Dodaj do ulubionych

Dariusz Wołowski: Daleka droga do Euro

IP: *.serv-net.pl 03.06.07, 22:08
święta prawda, do Euro jest dalej niż bliżej tym bardziej iż mamy rozegrany
jeden mecz więcej, czyli de facto mamy 2 punkty przewagi, które w przypadku
przegranej lub remisu w Środę znikną ...
a gadanie Engela o remisie z Ormianami to jest głupie gadanie, bo z kim mamy
wygrywać na wyjeździe jak nie z Ormianami ...
Obserwuj wątek
    • Gość: prof dr Lepper droga do EURO 2012 jest znacznie znacznie dalsza IP: *.jjs.pl 03.06.07, 22:52
      a ja się obawiam że niemożliwa do przebycia, nie damy rady z Gosiem!
      • Gość: Czytelnik GW podobajo mi sie takie artykuly IP: *.1.251.72.1dial.com 04.06.07, 03:37
        podobajo mi sie takie artykuly, jasno i klarownie wytlumaczono jakies sa szanse
        naszej druzyny
        • tetlian Re: podobajo mi sie takie artykuly 04.06.07, 06:51
          Teraz powinniśmy się całkowicie skupić na 2012. Odpuśćmy sobie to 2008.
    • nikalaj Dariusz Wołowski: Daleka droga do Euro 03.06.07, 23:02
      Autor cytując J. Engela strzelił samobója...
    • Gość: PiotrEs Dariusz Wołowski: Daleka droga do Euro IP: *.chello.pl 03.06.07, 23:26
      W pełni się zgadzam z Redaktorem. Za dużo niepotrzebnej wrzawy wokół tematu
      awansu. Ludzie mamy wyjazdy do Portugalii,Serbii i Finlandii i mecz u siebie z
      Belgią której styl nigdy nie leżał biało - czerwonym!Łatwy wydaje się być tylko
      rewanż z Kazachstanem. Dlatego w Erewaniu koniecznie trzeba zgarnąć całą pulę.
      Wiem,że Ormianie są rywalem trudnym,nieprzyjemnym bo nieźle wyszkolonym
      technicznie i agresywnie walczącym. Ale nie są to dobrzy piłkarze - wszak
      umiejętności weryfikuje rynek, a spójrzcie gdzie oni grają... Ostatnim dobrym
      ormiańskim piłkarzem był Oganesjan ćwierć wieku temu...
    • Gość: prjoy Dariusz Wołowski: Daleka droga do Euro IP: *.ists.pl 03.06.07, 23:33
      rzeczywiscie nasza sytuacja jest najtrudniejsza z pierwszej trojki - same
      wyjazdy! z armenia nie mozna zremisowac, trza wygrac!
    • Gość: piwoooooosh Kolego: de facto dotyczy faktow! IP: 195.150.76.* 03.06.07, 23:37
      • Gość: senny Re: Kolego: de facto dotyczy faktow! - no to fakty IP: *.serv-net.pl 04.06.07, 00:28
        Skoro domagasz się faktów to:
        w środę nie grają Serbia i Portugalia - prawda, więc nasz przewaga może urosnąć
        nawet do 8 pkt przy 2 meczach więcej rozegranych
        my nie gramy dnia 22.08.2007 a wtedy grają:
        Finlandia - Kazachstan
        Armenia - Portugalia
        Belgia - Serbia
        o ile Belgia - Sebia - można gdybać i może być różnie ...
        o tyle Armenia - Portugalia - nasz przewaga topnieje ...

        dalej idąc nie gramy dnia 17.10.2007 a grają wtedy:
        Kazachstan - Portugalia
        Azerbejdżan - Serbia
        Belgia - Armenia
        Kazachstan - Portugalia - wynik znamy i u buka obstawiamy
        podobnie z resztą meczów tego dnia ... i przewaga nasz topnieje ...
        więc jeśli coś wtopimy to się obudzimy z ręka w nocniku ...

        zgubne dla nas jest to że będziemy mieć więcej punktów i to sporo, bo znając
        polską mentalność zaczniemy grać nonszalancko ...
        • Gość: czytelnik GW znając polską mentalność zaczniemy grać nonszalanc IP: *.1.251.72.1dial.com 04.06.07, 03:41
          piszesz: znając polską mentalność zaczniemy grać nonszalancko ...


          i ja sie tez tego obawiam !
        • Gość: rs Re: Kolego: de facto dotyczy faktow! - no to fakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 12:18
          ale jezeli belgia wygra z serbia a my z armenia to juz bedzie po sprawie
    • Gość: re spokojnie IP: *.eu.org 03.06.07, 23:45
      az tak zle nie jest, w walce z serbami o drugie miejsce premiowane mamy rowne szanse

      my gramy na wyjezdzie z fin,por i wlasnie serbami

      oni maja wyjazd do por i bel (mysle ze wreszcie belgowie u siebie nie przegraja)
      i mecz z nami u siebie, takze wystarczy wygrywac to co jest do wygrania a przy
      dobrych wiatrach wystarczy remis z serbia na trzy trudne wyjazdy
      • Gość: Chris Niedopowiedzenia Pana Redaktora IP: *.hsd1.nj.comcast.net 04.06.07, 00:24
        Panie W - mecze wyjazdowe sa dla reprezentacji Polski latwiejsze niz spotkania
        w Polsce. Fakt - Polska stracila do tej pory 5 punktow. Porazka z Finlandia i
        remis z Serbia to byly mecze na wlasnym boisku. Fakt - zarowno Engel jak i
        Janas radzili sobie doskonale w meczach wyjazdowych. Dlaczego Leo mial by
        przerwac te passe? Polska jest po prostu solidnym zespolem prowadzonym przez
        doskonalego trenera. Jezeli zajdzie potrzeba (albo nie) jest w stanie pokonac i
        Portugalie i Serbie w Lizbonie i w Belgradzie. Bedzie dobrze. Radze nie
        panikowac i przygotowac sie na wielkie emocje za rok. Leo przypomni dzialaczom
        PZPN jak sie przygotowuje zespol do turnieju. Licze na medal. Pozdrawiam.
        • Gość: czytelnik GW a Ty przesadzasz IP: *.1.251.72.1dial.com 04.06.07, 03:39
          piszesz: Dlaczego Leo mial by przerwac te passe?

          bo to jest sport a w nim wszystko sie moze zdarzyc, nie takie pewniaki
          przegrywaly mecze
          oj naiwniak naiwniak z ciebie
    • Gość: ekspert Re: Dariusz Wołowski: Daleka droga do Euro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 01:35
      wszystko zależy od tego czy będą w formie czy nie będą, czy Matusiak będzie
      grzał ławę nadal, czy Boruc będzie jadł weśmaki czy nie, czy Garguła się w
      końcu rozgrzeje i czy Szpakowski nie ocipieje całkowicie do tego czasu.
      • Gość: CYRKOWIEC Re: Dariusz Wołowski: Daleka droga do Euro IP: *.lns3-c7.dsl.pol.co.uk 04.06.07, 08:18
        06.06.2007 -
        Armenia Polska 2
        Portugalia Polska 1
        Finlandia Polska x
        Polska Kazachstan 1
        Polska Belgia x
        Serbia Polska x

        CO NAM DAJE 8 PUNKTOW, razem mamy 27 wystarczy na... 3 miejsce. Liczyc: byc
        moze, serbia potraci punkty i przegra w Lisbonie, ale wtedy zrownamy is ez
        nimi punktami i przy remisie z nimi 0-0 moze byc klapa...
        Lecz i tak wiem,ze awansujemy i bedziemy wygrywac do samego konca! ich gra jest
        poukladana,kazdy wie co ma robic, i pilkarze zaczeli myslec na boisku, Kazdy
        potrafi pociagnac gre, stworzyc przewage liczebna - obroncá potrafi sie
        wlaczac do akcji ofensywnych wmiare klarownie rozprowadzic pilke, nie tracac
        ich wrzutka ,byle w pole karne. No i ci zmiennicy jak z serialu:) To co zrobil
        LOBODZINSKI, to on dla mnie jest BOHATEREM ostatniego meczu. tam na prawej
        flance to chyba z 10 razy skrecil,...ale tego jego wrzutki...to beckham by sie
        nie powstydzil co do centymetra.

        • Gość: bazyl Re: Dariusz Wołowski: Daleka droga do Euro IP: 150.254.125.* 04.06.07, 09:19
          Kurcze, czy to pewne typy, jak tak to zaraz llece obstawiać...
    • liquido Re: Dariusz Wołowski: Daleka droga do Euro 04.06.07, 10:15
      czytelnie, rzeczowo, jakże różnie od Stecowania
    • Gość: Miguel Re: Dariusz Wołowski: Daleka droga do Euro IP: *.chello.pl 04.06.07, 11:16
      Ja przypomnę tylko, że ostatnio podczas kończących eliminacje jesieni Polacy
      grali bardzo dobrze. Nawet jesienią 2003, kiedy Szwecja drugi raz z rzędu
      pozbawiła nas awansu do Euro 2004.

      Portugalia jest absolutnym faworytem i więcej punktów raczej już nie straci.
      Ale nie sądzę, że Serbia była w stanie cały czas prezentować wysoką formę. Poza
      tym, Serbowie nie mają najmniejszego szacunku wobec swoich rywali i jeszcze z
      raz zapłacą za to w tych eliminacjach. A prócz tego również grają z Portugalią
      na wyjeździe i mają tam jeszcze mniejsze szanse od Polski. Mecz w Belgradzie
      będzie już bez znaczenia, bo zapewnimy sobie awans najpóźniej w przedostatnim
      spotkaniu.

      A Belgia i Finlandia po środzie już oficjalnie będą mogły zapomnieć o awansie.
      Na boisku się może nie położą, ale nasza reprezentacja będzie w tych meczach
      bardziej zmotywowana.

      Trochę optymizmu! Przecież po czerwcowych meczach kwalifikacyjnych możemy
      awansować w rankingu FIFA na rekordowo wysoką pozycję w historii jego
      istnienia. Nie będzie w tym przypadku. Jak również w naszym awansie na Euro.
    • tomasz_szymacha Dariusz Wołowski: Daleka droga do Euro 04.06.07, 19:40
      Niestety do ostatniego meczu czkawka bedzie sie nam odbijal mecz pierwszy. Nie
      ma co liczyc, ze Portugalia czegos nie wygra. Wygra tez z Serbia u siebie.

      Jak nam sie uda wszystko wygrac (niezerowe szanse, choc trudne to zadanie) to
      do Belgradu jedziemy z 2 punktami przewagi nad Serbia. Wiec nawet remis w
      Lizbonie niczego nam nie da

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka