Dodaj do ulubionych

"Błękitny zamek", TVP 1996

09.09.25, 09:09
Niewątpliwie są tu fanki "Błękitnego zamku". Podpowiedziała mi się na YT dopiero co dodana adaptacja dla Teatru Telewizji. Zupełnie nie wiem, czemu nigdy tego nie widziałam, a książkę uwielbiam. Mocno okrojone, trochę pozmieniane, ale scena łóżkowa jest, wyobraźcie sobie!

youtu.be/W3m6E4KVYw8?si=obeaTnaGJ5hVvqzs
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 10:16
      Jest tez teraz nowe tłumaczenie książki, bez wycięć.
      • primula.alpicola Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 14:12
        angazetka napisała:

        > Jest tez teraz nowe tłumaczenie książki, bez wycięć.
        >
        O! Pokaż, proszę
        • daniela34 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 14:53
          bonito.pl/produkt/blekitny-zamek-5?gad_source=1&gad_campaignid=22617329669&gclid=Cj0KCQjwoP_FBhDFARIsANPG24N9jR2FShyHBT9kMKDPXdwJ1TV-lmTjpCt07EallyJFPZlc8wDlvXgaAlpvEALw_wcB
          • mdro Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 16:50
            Nie widzę ebooka sad
            • daniela34 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 16:56
              Na pewno jest na empik go, niestety ja juz nie mam abonamentu i dla jednego Błękitnego Zamku nie wykupię.
    • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 10:25
      Wow. Dzięki.
      • raczek47 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 10:27
        Uwielbiam tę książkę a o adaptacji nie wiedziałam. Dzięki!
      • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 10:28
        Doczytałam, że był też spektakl z 1976 roku. Tylko to paskudne zdrobnienie Buba. Mam nadzieję, że nie ma go w nowym tłumaczeniu.
        • ichi51e Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 10:29
          No ale właśnie to o to chodziło że Buba było okropne
          • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 10:51
            A jak było w oryginale?
            • jakis.login Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 10:55
              Doss.
        • autumna Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 10:59
          Akurat w tym przypadku tłumaczka słusznie zmieniła oryginalne "Doss", które dla polskiego czytelnika brzmi zupełnie neutralnie, na infantylne "Buba", którym cała rodzina nazywa bohaterkę nie bacząc na to, że ma już prawie 30 lat, a nie 3.
          Bliższy oryginałowi, nieskrócony przekład ukazał się w 1993 roku. Pamiętam, jak włączyłam w tamtym okresie radio, gdzie trafiłam na środek czytania fragmentu jakiejś powieści, której bohaterka nazywała się Valancy, i fabuła wydała mi się dziwnie znajoma. W tej wersji przywrócono bohaterom oryginalne imiona, ale przekład wydawał mi się toporny, szczególnie jeśli chodzi o dowcipy wuja. Ciekawa jestem najnowszego wydania w takim razie i pomysłu na to znienawidzone przez Valancy zdrobnienie.
          • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 12:04
            No to może faktycznie Joanna i Buba lepsze.
          • angazetka Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 16:44
            Gnuś.
            • primula.alpicola Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 14:27
              Valancy jest ładne, ale Barney!!!!
              Wolałam Edwarda!
              • daniela34 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 15:02
                Ja tez team Edward
                • chatgris01 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 18:51
                  Ja też. Barney kojarzy mi się ściśle z "Między nami jaskiniowcami" i dlatego lubię wyłącznie wersję z Edwardem i Joanną.
                  • tania.dorada Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 21:04
                    Mnie się kojarzy z tym infantylnym fioletowy dinozaurem który wywoływał we mnie chęć mordy porównywalna chyba tylko z Cailllou
                    • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 21:05
                      Edward to imię męskie, takie trochę wiktoriańskie, a Barney 😬😬😬
                      • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 21:06
                        Męskie w sensie nie rodzaju gramatycznego, tylko że dla "prawdziwego" mężczyzny.
    • ichi51e Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 10:28
      Dziękuję obejrzę też jestem fanką. To i Dzban ciotki Becky - dwie najlepsze
      • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 10:51
        Dziwne, że z Becky tłumacz nie zrobił Eli.
        • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 12:57
          Bo Rebeki na pewno nie. Rachel Lynde musiała zostać przemianowana na Małgorzatę.
          • mdro Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 14:05
            Nie "musiała", tylko tłumaczka podjęła uzasadnioną w tamtych warunkach decyzję. Imię Rachela w przedwojennej Polsce jednoznacznie kojarzyło się z Żydówką. Poza tym literaturę dla dzieci/młodzieży tłumaczyło się dużo swobodniej niż obecnie, chcąc ją uczynić bardziej zrozumiałą dla czytelnika.

            Nb. zapewne wiecie, że do tej pory nie wiadomo, kim była (a może był?) Rozalia Bernsztajnowa?
            • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 14:09
              Czyli musiała.
              • mdro Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 14:18
                Nie, nie "musiała". Nikt jej nie zmuszał.
                • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 14:22
                  Wtedy nie było wydawców? Każdy własnym sumptem publikował?
                  • mdro Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 14:31
                    A skąd pomysł, że zmuszał ją wydawca? Masz takie wewnętrzne przeświadczenie?

                    (W 1911 roku roku wydawcy rzadko ingerowali w treść utworów literackich dla młodszych czytelników, chyba że mogłyby one sprawiać problemy z cenzurą, ale to nie ten przypadek).
                    • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 15:10
                      Dobrze, krynico mądrości. Tłumacz/ka nie był wyrwany z kontekstu i sam odruchowo doszlifować powieść do kręgu kulturowego i oczekiwań czytelnika zapewne też.
                      • mdro Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 15:31
                        Nie "odruchowo", tylko świadomie.

                        Tobie się wydaje, że w tamtym czasie wydawca nabywał wiedzę o jakimś nowo wydanym zagranicznym utworze i stwierdzał "o, to się będzie sprzedawało, poszukam tłumacza"? Pewnie i tak bywało, ale stosunkowo rzadko big_grin. To raczej tłumacz przychodził do wydawcy mówiąc "jest taka książka, przetłumaczę ją, wydacie?".
                        W przypadku "Ani" bez wątpienia zaszła ta druga opcja. Raz, że powieść (i autorka) w Europie była praktycznie nieznana, dwa - tłumaczka była niezawodowa, zajmująca się przekładem raczej hobbystycznie.
                        • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 16:34
                          A kojarzysz najnowsze superprofesjonalne ostatnie tłumaczenie "Ani"? Pani zrobiła je jako dzieło życia, ukoronowanie jej sztuki tłumaczeniowej. Ostatnio dojrzałam też 5. tłumaczenie chyba już "Mistrza i Małgorzaty" - nawet nazwisko autora zostało zruszczone wbrew naszej tradycji, że pan nazywa się przez "h".
                          • mdro Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 16:49
                            Wiesz, jeśli tłumaczka (zasadnie) wyjaśnia, że tytuł jest przełożony błędnie i żadnego wzgórza tam nie było, a potem stosuje "zielone szczyty", czyniąc z Avonlea okolice zgoła górskie, to raczej nie zachęca do lektury wink.
                            "MiM" znam w dwóch przekładach, ale wcześniejszych, a pisownia Bułgakow jest zgodna z rosyjską transkrypcją, choć upowszechniła się inna. To bywa problem, Vladimira Nabokova w zasadzie powinniśmy zapisywać jako Władimira Nabokowa wink.
                            • angazetka Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 17:07
                              Szczyt ma więcej niż jedno znaczenie...
                              • mdro Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 17:32
                                Ale w tym kontekście kojarzy się jednoznacznie. Bardzo zły pomysł - i, jak mówię, ten wybór nie zachęca do zapoznania się z resztą.
                                • angazetka Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 18:48
                                  Mnie zachęcił. Czytałam większość tomów w nowym tłumaczeniu.
                              • mdro Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 18:03
                                Btw. widziałaś ten artykuł? Ja dopiero dziś natrafiłam;
                                ruj.uj.edu.pl/server/api/core/bitstreams/0f8915af-65bf-46f6-924b-c3ac583516ee/content

                                Bardzo ciekawy, autorzy przypuszczają, że Berensteinowa posiłkowała się przekładem szwedzkim.
                                • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 18:21
                                  Co w tamtym czasie było dość częste. Nawet "Historia sztuki" znanego rosyjskiego autora (Ałpatowa?) była tłumaczona na polski z niemieckiego.
                                • gris_gris Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 19:12
                                  mdro napisała:

                                  > Btw. widziałaś ten artykuł? Ja dopiero dziś natrafiłam;
                                  > ruj.uj.edu.pl/server/api/core/bitstreams/0f8915af-65bf-46f6-924b-c3ac583516ee/content
                                  >
                                  > Bardzo ciekawy, autorzy przypuszczają, że Berensteinowa posiłkowała się przekła
                                  > dem szwedzkim.

                                  Dzięki za link, bardzo to ciekawe! O tajemniczej Rozalii czytałam nie raz, ale tego nie znałam. Swoją drogą, jak niesamowicie wykształcone były kobiety jak ona z tej epoki; żeby tłumaczyć z kilku języków, włączając w to kilka skandynawskich!

                                  Ja czytam Montgomery tylko po angielsku teraz, ale to tłumaczenie to moje dzieciństwo i zawsze mam dla niego miejsce w sercu smile
                                  • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 19:25
                                    Co za problem tłumaczyć z paru języków, znanych pasywnie. Byleby talent literacki jakiś mieć.
                                    • angazetka Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 19:28
                                      Nie masz pojęcia o pracy tłumacza, prawda?
                                      • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 19:37
                                        Wręcz przeciwnie. Swego czasu było to moje główne źródło utrzymania. Ale tłumaczyłam głównie teksty fachowe - już nie pamiętam czy z czterech, czy pięciu języków.
                                        • angazetka Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:03
                                          Przypomnę ci: z szesnastu.
                                          • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 22:18
                                            Eee? Nie, z szesnastu na pewno nie.
                                      • halina-z-grabiszyna Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 14:58
                                        angazetka napisała:

                                        > Nie masz pojęcia o pracy tłumacza, prawda?
                                        >
                                        nie pracowałaś nigdy jako tłumacz, prawda?
      • simply_z Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 11:00
        oo tez bardzo lubie
    • gris_gris Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 11:02
      Nie wiem, czy obejrze, ale ide czytac ksiazke smile
    • sueellen Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 11:11
      O matko i córko. Włączyłam. Jędrula Edwardem 🙈
    • heca007 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 12:02
      Pewnie mi się dostanie bo się nie znam ale co tam, się wypowiem tongue_out Nie podoba mi się ta realizacja. Aktorzy dają radę, w końcu to cala plejada doświadczonych i utalentowanych aktorów. Ale scenografia i kostiumy do d.upy. Ciuchy od Sasa do Lasa z każdej epoki. Zbierali chyba to co spadło z wieszaka w garderobie. Domy zarówno Joanny jak i Edwarda wyposażone w rzeczy z wysypiska chyba tongue_out I te szpary w ścianach na dwa palce. Budę dla psa się lepiej buduje. To sprawia, że nie czuć różnicy między duszną atmosferą domu rodzinnego Joanny a swobodniejszą i normalniejszą u Edwarda tongue_out Strasznie mnie to nagromadzenie niechlujnych starych gratów udających ich domy rozprasza. I żeby nie było- nie oczekiwałam i nie lubię disneyowskiego słodko-pierdzenia i różowych odcieni tongue_out Ale nie na litość boską wysypiska!
      • sueellen Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 12:43
        Jeśli chodzi o dom Joanny był właśnie taki stary, od lat nie remontowany zwłaszcza sypialnia Joanny. Na wyposażenie pokoju też składało się to co dostała od ciotek stryjenek i wujenek na urodziny. Przez 29 lat nazbierało się właśnie. Jeśli chodzi o dom Edwarda w mojej wyobrazni był skromny drewniany ale jasny i ciepły , trochę przypominał dom Judyty z nigdy w życiu.
        • heca007 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 14:34
          No właśnie o to mi chodzi. A w tej sztuce wygląda jakby bohaterka trafiła do najgorszej dzielnicy slumsów. I pościel na łóżku wygląda jak zbutwiałe szmaty uncertain O ile dom jej matki mi z grubsza pasował o tyle dom Edwarda kompletnie nie bo robił bardzo przygnębiające wrażenie... taka melina... Jeszcze tylko brakowało żeby zza kotary wylazł pan w podkoszulku i wybełkotał- Moja żooonaa, Zofiiijjaaa big_grin
          • sueellen Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 15:50
            Zgadzam się. Najlepszy ze wszystkich był dom pijanego Abla 😅
          • tania.dorada Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 03:39
            No, i dekoracje na potańcówce jak z zabawy w PRLowskim przedszkolu.
            • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 07:02
              Dekoracje najlepsze. Ale nie zapominajmy, że to spektakl, a nie wysokobudżetowa produkcja.
              • la_felicja Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 08:36
                To tym bardziej mogli sobie darować te powiewające z sufitu dekoracje. Byłoby taniej i bardziej realistycznie
                • heca007 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 12:00
                  la_felicja napisała:

                  > To tym bardziej mogli sobie darować te powiewające z sufitu dekoracje. Byłoby t
                  > aniej i bardziej realistycznie


                  Chyba reżyser nie do końca zrozumiał o co w tej powieści chodzi. I chciał wydobyć jakąś dramatyczną głębię wink
        • la_felicja Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:39
          Sypialnia Joanny wydała mi się za duża - jakoś mi się kojarzyło, że ona miała taką klitkę
          • sueellen Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:51
            Ja szukałam obrazka na ścianach przedstawiającego smutnego przemoczonego pieska na deszczu i potpourri. Lustro miało być upstrzone i stare. Co dziekawe, mam takie stare dwustuletnie lustro w sypialni i czasem myślę o Joannie.
      • la_felicja Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:50
        Też mi się nie podobało, Heco, od kostiumów począwszy. Joanna jako młoda mężatka odwiedza matkę przebrana za Anię z Zielonego Wzgórza albo innego podlotka - ten kapelusik i warkocz do pasa, no nie, ani to wyzwolone, ani ładne.
        Dom Edwarda - jak napisałaś, jak slumsy. Przecież on miał jedną zamkniętą izbę, w której w tajemnicy pisał książki - a nie przy kuchennym stole klekocze na maszynie, Joanna kręci się koło niego i on się nie boi, że ona mu zajrzy przez ramię? A potem siada nieszczęśliwa na łóżku - mimo, że znam książkę prawie na pamięć, miałam trudności z domyśleniem się, dlaczego ona jest akurat w tym momencie taka nieszczęśliwa. Rozumiem, że w spektaklu trudno było zawrzeć scenę z pociągiem, ale jakoś inaczej to mogli rozwiązać.

        No i jak już przychodzi do domu i mówi, że wyszłam za mąż - ciotka Tekla od razu się domyśla, za kogo.
        W ogóle, drętwe to jakieś
    • konsta-is-me Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 12:50
      Eeeee, zostanę przy książce...
      Już po paru minutach odechciało mi się oglądać, gra głównej aktorki drewniana jak chata Judyty a obsada też nie za bardzo.
      • autumna Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 16:25
        A do tego przez cały spektakl jest jednakowa smętna muzyka na jedno kopyto, niezależnie od charakteru danej sceny. W zasadzie sposób mówienia wszystkich bohaterów też jest równomiernie ślamazarny, niezależnie od tego, czy się złoszczą czy cieszą.
        • la_felicja Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 22:04
          Joanna to tak mówi przez cały spektakl, jakby naśladowała Elżbietę Starostecką grającą umierającą Terenię w "Nocach i dniach"
          Od razu mi stanęło przed oczami "Basiu, jeśli umrę, to w komodzie...to w komodzie..."
    • kanna Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 16:36
      Spektaklu nie widziałam, ale w podobnym czasie (czyli koniec zeszłego wieku) byłam na musicalu Błękitny zamek w warszawskim teatrze Roma (wtedy mógł się jeszcze nazywać Operetka).
      Pamiętam, że grała Grażyna Brodzińska.
      Któraś ematka widziała?
      • angazetka Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 18:16
        Widzę, ze teraz ten musical jest grany w Operze Podlaskiej.
    • lilia-anna Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 18:40
      Wielkie dzięki za informację; obejrzalam! Książkę czytałam jako nastolatka i byłam zachwycona smile
      • apallosa Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:00
        Mam wydanie ,,Błękitnego zamku" z roku 1993 i tam była Joanna( a nie żadna Valancy) jako Buba.
        Na okładce jest przedstawiona jako bardzo ładna szatynka o lekko kocich oczach, taka że istotnie znany malarz mógłby w niej widzieć piękną kobietę. A w tej ekranizacji- co oto ma być?
        • apallosa Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:02
          Wysłało mi się za szybko...
          Co to ma być? Ten chudy, wredny wypłosz to Joanna Stirling? A w życiu.
          Bo jej matkę z piekła rodem to tak...aktorka gra dobrze.
          Tomasz Dedek jako Edward? Może być.
        • daniela34 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:13
          Ja mam oba wydania z tego okresu (z którego dokładnie roku nie powiem, bo zostały w rodzinnym domu). Wydanie bez skrótów i z imieniem Valancy to to z niebieską okładką
          • sueellen Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:17
            daniela34 napisała:

            > Ja mam oba wydania z tego okresu (z którego dokładnie roku nie powiem, bo zosta
            > ły w rodzinnym domu). Wydanie bez skrótów i z imieniem Valancy to to z niebiesk
            > ą okładką


            Ja mam te drugą zielono żółta i tam była Joanna. Zdecydowanie wolę imię Joanna. Co to w ogóle za imię valency? Okropne. Nie wiem co Lucy miała w głowie...
            • autumna Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:32
              To imię ma swoje miejsce w fabule - wybrał je dziadek, a reszta rodziny uważała je za dziwaczne (choć sama Valancy je lubiła, za oryginalność właśnie). Ojciec dodał "Jane", żeby chociaż drugie imię było bardziej normalne, a potem i tak wszyscy używali Doss.
            • apallosa Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:46
              Jestem dokładnie tego samego zdania...
              A już to ,,Doss" to już w ogóle....dobrze,że tłumaczka zmieniła na ,,Bube".
    • taje Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:01
      Przy okazji fankom Błękitnego Zamku powiem, że kilka lat temu natrafiłam na książkę (zresztą autorki Ptaków ciernistych krzewów), która jest ewidentną inspiracją Błękitnym Zamkiem, by nie powiedzieć plagiatem. The Ladies of Missalonghi.
      • apallosa Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:03
        Dziękuję - taje.
        Trzeba by zobaczyć i przeczytać, bo jestem wielką fanką ,,Błękitnego zamku".
      • chatgris01 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:21
        Chyba nawet był proces o plagiat (jestem świeżo po lekturze "Uskrzydlonej" Rubio).
        • sueellen Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:36
          Nie potrafię do końca wytłumaczyć fenomenu tej powieści ani jej magii. Dla mnie zawsze była lekko kiczowata, żeby nie powiedzieć grafomanska, już jako nastolatka to czułam . Później, jako dorosła, przeczytałam ją ponownie i chyba zrozumiałam w czym tkwi jej siła. Byłyśmy wychowywane według stereotypów, w duchu tego, co ludzie powiedzą i co wypada a nie tego, co jest dla nas słuszne i co czyni nas szczęśliwymi. Myślę, że moje córki w ogóle by jej nie zrozumiały... Przetestuję na starszej ale wątpię by ją ta historia zainteresowała.
          • angazetka Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:37
            > Myślę, że moje córki w ogóle by jej nie zrozumiały..

            Rozumieją tylko to, co bezpośrednio ich dotyczy?
            • apallosa Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:49
              Ja z kolei doskonale rozumiem nerw Joanny na ,, Bube", bo też nie cierpię traktowania dorosłych kobiet jak małych dzieci czy przygłupów.
              Nawet w dalszej rodzinie mam przypadki bardzo podobne i słuchać tego nie mogłam. Odcięłam się od nich zupełnie.
            • sueellen Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 08:34
              angazetka napisała:

              > > Myślę, że moje córki w ogóle by jej nie zrozumiały..
              >
              > Rozumieją tylko to, co bezpośrednio ich dotyczy?
              >

              Myślę że będą ją czytały tak jak ja czytałam no nie wiem, cierpienia młodego Wertera. Za cholerę nie byłam w stanie wyczuć się w bohatera ani go polubić. Dla nich błękity zamek to będzie raczej cringe, ale i tak sprawdzę
          • la_felicja Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 21:57
            No bo to jest trochę kicz - taka guilty pleasure. Kto w dzieciństwie nie marzył, żeby bliższej i dalszej rodzince zagrać na nosie, wyemancypować się, uciec - i wyjść za wymarzonego mężczyznę? Zagranie z milionerem trochę przesadzone, wystarczyłoby, żeby Edward był Johnem Fosterem, ale może na niektóre dziewczyny wizja milionów działa bardziej
            • chatgris01 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.09.25, 22:01
              Tam wizja tych milionów działa najbardziej na rodzinkę Joanny, jest to wprost napisane (John Foster ich nie obchodził wcale).
          • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 07:04
            Dla mnie to taki Harlequin był po prostu.
          • autumna Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 08:17
            Czytając jako osoba dorosła, odkryłam w tej książce więcej niż uroczą historię miłosną, która mnie zachwycała jako nastolatkę. Bo Montgomery pokazała poważny problem społeczny, który zresztą nadal istnieje, choć w mniejszym stopniu i trochę inną postać przybiera - chodzi o możliwość wyprowadzki od toksycznych czy patologicznych rodziców.
            Valancy jest zmuszona znosić toksycznych krewnych, bo zwyczajnie jest od nich całkowicie uzależniona finansowo. Ma jakieś wykształcenie na poziomie ówczesnej "pensji dla panien", więc w najlepszym razie mogłaby zostać pewnie nianią, i to musiałoby być gdzieś w najbliższej okolicy (tak jak się jej trafiło u Ryczącego Abla), bo skąd miałaby wziąć pieniądze na wyjazd? Druga kwestia, czy byłaby w stanie z jakiejkolwiek pracy dostępnej dla niewykształconej kobiety opłacić sobie wynajem choćby jakiegoś marnego pokoiku i całą resztę kosztów utrzymania. Ówczesne społeczeństwo przewidziało dla niej przede wszystkim rolę żony, no ale coś poszło nie tak.
            Jest o tym w książce, jak Valancy panicznie boi się biedy na starość, bo jako stara panna może mieć co najwyżej nadzieję, że przygarnie ją do siebie jakiś bogatszy krewny. Znosi więc pokornie wszystkie przytyki rodziny i udaje, że bawią ją kiepskie dowcipy wuja. Kiedy w okolicy wychodzi za mąż któraś z panien, Valancy myśli o tym, że nie zazdrości męża, ale własnego domu.
            • sueellen Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 08:39
              autumna napisała:

              . Znosi więc pokornie wszystkie przytyki rodziny i udaje, że bawią
              > ją kiepskie dowcipy wuja. Kiedy w okolicy wychodzi za mąż któraś z panien, Vala
              > ncy myśli o tym, że nie zazdrości męża, ale własnego domu.
              >

              Zdecydowanie tak. Bycie kobietą w "tamtych" czasach było straszne.
            • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 10:01
              Mnie przeraża to, że jedyną sensowną perspektywa wtedy dla kobiet było albo małżeństwo, albo klasztor.
              • daniela34 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 12:12
                No nie, jednak nie. "Błękitny Zamek" jest książką z 1926 roku, ale nawet jeśli przyjmiemy, że akcja toczyła się wcześniej, powiedzmy w tym samym czasie co akcja pierwszych tomów Ani, to nie było aż tak.
                Pomijam kwestię klasztoru, który dla Joanny/Valancy był akurat opcją wyjątkowo mało prawdopodobną, ale jeśli spojrzeć choćby na Anię to ona skończyła seminarium nauczycielskie i uniwersytet, co dawało jej szansę na pracę zawodową (nauczycielki), którą zresztą przecież wykonywała. Przy czym Ania nie pochodziła przecież z jakieś wyjątkowo zamożnej czy wykształconej rodziny - była sierotą przygarniętą przez rodzinę farmerów, a mimo to seminarium było dla niej osiągalne.

                Problemem Valancy nie było to, że nie było żadnych sensownych perspektyw, tylko to, że wychowywano ją żeby wyszła za mąż, z tym że nie wyszła no i klops. Nie umożliwiono jej zdobycia wykształcenia ani zawodu, a jednocześnie nie była na tyle zamożna, by w perspektywie żyć z procentów od jakiegoś odziedziczonego po ojcu kapitału.

                • heca007 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 12:18
                  Z jednej strony wychowywano wyłącznie do zamążpójścia a z drugiej traktowano ją jak dziecko i lekceważono.
                  • daniela34 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 12:21
                    No, o tej rodzinie z perspektywy naszych czasów to można byłoby napisać całe tomy z analizą postaci matki chociażby.
                    Wychowywano ją do zamążpójścia a jednocześnie w sposob, przez który byla wyjątkowo mało prawdopodobną kandydatką na żonę.
                    • heca007 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 12:27
                      Tak! Już sobie wyobrażam jak jakiś zagubiony absztyfikant się zjawia, prosi o możliwość spotykania się z panną Joanną. A matka zaczyna opowiadać same przykre rzeczy o córce. A to, że jest taaaaka dziecinna, że sobie nie poradzi, ciągle czyta książki i buja w obłokach no i chorowita jest i o mało co świnki nie złapała! Przeciętny kawaler uznałby, że jest zniechęcany tongue_out
                  • ichi51e Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 12:29
                    Ja to odebrałam tak że niby wychowywano ją na żonę ale tak naprawdę nikt nie był zainteresowany z jej najbliższej rodziny (zwłaszcza matka i ciotka) żeby ona za mąż wyszła. Ona była ich służącą po prostu i im to pasowało.
                    • daniela34 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 12:32
                      No i oczywiście w perspektywie to oznaczało dla niej, że po ich śmierci czekałoby ją dożywocie u jakiegoś kolejnego krewnego.
                      • ichi51e Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 12:34
                        Tak. Tyle że je to zupełnie nie obchodzi bo ona dla matki i ciotki jest czymś pomiędzy usłużnym meblem a rozrywką.
                    • heca007 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 12:37
                      Dla mnie to trochę wyglądało (w dużo mniejszej skali oczywiście) jak relacja królowej Wiktorii z jej najmłodszą córką Beatrycze. Wg królowej miała ona zostać przy niej do końca życia jako niezamężna towarzyszka, przyjaciółka, opiekunka itd. Kiedy w wieku mocno staropanieńskim (28 lat) książniczka postanowiła wyjść za mąż, matka przestała się do niej odzywać. Sytuację rozwiązano w ten sposób, że młoda para zamieszkała obok królowej tongue_out
                  • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 12:49
                    Bo dzieckiem się było aż do zamążpójścia
                • gris_gris Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 13:41
                  daniela34 napisała:

                  > No nie, jednak nie. "Błękitny Zamek" jest książką z 1926 roku, ale nawet jeśli
                  > przyjmiemy, że akcja toczyła się wcześniej, powiedzmy w tym samym czasie co akc
                  > ja pierwszych tomów Ani, to nie było aż tak.

                  Akcja musi sie toczyc sporo pozniej, niza "Ania", bo tam sa samochody, wiec raczej lata 20. Valancy musi nosic fryzure pompadour, ktora juz wtedy nie byla modna - moim zdaniem to chodzi o styl "Gibson girl" z epoki edwardianskiej; czyli wlasnie z poprzedniej dekady. Nie wiem tylko, dlaczego Oliwia, ktora jest zamozna i modna, nie ma boba; pasowalo by to - no ale nie wszystkie kobiety wtedy scinaly wlosy.

                  >
                  > Problemem Valancy nie było to, że nie było żadnych sensownych perspektyw, tylko
                  > to, że wychowywano ją żeby wyszła za mąż, z tym że nie wyszła no i klops. Nie
                  > umożliwiono jej zdobycia wykształcenia ani zawodu, a jednocześnie nie była na t
                  > yle zamożna, by w perspektywie żyć z procentów od jakiegoś odziedziczonego po o
                  > jcu kapitału.
                  >
                  I w dodatku jej rodzina byla niesamowicie ograniczona i z bardzo waskim swiatopogladem, wiec nie wyslaliby jej na studia w celu zdobycia zawodu (chociaz Oliwia skonczyla college).
                  • chatgris01 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 14:01
                    LMM pisała "Błękitny zamek" w latach 1924-25, pierwsze wydanie było w 1926.
                  • daniela34 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 14:06
                    Tak, moim zdaniem ksiażkz jest współczesna- w tym sensie, że jej akcja toczy sie mniej więcej wtedy kiedy byla pisana, no ale zabezpieczałam sie, na wypadek gdyby ktos chciał twierdzić, że dotyczy wcześniejszych lat (faktycznie kwestia fryzury naprowadza na czas akcji).
                    W sprawie rodziny Valancy - pełna zgoda. Było ludźmi ograniczonymi.
                    • ichi51e Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 18:17
                      LMM jest najbardziej osobistą powieścią - rodzina Valancy to krewni który ją wychowywali - skąd mogą być nieścisłości z jednej strony opisuje świat wspomnień z drugiej ten w którym żyje.
                  • autumna Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 15:28
                    Wątpię, czy Oliwię rodzina wysłała do college'u w celu zapewnienia możliwości samodzielnego utrzymania w razie co. Raczej żeby pokazać, jak mądra jest ich córka, że ich stać, i co najważniejsze, żeby złapała sobie tam jakąś dobrą partię na męża - przyszłego lekarza czy prawnika.
                    • gris_gris Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 15:57
                      Oczywiscie!
                    • iwoniaw Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 18:35
                      autumna napisała:

                      > Wątpię, czy Oliwię rodzina wysłała do college'u w celu zapewnienia możliwości s
                      > amodzielnego utrzymania w razie co. Raczej żeby pokazać, jak mądra jest ich cór
                      > ka, że ich stać, i co najważniejsze, żeby złapała sobie tam jakąś dobrą partię
                      > na męża - przyszłego lekarza czy prawnika.
                      >

                      No ale to tez pokazuje wlasnie, jak rodzina Valancy/Joanny o nią nie dba - wychowuje niby dziewczynę, żeby wyszła za mąż, a warunków do "złapania męża" nie stwarza jej żadnych, za to pretensje o brak kandydatów jak najbardziej ma. To coś jakby z jednej strony oczekiwać, że się zajmie mamusią 24/7 i nie ma mowy, by wychodzila z domu na dluzej niż godzinę, a z drugiej mieć pretensje, że nie idzie do pracy i nie zarabia na utrzymanie. Tam pokazane jest, że Oliwia ma nie tylko większe możliwości materialne, bo jest z bogatszej (części) rodziny, ale jest zupełnie inaczej traktowana przez swoich krewnych.
                      • ichi51e Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 21:07
                        Dodatkowo jeszcze ubierali ją umyślnie nietwarzowo
                        • daniela34 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 21:14
                          Tak. Normalnie sabotaż na każdym kroku
                  • zona_glusia Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 18:29
                    >I w dodatku jej rodzina byla niesamowicie ograniczona i z bardzo waskim swiatopogladem,

                    Maryla w Ani, być może dlatego, że sama była kobietą niezamężną, rozumiała, że Ania musi mieć zawód. Rodzice Diany już tak nie uważali i nie posłali ją dalej do szkół. Zastanawiam się więc, czy rodzina Joanny w tej sprawie po prostu była nie tyle ograniczona, co przeciętna i robiła, to co większość.
                    • gris_gris Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 18:32
                      zona_glusia napisał(a):

                      >
                      > Maryla w Ani, być może dlatego, że sama była kobietą niezamężną, rozumiała, że
                      > Ania musi mieć zawód. Rodzice Diany już tak nie uważali i nie posłali ją dalej
                      > do szkół. Zastanawiam się więc, czy rodzina Joanny w tej sprawie po prostu był
                      > a nie tyle ograniczona, co przeciętna i robiła, to co większość.

                      Ale oni byli generalnie bardzo ograniczeni, i wedlug slow autorki, rozum nie byl ich mocna strona. Czyli na pewno robili to, co inni, i nie zdecydowaliby sie na nic niekonwencjonalnego.
    • slatynka85 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 01:16
      Z przyjemnością obejrzałam,nie doszukując się żadnych braków, wad itd
      Mimo że nie lubię oglądać wyreżyserowanych swoich ulubionych książek,bo przecież nigdy nie są takie jak w naszej wyobraźni.
      Zaczęłam też ESD na podstawie Kwiatu kalafiora i Idy sierpniowej.
      Bo Kłamczuchę już kiedyś na YouTube widziałam.
    • jieva1 Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 07:30
      Uwielbiam, byłam na przedstawieniu w teatrze Roma w latach 90
    • afro.ninja Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 13:51
      Książkę czytałam, ale w ogóle mnie nie ujęła. Spektakl tez wyjątkowo nudny.

      Nigdy nie byłam fanką Montgomery. Chociaż chciałabym obejrzeć film o jej życiu. Było wyjątkowo ciężkie.
    • natalia.nat Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 14:36
      Rozumiem sentyment, ale spektakl jest słaby pod każdym względem. Nie oddaje nawet odrobiny klimatu, a już dobór aktorów do głównych ról wręcz groteskowy.
      • anajustina Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 15:23
        Abel jest super.
      • sueellen Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 18:19
        No nie oddaje. Dziwię się że nikt nie chciał nakręcić filmu.
    • zona_glusia Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 10.09.25, 18:23
      W pierwszej chwili się ucieszyłam, że jest to słuchowisko, które uwielbiałam, gdy byłam dzieckiem, ale niestety to nie to.
      Zerknę smile Pewnie też będę czytać nowe tłumaczenie.
      • paulisiaaa Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 07.02.26, 20:21
        Czyżby chodziło o to słuchowisko: drive.google.com/drive/folders/1vkkik0quGHo5wVZwJTHqt6mK4tBmAvCI?usp=sharing ? Z Magdaleną Jarosz, w reżyserii Romany Bobrowskiej z 1989?
        Bo było jeszcze drugie, z 1994, na podstawie przekładu Joanny Kazimierczyk nadawane przez Pierwszy Program Polskiego Radia w ramach audycji Lektury Jedynki, ale o nim to wiem właśnie tylko to, że istniało smile
        • autumna Re: "Błękitny zamek", TVP 1996 09.02.26, 10:08
          To z 1994 to nie było aktorskie słuchowisko, tylko po prostu powieść w odcinkach czytana przez lektorkę. Nie wiem nawet, czy całość czy tylko fragmenty. Trafiłam wtedy przypadkiem i poleciałam do księgarni po nowy przekład smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka