Dodaj do ulubionych

Losowe słowo / Filipiada

30.10.24, 12:05
stosować

Tyle mamy z wczoraj:

Nocą nadeszła ulewna burza. Przebudzony Filip zrozumiał, że najwyższa pora zabrać się za porządkowanie rzeczy po ojcu, zalegających do dłuższego czasu na strychu. Kto w sumie wie, co tam jest i może być szkoda, jak w końcu deszcz się przebije przez stare dachówki.
Po śniadaniu uzbrojony w latarkę zagłębił się w czeluściach strychu. Dość szybko trafił na gramofon i kilkadziesiąt płyt.
- To się będzie można pobawić, powiedział sobie na głos.
Znacznie później w szufladzie starej komody trafił na stertę papierów.
Zabrał to wszystko na dół i po obiedzie zaczął czytać. A im więcej czytał, tym bardziej był przerażony. Wyglądało na to, że ojciec był w coś wtajemniczony.

Filipa najbardziej zainteresowały stare wycinki z gazet, niektóre już całkiem pożółkłe. Wyglądało na to, że ojciec zbierał je latami, ale dlaczego?
Większość to była prasa lokalna, dzienniki sięgające lat 80'. Głównie kronika kryminalna, wzmianki o zaginięciach i niewyjaśnionych morderstwach. Rzadziej pierwsza strona jakiejś gazety, znacznie częściej pojedyncza kolumna starannie wycięta nożyczkami. Filip po czasie zauważył, że wycinki nie były ułożone chronologicznie, ale musiał tu być jakiś inny zamysł. Na razie jeszcze tego nie widział, nie rozumiał też po co to czyta, przecież jest jeszcze tyle rzeczy do zrobienia.
Ale zaraz tę kobietę przecież znał. Pani Teresa pracowała w osiedlowym kiosku, często zachodził tam po szkole. Który to mógł być rok kiedy zaginęła? 93, może 95 nie mógł sobie przypomnieć. Później przez lata słyszał różne plotki, ogólnie ludzie gadali, że wyjechała do siostry do USA. Ale w takim razie skąd artykuł o zaginięciu?

Filip postanowił zapalić kolejnego papierosa na balkonie, nalał sobie kolejną szklankę piwa. Nagle zaiskrzyły mu neurony - przypomniał sobie, że pani Teresa zawsze przypominała mu stare zdjęcia jego matki, której osobiście nigdy nie pamiętał - zniknęła, gdy miał 3 lata.
Obserwuj wątek
    • brun_on_ten Re: Losowe słowo / Filipiada 30.10.24, 12:14
      Filip postanowił zastosować zimną logikę. Naoglądał się Sherlocków przecież, no ale to nie po kolejnym piwie. Poszedł spać, w niedzielę najpierw pobuszował po strychu i dopiero po obiedzie wrócił do papierów. Tym razem z albumem rodzinnym pod ręką.
      • brun_on_ten Re: Losowe słowo / Filipiada 30.10.24, 12:35
        Mama podobna faktycznie do pani Teresy, stwierdził. Ale czemu miała nas opuszczać dla osiedlowego kiosku?
        Po co? A potem znikać. No ale czemu zrobili o niej artykuł z drugiej strony?!
        Znowu nie rozumiał nic, więc zaczął dalej przeglądać papiery. Aż trafił na dokument tajny/specjalnego znaczenia - który zdecydowanie nie powinien leżeć na prywatnym strychu.

        Kto kontynuuje?
        • borsuczyca.klusek Re: Losowe słowo / Filipiada 30.10.24, 12:38
          Później...

          Łeb mnie boli 😭
        • borsuczyca.klusek Re: Losowe słowo / Filipiada 30.10.24, 21:21
          Był to raport z sekcji zwłok. A raczej jego kopia i to chyba niepełna. Nie mógł oczywiście mieć pewności, bo nigdy czegoś takiego nie widział.

          Data: 21.01.1987, Imię i nazwisko zmarłej: Maria Konopał lat 32
          Zawód: robotnica
          Data i miejsce zgonu: 16.01.1987 nieużytki przy ulicy Wioślarskiej

          Badania chemiczne krwi nie wykazały obecności żadnych nielegalnych substancji. Liczne otarcia i podbiegnięcia krwawe na przedramionach, szyi i plecach. Wybroczyny w spojówkach oczu i w błonie śluzowej jamy ustnej. Złamana kość gnykowa. Ustalona przyczyna śmierci: zadzierzgnięcie. Brak śladów zgwałcenia.


          Nic z tego nie rozumiał. Jakie zadzierzgnięcie, co to w ogóle miało znaczyć i skąd ociec miał ten dokument. Nigdy nie pracował w sądzie czy prokuratorze, całe życie przepracował jako inżynier elektryk.
          Ale zaraz Maria Konopał? Filip już znał to nazwisko. To była bohaterka jednego z tych wycinków prasowych. I wygląda na to, że jednego ze starszych rok 87, styczeń. Tak to był pierwszy chronologicznie wycinek z tej tajemniczej sterty.
          Z krótkiej notatki wynikało, że Maria zakończyła pracę w szwalni w piątek o 17. W sobotę była umówiona z ojcem we wsi Kozibąki skąd pochodziła. Nigdy tam nie dotarła i z nikim się nie skontaktowała. W poniedziałek rano znaleziono ciało. Wtedy na Wioślarskiej rosły tylko krzaczory i psy dupami szczekały, ale teraz stoi tam wypasione centrum handlowe.
          Nic więcej nie było, nawet opisu ofiary. Rzetelne dziennikarstwo nie ma co...

          Moment Kozibąki? Przecież wielokrotnie tamtędy przejeżdżali jadąc do dziadków do Tłuszczewa. Dobrze pamiętał, bo przy charakterystycznej nazwie zawsze leciały jakieś żarty i podróż mniej się dłużyła.
          • brun_on_ten Re: Losowe słowo / Filipiada 31.10.24, 08:17
            Widzę wątki nam się mnożą, chyba wieczorem zrobię jakiś graf powiązań :D
            Zaraz losuję kolejne słowo i coś skrobnę.
            • borsuczyca.klusek Re: Losowe słowo / Filipiada 31.10.24, 08:37
              Ty lepiej doceń ile się naprodukowałam 🙄
              • brun_on_ten Re: Losowe słowo / Filipiada 31.10.24, 08:41
                Aż się zdziwiłem jakie specjalistyczne słowa się pojawiły :) Chodzi mi o to, bym którymś razem nie pomylił Marii z Teresą - siebie znam :D
              • klatwafornittyzostalarzucona Re: Losowe słowo / Filipiada 31.10.24, 08:45
                ekhm, ekhmmm... naprodukowaly to sie kozy, za az od ich wytworow wies nazwano :D
                swoja droga, widac pani autorko, ze sie znasz na zbrodniach, od tej pory bede z toba uwazac :P
                • borsuczyca.klusek Re: Losowe słowo / Filipiada 31.10.24, 08:57
                  Trochę kryminałów się czytało 😎
                  • brun_on_ten Re: Losowe słowo / Filipiada 31.10.24, 09:00
                    Ja mniej, za to filmów... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka