miodowocytrynowa
13.12.18, 23:14
Wałkuję sobie od nowa " CZ" i stwierdzam, że MM stworzyła kolejną postać starej, zgorzkniałej 70-latki w ciele 60 latki. Po Dorotce mamy teraz zdziadziałą Norę o mentalności starej, radiomaryjnej babci. Otóż tak- Norę irytuje głośna muzyka, co w przypadku 16 latki jest conajmniej dziwne, bo młodzież generalnie kocha głośną muzykę- wystarczy przejechać się metrem, aby zobaczyć ilu to nastolatków siedzi ze słuchawkami na uszach z bębniącą muzą. Dalej Norcia wyraża oburzenie również tym, że zewsząd wylewa się sex, a to takie prostackie i trywialne. Hahaha to już świadczy o zaburzeniach, niech mi ktoś pokaże 16-17-18 latka, ktory nie interesuje się sexem, nie gada o tym i nie ogląda tego w necie. Ludzie w tym wieku to już rozpoczynają współżycie, a ta zgorszona. Z kina ucieka, bo tam za dużo sexu na ekranie. Dalej- przy niedzieli Norcia nie wyjdzie w bawełnianych spodniach, bo to nie wypada " niedziela to jednak niedziela". Jezu Chryste! Czy ktoś widział nastolatka którego w ogóle obchodzi jakaś niedziela? Bo ja nie, za to moja 15-letnia sąsiadka przy niedzieli pomykała za to w podartych dżinsach i trampkach:) itd itd
Naprawdę szkoda, że MM już kompletnie odleciała w swoje rejony, szkoda że nie chce uczestniczyć w spotkaniach autorskich i kompletnie się odizolowała. Bo może, gdyby poszła na spotkanie z młodzieżą w jakimś LO, podyskutowała z nimi, poznała ich poglądy, sposób na zycie, rozrywki i zainteresowania- to by przestała tworzyć 16-latki na miarę 70 letnich babć co to kosciółek, niedziela, a wszystko inne na czele z sexem jest be.