Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ADAPTACJA STRYCHU

    04.09.03, 20:58
    Czy ktos z was ma doswiadczenie jezeli chodzi o adaptacje strychu i zwiazane
    z tym koszty oraz papierkowa robota.Dokladniej to mamy z mezem na oku z
    przetargu strych juz zaadoptowany powierzchnia ok 35 metrow plus piwnica ok
    2. Cena wywolawcza to 3/4 ceny w tym wypadku to jest ok 41 tysiecy.Jaki
    standart tego na razie nie wiemy ale chcemy pojechac zobaczyc.Czy uwazacie ze
    to duzo bo moze ktos przelicytowac i bedzie cena wyzsza.Moze lepiej samemu
    poszukac i zdobyc zgode ale czy to nie sa wieksze koszty?No i jak sie mieszka
    jezeli chodzi o komfort mieszkania? Prosze pomozcie mamy malo
    czsasu.Pozdrowienia
    Obserwuj wątek
      • Gość: jędrek Re: ADAPTACJA STRYCHU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.03, 10:48
        jeżeli masz możliwość kupienia gotowego strychu - radziłbym go kupic. Ja
        postanowiłem kupić strych do adaptacji na Mokotowie, skusiłem się niską ceną.
        Później miałem same problemy... począwszy od pozwoleń - najpierw zgoda od
        wspólnoty mieszkniowej, nie mogli się w żaden sposób dogadać (adaptacja
        pomieszczeń niemieszkalnym zmniejsza udział każdego lokatora w powierzchniach
        wspólnych)- 3 miesiące
        Następnie pozwolenia od gminy - aby ją uzyskać trzeba mieć stertę papierów,
        opinię kominiarską, projekt...
        przystępujesz do roboty - trzeba podciągnąć wszystkie media , odpowiednio
        ocieplić dach (jeżeli zrobisz niezgodnie ze sztuką - będziecie mieli upał latem
        i chłód w zimie. mi się ta sztuka udała i mam komfort przez cały rok). W moim
        przypadku sąsiad z dołu stwierdził, że on nie pozwoli aby z jego mieszkania
        podciągnąć dalej media. pomimo tego, że jest przyrzeczenie wspólnoty
        mieszkaniowej o zgodzie na takie rozwiązanie - on się uparł i prawie 2 miesiące
        biegaliśmy wokół niego, żeby wpuścił do domu fachowców.
        Zaczęliśmy pracę - ogólnie przebiegała sprawnie jeśli pominąć wybijanie dziur w
        ścianie na okna - małe problemy
        Później już po wszystkich pracach wycieczka do gminy po pozwolenie na
        zasiedlenie. Gmina jak to gmina nie robi nic w wyznaczonych terminach -
        otrzymaliśmy po 2 miesiącach. Teraz za Kaczynskiego pewnie jeszcze dłużej każą
        sobie czekać.
        No i na koniec Wyddział Ksiąg Wieczystych w Sądzie - 2 sprawy - KW dla twojego
        mieszkania oraz zmiany we wszystkich KW lokatorów - przecież zmniejszyły się
        powierzchnie wspólne.

        Tak oto przez 10 miesięcy wprowadzałem się do mojego strychu...

        Komfort mieszkania, jeżeli zrobimy adaptację porządnie nie różni się niczym od
        zwykłego mieszkania. Ważna rzecz: odpowiednio docieplić sufity - kładzie się
        specjalną folię, później watę szklaną i znów folie - wtedy mamy latem chłodek a
        zimą ciepełko. Trzeba również zwrócić uwagę na ściany, u nas jedna ze ścian
        była ścianą zewnętrzną bez okien, do której przylega kolejny budynek. Okazało
        się, że pomiedzy tymi ścianami jest pusta przestrzeń i zimą zaczęło nam
        przemarzać. Musieliśmy jeszcze ją docieplić styropianem

        Jeżeli mogę poradzić - kupcie już gotowy, szkoda zdrowia. Koszty adaptacji
        wyniosły prawie 2 razy tyle co koszt zakupu strychu.

        Pozdrawiam
        • Gość: kiki Re: ADAPTACJA STRYCHU IP: 195.20.110.* 18.09.03, 12:40
          Potwierdzam konieczność docieplenia i mnóstwo zachodu w urzędach i wspólnotach

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka