latarka86 01.05.08, 13:58 czesc dzis (1.05) o 13.00 w telewizji Puls bedzie emitowany film ESD. Powtorka o godz. 23.35. ja jestem w trakcie ogladania:P Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anutek115 Re: ESD w telewizji 02.05.08, 16:58 Nie lubię tego filmu, a też obejrzałam, i całą rodzinę zmusiłam. Ciekawe... Odpowiedz Link
moleslaw Re: ESD w telewizji 02.05.08, 20:28 a ja niestety 1 z 2 maja pomyliłam.Nic nie obejrzę. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: ESD w telewizji 02.05.08, 20:41 I nic nie stracisz (ja jak zwykle uprawiam krecią robótkę :-P ) Odpowiedz Link
idomeneo Re: ESD w telewizji 02.05.08, 20:49 i jak Wasze wrażenia po? Bo do mnie przy lekturze tego wątku wróciło z wielką intensywnością wspomnienie gigantycznego rozczarowania i niedowierzania, jakie przeżyłam w kinie będąc nastoletnią fanką Musierowicz. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: ESD w telewizji 02.05.08, 21:01 O tym już się kiedyś cały wątek przetoczył, tu masz moją opinię: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=55011009&a=55870207 Odpowiedz Link
idomeneo Re: ESD w telewizji 02.05.08, 21:17 Dzidko, dzięki! Pamiętałam, że już był o tym wątek, ale byłam ciekawa, czy ktoś obejrzał teraz może ten film po raz pierwszy. Ja na przykład do tej pory nie widziałam ekranizacji "Kłamczuchy". Jakoś z połowy lat 80 pamiętam tez historię z Michaelem Ende, który obejrzawszy przed dystrybucją ekranizację "Niekończącej się opowieści" zażądał usunięcia swojego nazwiska z tego filmu. Przez długi czas myślałam, że może MM nie mogła tak zrobić, bo twórca w PRL-u miał mniej swobody niż w Niemczech Zachodnich. Ale Twój przykład z Chmielewską pokazuje, że jednak jak ktoś chciał, to mógł nie firmować gniota. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: ESD w telewizji 02.05.08, 21:26 > Dzidko, dzięki! Pamiętałam, że już był o tym wątek, ale byłam ciekawa, czy ktoś > obejrzał teraz może ten film po raz pierwszy. Ja na przykład do tej pory nie > widziałam ekranizacji "Kłamczuchy". A Kłamczucha dla odmiany bardzo mi się podobała :) Moze przez to, że Aniela była bardzo anielowata :) Odpowiedz Link
uccello Re: ESD w telewizji 02.05.08, 23:32 >Twój przykład z Chmielewską pokazuje, że jednak jak ktoś chciał, to >mógł nie firmować gniota. No tak, ale często też nie wycofuje się nazwiska ,żeby nie urazić ludzi z którymi ( pewnie przez tygodnie, lub miesiące nawet) się współpracowało. Odpowiedz Link
nikadaw1 Re: ESD w telewizji 03.05.08, 10:17 oba filmy oglądałam będąc w kwiecie wieku w kinie - szkoła nas zaprowadziła :) jakkolwiek ESD od początku nie przypadło mi do gustu - to połączenie dwóch książek fatalne było - to Kłamczuchę pokochałam od pierwszego wejrzenia i potem nawet jak było w telewizji to nagrałam i oglądałam po wielokroć. wszystko mi pasowało, wszystkie postaci były dopasowane, nic mi nie przeszkadzało. po latach znów rzuciłam okiem, jak było w tv i cały czar prysł :( wszyscy ci aktorzy wyglądali jakoś tak szczeniacko oprócz Danki, wówczas dwudziestokilkuletniej. no i od tamtej pory nie oglądam. ale dla młodego umysłu to była nie lada gratka, nagle zobaczyć na żywo wszystkich bohaterów :) nawet ESD jakoś tam posiliło jako strawa duchowa - chociaż oni wszyscy byli nie tacy. my tu starzy i doświadczeni na forum jesteśmy, ale pamiętajmy, że to filmy w zamyśle młodzieżowe, i to w estetyce lat 80. Odpowiedz Link
noida Re: ESD w telewizji 03.05.08, 12:18 Niestety, ESD nie obejrzałam, bo od dawna nie mam telewizora. Ale nieco z innej beczki - za każdym razem, jak czytam Musierowicz to mi chodzi po głowie, że to są opowieści wprost idealne do tego, żeby je natychmiast sfilmować! Zastanawiam się, dlaczego nikt tego nie robi, tylko wszyscy rzucają się na kolejne gluty w stylu "Dlaczego nigdy w życiu nie". Przecież u Musierowicz i dialogi są zacne i fabuła filmowa... Ale pewnie łatwiej sfilmować gluta bez scenariusza, niż męczyć się z uznaną autorką... Jeszcze jakieś uwagi by miała... I po co to komu. Odpowiedz Link