Dodaj do ulubionych

Simba a... Kimba

11.09.24, 11:32
Chyba każdy widział Króla Lwa. A kto widział coś z "uniwesum" Kimba, biały lew?
Internet jest pełen filmików "dowodzących", że disney strzelił plagiat.

Po śmierci Earla Jonesa, który dubingował tez Mufasę, temat wypłynął właśnie na wykopie. Pojawił się filmik gościa, który już dawno temu przeprowadził "śledztwo". Wrzucam, ale że trwa 2,5 godziny... małe streszczenie.
Stary serial jest adaptacją pomysłów japońskich. Tam młody miał na imię Leo. No po angielsku słabo wypada. Lew o imieniu Lew...
I już WTEDY miał być Simba bo to w suahili właśnie znaczy "lew"; ale prawnicy im zwrócili uwagę, że potem mogą mieć problemy z monetaryzacją postaci, bo każdy choćby Afrykańczyk może powiedzieć, że jego lwy to są przecież simby. No to zrobili Kimbę.
Gość policzył, że w uniwersum Kimby jest jakieś 50 godzin samych filmów, nie mówiąc o mangach. Więc do "porównania" można sobie wybrać cokolwiek. Przykładowo tam też pojawia się guziec - no dziwne, Afryka. Tylko, że... dokładnie w jednym krótkim odcinku. A jego historia nie ma nic wspólnego z Pumbą.

Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Simba a... Kimba 11.09.24, 18:34
      Nie pierwszy i nie jedyny taki przypadek, że ktoś wziął czyiś pomysł, nieco oszlifował i przekuł w sukces 🙄
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Simba a... Kimba 12.09.24, 07:11
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Nie pierwszy i nie jedyny taki przypadek, że ktoś wziął czyiś pomysł, nieco osz
        > lifował i przekuł w sukces 🙄
        >

        Sam Kimby nie oglądałem i widząc jak to było robione - nie zamierzam.
        Natomiast absolutnie zgadzam się z autorem, że jak robisz film o zwierzętach w Afryce to siłą rzeczy wątki będą podobne. Lub jak to powiedziała nam kiedyś nauczycielka na plastyce - ludzkość już od tysiącleci nie wymyśliła nowej idei podstawowej. To są tylko różne przetworzenia.
        Dajmy na to my postanawiamy napisać taki scenariusz. To kogo zrobimy królem jak nie lwa? Przecież każde dziecko wie, że królem zwierząt jest lew. Główna postać często ma traumę związaną z ojcem. No w filmie familijnym nie damy pijaka co se poszedł w długą... wiadomo - złol też musi być. Jak nie drugi lew to co w naturze jest też wrogiem lwa? Hieny. O nie - plagiatujemy disneya!!!
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Simba a... Kimba 12.09.24, 07:59
          Ha ha, ach to tao...
          Obecnie zasypiam przy dr Housie, o którym na blogu wspominałem, że ewidentnie inspirowany Sherlockiem.
          Właśnie postrzelił go... Jack Moriarty.
          • borsuczyca.klusek Re: Simba a... Kimba 12.09.24, 08:28
            Inspiracja to nic złego ani dziwnego byle zachować równowagę między inspiracją właśnie a totalną zżynką. Czasem to po prostu trudne 🤷
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Simba a... Kimba 12.09.24, 08:47
              Jeśli będziesz miała czas, to pooglądaj ten filmik. Oczywiście nie sprawdzałem, czy i na ile gość nagina fakty - najbardziej do mnie przemawia jego ogólna analiza jakie idee stoją za tymi produkcjami. Całkiem odmienne.
              I "truskawka na torcie" - na końcu pokazuje jeszcze starszy amerykański komiks i potem zrobił filmik "porównawczy" z Kimbą :D

              • borsuczyca.klusek Re: Simba a... Kimba 12.09.24, 09:00
                Ja to kiedyś na pewno oglądałam tylko już nie pamiętam. Wieczorem sobie odświeżę
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Simba a... Kimba 12.09.24, 09:14
                  Zawsze warto mu zrobić dodatkowe wyświetlenie :)
    • borsuczyca.klusek Re: Simba a... Kimba 13.09.24, 17:54
      Rzeczywiście bardzo ciekawy materiał obnażający wszechobecną w Internecie manipulację. Całego nie dałam rady łyknąć, ale może jeszcze kiedyś dokończę
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Simba a... Kimba 14.09.24, 05:52
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Rzeczywiście bardzo ciekawy materiał obnażający wszechobecną w Internecie manip
        > ulację. Całego nie dałam rady łyknąć, ale może jeszcze kiedyś dokończę
        >

        Myślę, że nie każdy materiał był manipulacją. Wielu usłyszało o sprawie, ambitniejsi sami poszukali odpowiednich materiałów. A to, że nie sprawdzili roku produkcji - to inne wszechobecne zjawisko nie tylko w internecie - "brak należytej staranności".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka