Dodaj do ulubionych

Gdzie jest Dama

21.09.16, 15:34
Kochani, sytuacja jest z cyklu- jest dobrze, ale nie beznadziejnie. Dama leży w szpitalu, gdzie czeka ją ciężka operacja. Nie ma tam netu, więc prosiła, żebym tę wiadomość przekazała, razem z uściskami. I w jej i swoim imieniu poprosiła o przesłanie możliwie dużej porcji dobrej energii i mocy. Pozdrawiam, Dorolka.
Obserwuj wątek
    • gat45 Re: Gdzie jest Dama 21.09.16, 16:37
      Wysyłam wszystko, co tylko mam. Wszystko, nawet to, czego nie mam. Energię z kamienia wytłukę, moc stworzę.
      Damo, trzymaj się dzielnie i wracaj nam zdrowa !
    • l_zaraza_l Re: Gdzie jest Dama 21.09.16, 17:37
      Proszę przekazać Damie i ode mnie ukłony i serdeczne uściski. Załączam pełne wory dobrych energii oraz mocy, których we mnie dostatek, między innymi dzięki cudownemu blogowi Damy.
    • tojajurek Re: Gdzie jest Dama 21.09.16, 18:41
      Bardzo prosze już mnie więcej nie zmartwiać. Wielki Buziak Tojajurkowy dla Damy z życzeniami zdrowia. Ale niechże siem nie wyleguje po szpitalnych wyrkach w tak młodym wieku - będzie miała na to w przyszłości dość czasu na stare lata, gdy inne przyjemności Jej zbrzydną.
      A ku przestrodze i rozweseleniu przypomnę w aproposie taki mój stary wierszyk:

      Rycerz Powała z druhem Janem
      Człapali drogą późnym ranem.
      Każdy od kaca zły okrutnie,
      Że patrzeć – jak łeb komuś utnie.

      Rozkazy przyszły ze stolicy
      Aby krzyżackiej strzec granicy,
      Więc niewyspani oraz wściekli
      Z konnym orszakiem w dal się wlekli.

      Powała warknął: Hej, pachołku!
      Gorzałki dawaj nam, matołku,
      Bo – jakby nie dość naszych trudów –
      To jeszcze zdechnąć można z nudów.

      Jan też się przypiął do bukłaka,
      Gdy nagle rzekł: Cóż za pokraka
      Stoi na środku naszej drogi,
      Jakby mu w ziemię wrosły nogi.

      Wlepili wszyscy gały w człeka,
      Lecz ten bynajmniej nie ucieka,
      Jedynie rękę w górę wznosi,
      Choć nie wiadomo o co prosi.

      Dziadyga wygląd ma kaprawy,
      Zamiast prawicy – kikut krwawy,
      Na oczach czarną ma przepaskę,
      A w lewej dłoni – białą laskę.

      Kim jesteś? Pyta rycerz dziada.
      Czemu wyglądasz jak szkarada?
      Ten tylko czerep podniósł starczy
      I coś otwartym pyskiem charczy.

      Jan wrzasnął: Wiem, kim jest niemowa!
      Wyście są Jurand ze Spychowa!
      Znak dajcie, kto was tak urządził,
      Bym go tak samo oporządził.

      Jurand, wśród ogólnego wrzasku,
      Nakreślił kijem krzyż na piasku.
      Pokiwał smutno łbem Powała:
      TAK NASZA SŁUŻBA ZDROWIA DZIAŁA!
      • tt-tka Re: Gdzie jest Dama 21.09.16, 21:18
        Niech moc bedzie !
        A na pocieche slowa nieocenionego Mariana Z. "zeby sie moc tak leczyc, trzeba miec konskie zdrowie"
        Inna zlota mysla rzuce, kiedy juz Dama wroci - teraz moglaby to uznac za nietakt :)
    • gat45 Damo najdroższa 21.09.16, 21:51
      Zauważyłaś, że w Twoim szpitalnym pokoju czasem coś tak leciutko brzęczy ? No to wpatrz się dobrze, a zobaczysz, że to takie malutkie cosie, jakby pszczoły tak ze trzydzieści razy mniejsze i bez żądeł. To są MY właśnie, zmieniamy się i na okrągło fruwamy nad Twoją głową, ładując Ci megatony energii najwyższego sortu. My - to znaczy my stąd plus nasze zwierzaki, które dokładnie wiedzą, kto to jest Dama i jaka ona jest.
      Pies Tobiasz twierdzi, że on jest silny i ma mnóstwo mocy rezerwowych, więc będzie tak nad Tobą fruwać i czuwać do rana. I nie będzie w tej akcji samotny, wciąż i wciąż, 24/24 i 7/7 będziesz miała przy sobie tę czuwającą nad przepływem dobrej energii chmarę. Ale nie będziemy przeszkadzać nic a nic, śpij smacznie i spokojnie. My Cię podładujemy we śnie.
      Miłych snów, Damo. Do jutra.
      • magdolot Re: Damo najdroższa 22.09.16, 03:10
        Ładu, ładu.
        To teraz bzyczę ja cichutko kołysankę.

        Lulaj Damo malusieńka, lulaj słodko i nie kwękaj, niech się coś pięknego przyśni Ci.
        Domek, ogród, zwierzuf kilka, jakaś słodka z Ertem chfilka,
        Gat co czeka gdzieś przy schodkach na pysznego mleka spodka, a za Gatem w kolejeczce my.
        Odstawieni, wystrojeni, w łapach szampan nam się mieni,
        Dawaj Damie gratulować powrotu końskiego zdrowia, na cześć Damy wiwatować i lać łzy
        z tego wzruszenia, bo gar lecza na nas czeka już od drzwi!
          • magdolot Re: Damo najdroższa 23.09.16, 02:51
            Noc zapadła, wzmacniacz działa, zbiera się ferajna cała...
            Tobiasz lata pod sufitem poszczekując sobie przy tem.
            Szczeka w głowie sobie z cicha i przegania fffszystkie licha,
            A ja stroję skrzypki i...bzybzy, bzybzy, bzybzy, BZY!

            Bez zapachnie w całej sali, Dama przez sen się nawali,
            będzie słodko śniła wiosnę i obudzi się pod Krosnem,
            z kołowrotkiem oraz kotkiem, co ją nazwie swoim złotkiem
            i obudzi pocałunkiem tudzież poczęstuje trunkiem*.

            * który zrobi fin z frasunkiem
                  • magdolot Re: Damo najdroższa 27.09.16, 00:24
                    Dziś grać będę delikatnie by niczego nie podrażnić,
                    same miłe ciche nutki, które niosą moc odtrutki
                    oraz dobre są na sen.
                    Razem ze mną kupa luda, ciszkiem chyłkiem czyni cuda,
                    a za nimi kupa zwierzy zębki pięknie Damie szczerzy,
                    cicha noc, fluid moc!
                    • magdolot Re: Damo najdroższa 28.09.16, 01:03
                      Śpij, kochana, oczka zmruż, śnij coś pięknie sobie już.

                      [w tle futerkowy chórek zawodzi cichutko u-u-u! mimochodem sprytnie nadeptujonc apami na dzioby licznie przysłanym sowom, żeby nie darły ryja kiedy Dama śpi]

                      Ło, tu se można posłuchać, co taka sowa może z siebie wydać, więc susznie im nadeptujom:
                      cepl.sggw.pl/bubobory/foto/
                      • magdolot Re: Damo najdroższa 29.09.16, 01:00
                        W dzień pakuję fluid w rurę, nocą Ci pogrywam czule.
                        Jutro przerwa w doniesieniach bo zonę gwałtownie zmieniam,
                        a nie umiem z telefona sadzić na forum kulfona,
                        lecz co noc Ci będę grał, jak pies wierny, hau, hau, hau!
                        • trusiaa Re: Damo najdroższa 29.09.16, 06:54
                          Hop siup! Zmiana
                          (za Magdolota)

                          Zdrowiej nam, Damo Ukochana i wracaj donasz, bo bez Ciebie to nijak zupełnie.

                          Aaa sowy dwa



                          To jeszcze ja - Trusiaa Królyk, bo wczoraj nie mówiłam, bo byłam chora (przeziębiona w sĘsie). Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu niech żyje nam Pierwsza Dama naszego klubu. Niech żyje nam! To śpiewałam ja - Trusiaa.
                          • trusiaa Re: Damo najdroższa 30.09.16, 19:27
                            Damo Kochana, osicę Ci ślę - klępę w sĘsie. Paczę przez okno - oś pod płotem stoi. Jak duch jaki! Pomyślałam: to nie może być przypadek. Wysłałam osicy komunikat - pędź ku Damie, natentychmiast. A ona - patatataj, patataj - pooooszła.
                            Jutro rano jak nic pod Twoim płotem stać będzie.

                            Nie mam jej zdjęcia, bo jak szukać aparatu ze szczęką opadniętą i oczamy wytrzeszczonymi, ale jestem pewna, że kiedy ją zobaczysz, poznasz na pewno.
                                • magdolot Re: Damo najdroższa 04.10.16, 02:36
                                  Lulaj Damo we snu kłębach, daliśmy im dziś po zębach,
                                  Młodziaki biorą pałeczkę i zrobią z palantów sieczkę,
                                  Daliśmy i piękną fangę od Ciebie, więc niech Cię to do snu kolebie
                                  i się Ty lecz niezmącona, a naród paskudy pokona.
                                  • trusiaa Re: Damo najdroższa 04.10.16, 07:53
                                    Damo Kochana: kogutkaaaaa!
                                    Wystarczy tego lulania, wstań, unieś głowę, w słońce pacz - tylko u Ciebie i dla Ciebie specjalnie dziś słąko świeci, deszczu nie będzie nicanic, a i ciepło przyjemnie.

                                    Leczo leczo leczo czeka*: razem z leczem czeka całe Forum.

                                    *) Że o bigosie i pierniku już nie wspomnę.



                                    • magdolot Re: Damo najdroższa 05.10.16, 03:26
                                      Na widok biednego Trusiaa co nad talerzem usiadł,
                                      oczy ma jak talerze i biedne z niego zwierzę,
                                      choć patrzy wciąż z nadzieją, talerze mu się mienią,
                                      lecz ciągle jakieś puste, a Truśś zwierzę nietłuste
                                      i fciąż wymaga karmienia z dużego lecznego wymienia...

                                      Wracaj ratować Trusiaa, by Truśś czeznąć nie musiał!

                                      Jak już się słodko wyśpisz, Damo i nabierzesz sił.

                                      Poza tym spisałam manifest i już mi nosem wyszedł.
                                      A wyszedł kobylasty, choć jeszcze bez omasty.
                                      Buuu!
                                            • magdolot Re: Damo najdroższa 07.10.16, 02:25
                                              Przyszła kaczka na wątróbkę, a tu jej skopali dupkę.
                                              Wyszła kaczka bez obiadu, bo jej rzekli "Spieprzaj dziadu!"
                                              Wlazła kaczka na top srogi, potkła się o własne nogi.
                                              Spada kaczka, troszku dudni... Oj, chyba wpadła do studni!
                                              A tam czekał piesek z kotkiem, upieprzyli kaczkę błotkiem,
                                              Dali czarną jej skrzyneczkę i fsadzili kaczkę w teczkę
                                              I wysłali ją za Ural, by tam sobie rżnęła króla.

                                              To już koniec jest bajeczki, bo skończyły mi się fleczki.
                                              Lulaj Damo i nie wzdychaj, my zrobimy kaczce dżihad.
                                              Oj, dana!
                                              • trusiaa Re: Damo najdroższa 07.10.16, 08:40
                                                Na druga nóżkę, prozą.

                                                Damo Kochana, u mię groszki pachnące czemuś kwitną mimo przymrozków, jakby nie wiedziały, że październik się zaczął.
                                                Wysyłam Ci bukiecik (niezupełnie mój on, przyczyny techniczne, rozumiesz). A pachną!

                                                https://valeaston.typepad.com/.a/6a011168642488970c0133f22205b9970b-800wi
                                                  • magdolot Re: Damo najdroższa 09.10.16, 03:19
                                                    Z lobeliami od Smutasa Dama sobie zahopsasa,
                                                    A przy groszkach naszej Trusii ozdrowieć natychmiast musi.
                                                    Ja mam niezapominajkę żeby przyśnić Damie bajkę.
                                                    https://angelika27z.files.wordpress.com/2013/05/niezapom.jpg

                                                    Aaa kotki dwa!
                                                  • asia.sthm Re: Damo najdroższa 09.10.16, 14:50
                                                    Ja na trzy watki kciukasy trzymam, nuce Damie na spokojna nute aby szybko dochodzila do siebie i do nas.
                                                    A tu cala wiacha kwiatow w gustownej rynnie do ustawienia na widoku, bo od widoku lepiej sie robi.

                                                    https://www.viivilla.se/siteassets/bilder/2015/september/hostblommor-2/hostblommor_arrangemang.jpg?preset=width1000
                                                  • magdolot Re: Damo najdroższa 13.10.16, 02:47
                                                    Tęp pisiaki: hoduj dziki!
                                                    - Oto Yomy są wybryki.
                                                    Yoma albowię odkryła
                                                    dzie jess dzik - pisiakuf nima,
                                                    prawidłowość ta zachodzi,
                                                    a więc dzik pisiakom szkodzi.
                                                    U mnie dzikuf pełne krzaki
                                                    wpadłam więc na pomysł taki,
                                                    że wyniosę im orzechy
                                                    by napełnić im bebechy
                                                    żeby sobie rosły zdrowo
                                                    i fściekały się masowo
                                                    i fspinały się na drzewa
                                                    stroniąc od śfińskiego chlewa
                                                    i spadały z drzew kosiakiem
                                                    jakby jagulary jakie
                                                    zwiewiórczone, ale ciężkie...
                                                    żeby pisiak... mlaskał z jękiem.

                                                    Dobranocka!
                                                  • magdolot Re: Damo najdroższa 14.10.16, 02:41
                                                    Opowiastka na dobranoc bańdzie o wysepce. W Edynburgu mnie pchało zobaczyć mosty przez zatokę, co majaczą za miastem baaardzo ładnie. Popatrzyłam na mapę i odkryłam wysepkę z widokiem na, a od brzegu po morzu szła na nią tajemnicza kreska. Kreska okazała się drogą dostępną tylko w czasie odpływu i dostałam małpiego rozumu, żeby się tam udać. Odpowiedzialna część rodziny skrytykowała pomysł, choć dziatwie zapachło przygodą i ślepia jej się zaświeciły. Młodzież poguglowała i odkryła, że niedawno pewien młodzieżowy band rozsierdzony ludźmi, którzy go nie doceniają i zabraniają mu spokojnie ćwiczyć, udał się na wysepkę pohałasować w spokoju... i przypływ odciął go od lądu i band, o dziwo, poczuł się jeszcze bardziej rozczarowany wrogim światem, niż dotąd... Odpowiedzialnej części rodziny nawet to nie ruszyło i bez planu na następny dzień rozeszliśmy się do wyrek.
                                                    Kiedy rano otworzyłam oczy, odpowiedzialna część rodziny rzekła mi z zadowoleniem, że w 2011 przypływ uwięził na owej wysepce niejakiego Daniela Defoe w towarzystwie niesprecyzowanej kobiety i... już miała obryte godziny odpływu. :-)

                                                    Dojechaliśmy piętrusem do Cramond i pociamkaliśmy drogą pośród pozostawionej niechlujnie przez morze kartki "ZARAZ WRACAM!" podziwiając pułapkę na ubooty - betonowe słupy wzdłuż drogi [zbudowano ją podczas II w.ś.; na wysepce było też stanowisko artylerii]. Napaśliśmy oczy mostami zanim je zamgliło i odkryliśmy, że w czasach pokoju wyspę przejęły psy. Przez cały czas spotykaliśmy grupki radośnie uciamkanych psuf, a na wyspie było ich zatrzęsienie, chyba cała okolica je tam chodzi wylatać. Pręgowane i skrzydlate, te co skaczą i fruwają [widziałam jak dwa szpice trenują sfruwanie ze skały na grubego labradora, jak jagulary norrrmalnie, a labkowi to nie robiło i strasznie upieprzonego water spaniela, co w sumie wyglądał jak płochacz, ale był tak urypcony igraniem fśród wodorostów, że to był water spaniel i szlus] na tę wyspę zapraszają, hau, hau, hau! Nio i wychodzi, że wystarczy lubić psy i zwinąć się z wyspy wraz z nimi, żeby się nie dać zalać. Psy mają trudniej, bo muszą dostosowywać pory srania do odpływów. A dla totalnych tępaków jest na brzegu tabliczka informująca o tych zdradzieckich ruchach morza. Prawdopodobnie tabliczka im. Daniela Defoe...

                                                    Tu fotka drogi na Psią Wyspę Cramond zrobiona przez Mike'a, co przyszedł za późno:
                                                    www.flickr.com/photos/mikealexandersmith/7110643541/in/photostream/
                                                  • trusiaa Re: Damo najdroższa 14.10.16, 11:11
                                                    Magdolocie, jaki Edynburg? Się już przyznaj, że zwiedzałaś https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/25/b3/8d/25b38d80967a816c567127c2256db6cc.jpg

                                                    A opowieść tak smakowita, że przecież wiedząc, że dla Damy przeznaczona, odpakowałam i się nadelektowałam, ha!

                                                    Damie Kochanej źwierzątko ślę

                                                    https://itd1.mycdn.me/image?t=13&bid=815852820087&id=815852820087&plc=WEB&tkn=*rWUCMBoJqklWB5dfdwMVDhybDoU
                                                  • magdolot Re: Damo najdroższa 15.10.16, 03:09
                                                    Nie zwiedzałam, bo do Wielkanocy jeszcze ciut i tam wyślemy Damę na Rekąwaloscencją, bo Damom wypada się rekąwalescęcjonować aligancko. No i żaden posąg nie ma takich pięknych medali, więc i tam Nasza Posągowa Dama będzie się wyróżniała na plus.

                                                    A ja mam jeszcze skitraną jedną psią wyspę, może na zaś. Gdzieś na szkockim wybrzeżu fśród mgieł i ziąbu nieodpowiedniego dla Dam jest dom rodzinny dłuuugiej i chuuudej i baaaardzo jasnej dzieweczki, co sobie mieszka z Szaćkiem. Na wyspie są 4 domy; dzieweczka tam 2 czarne labki ma i Psa za sąsiada. Okropnie filmowego Psa, choć niespecjalnej urody i niefajnego na pierwszy rzut oka, lecz na drugi już on sympatię budzi, szczególnie że ktoś musi w końcu zarąbać jego odrażającego brata i to przecież musi być on - The Hound. Może Szkocja już tak ma, że co wyspa to jakieś obłędne stado psuf...

                                                    I to jest jedyna bajeczka na dziś, fotki Psa nie zamieszczam żeby się Dama nie obudziła s kszykiem [luli, luli, la], ale delkatnie podsuwam pod rozwagę zaprezentowanie Wronce posąguf ze wyspy Wielkanocnej, jakby ją znowu martfiło oklapnięte uszko. Dobranoc!
                                                  • magdolot Re: Damo najdroższa 16.10.16, 02:41
                                                    Fotfur - gazadka.

                                                    U nas zamieszkau. Narpief dziwne odgłosy w sypialni słyszałam, smyrania jakby. Nad głową jakby. Co za cholera?! Chodząc do wyra nad ranem obserwowałam smyranie i smyra z praaaawej do leeewej i nad moim łbem się jakby mości. Musze zmienić porę snu, żeby sprawdzić czy fotfur co mieszka na strychu może się zanęcać na moję nocnę lampkę, czyli czołówkę do niebudzenia małży i przysmyrowuje. Gapić się tak?!

                                                    Fotfora trochę mi żal, bo strych watą szklaną wyłożon i nikt od 12 lat tam nie włazł. Niewłazić może fotforu dobrze... Wata mnie martwi, lecz się pocieszam, że na tę watę szklanę on może jest pancerny, jak tak smyra i smyra co noc. Jucha z sufitu nie płynie fszak.

                                                    Może to kun, co hipochondryku Walteru zeżar ocieplenie spod maski do cna i kabel mu odłączył tak, że samochód odmówił ruszania? Kun jess f porzo, nam nigdy nic nie, a Walteru jeszcze na silnik nasrał i ślady łapków na masce zostawił. A może to inny fotfur... Jaki? Kto go tam wie.

                                                    I zastanawiam się czy odkrycie fotfora jest powiązane z naszym nowym łóżkiem. Ale o tym w następnym opcinku srillera z fotforem, bo teraz zmieniam godzinę snu i ja smyram godzinę fcześniej, żeby zobaczyć czy on też posmyra godzinę wcześniej, tylko zmienię baterie w czołówce. Ha!

                                                    https://thumbs.dreamstime.com/x/kreskwka-dziwny-obcy-potwr-38091897.jpg
                                                  • magdolot Re: Damo najdroższa 17.10.16, 02:15
                                                    I zastanawiam się czy odkrycie fotfora jest powiązane z naszym nowym łóżkiem.

                                                    Stare małż kilka lat temu złamał wew jakimś sennym paroksyzmie i żeśmy rymsli na glebę, a potem podparli ramę co gupszymi książkami i kilka lat pochulało, choć jak małż się miotał mnie ciarki przechodzili, norrrmalnie. I kupiliśmy se wyro kosssmiczne, a każdy kawałek osobno - wyro, stelaż, materac. I całe żeśmy je zobaczyli dopiero złożone do kupy w sypialni i zamarliśmy, bo nam fcięło sypialnię!
                                                    Się leży na wysokości pół uda od Żyrafy i na staroś się chyba będziemy spindrali po drabince, ale co tam, leży się fantastycznie. A najbardziej mi się podoba, że jak małż się przewala z hukiem z boku na bok, to mnie już nie fsysa w dziurę jak mrówkolew, bo w nowym wyrku dziura się fcale nie robi. I się cieszymy że sufit jest wysoki, bo jakby normalny był, to przewracając się z boku na bok obcieralibyśmy se nosy i uszy o powałę.

                                                    A odkrycie fotfora może być związane z nowym wyrem tak trywialnie, że się do jego barłogu o meter ze swoim zbliżyłam i fotfur jest na zausznej.

                                                    A fffczoraj jak poszłam spać fcześniej, to fotfur grzecznie przysmyrał i mi się uwalił nad głową. I trochę poleżał, zupełnie jak ja. Ale ja spać nie mogłam, zupełnie jak on. I żeśmy byli smyrali tak jakoś symultanicznie, ino ja po wyrze a fotfur po strychu. Aż o śficie powstało we mnie ostrożne podejrzenie, że fotfur jest mój alter ego... A to z kolei oznacza, że nas jest dwóch!
                                                    Ta-dam!
                                                    https://www.supercoloring.com/sites/default/files/styles/coloring_thumbnail/public/cif/2015/12/happy-monster-celebrates-birthday-with-cake-coloring-page.jpg
                                                  • ta Re: Damo najdroższa 18.10.16, 01:59
                                                    Prawdziwego fotfora to ja dopiero mam, tfuj to fotforek milusi, więc otóż. Sąsiady nad gową mą mieszkające zamieniły miejscami kuchnię z pokojem i żeby się im wszystkie ruły pomieściły unieśli podłogę czyniąc z tej konstrukcji pudło rezonansowe z rułami bulgoczącymi w środku.
                                                    No i cudnie się mi przelewa, dudni i tupocze dwa metry nad.
                                                    I piesia sobie nabyli i mają go gdzieś od kiedy przestał być puszystom kulkom. Więc jak w domu som to nad gowom bulgoce i klekoce, a jak nie som, to psina wyje. Wyje, wyje i wyje, a ja z niom. I tyle mojej skargi.
                                                  • magdolot Re: Damo najdroższa 18.10.16, 02:42
                                                    Mój jess milusi, bo to mój alter ego. A Twój - alter ego sąsiaduff, a to zwyczajne śfinje, jak to sąsiady, cholery. Biedna Ta, biedna psina!
                                                    Nie wiem, czy życzyć Ci może głuchoty? Czy radzić zamienić kuchnię z pokojem i posłać sąsiedzkiego dupniaka niżej? Ale ffftedy Ty będziesz podła, a wredne sąsiady będą Ci się nad głową pierdoliły może, skrzypiały i jęczały?

                                                    Kiedyś zajadle usiłowałam pokochać chrapanie małża, lecz zamiast miłości wyszły mnie rękoczyny, fięc ten wariant odpada.

                                                    A z psiną jeszcze gorzej. Można spróbować naelektryzować i tuczyć ukradkiem, to znowu będzie puszystom kulkom i może to co pomoże?

                                                    No tośmy Damie pobzyczały do snu szalenie uroczo, a teraz kończę myć szafki kuchenne korzystając z nieposiadania sąsiaduff pod nogami [dyskomfort pajonkuf dymam równiusieńko], a potem se ffkurzę okolicznych wystawiając recycle przed bramę
                                                    [du-du-du-du-du-du sru! du-du-du-du-du-du]. :-)
      • groha Re: Gdzie jest Dama 22.09.16, 12:57
        Za Damę od Wrony i innych zwierzaków wszyscy trzymamy kciuki oraz pozostałe palce, łącznie z tymi u stóp. Jest nas mrowie, a mrowie, więc będzie dobrze. Musi być.
    • olga_w_ogrodzie Re: Gdzie jest Dama 01.10.16, 17:05
      dopiero dziś się dowiedziałam.
      otulam Cię Damo, Przyjaciółko Droga, aksamitnymi, przytulnymi myślami i proszę Dobre Moce o wspieranie Cię z sił wszystkich.
      zdrowiej nam, Kochanie, snadnie i rychło.
      bardzo, bardzo mocno ucałunkowywuję.
      • ewa9717 Nowe wieści 10.10.16, 14:37
        No więc wzięłam telefon na klatę i zadzwoniłam do Ertego, a rozmawiałam z samą Damą! Jak sama mówi, kryzys już przeszła, idzie ku dobremu. Przerwałam jej akurat pierwszy normalny i samodzielny posiłek. Pewnie nawet nie wiecie, jaki pyszny jest twarożek z sucharkiem ;)
        Dama wszystkich kocha, dziękuje za kwiatki, obrazki i wierszyki Dorola jej czytała, ponoć niektóre Damę aż spłakały, szczególnie ten o wielu nózkach). Za bardzo Szwarcenjajcem jeszcze nie jest, ale ma już swój telefon (numer chyba macie?) i nie waha się go odebrać. Będzie jej bardzo miło, jeśli kto zadzwoni. N o ;)
      • trusiaa Re: DAMA ODNALEZIONA! 13.10.16, 12:44
        To są cuda na patyku: dosłownie. Wychodzę do ogródka a tam mieczyk biały zakwitł nagle, a kolega jego kłos, zielony na razie, wypuścił. Przecież mieczyki przekwitły pod koniec sierpnia i właśnie sobie usychają.
        To jest zjawisko nadprzyrodzone, w związku z powyższym natentychmiast dwa nagie mieczyki Tobie, Damo Kochana, wysyłam.

        (zdjęcie, z konieczności, z netu pożyczone)
    • gat45 Re: Gdzie jest Dama 13.10.16, 09:43
      Nad ranem śniła mi się Dama. O tyle to dziwne, że nigdy Jej nie widziałam, ale wyglądała dokładnie tak, jak w moim niegdysiejszym śnie, w którym byłam kotem na schodach szczecińskiego ganku, a Erte śpiewał arię Gremina zawiesistym basem - więc od razu Ją poznałam.
      Byłyśmy razem w jakimś kasynie (czyli : jak mały Gat wyobraża sobie przybytek hazardu, bo w życiu nie byłam w prawdziwym) i pokazywałam jej jakiegoś faceta, z przejęciem informując, że to znany aktor (???? ja nie znam aktorów !!!) i nawijałam jej długą listę plotek na jego temat, godną "pudelka" czy innego źródła na równym poziomie.
      No, skompromitowałam się na całego. We oczach Damy śnie i w swoich własnych na jawie. Jak ja mogłam takie głupoty z siebie wydawać ???? I na dodatek - o ile się nie mylę - rozmawiałyśmy z Damą na francuzskom jazykie. Chyba.
      Damo, mam nadzieję, że nie za bardzo Cię zanudziłam w tym kasynie. Trzeba było zmienić temat !
    • gat45 Re: Gdzie jest Dama 15.10.16, 01:55
      Bzzzzzzzzzz bzzzzzzzzzzz bzzzzzzzzzzz (bardzo cichutko)
      to my, Twoje robaczki świętojańskie
      (zmiana nocna)
      fluidy Cię owijają, muskają, przenikają tam gdzie należy
      i zostawiają samo dobre
      śpij, Damo, śpij i wracaj do sił

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka