Dodaj do ulubionych

Asia, siostra Moniki

19.07.18, 21:03
Czytam sobie "Kalmburke" i zastanawiam się nad niejaką Asią. W 46 roku miała 2 lata czyli urodziła się w 44. Tata walczył "nie po właściwej stronie" i siedział w Anglii. Czyli walczył w powstaniu i potem nawiał do Anglii czy może u Andersa albo w dywizjonie 303, fajnie, tylko wówczas nie mógłby być ojcem Asi. W 46 roku mieszkała u ciotek na wsi, bo była chorowita, ale w 55 nadal nie ma jej w Warszawie. Czyżby umarła, a ja to przeoczyłam. Monika wracająca w "Noelce" też nie wspomina siostry, a Marek nigdy nie miał ciotki - kolejnej osoby, która spokojnie mogłaby bawić się na weselu Józinka ;)
Obserwuj wątek
    • reveiled Re: Asia, siostra Moniki 19.07.18, 22:30
      Juz kiedys zaczelam watek na temat Asi. Wyglada na to, ze zostala u ciotek na stale. Nie pojawila sie w Poznaniu jako dziecko, a kiedy Monika wyjechala na stale do ojca do Stanow to najwyrazniej tylko z matka. Ale kiedy Monika przyjezdza z wizyta po latach to tak, zatrzymuje sie u siostry. Wiec Asia zyje i ma sie dobrze, ale najwyrazniej zostala porzucona przez matke, najprawdopodobniej dlatego wlasnie ze nie byla dziekiem jej meza. Byly spekulacje, ze mama Moniki przypuszczala ze maz zginal i zwiazala sie z kims innym, a moze nawet zostala zgwalcona...
    • tt-tka Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 00:45
      gosia.w40 napisała:

      > Czytam sobie "Kalmburke" i zastanawiam się nad niejaką Asią. W 46 roku miała 2
      > lata czyli urodziła się w 44. Tata walczył "nie po właściwej stronie" i siedzia
      > ł w Anglii. Czyli walczył w powstaniu i potem nawiał do Anglii czy może u Ander
      > sa albo w dywizjonie 303,

      W dywizjonie lotniczym walczyli tylko zawodowcy. To nie jest zabawa dla pospolitego ruszenia.

      fajnie, tylko wówczas nie mógłby być ojcem Asi. W 46
      > roku mieszkała u ciotek na wsi, bo była chorowita, ale w 55 nadal nie ma jej w
      > Warszawie.

      Skad w Warszawie ? jej rodzina, tzn matka z siostra, sa w Poznaniu, a wczesniej mieszkaly w Bydgoszczy.

      Monika wracająca w "Noelce" też
      > nie wspomina siostry,

      Monika zatrzymuje sie u siostry, nim kupila wlasne mieszkanie.

      > a Marek nigdy nie miał ciotki - kolejnej osoby, która spo
      > kojnie mogłaby bawić się na weselu Józinka ;)

      Zwazywszy, ze na tym weselu nie ma Moniki, babci pana mlodego...
    • marutax Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 08:46
      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,161566185,161566185,Kalamburka_siostra_Moniki.html?p=161566185
    • lord_vmordevol Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 09:08
      gosia.w40 napisała:

      > Czytam sobie "Kalmburke" i zastanawiam się nad niejaką Asią. W 46 roku miała 2
      > lata czyli urodziła się w 44. Tata walczył "nie po właściwej stronie" i siedzia
      > ł w Anglii. Czyli walczył w powstaniu i potem nawiał do Anglii czy może u Ander
      > sa albo w dywizjonie 303, fajnie, tylko wówczas nie mógłby być ojcem Asi. W 46

      Byli kurierzy przemieszczający się między Polską a Anglią i z powrotem. Oczywiście kompletną głupotą konspiracyjną byłoby w trakcie takiej roboty wpadać sobie do żony na nockę.
      A w 1944 w ogóle ktoś uciekał jeszcze z Polski do Anglii?

      Nadmienię też, że nie jednym dywizjonem 303 Polskie Siły Powietrzne żyły.
      • tt-tka Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 10:12
        lord_vmordevol napisał:

        > gosia.w40 napisała:
        Czyli walczył w powstaniu i potem nawiał do Anglii


        > A w 1944 w ogóle ktoś uciekał jeszcze z Polski do Anglii?

        Raczej nieczesto sie zdarzalo :)
        Ojciec Asi byl w oflagu, co napisano. Raczej przed powstaniem warszawskim niz po, nie mowiac o tym, ze udzialu Wielkopolan w tym powstaniu chyba nie odnotowano :)
        Kocham takie spekulacje akurat na poziomie Stefanii i jej translokacji.
    • dakota77 Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 11:48
      gosia.w40 napisała:

      > Czytam sobie "Kalmburke" i zastanawiam się nad niejaką Asią. W 46 roku miała 2
      > lata czyli urodziła się w 44. Tata walczył "nie po właściwej stronie" i siedzia
      > ł w Anglii. Czyli walczył w powstaniu i potem nawiał do Anglii czy może u Ander
      > sa albo w dywizjonie 303, fajnie, tylko wówczas nie mógłby być ojcem Asi.

      Czegokolwiek nie robilby za granica, nie moglby byc w 1944 ojcem Asi.
      A tak swoja droga, do Andersa mial troche daleko...
      • tt-tka Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 12:20
        Do Andersa daleko, do Anglii niewygodnie (wplaw czy kajakiem przez Kanal ?)...
        Chyba ze z oflagu zwial, gdy Anders juz byl we Wloszech. A w WB znalazl sie juz po wojnie.
        • dakota77 Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 12:23
          tt-tka napisała:

          > Do Andersa daleko, do Anglii niewygodnie (wplaw czy kajakiem przez Kanal ?)...
          > Chyba ze z oflagu zwial, gdy Anders juz byl we Wloszech. A w WB znalazl sie juz
          > po wojnie.

          To mialoby sens, owszem.
          • tt-tka Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 13:02
            dakota77 napisała:


            > > Chyba ze z oflagu zwial, gdy Anders juz byl we Wloszech. A w WB znalazl s
            > ie juz
            > > po wojnie.
            >
            > To mialoby sens, owszem.


            Jakby jeszcze ktos wymyslil, jaki sens mialo poszukiwanie przez pania Kaluzna meza w Wiedniu, gdzie jako zywo zadne polskie jednostki nie stacjonowaly, gdzie nie funkcjonowaly punkty przerzutowe dalej, nie dla zolnierzy z Wloch w kazdym razie, ich przerzucano/dawano moznosc wyjazdu po demobilizacji do Anglii lub Kanady...
            • marutax Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 18:33
              tt-tka napisała:

              > Jakby jeszcze ktos wymyslil, jaki sens mialo poszukiwanie przez pania Kaluzna m
              > eza w Wiedniu, gdzie jako zywo zadne polskie jednostki nie stacjonowaly, gdzie
              > nie funkcjonowaly punkty przerzutowe dalej, nie dla zolnierzy z Wloch w kazdym
              > razie, ich przerzucano/dawano moznosc wyjazdu po demobilizacji do Anglii lub Ka
              > nady...

              Ona nie jedzie, by go szukać. Pan Kałużny się w Wiedniu "odnalazł" i prawdopodobnie dał jakoś znać, gdzie jest. Możliwe też, że mama Moniki dostała informacje z Czerwonego Krzyża, do którego pisać radziła jej Gizela.
              • tt-tka Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 18:37
                marutax napisała:


                > Ona nie jedzie, by go szukać. Pan Kałużny się w Wiedniu "odnalazł" i prawdopodo
                > bnie dał jakoś znać, gdzie jest. Możliwe też, że mama Moniki dostała informacje
                > z Czerwonego Krzyża, do którego pisać radziła jej Gizela.

                W takim razie jaki jest cel i sens tego wiedenskiego wyjazdu ? Nie mowiac o tym nawet, ze wtedy, piec minut po wojnie, to nie bylo ani latwe, ani bezpieczne, ani darmowe.
                • marutax Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 19:00
                  tt-tka napisała:

                  > W takim razie jaki jest cel i sens tego wiedenskiego wyjazdu ? Nie mowiac o tym
                  > nawet, ze wtedy, piec minut po wojnie, to nie bylo ani latwe, ani bezpieczne,
                  > ani darmowe.

                  Ustalić, co dalej? To naprawdę nie były czasy, gdy można było takie sprawy załatwić listownie. Tzn. ok, list typu "zostaję w Polsce nawet bez ciebie" był pewnie możliwy, ale już "wyjeżdżam do Anglii, jedźcie ze mną" - nie. Warto pamiętać, że w Wiedniu były strefy okupacyjne i można było początkowo dość łatwo przemieścić się z alianckiej do radzieckiej.

                  Wiemy, że Kałużny nie wraca bo obawia się aresztowania. Nie wiemy, co myśli mama Moniki. Czy boi się wyjeżdżać z dzieckiem, czy nie chce zostawić w kraju Asi, a boi się wyznać mężowi prawdę? A może właśnie ją wyznaje i Kałużny ją odrzuca?

                  Kiedy w 1956 Monika i jej mama emigrują Asia zostaje w Polsce. Ale ma już wtedy jakieś 12 lat i wychowuje się od dziecka z kuzynkami, prawdopodobnie pomiędzy nią a biologiczną matką nie ma silnej więzi.





                  • tt-tka Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 20:22
                    No tym sek, ze skoro Kaluzny byl w Anglii, to nie bylo go w Wiedniu ! Co ona t a m mialaby ustalac i z kim ?
                    A wyjezdza na niepewne (naprawde wojaze wtedy byly mocno ryzykowe) zostawiajac dwoje dzieci na lasce losu.
                    • marutax Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 20:55
                      tt-tka napisała:

                      > No tym sek, ze skoro Kaluzny byl w Anglii, to nie bylo go w Wiedniu ! Co ona
                      > t a m mialaby ustalac i z kim ?
                      > A wyjezdza na niepewne (naprawde wojaze wtedy byly mocno ryzykowe) zostawiajac
                      > dwoje dzieci na lasce losu.

                      Nie napisałam, że jest w Anglii w czasie, gdy mama Moniki jedzie do Wiednia, tylko że wyjeżdża do Anglii w czasie przyszłym. Wcześniej był w Wiedniu, tam spotkał się z żoną, on nie mógł wrócić, ona (z bliżej nieznanych powodów) nie mogła wyjechać - bo ryzyko, bo dzieci, możliwości jest sporo. Prawdopodobnie oboje mieli nadzieję, że uda się znaleźć jakieś rozwiązanie. Nie udało się.

                      Owszem, wojaże były ryzykowne, ale pani Kałużna już raz znalazła się w położeniu "nie wiem, czy jestem wdową czy mężatką". Naprawdę nie widzę nic dziwnego w tym, że chciała wyjaśnić swoją sytuację. Ryzyko było, podróż trwała bardzo długo, warunki mogły być fatalne - ale piszemy o ludziach, którzy przeżyli wojnę i mieli trochę inne kryteria.
                      • tt-tka Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 21:16
                        marutax napisała:


                        > Nie napisałam, że jest w Anglii w czasie, gdy mama Moniki jedzie do Wiednia, ty
                        > lko że wyjeżdża do Anglii w czasie przyszłym. Wcześniej był w Wiedniu,

                        No i to wlasnie jest bez sensu - tzn na bazie naszych domyslow, bo MM to wiadomo, gdzie ma dokladnosc i prawdopodobienstwo. Jesli walczyl we Wloszech, ciupasem jechalby razem z jednostka do Anglii prosto z Wloch.
                        A gdziekolwiek walczyl - u Andersa, w alianckiej partyzantce czy gdzie indziej - akurat Wieden byl nie po drodze w zadna strone. Nie bylo tam polskich skupisk, jezeli byly urzedowe komisje czy delegacje czy misje, to juz rzadu lubelskiego, nie londynskiego.
                        Ten Wieden jest ni przypial, ni wypial.

                        • marutax Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 21:40
                          tt-tka napisała:

                          > No i to wlasnie jest bez sensu - tzn na bazie naszych domyslow, bo MM to wiadom
                          > o, gdzie ma dokladnosc i prawdopodobienstwo. Jesli walczyl we Wloszech, ciupase
                          > m jechalby razem z jednostka do Anglii prosto z Wloch.
                          > A gdziekolwiek walczyl - u Andersa, w alianckiej partyzantce czy gdzie indziej
                          > - akurat Wieden byl nie po drodze w zadna strone.

                          Wiedeń był dobry ze względu na wspomniane strefy okupacyjne, dzięki czemu rodzice Moniki mogli się spotkać bez tak wielkiego ryzyka. Nie wiemy, dlaczego tam trafił Kałużny - może pojechał specjalnie w celu nawiązania kontaktu z rodziną? Nie wiemy też, co się z nim działo w czasie wojny - był w oflagu, potem słuch o nim zaginął, rodzina dostała paczki ze Szwecji i z Turcji, mama Moniki mówi, że "walczył za Polskę, ale po niewłaściwej stronie" - znów nie wiemy kiedy i gdzie walczył. Mamy tak mało informacji, że możemy nawet wyobrażać sobie, że uciekł z oflagu, dołączył do partyzantki, był członkiem Brygady Świętokrzyskiej i w jej szeregach dotarł na Zachód. O ile na temat Asi czy pracy Gizeli mamy wystarczające informacje, by snuć hipotezy, to w przypadku ojca Moniki wiemy za mało.

                          >
                        • gat45 Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 22:33
                          tt-tka napisała:


                          > Ten Wieden jest ni przypial, ni wypial.
                          >

                          Wiedeń to miasto szpiegów. A już zaraz po wojnie - światowa stolica tychże.
                          Jeżeli pan Kałużny pracował w tej branży, to wiele nam wyjaśnia. Właściwie wszystko zaczyna nabierać sensu - te dziwne adresy, te ucieczki w niekoniecznie logiczne strony, te obawy przed zabójstwem...

                          Nie, żebym w to naprawdę wierzyła.
                          Szkoda tylko, że żeby uprawdopodobnić to, co się autorce napisało, trzeba sięgać aż do takich karkołomnych przypuszczeń.
    • dakota77 Re: Asia, siostra Moniki 20.07.18, 22:09
      gosia.w40 napisała:

      Wlasnie znalazlam na forum starsza dyskusje o Asi, w ktorej dyskutujacym wyszlo, ze musiala byc nieslubnym dzieckiem. No i sporo rozwazn o tym, gdzie w koncu podziewal sie Kaluzny:
      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,161566185,161566185,Kalamburka_siostra_Moniki.html?so=2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka