10.09.25, 17:55

Kochani, nie chcę siać paniki, ale TO SIĘ MOŻE PRZYDAĆ❗️
Nad Lubelszczyzną zawisło niebezpieczeństwo, może warto, tak na wszelki wypadek, zapoznać się z kilkoma zasadami, które mogą pomóc przetrwać.
CO ROBIĆ, GDY SŁYSZYSZ DŹWIĘK „SHAHEDA”?
Instrukcja działań – minuta po minucie
Możesz się bać. Ale musisz działać szybciej, niż strach cię sparaliżuje.
1. SŁYSZYSZ TEN DŹWIĘK? NIE MASZ CZASU NA MYŚLENIE
Nie analizuj. Nie zastanawiaj się.
Jeśli słyszysz niski, buczenie przypominający dźwięk – działaj natychmiast. Za 30 sekund może być już nad twoim dachem.
2. PRZESTAŃ NAGRYWAĆ – TO NIE FILM
Żadne nagranie nie jest warte twojego życia.
Odłóż telefon. Odłamki nie ostrzegają – one zabijają.
3. ODEJDŹ OD OKNA – TO TWÓJ „MINI-GRANAT”
Szkło rozpryskuje się jak ostrza.
Okno to najniebezpieczniejsze miejsce. Odejdź jak najdalej. Najlepiej w głąb mieszkania.
4. ZNAJDŹ DWIE ŚCIANY
Między tobą a ulicą powinny być co najmniej dwie ściany nośne.
Kuchnia z oknami – nie. Łazienka bez okien – tak. Korytarz – idealnie.
5. NA PODŁOGĘ. BEZ SŁÓW. BEZ PYTAŃ
Połóż się i osłoń głowę rękami.
Odłamki lecą po łuku – musisz być niżej niż ich trajektoria.
6. JESTEŚ NA ZEWNĄTRZ? PRZYKUCNIJ NISKO, SZUKAJ BETONU
Płot – nie. Krzewy – nie.
Najlepiej – za betonową ścianą lub w jakimkolwiek zagłębieniu. Jeśli niczego nie ma – po prostu padnij na ziemię.
7. W SAMOCHODZIE – STAŃ SIĘ NIEWIDZIALNY
Zgaś silnik, wyłącz światła. Opuść pojazd.
Szukaj schronienia: przejście podziemne, zagłębienie terenu, betonowa osłona. Jeśli nie ma nic – połóż się przy krawężniku, obok samochodu, a nawet pod nim.
Światło i ruch to orientacja dla dronów.
8. ZATKAJ USZY, OTWÓRZ USTA
To ochrona przed falą uderzeniową.
Prosty gest, który może uratować twój słuch i płuca.
9. NIE RUSZAJ SIĘ, DOPÓKI NIE BĘDZIE CISZY PRZEZ MINIMUM 10 MINUT
Drugi nalot bywa najpodlejszy.
Cisza po pierwszej eksplozji to pułapka. Wytrzymaj. Leż spokojnie.
10. TERAZ JUŻ WIESZ, CO ROBIĆ
A to oznacza, że jesteś kilka kroków bliżej do ocalenia.
Przekaż tę wiedzę tym, którzy jej jeszcze nie mają.
Obserwuj wątek
    • e-zybi Re: Z netu.. 10.09.25, 19:10
      Wiedzy nigdy za wiele, nasze życie może zależeć od wielu prostych czynności. Czasy robią się nieciekawe, celebryci kupują domy za granicą na wypadek agresji wroga. Z tym tylko, że w razie wybuchu wojny granice zostaną zamknięte i lipa. Obrona granic na pierwszym miejscu, wchłonie w szeregi zapobiegliwych.
    • mala200333 Re: Z netu.. 11.09.25, 21:39
    • mala200333 Re: Z netu.. 13.09.25, 16:31
      Elegancka dziewczyna podeszła do starszej pani na targu i zapytała:
      — „Ile za to wiaderko truskawek?”
      — „35 zł” — odpowiedziała spokojnie sprzedająca.
      — „Dam trzydzieści, albo nie biorę” — odparła pewnym głosem klientka.
      — „Kup za taką cenę, jaką uważasz za uczciwą, dziecko… Mnie te pieniądze są potrzebne, żeby przeżyć” — odrzekła staruszka.
      Dziewczyna zapłaciła swoje i odeszła z poczuciem zwycięstwa. Wsiadła do swojego drogiego auta, a kilka godzin później siedziała z koleżanką w modnej restauracji.
      Zamówiły wszystko, na co miały ochotę. Zrobiły zdjęcia, zjadły trochę, resztę zostawiły. Rachunek wyniósł 260 zł. Dały 300 i nawet się nie zastanawiając, zostawiły resztę jako napiwek.
      Dla restauratora to normalne. Ale dla kobiety, która uprawiała te truskawki na działce, dźwigała je w upale i sprzedawała na rynku — to ogromna niesprawiedliwość.
      I pytanie brzmi: dlaczego pokazujemy swoją „siłę” akurat wobec tych, którzy naprawdę potrzebują wsparcia? A tak chętnie jesteśmy hojni tam, gdzie nikomu niczego nie brakuje?
      Mój ojciec zawsze kupował od biednych ludzi drożej, niż prosili. Czasem dawał im więcej.
      Kiedyś zapytałem:
      — „Tato, po co tak robisz?”
      A on odpowiedział:
      — „To jest dobroć ubrana w godność, synu. Zawsze trzeba uczyć się wdzięczności”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka