Gość: monika
IP: 79.110.192.*
12.05.09, 23:30
Witajcie,
jestem zdezorientowana i zagubiona...Zle znosze halasy sasiedzkie,
jestem przewrazliwiona, przeszkadzaja mi nawet glosne rozmowy.
Jedyne wyjscie - zbudowac dom, pracuje w duzym miescie, ceny dzialek
w okolicy- kosmiczne. Trzeba szukac dalej, ok 20 km. Jedno z nas
pracuje, drugie opiekuje sie dzieckiem, dochody netto ok 5200 na
miesiac. Czy z takimi dochodami zdecydowalibyscie sie na budowe
domu? Mamy oszczednosci, ktore w calosci poszlyby na dzialke, na dom
potrzebny kredyt. Ale potem jeszcze trzeba wiecej wydac na benzyne,
dwa samochody itp. Majac takie dochody, porywalibyscie sie na to?
Pogadajcie ze mna...prosze