Dodaj do ulubionych

Uzależnienie

05.11.10, 19:58
Czy czytanie to uzależnienie?Czy to nałóg ?Coraz częściej mam wrażenie że jestem kompletnie uzależniona od ksiażek.A jak z wami mole jest?
Obserwuj wątek
    • jk3377 Re: Uzależnienie 05.11.10, 20:09
      uzaleznienie od czytania,to jeszcze ok,tzn,ze z nami wszystko w porzadku...gorsze jest chyba np u mnie kupowanie ksiazek..to jest straszne uzaleznienie gdy sie nie mozna oprzec by kupic,mimo,ze sie ma w domu w kolejce jakies 30 szt..?wink
      • anetapzn Re: Uzależnienie 06.11.10, 08:47
        jk3377 napisała:

        gors
        > ze jest chyba np u mnie kupowanie ksiazek..to jest straszne uzaleznienie gdy s
        > ie nie mozna oprzec by kupic,mimo,ze sie ma w domu w kolejce jakies 30 szt..?;-
        > )

        U mnie tak samosmile. No nie mogę się pohamować i już- kupuję, kupuję, wypożyczam z biblioteki i mam wrażenie, ze ksiażki niedługo mnie przysypia.
        A ja to w ogóle jestem uzalezniona od czytania- jak jadę np. tramwajem i nie mam ksiazki przy sobie (co sie bardzo rzadko zdarza), to czytam np. cennik biletów wiszący na szybiesmile. Dobrze, ze mój mąż też taki mol ksiazkowy to nic nie marudzi, jak kupuję kolejne tomiszczesmile.
    • neomila zdecydowanie TAK 06.11.10, 05:35
      to JEST uzależnienie., no bo:
      -nie zasnę, dopóki nie zajrzę do książki.
      -nie mam udanych zakupów, jeśli nie zajrzę do księgarni.
      -mam zepsuty humor, jak jakaś książka jest dla mnie nieosiągalna.
      -nie mogę przestać myśleć, że czeka książka na mnie na stoliku.
      -nie mogę się oprzeć zakupowi, choć kasa wyliczona na inny cel
      et cetera... smile
      • inez21 Re: zdecydowanie TAK 07.11.10, 12:30
        Ja mogę podpisać się pod wszystkim co napisała neomilasmile
        jeszcze mogę dodać,ze
        -jak nie mam w pod ręką nic do czytania to jestem rozdrażniona
        -jak nie ma ksiązki w pobliżu to czytam cokolwiek np. ulotki instrukcje
        -czasem siedząc na jakiejś imprezie nudzę się i marzę o książce,którą akurat czytam
        -potrafię czytać w różnych dziwnych miejscach np. na siłownismile
        -wydaję kupę kasy zamiast na ciuchy i kosmetyki to na książkismile
        I mam jeszcze wiele innych dziwnych objawów związanych z tym uzależnieniemsmile)))
      • neomila Re: zdecydowanie TAK 07.11.10, 13:05
        zapomniałam napisać chyba najważniejszego - NIE MAM ZAMIARU się leczyć z uzależnienia książkowego!! A podczytując różne Wasze wcześniejsze wypowiedzi śmiem twierdzić, że i Wy wolicie w nim trwać.smile
      • greenwenus Re: Uzależnienie 08.11.10, 16:12
        Zawsze lubilam czytac ale teraz mam wlasnie manie jeszcze kupowania. Najgorsze ze chcialabym miec ich wiele. Moj synek mi ostatnio zaproponowal, ze powinnam sprzedawac jak przeczytam a ja sie oburzylam. Nie chce sie ich pozbywac i juz. Wiem ze to duzo kasy kosztuje ale nie mam innych nalogow a ten przynajmiej nie jest szkodliwy.
        Cieszmy sie naszym nalogiem bo bywaja gorsze.
        • inez21 Re: Uzależnienie 09.11.10, 14:15
          Ale pomyślałam,ze są jeszcze gorsi maniacy niż jasmile Otóż wczoraj jadąc do pracy przed 7 rano,zimno ,mglisto i półmrok jeszcze ujrzałam panią która czytała sobie książkęsmile))
          Nooo byłam pełna podziwu,bo ja też w różnych dziwnych miejscach czytam,ale rano jadąc do pracy to ja wogółe raczej mało przypominam zywą istotę i książki w ręku chyba bym nie utrzymałasmile)
      • doratos Re: Uzależnienie 15.11.10, 12:03
        Ja na to uzależnienie choruję od dziecka.To nieuleczalna choroba,ale jaka przyjemna!
        Książkę którą akurat czytam,wożę wszędzie,na wizyty do lekarza,i na towarzyskie,
        czytam oczywiście gdy lecą reklamy,albo nawet w trakcie filmu,jeśli to jakiś serial np.Klan,czy Plebania,chociaż na CSI się nie da czytać,a szkoda!smile
        Nie mam innych nałogów to i wydaję na książki,choć wydaje mi się,że zawsze za mało,
        niestety mąż mej choroby nie podziela,choć już się przyzwyczaił!
        Pozdrawiam wszystkich uzależnionych od czytania.smile
        • anetapzn Re: Uzależnienie 15.11.10, 12:24
          No choroba fakt nieuleczalna. Dzisiaj rano potuptałam do poradni i stałam potulnie w kolejce, żeby wyciągnąć numerek do lekarza (stara dobra "komunistyczna" poradniesad ) i oczywiscie miałam książkę do czytania, czytałam stojac w kolejce i wszyscy, ale to dosłownie wszyscy 9ze 20 osób) patrzyli na mnie, jak na wariatkę...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka