Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wredna kociara w bloku

    28.07.09, 15:22
    moj chlopak mieszka w bloku na 4 pietrze jgo wredna sasiadka na 1 pietrze ktora sprowdzila sobie 3 koty i je dokarmia nie wiem czy to jest efekt nudy niepracujacej kobiety czy co... dzis jak szlam d niego byl kot na chodniku i tupnelam noga i pow. psik a ta baba zaczela mnie wyzywac na balkonie i jak wchodzilam na klatke ona wyleciała zaczła machac łapami spychac mnie ze schodów szaprac drzec sie ze nie mam prawa tu przychodzic itp. odepochnelam ja i poszlam na gore zadzwonilam na policje i wiadomo co. jakies 2 godziny pozniej stalam na balkonie i oczywiscie kociara wygladała zaczeła sie drzec i wyzywac a moj chlopak wywala jedzenie ktore daje kotom i stawia pod klatką bo jest niesamowity zapach.. z miesiac wczesnije kociara napisala pismo ze u niego sa czeste impreze okrapiane alkoholem i pozniej koncza sie awanturami na klatce oczywiscie nic takiego sie nie dzieje bo pracuje na zamiay i weekendy tez ma pracujace awantur niem ai nie ma zadnych zgloszen na policjez tego co mi wiadomo to poszło drugie pismo na mojego chlopaka rowniez o alkohol glosna muzyke i awantury na klatce.. jak tkaiej osobie mozna utrzec nosa? najgorsze jest to ze ta kobieta nie pracuje i wiecznie siedzi na tym balkonie momentali boje sie przechodzic kolo jeje drzwi zeby czegos na mnie wylała lub czyms nie zucila. jak temu mozna zaradzic ??? piszcie prosze
    Obserwuj wątek
      • alexolo koty 29.07.09, 21:30
        dla jasnosci ...lubie koty sama kiedys hodowałam norwegi....ale obecnie
        mieszkam w 10 ietrowcu,, mam zamiar sprzedac mieszkanko...ale ale mam
        odwieczy problem..... nasilajacy sie w ciepłe dni.
        kociara z 3 pietra dokarmia stado dzikich kotów w piwnicy, koty sa
        spasione... nazarte piwnice traktuja jak swój dom, sa agresywne gdy
        sie tam wchodzi... szczególnie gdy sa mlode...ale najgorszy jest
        zapach!!!!! nie do zniesienia.... w letnie dni .. ludzie kaszkla i sie
        duszą stojąc na parterze i czekając na winde.... nie pomaga
        wietrzenie ani rozmowy z "kociara " wyzywa ludzi od bezdusznych....
        administracja rozkłada rece.... i w ten sposób 48 rodzin cierpi
        ....ręce opadaja
        • Gość: Joanna Re: koty IP: *.timplus.net 29.07.09, 22:14
          Zgłoś sprawę do sanepidu i gdzie się tylko da. Nagłośnij w prasie lokalnej, ale
          pamiętaj, że animalsi czuwają;) Wszystko ma się odbyć bez uszczerbku dla kotów.
          Wściekłej sąsiadce nalej kropli walerianowych na wycieraczkę, albo kup
          kocimiętkę w sprayu i pryskaj regularnie drzwi jej mieszkania (kocimiętka do
          kupienia w zoologicznym). Ja już przerobiłam temat dzikich kotów dokarmianych
          przez pseudohodowców piwnicznych;). Pchły były tak straszne w piwnicy, że jak
          wychodziłam to nogi miałam jak obsypane makiem. Smród i odchody na wycieraczce.
          Mieszkałam na parterze, a drzwi do mieszkania miałam zasikane do 40cm wysokości
          przez kocury znaczące teren. O resztkach jedzenia wyrzucanych przez balkon nie
          wspomnę. Któregoś letniego dnia mój mąż naliczył przy jednej klatce (żarłodajni)
          18 identycznych czarnych kotów wlepionych w jeden balkon (pańcia nawoływała
          towarzystwo na śniadanko;)). Drążcie dotąd aż babie się znudzi. Przecież nie
          może tak być, że jedna osoba rządzi całym blokiem!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka