Dodaj do ulubionych

Kuchenne pogaduchy

28.03.24, 11:34
U mnie się studzi, pyszna wyszła, polecam:-) Dodałam 1/3 olejku cytrynowego do ciasta, majonez Winiary i 5 minut krócej się piekła.

aniagotuje.pl/przepis/babka-majonezowa
Obserwuj wątek
    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:13
      U nas babka kupna będzie. Żona coś tam też napichci - ale już dawno sobie dała przetłumaczyć, że nie może być tak, że "przez tydzień" stoi przy garach, potem tego wszystkiego jest nie do przejedzenia - a sama na święta jest totalnie wykończona.
      • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:17
        Nie szykuję w tym roku za dużo, bo się zmarnuje. Zawsze możesz pomóc żonie:-)
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:21
          Nie no, u nas się nie marnowało. Ot przez tydzień po świętach się jadło jedzenie świąteczne :D
          • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:31
            Ja czasem wyrzucam jedzenie po świętach.
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:50
              Oj, nieładnie. Raz że się męczysz najwyraźniej za bardzo przed, a potem pewnie ta cicha świadomość marnowania jedzenia.
    • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:15
      smacznego, stefciu :) ja nic nie piekę, ani nie gotuję na święta. Ale jutro będą wielkie zakupy spożywcze i planuję kupić kielecki ( ze trzy słoiki), jakieś pyszne słodycze i likier kawowy, bo za mną chodzi od dawna.
      • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:19
        Też coraz mniej piekę, kiedyś robiłam 5-6 placków na święta. Teraz może ze 3. Część wydam.
        • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:22
          a paschę na Wielkanoc robisz/robiłaś? ja daaawno temu i pamiętam, że wszystkim bardzo smakowała, taka była inna, niż zwykłe ciasta
          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:23
            A czo to?
            • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:29
              taki jakby sernik na zimno, tylko lepszy, bez żadnych galaretek i budyniów, szlachetniejszy w smaku ;)
              • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:30
                Nie robiłam nigdy i chyba nie jadłam.
              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:49
                fornitta007 napisała:

                > taki jakby sernik na zimno,

                No to znam, lubię.


                > galaretek i budyniów

                Co? Kto coś takiego robi? :D
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:22
        fornitta007 napisała:

        >planuję kupić kielecki

        Ha tfu!!!!
        #teamdekoracyjny



        • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:30
          to nie majonez, to popierdółka :D w prawilnym majonezie musi być OCET, duuuużo octu!
          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:53
            A w każdym majonezie ocet jest - paradoksalnie podobno ze składu wynika, że w dekoracyjnym więcej od kieleckiego. Natomiast dla mnie "dekoracyjny" i inne dodają subtelnego posmaku do jaja czy szynki, a kielecki wali octem. Wiem o czym mówię, bo ten akurat jest ulubieny mojego szwagierka :)
            • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 13:16
              no wali octem ;) mnie kielecki bardziej smakuje nawet od domowego majonezu. Ale ja to mam generalnie plebejskie podniebienie
              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 13:56
                Wiadomo, że wszyscy jesteśmy sobie równi, ale w szczegółach niekoniecznie.
                Ja na przykład pochodzę z domu, gdzie uwielbiano różne galarty z resztek po mięsie z rosołu. Czyli twór bezsmakowy - im to nie przeszkadzało bo lali na to tony octu.
                A mię ocet odrzucał. To nie jadłem i tyle.
                • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 16:57
                  Jem, ale bez octu, lubię takie galaretki z mięsem.
                  • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 16:58
                    U nas się na to mówi: studzienina albo zimne nóżki.
                    • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 16:59
                      wieprzowe
      • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:29
        Majonez to jest płynny szatan w słoiku. My w tym roku rezygnujemy z jarzynowej 🙄
        • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:32
          zdrajczyni! myślałam, że należysz do zakonu sióstr majonezanek :P (my też jarzynowej nie robimy, jaja sąsiada będą z majonezem i ser żółty będzie z majonezem. i łyżką też można wyjadać ze słoika, o.)
          • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:43
            Oczywiście, że jestem siostrą magonezanką, ale ze względów wagowych ograniczam. Nie każdy jest tak szczupły jak ty 🙄


            A i ja najbardziej lubię sos majonezowy do frytek belgijskich. Roleski jest chyba najlepszy.
            • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:54
              Ja taki sos majonezowy ostatnio robie: majonez, sprasowany czosnek, szczypiorek, jogurt, sol, pieprz i duuuzo curry. Mega jest, mowie ci, a ze jogurtem rozcienczony to i mniej kaliryczny ;*
              • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:57
                Aha, jak o wadze mowa, przypomnialas mi, ze trzeba watek fitnessowy na auto-moto zalozyc. Sezon bikini coraz blizej! Bierzemy dudy w troki! Ale to juz po swietach 😉
                • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 14:01
                  Tu też możesz założyć, poćwiczymy razem. Ja z podwórka wróciłam, pół godziny grabiłam:-)
                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 14:02
                    Chwilowo "grabię" na balkonie ;)
                    • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 14:54
                      Ja zapaliłam w piecu, bo sprzątałam w drewutni, pełno kory i drobnych gałązek do spalenia, nie chcę utykać po nich do zimy:-)
                      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 15:00
                        To już chyba kiedyś pisałem, że zazdraszczam takich zadań. To zawsze jest coś do roboty i człowiek nie ma czasu na jakieś psychiczne świrowanie.
                        No ale to nigdy nie było mi dane. A gdyby teraz zostało - oj to już nie to zdrowie. Bym zarósł w tym wszystkim.
                        • marii51 Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 17:50
                          WITAM O JA KUCHARZĘ ALE TAK NA RATY NIEMĘCZĄCO ...
                          hej ..
                          gotujcie ja zjawię się na gotowe,,
                          drewno ,, potrafię rąbać jzk np łuczywo:)

                          https://scontent-waw2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.15752-9/432198340_381969728067159_5717408102274056103_n.jpg?_nc_cat=110&ccb=1-7&_nc_sid=5f2048&_nc_ohc=cN-_TX7MDRcAX866Bbc&_nc_ht=scontent-waw2-1.xx&oh=03_AdRaLfWhPGRzUClzXuaypvG5FIhJuyalGZCjviVZpn1yLA&oe=662D26E0
                          co nam zaserwuje włąsciciel forum,,, ? :)
                          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 06:46
                            marii51 napisała:


                            > co nam zaserwuje włąsciciel forum,,, ? :)

                            Suchy chleb z musztardą :D
                            • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 07:30
                              Ja opóźniam śniadanie, by zjeść tylko 3 posiłki. Jestem od 6 na nogach, a obudziłam się 5:30. U mnie prawie codziennie chleb z masłem i miodem+ kawusia.
                              • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 12:39
                                Ja tez od 5 nie spie, masakrrrra, nie lubie tak wczesnie wstawac. 25 km nq rowerze zrobilam, majonez kupilam. Jeszcze dzis z psami trzeba isc, brrrr. Ciezki dzien
                                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 12:41
                                  No jakoś też tak się składa, że mnie WC zawołał koło 5. Normalnie wstaję o 6 - więc poleżałem godzinkę przed TV.
                                  I to mówiłem ja - kiedyś nocny marek, co siedział do nocy i budził się 9 skoro świt...
                                  • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 12:54
                                    O i takie szpeje na targu staroci kupilam:
                                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 13:00
                                      fornitta007 napisała:

                                      > O i takie szpeje

                                      A to co to za gwara?
                                      • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 13:03
                                        A nie wiem, szczerze mowiac ;)
                                        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 13:10
                                          Z wielkopolska to by był jakiś landszafcik.
                                          • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 13:13
                                            Ale szpeje to sa ogolnie rzeczy. Landszafcik- obrazek slodziuchny taki? Nie mam sily googlowac :D
                                            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 13:21
                                              Landszaft - krajobraz. Z niemieckiego.
                                              U nas ogólny to jest dynks. Też z niemieckiego Ding - rzecz. Ale to raczej dotyczyło takich drobnych elementów.
                                              • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 13:25
                                                Thx :)
                                                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 13:37
                                                  Zagadka: co są ajzol i breha? W tym drugim przypadku nie chodzi o tarzanie się ze śmiechu :)
                                                  • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 13:41
                                                    Nie mam pojecia! To z jakichs obcych stron...
                                                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 13:58
                                                    No z moich :D
                                                    Ajzol (niem. Eisen) to takie zazwyczaj metalowe narzędzie. Może też być młotek w polskiej wersji.
                                                    A brecha (niem: Brecheisen) to już w ogóle duży kawał metalu - na przykład łom.
                                                  • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 15:14
                                                    A to mi powiedz, drogi Poznaniaku: rykwa to wasze slowo? Bo u Musierowicz byli, wiec chyba tak ;) Lubie i uzywam :)
                                                  • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 29.03.24, 15:16
                                                    *bylo. To slowo ;)
                                                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 30.03.24, 07:33
                                                    Nie pamiętam. Bym chyba raczej powiedział: cięgiem oryczana :D
                  • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 15:14
                    Tez lubie grabic, ale jeszcze bardziej- rabac drewno, z takich godpodarskich zajec.
                    • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 16:56
                      Ja też lubię rąbać drewno, czy chodzić do lasu i pomagać przy wycince podsuchów, ogrzewamy dom tylko drewnem.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 28.03.24, 12:55
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Majonez to jest płynny szatan w słoiku. My w tym roku rezygnujemy z jarzynowej
          > 🙄
          >

          To nieśmiało proponuję tak zwaną sałatkę poznańską. Tak zwaną u nas - bo chyba nie ma oficjalnego przepisu.
          Pierwsze primo - żaden majonaz! Śmietana!
    • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 30.03.24, 06:58
      Wesolych swiat, kochani! ;*
      • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 30.03.24, 09:08
        Wesołych!
    • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 30.03.24, 17:23
      www.pudelek.pl/ktora-potrawa-wielkanocna-jestes-psychotest-7011239043209345q
      Ja jestem babka :) tylko glupio, ze nie dali opisow wszystkich wynikow :/
      • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 30.03.24, 18:56
        Jesteś żurkiem z chrzanem! Masz własne zdanie i nie boisz się go wyrażać. Twój silny charakter z początku może trochę onieśmielać, ale ten, kto odkryje Twoje bogate wnętrze, przekona się, że masz też swoją delikatną stronę.

        Musicie ocenić czy pasuje 🙄
        • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 30.03.24, 20:10
          Pasuje! Tylko ja bym zmienila na: twoja delikatnosc moze mylic i silny charakter niejednego zaskoczy ;) Ciekawe co trzeba bylo zaznaczyc, zeby zostac cukrowym, slodkim barankiem...
          • xstefciax Re: Kuchenne pogaduchy 31.03.24, 07:57
            Życzę wam zdrowych, spokojnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Niech wasze serca napełnia się radością i pokojem. Niech Chrystus Zmartwychwstały da wam wiele łask i siły do zmagania się z codziennymi trudnościami i prostuje ścieżki waszego życia. Zmartwychwstał Pan, Alleluja!
            • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 31.03.24, 09:54
              Lapcie jajka filmowe ;) Kto zgadnie kogo przedstawiaja?
              • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 31.03.24, 13:35
                Bohun i Helena? 😳
                • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 31.03.24, 14:24
                  😂😂😂 nie wiem, jak to zgadlas, ale zgadlas 😀
                  • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 31.03.24, 14:27
                    Bo my fornitka jesteśmy jak żółtko i białko tego samego jajka 🙄
                    • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 31.03.24, 14:36
                      Nie mow do mnie metaforami, bo mozg eksploduje :D i bedziesz mnie miala na sumieniu :P
    • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 01.04.24, 11:00
      To juz moje ostatnie pisanki. Swieta, swieta i po swietach ;) Juz mi jaja nosem wychodza :D
      • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 01.04.24, 11:16
        Mam jakąś obsesję czy to ci goście z Milli Vanilli? 😳

        Czym robisz te pisanki?
        • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 01.04.24, 11:19
          Nie, to ja mam obsesje, spokojnie. To oni. Olowkiem, takim bardziej miekkim, niz twardym. (A ta piosenka jest STRASZNA- a przez was sie do mnie przyczepila. Choreografia jakas komiczna i to ich machanie wlosami, brrr. Jedyna wartosc piosenki i teledysku to uroda panow 😇)
          • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 01.04.24, 11:30
            P.s. zrobilas pazy na swieta? Bo nic sie nie chwalisz :P
            • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 01.04.24, 11:58
              fornitta007 napisała:

              > P.s. zrobilas pazy na swieta? Bo nic sie nie chwalisz :P


              Wyjątkowo brzydko mi wyszło. Muszę je przemalować i na pewno się chwalić nie będę 🙄

              • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 01.04.24, 12:03
                borsuczyca.klusek napisała:

                > Wyjątkowo brzydko mi wyszło. Muszę je przemalować i na pewno się chwalić nie będę 🙄
                Napisalabym, ze e tam pierdolisz, ale nie napisze, bo to w koncu forum kulturalne 😇 Jakies ubogie te swieta na forach, ani kuciap, ani pazow, ani nic.
                • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 01.04.24, 12:11
                  fornitta007 napisała:

                  > borsuczyca.klusek napisała:
                  >
                  > > Wyjątkowo brzydko mi wyszło. Muszę je przemalować i na pewno się chwalić
                  > nie będę 🙄

                  Miałam ciekawy koncept i ładne lakiery, ale razem wyszła kupa. Nie chcę mi się robić od początku, więc postaram się uratować to co jest.
          • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 01.04.24, 11:57
            Dla mnie najgorsze są te szerokie a krótkie marynary. No ale cóż taka była moda 😀
            • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 01.04.24, 12:01
              A tak, az boli patrzec, jak to masakruje ich proporcjonale sylwetki.
              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 08:17
                Ja się nie znam, ale mam wrażenie, że ogólnie moda tamtych lat nie ma dziś poważania, że tak delikatnie ujmę.
                • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 08:22
                  Na modzie znam sie mniej, niz na fizyce jadrowej ;) Ale mam dobra wiadomosc: Farian juz nie zyje, mozna o nim krecic film! :D Niestety, Mil9s Forman tez nie zyje, a on by to zrobil idealnie...
                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 08:37
                    Salieri ma inne zdanie o przedstawianiu przez Formana :) W Amadeuszu.
                    • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 08:44
                      Genialnie byl przedstawiony, jako postac tragiczna. I Fariana bym tez z tej manki ugryzla. Artysta niespelniony, trawiony zawiscia, nie jednoznacznie zly, cierrrpiacy ;) dramat na pelnej petardzie ;)
                      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 09:32
                        Powiem więcej - POSTAĆ była doskonale tragiczna. Idealnie wpisywała się w opowieść psychologiczną.
                        Tylko nie powinna się nazywać Salieri - bo prawdziwemu przyprawiła gębę na wszystkich chyba frontach.

                        Wiesz, postać sobie możesz ulepić jak chcesz - tylko po co brać akurat nazwisko konkretnego producenta? Takich przewałek we współczesnym popie pełno jest.
                        Bez względu na to jak bardzo się różnimy oceną sytuacji Milli Vanilli - ja bym zrobił film o producencie Nowaku i wykonawcy Kowlaskim. Ewentualnie może bym tam wrzucił jakieś tropy, że to odnośnie MV.


                        • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 09:38
                          No wiem, wiem, o tym juz rozmawialismy. Jak to widze tak, ze jak tworca sie mocno czyms/kims inspiruje to jak najbardziej ma moralne prawo uzyc tytulu ksiazki/nazwiska danej postaci, zamiast tworzyc fikcyjnego "Kowalskiego".
                          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 09:45
                            Z tym, że postać Salieriego w żaden sposób nie jest "inspirowana" prawdziwym Salierim.

                            Pamiętasz, jak on wypadł jako kompozytor u Formana w pierwszym kontakcie z Mozartem?
                            To łap to:

                            • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 09:58
                              Masz dużo racji, ale też z drugiej strony gdyby nie ten film to bardzo wielu współczesnych nigdy by się nie dowiedziała, że taki ktoś istniał. Czy bardziej zainteresowani temat nawet doczytali i dogrzebali się wersji bliższej historii.

                              Też trzeba pamiętać, że prawda jest jak dupa i każdy ma swoją. Czyli jedno wydarzenie z perspektywy czasu może zostać bardzo różnie opisane i zinterpretowane przez jego uczestników a każdy z nich może mieć jakąś tam swoją rację. A jak dojdą do tego rozważania historyków to całkiem robi się młyn na kółkach. Zobacz na przykład jak jest oceniany Napoleon przez historyków z różnych krajów. Podejrzewam, że znajdziesz cały wachlarz ocen i każda może mieć coś wspólnego z prawdą.
                              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:11
                                borsuczyca.klusek napisała:

                                > Masz dużo racji, ale też z drugiej strony gdyby nie ten film to bardzo wielu ws
                                > półczesnych nigdy by się nie dowiedziała, że taki ktoś istniał.

                                No, w tym ja.

                                > Czy bardziej za
                                > interesowani temat nawet doczytali i dogrzebali się wersji bliższej historii.

                                I tu pojawia się pytanie - ilu takich było? Stawiam, że około 0 - dopóki ci co wcześniej wiedzieli nie zaczęli robić szumu.
                                I żeby nie było - ja się nie czepiam Formana. Raczej tam w czołówce nie ma "historia prawdziwa".
                                Odniosłem się tylko do sugestii, że Forman by dobrze przedstawił Farina.
                                No ale tak - wszystko się spina: wg Forni właśnie "dobrze" = "przyprawić gębę" w tym przypadku :D

                                >
                                > Też trzeba pamiętać, że prawda jest jak dupa i każdy ma swoją. Czyli jedno wyda
                                > rzenie z perspektywy czasu może zostać bardzo różnie opisane i zinterpretowane
                                > przez jego uczestników a każdy z nich może mieć jakąś tam swoją rację. A jak do
                                > jdą do tego rozważania historyków to całkiem robi się młyn na kółkach. Zobacz n
                                > a przykład jak jest oceniany Napoleon przez historyków z różnych krajów. Podejr
                                > zewam, że znajdziesz cały wachlarz ocen i każda może mieć coś wspólnego z prawd
                                > ą.

                                Ba - nawet do Napoleona nie musimy chodzić - sam Mozart chyba miał paranoje, że ktoś go truje.
                                Tu paradoksalnie jest miejsce na inny film: największym wrogiem Amadeusza - sam Amadeusz...


                                • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:22
                                  Ok mogę na jakimś tam poziomie przyznać ci rację, że zrobili wybitny film kosztem historii i kosztem konkretnego człowieka.
                                  I może rzeczywiście uczciwiej było dać postać fikcyjną o wymyślonym nazwisku, która byłaby inspirowana Salierim, ale bez sugestii, że to jeden do jednego.
                                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:35
                                    borsuczyca.klusek napisała:


                                    > I może rzeczywiście uczciwiej było dać postać fikcyjną o wymyślonym nazwisku,

                                    I tu właśnie Forman sam nieco się zapędził w kozi róg - bo jak się wydaje postać Mozarta chciał jak najlepiej umiejscowić w prawdziwej rzeczywistości.

                                    > która byłaby inspirowana Salierim

                                    Tylko właśnie tego się nijak nie dało zrobić...
                                    Chyba zdajesz sobie sprawę, że w tamtych czasach jedyny kontakt z muzyką to na żywo? "Warstwy posiadające" miały dużo wolnego czasu by co najmniej ktoś z rodziny potrafił coś ładnie wyplumkać, zaśpiewać zabawiając gości na przyjęciu. Za to wielu możnowładców miało ambicje zapewnienia gościom rozrywki na najwyższym możliwym poziomie Co chwilę nowa kompozycja. Więc taki nieudacznik jak w filmie Formana by nigdzie nie znalazł zatrudnienia, a taki geniusz muzyczny jak Mozart - by go zjadł na śniadanie.

                                    Tymczasem Salieri w świecie rzeczywistym za wiki:

                                    Mianowany na stanowisko kapelmistrza opery włoskiej przy dworze cesarskim, które piastował w latach 1774–1792, przyczynił się do dominacji języka włoskiego w operze wiedeńskiej. Komponował również dla teatrów operowych w Wenecji, Rzymie i Paryżu. Jako nadworny kapelmistrz od 1788 do 1824 był odpowiedzialny za oprawę muzyczną dworskich uroczystości, jubileuszy oraz wydarzeń, jak choćby Kongres Wiedeński. Był jednym z najbardziej cenionych pedagogów muzycznych swoich czasów.
                        • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 09:43
                          asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                          > Powiem więcej - POSTAĆ była doskonale
                          > Wiesz, postać sobie możesz ulepić jak chcesz - tylko po co brać akurat nazwisko
                          > konkretnego producenta?

                          Bo konkretne nazwisko lepiej się sprzedaje. Poza tym nie takie treści się dokleja we współczesnym kinie, żeby przyprawić prawdziwą historię.

                          Kojarzycie film Zenek? Jest tam scena porwania syna głównego bohatera. Czy coś takiego miało miejsce w rzeczywistości? Miało.
                          Problem w tym, że dotyczyło syna innego artysty disco polo. Czyli twórcy filmu uznali, że życiorys Martyniuka jest na tyle miałki, że trzeba sobie "pożyczyć" dramat jego kolegi po fachu. Czy sam Zenek o tym wiedział? Chyba tak, bo przecież firmował film swoją facjatą. Czy Świerzynski się na to zgodził? Nie mam pojęcia, ale skoro się nie zburzył publicznie to zakładam, że coś mu zapłacili.
                          A czy ktoś inny się zburzył? Absolutnie nie i #nikogo. Nie wiem czy wynikało to z faktu, że mało kto zna życiorysy gwiazd disco polo czy że rzeczywiście #nikogo.
                          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 10:15
                            Jak porównujesz Amadeusza Formana do jakiegoś gniotu produkcji TVP to nie mam więcej pytań :D
                            • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 10:17
                              No właśnie jak Zenek to #nikogo 😅
                          • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 11:54
                            Zenka nie widzialam, ale jak nakreca film o juniorze moze sie skusze ;D Mialam taki zgrzyt w przypadku "Bohemian Rhapsody"- czemu niektore fakty pozmieniali. Ano "temu", ze wyszlo dzieki zmianom bardziej melodramatycznie. Film jest ostatecznie dobry, chociaz "historycznie niescisly".
                            • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:01
                              fornitta007 napisała:

                              > Film jest ostatecznie dobry, chociaz "historycznie niescisly".

                              No tu się nie zgodzę dla mnie film jest mocno średni, najwyżej poprawny a Oscar dla odtwórcy głównej roli to największe nieporozumienie od lat w tej kategorii.
                              • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:19
                                No co ty? Dobry byl. Mnie z wygladu nie pasowal, a gra mnie przekonal, wiec uznaje, ze dal rade.
                                • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:23
                                  No nie był za bardzo przegięty i jakiś taki wystraszony. Wystarczy odpalić teledysk do Killer Queen i porównać.
                            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:01
                              Gdyby "nieścisłość" postaci Freddiego była jak Salieriego u Formana, to on by był tylko marionetką jak ci z Milli Vanilli...
                              • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:14
                                Tylko no cóż jest to przykre ale prawdziwe - Salieri nikogo nie obchodził a Freddie po prostu zasługiwał na więcej.
                                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:44
                                  borsuczyca.klusek napisała:

                                  > Tylko no cóż jest to przykre ale prawdziwe - Salieri nikogo nie obchodził a Fre
                                  > ddie po prostu zasługiwał na więcej.
                                  >

                                  Idąc tą linią - Freddie już nawet za życia dostał tyle uwielbienia - jak dziś Mozart - że to właśnie zapomnianemu Salieriemu by się należał pomnik...
                                  • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:47
                                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                                    > borsuczyca.klusek napisała:
                                    >
                                    > > Tylko no cóż jest to przykre ale prawdziwe - Salieri nikogo nie obchodził
                                    > a Fre
                                    > > ddie po prostu zasługiwał na więcej.
                                    > >
                                    >
                                    > Idąc tą linią - Freddie już nawet za życia dostał tyle uwielbienia - jak dziś M
                                    > ozart - że to właśnie zapomnianemu Salieriemu by się należał pomnik...

                                    Ale z jakichś powodów został zapomniany. Czyli był solidnym rzemieślnikiem swoich czasów, ale nie stworzył nic genialnego. Albo stworzył, ale nikt się na tym nie poznał?
                                    Tak czy inaczej film Formana go ożywił.
                    • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 09:13
                      Ale Salieri też już nie żył gdy Forman kręcił Amadeusza 😉
                      • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 09:23
                        Rozumiem, ze ascostam wierzy w zycie pozagrobowe po prostu 😇 I ze ci wszyscy zmarli nas tam z gory podgladaja... 😨😨😨
                        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 09:41
                          Nie moje drogie Panie.
                          Pomijając fakt, że nadal mogą żyć potomkowie nawet Salieriego - to acostam nie kieruje się współczuciem jak na przykład Panie dla chłopców modelowców bez głosu - tylko tym samym, co w przypadku adaptacji.
                          Wymyślasz sobie jakąś postać - nie podpieraj się prawdziwą, która z Twoją wizją nie ma wiele wspólnego.
                          • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 09:48
                            Wspolczucie rozumiem ;) Ale czym sie kierujesz w przypadku np "Romea i Julii" z DiCaprio, ktory to film powinien jak rozumiem miec tytul "Karen i Ben"? ;) Szacunek dla Szekspira? A moze on by sie cieszyl wariacjami swoich dziel?
                            • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 09:59
                              Teraz nowa Julia ma być czarna 🙄
                              • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 10:03
                                Jak dla mnie luz. Jestem za wolnoscia w sztuce ;) Tak jest ciekawiej. A jak mnie boli profanacja ;) jak w przypadku "Hobbita" to po prostu nie ogladam. (Romans krasnoluda z elfka, tez wymyslili. Juz na odwrot by bylo lepiej :D)
                                • borsuczyca.klusek Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 10:16
                                  fornitta007 napisała:

                                  > Romans krasnoluda z elfka, tez wymyslili. Juz na odwrot by bylo lepiej :D)


                                  Zboczeństwo 🙄
                            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 10:20
                              fornitta007 napisała:

                              > w przypadku np "Romea i Julii"

                              A możesz podrzucić linki do biografii ludzi: Julia Capuleti i Romeo Montecchi?
                              • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 10:32
                                a nie twierdziłeś, że każda książka ma być filmowana jeden do jednego? przecież wcześniejsze dyskusje nie były o autentycznych postaciach jak Salieri.
                                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 11:22
                                  Nie jeden do jednego, bo tak się nie da - ale bez wynaturzania oryginalnej historii.
                                  Tego filmu chyba nawet nie widziałem - zmienili zakończenie? Czy tylko przenieśli akcję do współczesności. To się w muzyce nazywa transkrypcja - przypisujemy utwór na fortepian na gitarę.

                                  To raz, a dwa jest też takie pojęcie w muzyce jak wariacja. nie że komuś coś odwaliło - tylko jest motyw tak znany, że tworzysz własny rozwijając "oryginał". Tylko to się właśnie jawnie nazywa wariacją.

                                  • fornitta007 Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 11:34
                                    Ale to co ty nazywasz "komus cos odwalilo" tez ma swoje oficjalne nazwy, definicje i jest w sztuce filmowej od dawna stosowane. Z powodzeniem, lub nie, to juz widzowie i krytycy oceniaja.
                                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Kuchenne pogaduchy 02.04.24, 12:48
                                      fornitta007 napisała:

                                      > Ale to co ty nazywasz "komus cos odwalilo"

                                      Ke? Rozjaśniłem wszem i wobec, że "wariacja" nie w takim sensie :)

                                      > tez ma swoje oficjalne nazwy, defini
                                      > cje i jest w sztuce filmowej od dawna stosowane.

                                      No, i w filmie to się nazywa "na motywach".
                                      Za to jak słyszę "na podstawie" to oczekują w miarę wiernej adaptacji na język filmu - wiadomo nie da się WSZYSTKIEGO DOKŁADNIE przenieść - ale nie ma tam dla mnie miejsca na tworzenie alternatywnych zakończeń itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka