Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ogrodzenie miedzy dzialkami - kto placi?

    IP: *.saint-gobain.com 28.05.07, 16:02
    Jak nie ma ogrodzenia to sprtawa oczywista sie wydaje - obije sie zrzucaja i
    cos tam stawiaja.
    A co jesli ja kupuje dzialke i z jednej strony mam juz ogrodzenie sasiada?
    Jaki jest wtedy zwyczaj? Czt taki sasiad przychodzi do mnie z wycena bym mu
    zwrocil polowe czy tez "trudno.. jego strata? Mogl wczesniej nie stawiac"?
    Obserwuj wątek
      • Gość: al9 Re: Ogrodzenie miedzy dzialkami - kto placi? IP: *.teleton.pl 28.05.07, 17:01
        musicie sie umowic
        albo kazdy po 50%
        albo kazdy robi na wlasny kosz np swoją lewą stronę
        ostatni zrobi prawą...
        Pozdr
        al
        • mary_elx moim zdaniem.... 28.05.07, 17:57
          Jeżeli nie ma ogrodzenia w granicy, to włascicele powinni się zrzucić po
          połowie. Problem może być jak jeden chce robić z kutej stali na cokołach z
          piaskowca, a drugiemu wystarczy siatka. Wtedy uważam, że ten od mniej okazałego
          powinen rozliczyć się tylko z tańszej wersji, a ten boatszy i tak powinen byc
          zadowolony.

          Natomiast jeżeli kupuje się działkę, przy której już było ogrodzenie, to
          uwazam, że nie ma co zwracać. W końcu sprzedający sprzedawał działkę
          charakteryzującą się między innymi tym, że miała ogrodziny jeden bok i pewnie
          uwzględnił to w cenie.
          • andrzej.sawa Re: moim zdaniem.... 28.05.07, 18:36


            Ale trzeba uzgodnić konserwację,no i ewentualną wymianę za czas jakiś.
            • Gość: Majka Re: ja zrobiłam tak IP: *.eranet.pl 28.05.07, 22:02
              Ja stawiając płot - ponieważ jestem pierwsza, a sąsiadów będę mieć z trzech
              stron - postawiłam go w granicach swojej dziełki (a nie na granicy),
              zostawiając jeszcze za ogrodzeniem z 3 cm mojej ziemi. Przyszli sąsiedzi będa
              więc musieli zapytać sie mnie o zgodę, jeżeli będą chcieli doczepić się do
              mojego ogrodzenia, ponieważ wejdą wówczas na mój teren. Jeżeli nie będą
              chcieli - muszą postawić swoje przylegające do mojego.
              • mary_elx Re: ja zrobiłam tak 28.05.07, 22:11
                a słupki? Czy przypadkiem w granicy nie jest tylko sama linia ogrodzenia, a
                fundament słupków nie wchodzi na grunt sasiada? Bo jeżeli tak, to mogą być
                jajca, jak trafisz na upierdliwego sukinsyna.
                • Gość: Majka Re: ja zrobiłam tak IP: *.eranet.pl 28.05.07, 22:25
                  mary_elx napisała:

                  > a słupki? Czy przypadkiem w granicy nie jest tylko sama linia ogrodzenia, a
                  > fundament słupków nie wchodzi na grunt sasiada? Bo jeżeli tak, to mogą być
                  > jajca, jak trafisz na upierdliwego sukinsyna.


                  nie :)
                  fundament jest wszędzie dookoła i kończy się jakieś 3cm od granicy. Sama siatka
                  od granicy jest z 8cm, albo i więcej.
                  Dowiadywałam się w gminie i powiedziano mi, ze jeżeli ogrodzenie jest W
                  granicy, to sąsiad ma pełne prawo doczepić się do siatki, a zwrot połowy
                  kosztów zależy od jego dobrej woli tylko. Dlatego zdecydowałam się
                  na "zmniejszenie" swojej działki, ale za to mam święty spokój. Zostawiłam
                  słupki geodety, zeby nie było wątpliwości

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka