MSPANC Teczka Wassermana

22.02.10, 09:51
trudno, niech będzie, historia jest hecna:
"Natomiast moje osobiste wspomnienie kontaktu z Wassermannem rodzi odmienne refleksje dotyczące jego postawy i walorów moralnych niż te, którymi postanowili podzielić się Bartłomiej Sienkiewicz oraz – nie wiedzieć czemu – Maciej Gawlikowski. Było to spotkanie skutego w kajdanki, dosłownie porwanego przez milicję z ulicy (funkcjonariusze się skarżyli, że wskazała mnie im Wojskowa Służba Wewnętrzna), 20-letniego uczestnika Ruchu Wolność i Pokój oraz studenta UJ z siedzącym za biurkiem doświadczonym prokuratorem, dyspozycyjnym przedstawicielem aparatu represji komunistycznego reżimu.

Tak było i żadne zaklęcia tego faktu nie zmienią. Wydaje mi się, że prokurator Wassermann powinien mnie przeprosić i ewentualnie od tego rozpocząć tłumaczenie roli, jaką odegrał w – jak kiedyś odnotowano – ostatnim procesie politycznym PRL.

Paweł Chojnacki"

www.rp.pl/artykul/61991,433185_Kto_urwal_guzik_pulkownikowi.html
    • ayran Re: MSPANC Teczka Wassermana 22.02.10, 10:06
      Gawlikowski:

      Maciej Gawlikowski wspomina: – Już pod koniec komuny była sprawa o napaść na
      pułkowników LWP podczas protestów w sprawie studium wojskowego. Po przemarszu
      pod budynek studium na UJ wywiązała się przepychanka. Płk Raduchowski doskoczył
      do mnie, aby udaremnić mi pisanie sprayem, i wylądował na ziemi. Sprawę dostał
      Wassermann. Zachował się bardzo porządnie. Wykręcił się bardzo szybko, akt
      oskarżenia pisał już ktoś inny. Nie zrobił żadnego świństwa.


      Janke:

      W związku z listem Pawła Chojnackiego dotyczącym procesu z 1989 roku przeciw
      działaczom NZS w Krakowie („Plus Minus” 13.02.2010) czuję się w obowiązku
      wyjaśnić, że Maciej Gawlikowski, z którym rozmawiałem, przygotowując tekst o
      Zbigniewie Wassermanie, powiedział mi, że on sam był przesłuchiwany w tej
      sprawie w charakterze świadka, a oskarżonymi o „użycie przemocy” wobec
      wojskowych byli Paweł Chojnacki i Przemysław Markiewicz. Jego szczegółowa
      relacja z wydarzeń przed Studium Wojskowym oraz z przebiegu procesu nie była
      istotna dla tematu mojego tekstu.


      No tak + w sumie drobny szczególik.
      • ponte_aronte sam nie wiem, czemu tak mnie to bawi ;) 22.02.10, 10:40
        przecież to sprawy w najwyższym stopniu poważne, historia itd. :)
        • ayran Re: sam nie wiem, czemu tak mnie to bawi ;) 22.02.10, 13:43
          A przecież redaktor Janke mógł zajrzec do archiowum "wyborczej"

          wyborcza.pl/1,75248,3011203.html

          A sprawa "krakowskich opozycyjnych studentów", o której wspomina
          Wassermann? Rozegrała się tuż przed upadkiem komuny. Jesienią 1988
          r. działacz WiP Paweł Chojnacki idzie wieczorem przez krakowskie
          Planty. Niewiele wcześniej, podczas pikiety blokującej wejście na
          obowiązkowe zajęcia z wojska, został uderzony w twarz przez
          kierującego studium płk. Migdała. Podczas szarpaniny urywa oficerowi
          guzik.

          Nagle do Chojnackiego podjeżdża milicyjny radiowóz. Funkcjonariusze
          wciągają go do środka. Nocą zostaje doprowadzony przed Zbigniewa
          Wassermanna. Prokurator każe go rozkuć, ale metody zastosowane przez
          milicję, która porwała studenta z ulicy, nie budzą jego sprzeciwu.
          Sporządza akt oskarżenia przeciw Chojnackiemu i jego koledze: "(...)
          na terenie studium wojskowego Uniwersytetu Jagiellońskiego, używając
          przemocy, uniemożliwili zapewnienie prawidłowego przebiegu zajęć
          wojskowych". Ale w procesie nie oskarża. Przed wyrokiem skazującym
          studentów ratuje koniec PRL


    • prawieemeryt Re: wspomnienie kontaktu z Wassermannem 22.02.10, 10:29
      Mój drogi byłyby o wiele bardziej przykre, gdyby przedmiotem, nie
      był guzik jakiego Migdała_pułkownika tylko wanna pełna wody i prądu
      220V.
    • zoil44elwer Re: MSPANC Teczka Wassermana 22.02.10, 10:39
      W PRL prokurator Wasserman miał chronić opozycyjnych zadymiarzy?Tak jak płk
      Kukliński patriotycznie działać dla CIA?
Pełna wersja