asdzxcvfsrggxdfsd
29.02.24, 16:13
He he - clickbait.
Chodzi o to, że myśmy mieli stareńką umowę na TV+internet z żałosną szybkością dzisiaj.
Już pewnie od 2 lat syn marudził, że wystarczy pojechać do punktu dostawcy, jeden podpis i cyk fuch - gotowe.
W końcu się złamałem...
Oczywiście, że w dup... - tego rozwiązania już nie ma - nowa umowa. Ok, no gdzie na miejscu - przez maila pan kliknie...
Tutaj oszczędzam kilka ekranów opowieści o kolejnych perturbacjach z montażystami itp.
W pewnym momencie na moim koncie wisiały 2 umowy, czyli potencjalnie przyjdą 2 rachunki :D
To jakoś udało się przejść. Już wyglądało, że po kłopocie aż tu nagle! przedwczoraj dostaję polecony z wypowiedzeniem umowy ze względu na jakieś tam sprawy. To ONI wypowiedzieli umowę - ale uwaga - STARĄ, której już podobno nie ma.
TADAM.
I teraz co, znowu mam jeździć, dzwonić i "gadać" z ich AI zanim mnie przełączy do człowieka?
A tak się chciałem wyżalić.