami proponowaną przez nas cenę wykupu
    i orientacyjny czas, w jakim wykonamy przebudowę. Nie wiemy, o co chcą nas
    jeszcze pytać na zaplanowanym spotkaniu.
    Bardzo prosimy o wskazówki, może ktoś ma to już za sobą i podpowie, jak
    przekonać wspólnotę do tego, żeby wybrała właśnie nas.
    Obserwuj wątek
      • Gość: ja Re: wykup strychu - co i jak? rozmowa ze wspólnot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 11:04
        nie bój się
        każdy chciałby zobaczyć kto od nich chce kupić

        bardziej martw się o to że wiekszosć polaków nie umie się z sobą dogadać(2
        Polaków to 3 zdania)
        coś o tym wiem, mieszkałem we wspólnocie 12 rodzin - wiesz jak ciężko uzgodnić
        coś wspólnie?
        temu za tanio, temu za drogo, ten by to zrobił inaczej, ten słyszałał że to jest
        niedobre...polskie piekiełko
        spodziewaj sie, że niektórzy będą protestować przeciwko cenie wykupu
        jak znam życie znajdzie się zawistny którego na taki wykup nie stać ale innym
        zablokuje(syndrom "psa ogrodnika") bo to takie typowo polskie "by drugiemu było
        gorzej niż mi"
      • Gość: anirac Re: wykup strychu - co i jak? rozmowa ze wspólnot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 11:28
        Wiem co czujesz, mam to za soba :) Nie wiem w jakim miescie wykupujesz, bo to
        jest istotne potem jak bedziesz sie staral o pozwolenie budowlane. Co do
        Wspolnoty, to z pewnoscia chca oni zobaczyc jak wygladacie, kim jestescie.
        Stawiajcie przede wszystkim na to, ze chcecie tam mieszkac. Ze to ma byc wasz
        dom, nie inwestycja. Zwykle wspolnoty tego sie boja, ze ktos wykupi, a potem
        wynajmuje lub sprzedaje, albo robi domowe przedszkole :) Czyli musicie wzbudzic
        zaufanie, ze jestescie idealnymi kandydatami na sasiadow. Mozecie troche
        powiedziec o przewidywanym czasie remontu i technologii. Oczywiscie bez
        szczegolow, ani wy ich nie znacie, ani nie mozna przewidziec co wyjdzie w
        praniu. Ale chodzi o to, zebyscie zostali potraktowani powaznie. Mowicie, ze
        rozumiecie, te taka adaptacja to operacja na zywym organizmie, ze bedziecie
        starac sie o jak najmniejsza uciazliwosc remontu, ale niestety nie wszystko
        bedzie bezbolesne. Czyli - ze zdajecie sobie sprawe z trudnosci przedsiewziecia
        i nie ukrywacie tego, a jednoczesnie szanujecie prawo do normalnego zycia
        sasiadow, bo przeciez sami nimi chcecie zostac :) Z pewnoscia bedzie pytanie o
        finanse, jak planujecie to rozwiazac, czy z wlasnych srodkow, czy kredytowych,
        jak rozlozona bedzie platnosc dla Wspolnoty, w jakich ratach. Pamietajcie, ze
        kiedy Was wybiora to spisujecie Umowa przedwstepna i koniecznie u notariusza. W
        razie pytan sluze pomoca :)
        • Gość: d Re: wykup strychu - co i jak? rozmowa ze wspólnot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 13:49
          mała informacja
          - "kupując strych" tak naprawde jeszcze nic nie kupiliście - jedynie zgodę na
          adaptację.Pytanie ile jest to warte finansowo.
          - dopiero remontując zmieniacie sposób użytkowania, robicie wycenę mieszkania i
          dopiero to mieszkanie kupujecie, tzn:
          cena rynkowa(wycena mieszkania)minus nakłady poniesione (rachunki)=różnica
          która trzeba wpłacić wspólnocie
          taka opcja była u moich znajomych - ponieważ nie brali rachunków ( w ramach
          oszczędności robili sami), a zrobili na poziomie - wyszła im ogromna różnica do
          zapłaty
          Pytanie co na dzień obecny tak naprawdę kupujecie i czy to się opłaca
          nie wątpię ze można to zrobić mądrzej niż w/w
          • romek_w Re: wykup strychu - co i jak? rozmowa ze wspólnot 25.05.07, 15:08
            Jeżeli byłoby tak jak opisałeś/aś to jest to dla młodych kupujących żaden
            biznes a wręcz głupota: remontujesz wspólnocie mieszkanie a potem nie
            dogadujecie się, co do ceny albo masz cenę metra kwadratowego strychu jak w
            nowym bloku.
            • Gość: d Re: wykup strychu - co i jak? rozmowa ze wspólnot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 15:11
              no i właśnie od jakiegoś czasu jest to głupota, opłacało sie to 5-10 lat temu,
              teraz wspólnoty wiedzą co mają :-( O to chodzi aby dobrze sprawdzić to od
              strony prawnej - zasady wykupu od wspólnoty
              • Gość: d Re: wykup strychu - co i jak? rozmowa ze wspólnot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 15:15
                a jeszcze:
                wspólnota nie zmieni zasad i nie odstąpi bo jest podpisana umowa przedwstępna
                która to wszystko określa
                jest właśnie jakiś niebezpieczny punkt w tym wszystkim - ja nie wiem, ale
                należałoby dokładnie to sprawdzić, może na stronie prawnej
      • Gość: anirac do romka i d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 12:01
        Czasy kiedy ustalalo sie kwote za strych i odejmowalo sie koszty remotu, juz
        dawno minely, albo funkcjonuja w malych miasteczkach o niezbyt rozwinietym
        rynku nieruchomosci. Co do rozwiazan prawnych - napisalam wyraznie - nalezy
        spisac Umowe przedwstepna u notariusza. Przedwstepna dlatego, ze nie jest to
        wykup w sensie stricte (moze od nastapic dopiero po przeksztalceniu strychu w
        mieszkanie), a u notariusza po to by po zrobionym remoncie wspolnota Ci nie
        podziekowala. Zwykle ustala sie cene za strych w obecnej postaci ze wspolnota,
        jak rozumiem taka kwote ma wplacic em wspolnocie. A do tego dochodza koszty
        calej adaptacji. Ustala sie raty w jakich zostana wplacane pieniadze za wykup.
        U mnie to 10 % przy podpisywnaiu umowy przedwstepnej, 70 % przy remoncie i 20 %
        po uzyskaniu wpisu do ksiegi wieczystej. Z tych pieniedzy zostanie
        przeprowadzony remont kamienicy wiec poniekad i ja bede z tego korzystac. W
        umowie nalezy sie zabezpieczyc karami umownymi, co w wypadku wycofania sie
        ktorejs ze stron lub niedopelniania warunkow umowy. Jezli strych jest w fajnej
        okolicy to warto w to pojsc. Nie bedzie to zloty interes jak jeszcze pare lat
        temu, ale z pewnoscia nawet po zrobionej adaptacji mozna zaoszczedzic 50% ceny,
        w jakiej "chodza" mieszkania w danym regionie.
        • Gość: em dziękuję :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 12:29
          Dzięki serdecznie za rady!!!
          Rozmowę mamy w środę. Ja równiez myślę, że skoro wspólnota chciała od nas
          propozycji ceny wykupu strychu (mieliśmy też do wglądu wycenę strychu przez
          rzeczoznawcę, wykonaną dla wspólnoty), to tak powinno pozostać, a koszty remontu
          do oczywiście osobna sprawa i to już ich nie interesuje. Dla nich ważne było też
          to, żeby adaptacja była dostosowana do istniejącej architektury (tam już część
          strychu jest zaadaptowana i chcą, żeby z zewnątrz było na tej samej zasadzie).
          Co do formy spłaty i wszystkich prawnych aspektów będziemy dopytywać na
          spotkaniu. Chodziło mi głównie o to, o co ci ludzie zechcą jeszcze pytać nas :)
          i na co mamy się przygotować.

          anirac - czy mogłabyś podać swojego maila? pewnie będę chciała podpytać jeszcze
          o parę spraw, skoro juz masz to za sobą. Wielkie dzięki za podpowiedzi.
          • Gość: anirac Re: dziękuję :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 14:18
            Jak masz pytania pisz na: kborsiak@vp.pl
            Zycze powodzenia i duuuzo cierpliwosci :)
      • romek_w materiały dydaktyczne ;) 28.05.07, 19:28
        dom.gazeta.pl/prawo/1,65546,3538369.html
      • Gość: em a koszty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 10:55
        Dzięki za wszystkie informacje.
        Byliśmy na rozmowie i czekamy teraz na decyzję wspólnoty (oprócz nas jest jeden
        poważny kandydat, czyli szanse 50:50).
        Czy ktoś orientuje się może w kosztach takiej adaptacji? trzeba podnieść dach o
        ok. 2 m i tak naprawdę rozebrać obecny i zrobić nowy (ten jest drewniany, kryty
        papą). Ocieplić, zrobić ścianki działowe w mieszkaniu, zrobić wszystkie
        instalacje... generalnie do stanu surowego zamkniętego...
        Strych ma powierzchnię ok. 60mkw ale wyremontować trzeba także dach nad klatką i
        pomieszczeniem gospodarczym wspólnym - w sumie do remontu będzie ok. 100 mkw
        dachu. Jakie to mogą być koszty za mkw? Już nie jesteśmy tak do końca pewni, czy
        gra jest warta świeczki...
        • romek_w Re: a koszty? 31.05.07, 11:50
          Obawiam się że, szkoda waszego trudu i pieniędzy.
          Koszt samej blachodachówki i wełny mineralnej pod te 100mkw dachu to około
          (przynajmniej) 40tys. Jak jesteście z mniejeszej miejscowości gdzie ceny są
          niższe to pewnie macie bardziej kozystne finansowo propozycje. Najlepiej jak
          zaprowadzicie tam jakiegoś budowlańca żeby oszacował koszty.

          Pozdrawiam i zycze trafnego wyboru.
          • Gość: em Re: a koszty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 12:06
            Obawiam się, że Warszawa do "mniejszych miejscowości" nie nalezy ;)
            Znajomy niedawno robił strych gdzie zakres prac był podobny, 70 mkw strychu
            zrobił za 120 tys. (podniesienie dachu i wszystko co z tym związane oraz stan
            surowy mieszkania - bez podłóg, glazury itp.), ponoć drogo bo strych był tak
            niski, że nie dało się tam wejść bez całkowitego zburzenia dachu i wszystko było
            praktycznie robione od zera.
            Zastanawiam się, czy zamknięcie się w 100 tys. z taką przebudową jest możliwe?
            • Gość: anirac Re: a koszty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 13:56
              Mowisz,ze masz 60 m2. Zwykle liczy sie ok. 1500-2000 zl do metra przy budowie -
              zalezy jaki material, ekipa, itd. Co do dachu-trudno powiedziec jakie on
              bedzie - czy okna polaciowe, czy lukarny - to wszystko wplywa na koszt dachu,
              jakie planujecie pokrycie. Mysle, ze 100 tys jest niezla kwota, ale bez
              szalenstw. Dobrze byloby gdybyscie mieli jakiegos zaufanego "majstra" - doradzi
              co do materialow, a prace wykonczeniowe robic systemem gospodarczym - dluzej
              trwa, ale oszczednosci tez sa :)
            • Gość: df Re: a koszty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 14:50
              > Zastanawiam się, czy zamknięcie się w 100 tys. z taką przebudową jest możliwe?

              IMHO nie
              ostatnio w Warszawie robocizna poszła tak w górę że musicie się liczyć z
              kosztami robocizny 30-40zł/h od łebka.
              A do tego materiały, właśnie podawali w mediach że drewno się kończy i jego cena
              też poszybuje w górę...
              IMHO 60m2 poddasza + dodatkowe 40m2 do remontu dachu wyjdzie około 150tys.
              + 100tys. na wykończenie mieszkania
              Zakładajac cenę m2 w Warszawie na poziomie >7tys. takie mieszkanie będzie potem
              warte >400 tys.
          • andrzej.sawa Re: a koszty? 31.05.07, 15:12
            Wełna /lub styropian/ i blachodachówka,bez montażu,to ok.120 zł/m²,a więc nie
            pleć bzdur,że 400.
            • romek_w Masz racje... 31.05.07, 16:34
              jedno zero za dużo w moich kalkulacjach
        • Gość: anirac Re: a koszty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 14:30
          Jesli nie wiesz na ile sie to bedzie Wam oplacalo - zobacz jakie sa ceny w
          waszej okolicy. Nie wiem za ile kupujesz strych, ale Warszawa do tanich nie
          nalezy, wiec dalej uwazam, ze mimo klopotow i sporej pracy - jest to oplacalne
          przedsiewziecie. A zawsze mozecie potraktowac to jako inwestycje. Po kilku
          latach mieszkania po prostu sprzedacie. W dobrej lokalizacji, mieszkanko 60 m -
          bedzie warte majatek ;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka