pontecorvo
31.03.07, 13:16
Cześć Wam Wszystkim po przerwie!
Z ciekawości pytam, jak Wam idą przygotowania świąteczne, bo mi wcale :(( Z
malutką dzidzią jest to "tak jakby" trochę trudne. Właśnie przypomniała mi się
sytuacja u Borejków, tyle że przed Bożym Narodzeniem - pamiętacie, jak firanki
z pokoju Idy prano dopiero w samą wigilię i to w dodatko spodziewając się
pierwszej, baaaardzo oficjalnej wizyty matki narzeczonego, czyli Moniki? Co na
dokładkę skonczyło się bolesnym upadkiem seniora rodu z drabiny, który to
pierwszy raz w życiu zajął się tak prozaiczną czynnością, jak ściąganie
brudnych firan. W innym miejscu Nutria czy Pulpecja nadmienia, że nie
sprzatały kurzu w pokoju kilka miesięcy... no cóż chyba chciałam sie pocieszyć
swoim opóźnieniem w tej przedświąteczenj gonitwie... Może nie jest u mnie AŻ
tak źle???