kochamchelm
16.10.05, 16:29
Warszawa, godziny szczytu, Wasserman przypadkiem jedzie
autobusem. Miejsce się zwolniło, Wasserman usiadł. Pani, która nie zdążyła,
odzywa się z przekąsem "dżentelmenów to Warszawie mało, oj mało!"
Na to Wasserman "Dzentelmenów to u nas od ch..., jeno autobusów brak. A w
ogóle
to z Krakowa jestem."