Gość: gabi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.09.07, 09:54
przesiedziałam z mężem na tym forum godziny i udało się , wprowadziliśmy sie
miesiąc temu do nowego niewielkiego domku.
Mój post dotyczy domu ale w inny sposób.
Jesteśmy ludzmi młodymi którzy zrezygnowali z kupna mieszkania na ogromny
kredyt przez 2 lata budowali własnymi siłami dom za duzo mniejsze
pieniądze.Ostanio przeczytałam artykuł o młodym pokoleniu instant które chce
mieć odrazu wszystko.Dyskusja ze znajomymi przerodziła sie niemalże w
kłotnie.Twierdza Oni ze domy to sie stawia przed piendziesiatka i ze
zrobiliśmy z siebie starych ludzi bo postawilismy chate.Właściwie sie tym nie
przejełam - zawsze marzyłam o domu z niewielkim chociaż ogrodem i mieszkanie w
2 pokojowym mieszkaniu mnie nie rajcuje.
W artykule o pokoleniu instant ( napisanym pewnie przez jakąś osobe po 50)
własciwie na każdym kroku krytykuje sie to ze mlodzi kupuja na kredyt.czy to
jest złe ze chcemy miec telewizor w domu , pralkę ??Czy to jest złe ze nie
chcemy mieszkać z rodzicami i zaciągamy kredyty na kilkanascie dobrych lat
żeby sie tylko usamodzielnic? Nikt za nas tego nie spłaca.Nie czuje wyrzutów
sumienia.Wybudowalismy i jestesmy szczęśliwi.
Być może mój post tu nie pasuje.Ale musiałam sie uzewnętrznić.