04.05.10, 21:36
Ta rzeczywistośc istnieje i jest juz na któryms etapie urzeczywistniania, z tym
ze w formie ulepszonej i poprawionej o błędne komunistyczne załozenia
gospodarcze. Kołchozów pewnie nie będzie, ale twoja firma tylko nominalnie
będzie twoja bo decyzje będziesz miał mocno ograniczone centralnym
zarządzaniem. Ostatnio przyspieszono wszędzie z realizacją planu wynarodowiania na
rzecz internacjonalizmu. Czy będzie to marksistowska czy inna forma komunizmu
spierac sie z tobą nie będę.
w każdym razie realizowana siłami wykształconych w krajach komunistycznych
kagiebowskich spiochów.
Ty zostaw Rosje na boku, bo uczeń przerósł mistrza.
Nie ma żadnych namacalnych dowodów na to, ze rzekome reformy Tuska sa realnymi
reformami, a mając przyklad innych państw w których buszowali i które
usprawniali spekulanci pokroju Rostowskiego mozna sie z duzym
prawdopodobieństwem spodziewac tych samych wyników i kreatywnej księgowosci,
która skonczy z rzekomą hossą w momencie przyjecia euro, bo dziury wyjda na
wierzch i będa nie do załatania.
Ja doskonale widzę ile sie zmieniło w ciagu ostatnich lat...w kraju w którym
jestem zmuszona zyc.
Obserwuj wątek
    • elena4.2 Re: Dystans 04.05.10, 22:11
      No, dystansiu, to jest moja odpowiedx na twoj watek ktory zniknął na oslej.
    • dystans4 Re: Dystans 04.05.10, 22:42
      Bardzo starannie obserwuję procesy zachodzące na obszarze CCCP, przede wszystkim
      w Rosji.
      Centralne regulacje to domena, owszem, Unii, ale tam w sposób delikatny (już nie
      ma prawidłowych ogórków), jeszcze bardziej postępowych związkowców w rodzaju
      tow. Śniadka & Co. wdzięcznej nieżyjącemu Prezydentowi za obronę
      socjalistycznych pasożytów.
      Dalej, wciąż odpowiadam serio. Z tym wynarodowianiem to nie tak. Nic i nikt poza
      Prezesem nie odmawia nikomu prawa do polskości, zmieniają się sposoby
      utrzymywania jej - dziś to silna gospodarka i - jako jej pochodna - kultura. Tu
      nikt nas nie wynarodawia, prócz tzw. kultury masowej i dyktatury odbiorcy masowego.
      W Rosji nie ma już komunizmu ani ambicji eksportowania go. A jeśli juz w tym
      stylu, to Putin u siebie wprowadził podatek liniowy, bo to najlepiej stymuluje
      rozwój. A u nas za pośrednictwem Kaczorów i tow. Śniadka realizuje
      socjalistyczny eksperyment.

      Nikt dziś nie eksportuje ideolo śpiochów. Popatrz na stosunki ros-ukr. Tam
      dzieje się to zupełnie inaczej. A Ukraińcy sami winni, że żyli ponad stan i
      zaciągnęli mnóstwo pożyczek (jak soc. Grecja). Gdybyśmy realizowali model
      państwa solidarnego Prezesa, też moglibyśmy być w podobnym miejscu i stać się
      kolonią. A dzięki niepostępowemu rządowi nasza pozycja rośnie. Kreatywną
      księgowość można pewnie znaleźć i u nas, ale co by się działo, gdyby rządzili
      tow. Śniadek i Co. bezpośrednio...
      Euro jest korzystne także dlatego, że zwłaszcza teraz, będzie obudowane zapisami
      chroniącymi przed socjalistycznymi zbawcami ludu niepracującego w związkach
      zawodowych. Że się pozbawi rządzących socjalistów suwerennego wciąż prawa do
      zaciągania długów na rzecz przyszłych pokoleń, to tylko dobrze.
      Oglądaliśmy przykład innego raju związkowców - Argentynę. Bez euro. Bez euro
      podobny los czekałby i Grecję.
      Na razie dzięki Unii idziemy mocno do przodu. Jak będziemy na miejscu Anglii w
      rozwoju gospodarczym, będziemy mogli myśleć inaczej. Na razie najbardziej
      przeszkadza nam nie Unia, a Śniadek & Co. = PiS.
      • elena4.2 Re: Dystans 04.05.10, 23:24
        jeszcze bardziej postępowych związkowców w rodzaju
        > tow. Śniadka & Co. wdzięcznej nieżyjącemu Prezydentowi za obronę
        > socjalistycznych pasożytów.

        Żartujesz? Tu sa związki z korzeniami w XIX wieku i robią swoje.
        Tu gdzie ja jetem sa dwa, jeden socjalistyczny a drugi wywodzący sie z ruchu
        anarchistycznego. Związkowca działajacego na terenie przedsiębiorstwa nie idzie
        zwolnic. A to tylko Hiszpania, która nie moze sie poszczycic silnym ruchem
        robotniczym.

        > Prezesem nie odmawia nikomu prawa do polskości, zmieniają się sposoby
        > utrzymywania jej - dziś to silna gospodarka i - jako jej pochodna - kultura.

        Znów zartujesz ze mnie? Gdzie jest ta silna gospodarka? I jaka kultura, skoro
        kulturze odmawia sie prawa do posiadania korzeni?
        Kultura narodu ewoluuje, a nie tworzy sie na przestrzeni 70 lat z widzimisię
        kogos, kto każe palic za soba wszystkie mosty bo to be.
        To co jest w polsce to jest okupacja kulturowa.
        Przyjedź a zobaczysz, posłuchasz czym zyje naród. Zobaczysz panie w regionalnych
        strojach paradujace po głównych ulicach wielkiego miasta z dumą. Bawiące sie w
        sposób w jaki bawiły sie ich babki. Powiedz w WARSZAWIE
        aby sie przyjezdni warszawiacy poprzebierali w regionalne stroje i potańczyli
        oberka to cie smiechem zabiją albo sie obrażą ze ich za wiesniaków bierzesz. A
        moze masz mozliwosc posłuchania popu na nute góralska? Nie? No przecież to byłby
        obciach. Lepiej rapowac, kużwa, lepiej spiewac flamenco niz czerpac ze swojego
        kufra.

        Nikt dziś nie eksportuje ideolo śpiochów.

        Oni juz tam sa ponad 50 lat i swoje dawno zrobili. teraz działaja ich uczniowie.

        Gdybyśmy realizowali model
        > państwa solidarnego Prezesa, też moglibyśmy być w podobnym miejscu i stać się
        > kolonią. A dzięki niepostępowemu rządowi nasza pozycja rośnie. Kreatywną

        Państwa silnego. Państwa które ma swoje interesy i je realizuje a przy okazji
        nie wyrzuca na ,margines 70% populacji. Państwa, w którym nie rządzi sbek ani
        obcy agent trzymajacy na smyczy szantazu polityka. Takie państwo maja na mysli
        Kaczyńscy a nie państwo solidarne. Solidarne to ono jest w takim sensie, ze
        wszyscy maja równe szanse na rozwój.

        A Ukraińcy sami winni, że żyli ponad stan i
        > zaciągnęli mnóstwo pożyczek (jak soc. Grecja)

        Totalna bzdura. Poz\yczki nie były brane dla zycia ponad stan tylko dla
        realizowania koniecznosci dostosowywania sie do narzuconych standardów i z chęci
        dobicia do liczących sie klubów.. Pytanie, dlaczego bankierzy pozwalali zadłuzac
        sie takim panstwom bez opamietania.

        Oglądaliśmy przykład innego raju związkowców - Argentynę. Bez euro. Bez euro
        > podobny los czekałby i Grecję.
        To o Grecji to tylko gdybanie. Grecja popełniła dziurę oszukujac EU bo chciała
        do euro i stad się wziął cały ambaras. Nad popełnieniem dziury czuwali tacy,
        którym euro ułatwia spekulację i jednoczesnie lekka rączka pieniądze pozyczali.
        Z pewnoscia nie byłoby takich kłopotów gdyby grecja sama mogła regulowac swój
        pieniądz.

        Na razie dzięki Unii idziemy mocno do przodu. Jak będziemy na miejscu Anglii w
        > rozwoju gospodarczym, będziemy mogli myśleć inaczej. Na razie najbardziej
        > przeszkadza nam nie Unia, a Śniadek & Co. = PiS.

        Jezu, co ty o tym rozwoju gospodarczym? Jak może sie rozwijac kraj którego
        zyski ekonomiczne wywożone są za granicę, w którym blokuje sie powstanie prężnej
        sredniej klasy złozonej z miejscowych, który musi pozyczac na inwestycje a nie
        ma gdzie bo nie ma bankow a zagraniczne maja zbyt na kredyty w swoich krajach,
        który w koncu marnuje marny bo marny dorobek z 50 lat szmatławego zycia jego
        obywateli?
        My juz jesteśmy kolonia a będziemy dzięki POWSInogom jeszcze wiekszą.
        I jeżeli śniadek z PIS potrafi temu zapobec to vivat PIS i Śniadek.
        Będziemy prywatyzowac wówczas kiedy pozbędziemy sie złodziei pasozytów i
        spekulantów.

        • dystans4 Re: Dystans 05.05.10, 00:09
          1. Już kilka osób Ci pisało, co dobrego zrobił dla Polski dobry komunista
          Śniadek, ja się do nich przyłączam.
          2. Sami Ukraińcy przyznają, że żyli ponad stan (w tym obywatele, osoby
          fizyczne), a Ty wiesz lepiej, że było inaczej?
          3. Ta "zdychająca" gospodarka (bez względu na to, czy właścicielami
          przedsiębiorstw są podmioty zagraniczne, czy polskie) osiągnęła w marcu wzrost
          ponad 20% w skali roku. Powiem Ci, że za wschodnią granicą to robi wrażenie, nie
          wiem, jak w Grecji.

          4. A jak z tym odmawianiem i obrzydzaniem polskości obelgami i pomówieniami? Czy
          ktoś poza PiSem to robił?

          5. A ja się cieszę, że w Polsce jest więcej wolnego rynku i można rozwiązać
          umowę o pracę, jeśli tak trzeba.

          6. O związkach zawodowych mądrze mówił kiedyś Ziemkiewicz - "pałować, byle
          porządnie, jak przed wojną".

          7. Wiesz, jestem i czuję się Polakiem, a wolę przeróbki flamenco (nie oryginał -
          prymitywny), niż przyśpiewki kurpiowskie, czy inne. Świętokradczo powiem, że mam
          bardziej ulubionych kompozytorów, niz Chopin. A BratHanki i cały folklor
          góralski mi się podoba.

          8. Szantażowanie polityków (haki) to domena Kaczorów. Trzeba otworzyć archiwa i
          skończy się szantaż. Tego nie chcą Kaczory. Chcą trzymać płetwy na hakach.

          9. Giełdy w dół i złoty w dół. Gdybyśmy mieli euro, byłaby stabilność.

          10. Jesteśmy krajem coraz bardziej powiązanym ze światem, nie kolonią. To
          różnica. Kolonię robi z siebie Ukraina.

          11. PiS i Śniadek to mogą... zmarnować światową koniunkturę i narobić długów.
          Jak ci "głodni" związkowcy Śniadka walczą o... pieniądze całego społeczeństwa.
          Jeszcze 10 lat temu związkowcy domagali od społeczeństwa się podwyżek wyższych,
          niż pensja szwaczki w Mielcu! Złodzieje. I na prywatyzacje się nie godzą, bo
          musieliby na siebie zarabiać. I dziękują Kaczorowi, za to, że jest jak jest. Bo
          tak - pracują na nich inni.
          • dystans4 Re: Dystans 05.05.10, 00:25
            Proszę, zobacz, co Ukraińcy piszą o modelu chińskim:

            Ліберальна демократія, керована централізованим плановим апаратом, плюс
            конфуціанська етика створили небачене економічне піднесення.
            (wytłuszczenie moje - buldog)

            No to jak oni tak opisują świat (tu: kłaniają się kolejnemu panu), nic dziwnego,
            że tak się rządzą i sami kują taki swój los.
            W całym artykule (Ukraińska Prawda) wymienione są supermocarstwa: USA, Chiny,
            Rosja, Brazylia i Indie.
            • chateau Re: Dystans 05.05.10, 01:08
              Podziwiam Twoją cierpliwość.
              • normalnyczlowiek1 Rzeczywiście.Pisanie takich bzdur przez dystansa 05.05.10, 18:23
                chateau napisał: Podziwiam Twoją cierpliwość.

                ---> ... a także ich czytanie przez innych, wymaga wprost anielskiej
                cierpliwości.Widzę, że ty "szato" przybiegłeś z łopatką dystansowi na pomoc, bo
                elena wdeptała go w ziemię merytorycznymi argumentami. Teraz będziesz jego
                odkopywał i POmagał w zaklinaniu rzeczywistości?
                POwodzenia POWSInogi i POWSIki!!! :)))
          • klara551 Re: Dystans 05.05.10, 01:02
            Komu ty odpowiadasz? Szkoda czasu.Dla tej pani to w PRL wszystko
            było nasze,czyli czyje?Państwo było robotniczo -chłopskie,czyli
            jakie ? Szwajcarzy mają choć zegar z kukułką ,a po PRL co zostało-
            Kaczyński i PiS. Z po PRlowską władzą I sekretarza,z jego
            nieomylnością z komitetem centralnym.Z bajkami o przyszłym
            dobrobycie pod światłymi rządami,z opowieściami,ze gdyby nie
            opozycja i układy to wszystko byłoby o.k.? To wszystko już
            było,zamachy na jedność robotniczo chłopską,imperialistyczne
            rzucanie kłód pod nogi.Teraz to się tylko inaczej nazywa
          • elena4.2 Re: Dystans 05.05.10, 01:08
            Już kilka osób Ci pisało, co dobrego zrobił dla Polski dobry komunista

            Nikt mi nie pisal. Ja zachwycona związkami w takiej formie nie jestem, ale forma
            jest wina twórców III RP, który dajac liderom związkowym okruchy z pańkiego
            stołu zapewnili sobie bezkarne i bezkrwawe przejmowanie pństwa.

            2. Sami Ukraińcy przyznają, że żyli ponad stan (w tym obywatele, osoby
            > fizyczne), a Ty wiesz lepiej, że było inaczej?

            Ale ja myslałam ze chodzi ci o długi pństwa i podtrzymuję, że to dla realizacji
            narzuconych standardów.. Dług obywateli to jest insza inszośc choc wpisuje się w
            plan. A plan polega na tym. Rozbudź potrzeby, daj na zaspokojenie ich kredyt tak
            na czterdzieści lat a będziesz miał z głowy. Nikt ci nie podskoczy.

            3. Ta "zdychająca" gospodarka (bez względu na to, czy właścicielami
            > przedsiębiorstw są podmioty zagraniczne, czy polskie) osiągnęła w marcu wzrost
            > ponad 20% w skali roku. Powiem Ci, że za wschodnią granicą to robi wrażenie, ni
            > e
            > wiem, jak w Grecji.

            Ja tam ekonomista nie jestem a tym bardziej makroekonomistą, ale znalazłam taki
            artykuł, który tego co mówisz nie potwierdza.

            www.inwestycje.pl/polska/makroekonomia
            /dane_gus_nie_tak_optymistyczne;88649;0.html


            4. A jak z tym odmawianiem i obrzydzaniem polskości obelgami i pomówieniami? Cz
            > y
            > ktoś poza PiSem to robił?

            PIS nigdy tego nie robił. PIS tylko położył akcent na tradycję historię i naród
            a częśc narodu sie za to obraziła. Dlaczego? Ich zapytaj.Może nie czują sie
            Polakami?

            5. A ja się cieszę, że w Polsce jest więcej wolnego rynku i można rozwiązać
            > umowę o pracę, jeśli tak trzeba.

            A kiedy nie było można? Co innego koszty nieuzasadnionego rozwiązania umowy.
            Jednak im mniejsze koszty tym chętniej umowy będą zawierane, nie?

            7. Wiesz, jestem i czuję się Polakiem, a wolę przeróbki flamenco (nie oryginał
            > -
            > prymitywny), niż przyśpiewki kurpiowskie, czy inne. Świętokradczo powiem, że ma
            > m
            > bardziej ulubionych kompozytorów, niz Chopin. A BratHanki i cały folklor
            > góralski mi się podoba.

            www.youtube.com/watch?v=P_fN--C6joU
            A to nie jest wystarczajaco wiesniackie?
            Wyobrażasz sobie te panienki tańczące tańce Cyganow polskich zamiast Cyganów
            hiszpańskich? Ja jakos nie. Obciach by był.
            Nie ma przeróbek flamenco. Jest jego wersja skomercjalizowana. tak samo mozna
            starac sie skomercjalizowac i zrobic pop z przyspiewek. Ale to jak mówie jest
            proces, ewolucja i nie wstydzenie sie swego.

            Świętokradczo powiem, że ma
            > m
            > bardziej ulubionych kompozytorów, niz Chopin. A Br

            I mnie wcale o to nie chodzi. Przygarnianie jest ok. To wypieranie jest złe.

            8. Szantażowanie polityków (haki) to domena Kaczorów. Trzeba otworzyć archiwa i
            > skończy się szantaż. Tego nie chcą Kaczory. Chcą trzymać płetwy na hakach.

            Otworzyc dla szerokiej publiki? Zgadzam się całkowicie.
            Ale zdaje się, ze tego oprócz nas niewielu chce. Najchętniej by archiwa spalili
            albo zamurowali, albo oddali zarchiwizowanym.
            Ale nie ma bata. Ja chcę wiedziec who is who w zyciu publicznym. Albo jeszcze
            lepiej, chcę aby ludzie, na których haki są z zycia publicznego po prostu
            zniknęli. Skonczy sie aktywnośc zagranicznych agentów i wymuszanie
            niekorzystnych dla Polski postaw.

            9. Giełdy w dół i złoty w dół. Gdybyśmy mieli euro, byłaby stabilność.

            Stabilnosc gieldowa i euro regulowane dla potrzeb najwiekszej europejskiej
            gospodarki? Przeciez cykl gospodarczy jest różny w różnych krajach i
            niekoniecznie w tym samym czasie pokrywa się i w Niemczech i w Polsce. Jesli
            tracisz kontrolę nad regulacja pieniadza nie możesz wpływac na gospodarkę.

            10. Jesteśmy krajem coraz bardziej powiązanym ze światem, nie kolonią. To
            > różnica. Kolonię robi z siebie Ukraina.

            To znaczy? Mamy cos do powiedzenia? Nasze banki wykupuja angielskie?
            Nie zabijaja nam prezydentów zeby wplywac na polityke w kraju? Rządzimy jakimś
            państwem za pomocą naszej razwiedki? Liczą się z nami sąsiedzi, jesteśmy
            potentatem w wydobyciu gazu łupkowego i dyktujemy ceny? Skupiska Polaków poza
            ojczyzna maja statut mniejszosci? Pracują u nas rzesze imigrantów?
            Sąsiedzi biora pod uwage nasze interesy?
            Powiazani w tej chwili ze swiatem jestesmy jedynie tym, ze jesteśmy 38
            milionowym rynkiem zbytu na produkty świata i jeslibysmy dzis zamknęli granice
            to wszy nas jedza.

            11. PiS i Śniadek to mogą... zmarnować światową koniunkturę i narobić długów.
            > Jak ci "głodni" związkowcy Śniadka walczą o... pieniądze całego społeczeństwa.
            > Jeszcze 10 lat temu związkowcy domagali od społeczeństwa się podwyżek wyższych,
            > niż pensja szwaczki w Mielcu! Złodzieje. I na prywatyzacje się nie godzą, bo
            > musieliby na siebie zarabiać. I dziękują Kaczorowi, za to, że jest jak jest. Bo
            > tak - pracują n

            O tym juz mówiłam. taka forma związków zawodowych była korzystna dla twórców
            IIIRP, bo dajac maleńka cząstke związkom zawodowym mogli bezkarnie i bezkrwawo
            zawłaszczyc Polskę i zrobic z nią to co chcieli.

            • dystans4 Re: Dystans 05.05.10, 10:46
              Elena!

              Teraz tylko o flamenco.
              Oryginalne wersje ludowe zawsze są prymitywne. To archetyp w postaci czystej.
              Później przychodzi ktoś mądry, posłucha i pokaże, co na ten temat ma do powiedzenia.
              Posłuchaj choćby czegoś z tego, co niżej wymieniłem.
              I powiedz, że to prymitywne!
              I zastanów się, zanim naPi&zesz coś podobnego.


              1.
              Flamenco Jazz (Fnac) Volumen 1 + Cover [EAC+APE] by ISOP. Melodyjne, wariacje na
              temat flamenco (są) odległe, co tylko na dobre wychodzi.
              Chano Dominguez - Well you needn't" 00:00
              Carlos Pińana - Dejate llevar 04:13
              Javier Denis - El vito 07:50
              Gerardo Nuńez - Calima 14:57
              Ramon Jimenez - Ande yo caliente 22:51
              Juan Cortes - Chaneando 26:33
              Agustin Carbonell 'Bola' - La raiz se mueve 34:27
              Henry Vincent - Romance arabe 39:25
              Sergio Monroy - Cuando diga jazz 46:54

              Pepe Juastica - Sierra magica 52:07

              Guillermo McGill - Alegrias del Rio de la Plata 55:22

              2.
              Gino D'Auri - 1997 - Flamenco-Passion & Soul

              3.
              Bach por Flamenco (Miriam Méndez)
              Bardzo dobre, z temperamentem I nie

              4.
              Collet - Violin & Piano Concertos (flamenco), Symphonie de l'Alhambra Claves,1998)


              5.
              Regis Pasquier, Ricardo Requejo, Gary Brain, Real Orquestra Sinfonica De Sevilla
              - Henri Collet Violin & Piano Concertos (flamenco), Symphonie de l'Alhambra
              /CLAVES BAX2017/

              Później porozmawiamy o reszcie katastrof zgniłego Zachodu.
              bul.
              • elena4.2 Re: Dystans 05.05.10, 13:12
                Nie zrozumielismy się.
                Nie ma nic prymitywnego we flamenco w wersji ludowej. Ludowe flamenco to nie
                jest tylko muzyka i taniec. To jest czysta ekspresja etnicznoci Cyganów ich
                filozofia i emocje. To jest 100 procentowy folklor, ale żywy, a nie sprowadzony
                do poziomu skansenu. Żywy, to znaczy rozwijajacy się. Wyobraź sobie sytuację,
                jadę metrem, obok siedzi 4 cygańskich mlodych chłopaków, którzy ni z tego i z
                owego i nie dla pieniędzy nagle zaczynają spiewac wybijajac rytm dłonmi, ot tak
                sobie, bo im w duszy zagrało. Ale jednego sobie nie wyobrazaj, bo tego sobie nie
                mozna wyobrazic, że jakis Hiszpan, który nie jest Cyganem spiewa flamenco w
                czystej postaci. A teraz pomyśl, co moze łaczyc hiszpańskiego Cygana z Polakiem,
                który nagle zaczyna imitowac flamenco, bo to zawsze będzie tylko imitacja i
                rodzaj aerobiku. Chyba tylko snobizm i jałowośc kulturowa tego drugiego, oraz
                chęc pokazania w głupi sposób, ze sie jest oryginalnym.
                To co pokazałeś, to są tylko przyklady na to, jak motywy etniczne są
                wykorzystywane w innych stylach muzycznych. Jak artyści nie boją się czerpac z
                folkloru i tworzą z niego rodzaj sztuki bardziej popularnej, ktora dociera do
                wiekszej rzeszy odbiorcow. Ale równolegle, to, jak to nazwałes prymitywne
                rozwija sie dalej i zyje. I nikt sie z tego nie smieje, nie mówi, że to jest
                wiocha i nie wstydzi sie tego. Flamenco to nic innego jak nasze przyspiewki
                kurpiowskie, lub moze raczej ze względu na wyraźny i unikalny etniczny
                charakter, muzyka góralska.
                Pytanie, dlaczego flamenco żyje we wspólczesnej muzyce popularnej,a przyspiewki
                kurpiowskie nie.
                • total_immersion Re: Dystans 05.05.10, 14:24
                  Nie chce sie mieszac , ale wg twojej definicji to bluesa moze grac tylko biedny
                  czarny i najlepiej niewolnik .
                  • elena4.2 Re: Dystans 05.05.10, 15:20
                    Wedlug mojej definicji, folklor nie zostaje spuszczony w niebyt wysmiany i
                    deprecjonowany tak jak w Polce tylko staje sie inspiracją dla muzyki popularnej
                    i się rozwija wielokierunkowo. No chyba ze nie widzisz różnicy między blusem
                    sprzed kilkudziesięciu lat a blusem wspólczesnym. No i co najwazniejsze, ta
                    muzyka w dalszym ciagu ma silny charakter narodowy. Tylko w naszym wyjałowionym
                    kulturowo społeczeństwie woli sie grac blusa i pozal sie Boże snobowac na
                    hiszpańskich Cyganow zamiast szukac i w muzyce swojego własnego charakteru. Lata
                    pracy komunistów i okupacji obcej kulturowo, którą przeciągnięto i do
                    "wolnej"Polski, hehehe.
                    Zapewniam cię, ze większośc hiszpanów woli jednak słuchac muzyki inspirowanej
                    własnym folklorem niż blusa. A Paco de Lucía chętniej uszlachetnia swoim
                    artyzmem cygaskie rumby niż walczyki znad Dunaju na przyklad.
                • e.beata Re: Dystans 05.05.10, 15:25
                  elena, porównać flamenco do przyspiewki ?!!
                  to tak jak mazurki Chopina do piosenek Dody.
                  Zlituj się kobieto.
                  Gdybyś jeszcze do poloneza przyrównała... ale do przyśpiewek?
                  To zupełnie nie ta skala, dwie rózne rzeczy.
                  • elena4.2 Re: Dystans 05.05.10, 15:35
                    Flamenco to sa przyśpiewki w stylu Cyganów adaluzyjskich, hehehe.

                    www.youtube.com/watch?v=Vt3gL42CIuA&feature=related
                    • elena4.2 Re: Dystans 05.05.10, 15:41
                      To co spiewa on, ma odpowiednik na moim terenie w takiej przyspiewce "Nie wyjdę
                      ja za mąż tego roku jeszcze, cóż mi za niewola, kiedy mnie nikt nie chce" hehehe
                      • total_immersion Re: Dystans 05.05.10, 15:48
                        To ze kultura polska nie przebija sie w mediach to nie jest wina partii
                        rzadzacej tylko mediow a przede wszystkim odbiorcow.

                        Jak byl odbior na disco-polo to w mediach bylo tego pelno.

                        Z drugiej strony uczciwie trzeba przyznac , ze sa narody bardziej predysponowane
                        do muzyki a niektore mniej .

                        Wybacz ale narodowej muzyki niemieckiej to nawet jakby mi placili to nie
                        chialbym sluchac.
                        • elena4.2 Re: Dystans 05.05.10, 16:05
                          Zgadzam się ze nie jestesmy tak umuzykalnieni jak Hiszpanie, ale mamy równie
                          silny i charakterystyczny folklor, jak ten andaluzyjski, na południu kraju, to
                          jest folklor góralski.

                          A co sie stało z disco polo? No dobra, nie było najwyższych lotów, ale mogłoby
                          się z tego cos wykluc z pomocą przyjaźnie nastawionych profesjonalistow. A
                          tymczasem? Epitety wiocha, kicz itd mu nie pomogły.
                          A był to swego rodzaju ersatz folkloru. Niechby sobie i był obok.
                        • elena4.2 Re: Dystans 05.05.10, 16:20
                          Zgadzam się ze nie jestesmy tak umuzykalnieni jak Hiszpanie, ale mamy równie
                          silny i charakterystyczny folklor, jak ten andaluzyjski, na południu kraju, to
                          jest folklor góralski.

                          A co sie stało z disco polo? No dobra, nie było najwyższych lotów, ale mogłoby
                          się z tego cos wykluc z pomocą przyjaźnie nastawionych profesjonalistow. A
                          tymczasem? Epitety wiocha, kicz itd mu nie pomogły.
                          A był to swego rodzaju ersatz folkloru. Niechby sobie i był obok.
                          • total_immersion Re: Dystans 05.05.10, 16:34
                            Prawda jest taka , ze mamy bardzo dobra polska muzyke ale to nie jest muzyka
                            masowa tylko intelektualna.

                            Tylko dlatego sie nie przebija na rynku ale jest TVP Kultura , niektore audycje
                            w Trojce ( zeby jeszcze tak chcieli zostawic w spokoju ten program i pozwolic
                            dzialac ludziom ktorzy sie na tym znaja wg.wlasnego zdania ) .

                            A muzyka goralska jak najbardziej swieci swoje triumfy , vide Golec Orkestra i
                            Zakopawer + wiele innych mniej znanych zespolow .

                            Fakt ,ze przydalby sie nam taki Bregovic ale cierpliwosci , na pewno ktos sie
                            wybije .
                            • elena4.2 Re: Dystans 05.05.10, 17:01
                              Ja mówię o muzyce popularnej. I nie mowie o modzie na ludowośc, bo takich
                              momentow mielismy trochę, tylko o niedyskryminowaniu folkloru rodzimego i nie
                              zastąpianiu go chocby tym biednym flamenco.
                              Dobrze, że Górale chociaż coś robią.
                              • ploniekocica Re: Dystans 05.05.10, 17:16
                                elena4.2 napisała:

                                > Ja mówię o muzyce popularnej. I nie mowie o modzie na ludowośc, bo takich
                                > momentow mielismy trochę, tylko o niedyskryminowaniu folkloru rodzimego i nie
                                > zastąpianiu go chocby tym biednym flamenco.
                                > Dobrze, że Górale chociaż coś robią.

                                Ale kto dyskryminuje folklor ludowy? Oraz zastępuje go flamenco?
                                PO? Rząd?
                                Polska muzyka ludowa nie jest szczególnie przepiękna podobnie jak niemiecka,
                                francuska, belgijska, holenderska, szwedzka itd. W każdym razie przeciętny
                                słuchacz nie wie za wiele o folklorze muzycznym tych krajów. A Ty domagasz się
                                odgórnych ustaw wprowadzających szkoły oberka w miejsce szkół salsy, kujawiaka w
                                miejsce flamenco, obligatoryjnych potańcówek ludowych i wieczorków z
                                przyśpiewkami w radio i telewizji? Takie polskie MTV z muzyką ludową li i
                                jedynie też pewnie miałoby wzięcie, nie? To chyba było w latach wczesnego
                                socjalizmu - wieczornice z tańcami ludowymi, zespoły ludowe w każdej podstawówce.
                                A jak ludzie i tak będą woleli tańczyć sambę i słuchać fado to co im zrobisz?
                                • elena4.2 Re: Dystans 05.05.10, 19:23
                                  A gdzie ja się domagam ustaw i interwencji pańtwa?
                                  ja sie domagam od snobów którzy opanowali nasze życie kulturalne, aby nie
                                  dyskryminowali i nie pogardzali tym co się robi spontanicznie , wielkich znawców
                                  zeby nie zawstydzali i nie popularyzowali obcych wzorców, które wypierają to co
                                  nasze.
                                  Bo mnie chcącej usłyszec takie słowa faktycznie zostaje do słuchania tylko fado

                                  www.youtube.com/watch?v=be6fwj72eMk&feature=related
                                  Narodzie, co w rzece pierzesz,
                                  co swoją siekierą tniesz
                                  deski na moją trumnę,
                                  Może i jest ktoś kto cię obroni,
                                  kto kupi twoją świętą ziemię
                                  Ale twojego życia, nie.

                          • total_immersion Re: Zdrada ! 05.05.10, 16:58
                            Jak oni mogli !

                            ;)

                            www.youtube.com/watch?v=oOyMeq89AM4&feature=related
                            • elena4.2 Re: Zdrada ! 05.05.10, 17:07
                              Pokazałes przykład skansenu folklorystycznego. A to co oni tańczą to chyba jet
                              sirtaki po rosyjsku, hehehe.
                              • total_immersion Re: Zdrada ! 05.05.10, 17:17
                                Eee przesadzasz , nasze chopoki lepsze od Grekow sa .

                                www.youtube.com/watch?v=xkHfKjwPHXo&feature=related
                                • elena4.2 Re: Zdrada ! 05.05.10, 18:19
                                  Ale za wysoko podskakują, po rosyjsku.
                                  • total_immersion Re: Zdrada ! 05.05.10, 18:49
                                    To jakas aluzja ,ze Rosjanie wysoko podskakuja ? ;)

                                    Ciekawe jak bys to wytlumaczyla Anglikom ,ze powinni wiecej sluchac ich muzyki
                                    ludowej a nie Beatlesow i Pink Floyd , ktora oni uwazaja za ich muzyke narodowa ?
                                    • elena4.2 Re: Zdrada ! 05.05.10, 19:31
                                      Hehehe.
                                    • elena4.2 Re: Zdrada ! 05.05.10, 21:40
                                      Ciekawe jak bys to wytlumaczyla Anglikom ,ze powinni wiecej sluchac ich muzyki
                                      > ludowej a nie Beatlesow i Pink Floyd , ktora oni uwazaja za ich muzyke narodowa
                                      > ?

                                      Różnica polega na tym, że oni słuchają swojego, a my słuchamy i wzorujemy się na ich
                                      • normalnyczlowiek1 To zbyt subtelna granica dla nich... 06.05.10, 21:32
                                        elena4.2 napisała: Różnica polega na tym, że oni słuchają swojego, a my
                                        słuchamy i wzorujemy się na a ich

                                        ---> ... do zauważenia.
    • scoutek Re: Dystans 05.05.10, 13:16
      elena4.2 napisała:
      > w kraju w którym
      > jestem zmuszona zyc.

      klamstwo
      w TAMTEJ komunie bylas zmuszona
      teraz mozesz wyjechac
      w kazdej chwili
      • elena4.2 Re: Dystans 05.05.10, 14:14
        nawet wskazane żebym wyjechala, prawda?
        • scoutek Re: Dystans 05.05.10, 14:24
          elena4.2 napisała:

          > nawet wskazane żebym wyjechala, prawda?

          nic takiego nie napisalam
          napisalam, ze NIKT cie nie zmusza do bycia tutaj, w przeciwienstwie do
          poprzedniej komuny, skad nie mozna bylo normalnie wyjechac
      • etwas-geheimnis Re: Dystans 05.05.10, 17:10
        Powinna przyjać twoja propozycje .Po co jej stresy?
    • moozer [...] 05.05.10, 14:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • titerlitury W kwestii kultury 05.05.10, 19:57
      www.youtube.com/watch?v=XDmqqv3WnkE
      od 2-3 lat jeden z najpopularniejszych polskich zepołów popowych
      nie ma w tym obciachu, a nawet powiedziałabym, ze w oczach zarówno
      krytyków, jak i publiki apisuje do "kultury wysokiej", dostaje
      nagrody branżowe, złote płyty, wokalista wygrywa plebiscyty na
      najprzystojniejszego. Ba! Zespół jest tak popularny i
      charekterystyczny, że bank z obcym kapitałem płaci mu za występ w
      swojej reklamówce.

      Kolejny antyargument doi Twojej tgezy o "wynarodawianiu kultury"
      www.youtube.com/watch?v=CMCFmOIxi-k&feature=related
      To jest zespół niezwykle popularny w środowiskach miłośników muzyki
      alternatywnej w Europie Zachodniej, polscy słuchacze dopiero takl
      naprawde poznają Kapalę i pokochują. To jest może nurt nieco mniej
      popularny, ale widzę muzyków juz w popularnych programach
      telewizyjnych, więc myśle, że i ta, bardzop czyta forma folkloru
      przyjmuje się w kulturze masowej coraz bardziej.

      W telewizji publicznej absolutne triumfy od wielu lat święci cały
      nurt polskich młodych kabaretów. Musze przynac, ze dla mnie jest to
      zjawisko kompletnie niewytłumaczalne, no ale bez komentowania go,
      trudno je ignorować. Abstrahując bowiem od poziomu intelektualnego
      żartu, jest on typowo polski, częśto odnosi się do aktualnych
      wydarzeń społecznych, czy politycznych, lub przesmiewa pewne
      zjawiska socjologiczne.

      www.youtube.com/watch?v=xSkDoXgftj0
      www.youtube.com/watch?v=jBkjfo6BK-4
      www.youtube.com/watch?v=4kXe_t5QnZgby

      Nader rzadko jest to żart abstrakcyjny zupełnie, purnonsensowy,
      naśladujący, czy chocby inspirujący się tradycją nagielksą Monty
      Pytonem czy Fry'em i Lauriem.

      POza tym obiegiem oficjalnym jest także potężna sfera kulturowa,
      która obsługuję prowincję. I nie jest to niczym szczególnym w
      Europie, czy na świecie. Nowojorczyk śmieje się z barów z muzyka i
      tańcami country niezwykle popularnymi w Europie. Ani w Paryżu, ani w
      Londynie, ani w Madrycie, ani w Rzymie nie widywałam nigdy ludzi w
      strojach ludowych, na prowincji owszem, podobnie jak widuje kobiety
      w pasiakach biegnące odmawiac litanię do NMP w majowe wioeczory w
      okolicach Rawy Mazowieckiej, Skierneiwic i Łowicza.
      A oto młodziezowa kultura polska, często z elementami muzyki
      cygańskiej, wprost wywodząca się z kultury ludowej, przyspiewki
      weselnej:
      www.disco-polo.info/news.php.

      Nie czuję się wynarodawiana, czy szykanowan z powodu pochodzenia.
      Moja 17-letnia bratanica wie o historii Polski (w tym tej z
      ubiegłego wieku) znacznie więcej niz ja wiedziałam w jej wieku,
      czyli zaledwie 16 lat temu.
      W regionalnych telewizjach, także prywatnych widze mnóstwo programów
      o historii i tradfycji regionu. Nawet centra handlowe organizauja
      pikniki regionalne, by przyciagnąc klientów. Odradza się polska
      kinematografia (już kilka tytułów rocznie wartych obejrzenia
      wyprodukowanych w kraju, a nie żaden, lub jeden jak kilka lat temu).
      Moi znajomi uwielbiają polskie kryminały współczesne, o kulcie
      straych seriali i komedii nie wspomnę. Jest nawet świadomośc
      narodowa konsumencka - niejednokrotnie słuszę "wzięłam to, bo
      wyprodukowano w Polsce, chociaz jakies zagraniczne było tańsze".
      Ja żyję w nowoczesnym kraju dumnych ludzi, coraz pewniejszych siebie
      i świadomych własnej wartości, wyjeżdżających za granice bez
      kompleksów, świetnie wykształconych, zaradnych i szanujących własna
      kulturę i tradycję. Gdzie Ty mieszkasz, nie mam pojęcia, le bardzo
      współczuje, że tak nienawidzisz tego miejsca.
      • elena4.2 Re: W kwestii kultury 05.05.10, 20:27
        Ta, nie widziałas bo nie chciałas widziec. Jasne, że nie chodzą na codzien
        ubrani w te stroje, ale kultywują swoje zwyczaje w klubach robią swięta na
        wieżym powietrzu i gdzie tylko mogą akcentuja swoje korzenie i to sie dzieje w w
        wielkich miastach, w większości z ludnoscia napływową ze wsi tak jak i w Polsce.
        I nie ważne ,pani profesor uniwersytetu czy gospodyni domowa. Obie tańczą w takt
        tej samej muzyki, bo obie znaja kroki.
        Co z
        tego, że pokażez mi nawet cztery zespoły grające dobrą nowoczesną muzyke opartą
        na rodzimym folklorze, jesli ja ci pokaże, tylko te cztery, które grają muzykę
        opartą na innym folklorze niż rodzimy?
        A co z disco polo? Zadusiły je mądrołki, które brzydzą sie bo oni intelektualne
        som a to za kiczowate. .
        I chcąc nie chcąc podzieliłas Polskę na to co prowincjonalne i wielkomiejskie.
        A mogę aię zapytac, czy wy do tych wielkich miast z marsa trafiliście, bo jakoś
        folkloru miejskiego też nie macie.
        Dlatego i piwniczne fado i cygańskie flamenco są znane na swiecie, bo włączyli
        sie w to artyści i bez kompleksów, a nasz góralski folklor może ma dopiero
        szansę i tylko dzięki samym góralom. Bo wielkomiejskie dzieciaki nauczone ze to
        obciach i coś gorszego, z drugiego, prowincjonalnego obiegu kulturowego, wybiorą
        rap.

        A z Nowym Yorkiem, to ci troche źle wyszło. Tam folklorem jet Hava Nagila , O
        sole mio, i folklor murzyński. Mogą sobie nie lubic obcego kulturowo country.

        • ploniekocica etam 05.05.10, 20:44
          spod dużego palca - same warszawskie klubowe zespoły bez żadnego obciachu:)

          www.youtube.com/watch?v=tTxsejcOviA&feature=related
          www.youtube.com/watch?v=Xm43GtvradM&feature=related
          www.youtube.com/watch?v=Vip_i9waH4g&feature=PlayList&p=E7052FA3B3C2EC91&playnext_from=PL&playnext=1&index=6
          • elena4.2 Re: etam 05.05.10, 21:07
            No i pięknie. Ma szansę trafic do głownego nurtu, czy zostanie w klubach?
            • ploniekocica Re: etam 05.05.10, 21:17
              Może i nie, ale młodzież chodzi do klubów, a nie słucha radia eska. Większość
              rzeczy, których słuchają młodzi w dużych miastach ludzie nie usłyszy się w
              głównym nurcie mediów. Podejrzewam, że jakby zaczęli puszczać w telewizji to by
              przestało być cool. Tak to działa.
              • elena4.2 Re: etam 05.05.10, 21:33
                No tak, na zasadzie rarum, ale dobre i to na początek, nie?
                Troche popularyzacji jednak potrzeba, i zachęcenia muzyków róznych stylów do
                pracy nad takimi motywami.
                Co zrobic, ja jestem folkowa i zazdroszczę innym. Fajnie jet miec swój własny
                charakter.
                • ploniekocica Re: etam 05.05.10, 21:37
                  to Ci sie powinno spodobać

                  vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.channel&ContributorID=1013604
                  wiesz to nie jest tak, że kultura się pogniewała na cokolwiek to media się
                  pogniewały na kulturę, bo im się nie opłaca jej popularyzować, bo chłam się
                  lepiej sprzedaje. A chłam się lepiej sprzedaje, bo media promują chłam. Chyba
                  to nie tylko polska bolączka.
                  • elena4.2 Re: etam 05.05.10, 22:19
                    No ale to niestety media kreują trendy i spłazczaja rzeczywistośc.
                    A rezultat jet taki, ze kultura ma dwa nurty, prowincjonalny i nieprowincjonalny
                    i niech się nie daj Boże nie spotykają, bo wstyd i poruta.

                    A ten facet odlatuje.
                • dystans4 Re: etam 05.05.10, 22:36
                  Posłuchaj tego flamenco, które Ci zapodałem. Przekonasz się, że to nie
                  komercyjna przeróbka, ale, ośmielę się zaryzykować, kultura wysoka. I bez
                  etnicznych Cyganów. W ogóle, zawsze najciekawsze są wariacje na temat, nie sam
                  archetyp. Archetyp może tylko inspirować, a jego realizacja zależy od twórcy. To
                  samo przecie z sambą, jazzem i bossanovą. Powiem Ci jeszcze jedno, coś zdziwiło
                  mnie i Ciebie pewnie też.
                  W znienawidzonej przez Ciebie kulturze rosyjskiej akcenty polskie zdarzają się w
                  chwilach najmniej oczekiwanych.
                  Jest takie oto rosyjskie internetowe Specjalne Radio www.specialradio.ru
                  . Nadaje różne gatunki muzyki, muszę Cię zasmucić, w znakomitym wyborze.
                  Oczywiście klasyka, jazz, piosenka autorska, ale jest i błatniak. Gorzej - jest
                  tam też wersja polska (u góry ikonka biało-czerwona).
                  Nie koniec na tym. Kulturę wysoką charakteryzuje przekora i chęć nabijania się.
                  Otóż, na mnie to zrobiło wrażenie mieszane, był tam kanał poświęcony disco polo.
                  Już go nie ma, pewnie były protesty z Polski.

                  Jeśli chodzi o inne polskie akcenty tam, są na przykład tu:
                  grani.ru/Society/History/m.176994.html
                  Ale odszedłem od tematu. Nie sądzę, byś nienawidziła Polskę. Żyjesz w świecie
                  mitów i hipostaz wymyślonych i zwalczanych przez siebie samą.
                  • elena4.2 Re: etam 05.05.10, 23:56
                    Bzdury pleciesz z tą nienawiścią.
                    Ja nie cierpię IIIRP a nie Polski a to różnica. To nie jest mój reżim i nigdy
                    nie będzie.
                    I juz się zaczynam wkurzac jak fajnie mnie na tym wątku próbujecie załatwic i
                    odwrócic moje intencje.

                    W każdym poście mam powtarzac o co mi chodzi?
                    Chodzi mi o to do jasnej anielki, ze w innych krajach kultura masowa jest oparta
                    na tym co własne, chocby to było tylko lekko zainsynuowane, a u nas jest
                    importowana.
                    • elena4.2 Re: etam 06.05.10, 00:36
                      Wśród zacytowanych przez ciebie kawałków oprócz tego, ze mozna wzbogacac inne
                      style muzyczne rodzimym folklorem, pokazałeś w paru przypadkach, jak z folkloru
                      mozna zrobic sztukę. Nic, co nie potwierdzałoby tego, co mówie i mysle.
        • titerlitury Re: W kwestii kultury 05.05.10, 22:48
          elena4.2 napisała:

          (...)


          Ach, jak ja lubię te teksty w stylu "jak to na zachodzie pieknie, a
          u nas beznadziejnie". Wszystkie wielkie metropolie są tak msamo
          wyprane z tożsamości, jak nasza Warszawa. Mam znajomych paryżan,
          którzy przyznawali sie, że swoje pierwsze lata w tym mieście
          poświęcili głownie na wyzbywanie się akcentu i naukę stylu zycia, a
          pochodzili z takich miast jak Reims, czy Marsylia.
          A oto iwlekomiejska zabawa na powietrzu w wydaniu polskim:
          juwenalia, dni miast, rocznice nadania praw miejskich, festyny
          regionalne i wiele, wiele innych. Ludzie spotykaja się na powietrzu,
          śpiewaja, tańcza, biesiadują = normalnie jak na mitycznym
          zachodzie...

          > I nie ważne ,pani profesor uniwersytetu czy gospodyni domowa.
          Obie tańczą w tak
          > t
          > tej samej muzyki, bo obie znaja kroki.


          Wiesz byłam na wielu takich zabawach ludowych we Włoszech,
          przypominaja bardzo nasze dożynki, tylko ich tematyka jest inna,
          mniej zbozowa, bo chodzi np o ser regionalny, albo - bardziej
          masowo - o zbiór wina. I jakos nie wszyscy tańczyli tarantelle, a
          raczej normalne kosmopolityczne walce i tanga, bo tak jak w Polsce
          jakiegoś jednego tańca nie ma... Co innego Hiszpania, a rczej
          Andaluzja, bo już w Saragossie, czy w Madrycie nie znajdziesz pań w
          sevilianach i z grzebieniami w ręku, a ludzie nie potrafia nawet
          odpowiednio klaskać.

          > Co z
          > tego, że pokażez mi nawet cztery zespoły grające dobrą nowoczesną
          muzyke opartą
          > na rodzimym folklorze, jesli ja ci pokaże, tylko te cztery, które
          grają muzykę
          > opartą na innym folklorze niż rodzimy?


          Trudno oczekiwać, żeby wszyscy grali tak samo, koniecznie na
          foolklorystyczna nutę. Po prostu nie ma na taka muzykę popytu. Ale i
          tak zespoły, czy soliści czerpiący z rodzimej muzyki ludowej są
          stale obecni w świadomości słuchaczy, i na listach przebojów, by
          wspomnuiec choćby de press, bratanki, czy wuymieniony przeze mnie
          zakopower.
          Nie ma w naszym folklorze tak nosnych rytmów jak w murzyńskim,
          afrykańskim, czy jamajskim. I musimy się z tym pogodzić. Co nie
          znaczy, że jakas tajna organizacja sprzysięgła się, by Polaków
          oderwać nieodwołalnie od ich korzeni. :)

          > A co z disco polo? Zadusiły je mądrołki, które brzydzą sie bo
          oni intelektualn
          > e
          > som a to za kiczowate. .


          Discopolo wcale nie zniknęło, stało się mniej modne. Ale nadal jest
          obecne w nasym życiu (zabawy w małych miejscowościach, wesela, czy
          stacje kablowe jak ITV, TVS).

          > I chcąc nie chcąc podzieliłas Polskę na to co prowincjonalne i
          wielkomiejskie.
          > A mogę aię zapytac, czy wy do tych wielkich miast z marsa
          trafiliście, bo jako
          > ś
          > folkloru miejskiego też nie macie.


          No bo podział taki jest oczywisty i nie ma co dyskutowac. Inaczej
          ubierają się i bawią w sobotnie wieczory mieszkańcy małych wsi pod
          Wieluniem, czy Biała Podlaska, a inaczej młodzi mieszkańcy Gdańska,
          czy Krakowa. A folklor miejski istnieje. Sporo go na Śląsku, w
          prawobżeżnej Warszawie, jest w Lublinie i w Poznaniu, i w Krakowie.
          Folklor to nie tylko kolorowe stroje, ale specyficzny język,
          obyczajowośc i obrzędowość. To np kminek w potrawach mojej babki,
          której matka pochodziła z Galicji, czy zamiłowanie do babki
          ziemniaczanej w rodzinie kolegi z korzeniami na Podlasiu.

          > Dlatego i piwniczne fado i cygańskie flamenco są znane na
          swiecie, bo włączyli
          > sie w to artyści i bez kompleksów, a nasz góralski folklor może
          ma dopiero
          > szansę i tylko dzięki samym góralom. Bo wielkomiejskie dzieciaki
          nauczone ze to
          > obciach i coś gorszego, z drugiego, prowincjonalnego obiegu
          kulturowego, wybior

          > rap.

          Tkwisz głową w PRLu, gdy to co ludowe, związane z wsią było
          obciachowe i śmierdziało gnojem. Dziś ludzie wyzbyli się tych
          kompleksów, a rolnicy są chyba najlepiej zorganizowaną i najczynniej
          korzystająca z naszego członkostwa w UE grupą społeczną. Dziś wieś
          to symbol nowoczesności i dobrobytu, a jeśli myśli sie o tradycji to
          ma mysl młodemu człowiekowi przyjdzie bukoliczny obrazek czyetgo
          powietrza, roześmianych chłopaków goniących dziewczyny na dyngusa i
          sznki bez chemii. Dziś tradycja - ta rodzima i ogólnej, folklor jest
          czymś egzotycznym i fascynującym.

          >
          > A z Nowym Yorkiem, to ci troche źle wyszło. Tam folklorem jet Hava
          Nagila , O
          > sole mio, i folklor murzyński. Mogą sobie nie lubic obcego
          kulturowo country.
          >


          Oczywiście. Zas mieszkańcy warszawskiej Woli jako pierwszego języka
          uczą się wietnamskiego...
          • elena4.2 Re: W kwestii kultury 05.05.10, 23:48
            Ojej. Nie wiem skąd zacząc.
            Jest źle, bo w czasach komuny została ta naturalna ewolucja przerwana, a kulturę
            wiejską jako coś spontanicznego prawie zrzucono do rowu.
            Konsekwencji również nalezy szukac w migracjach powojennych i wykończeniu całych
            środowisk przedwojennych. Młodych poza paroma sztampowymi piosneczkami raczej
            nie namawiano do bycia kreatywnym w tej kwestii bo od tego byli artyści
            prawdziwi, którzy nadawali ton kulturze masowej.
            Cos takiego jak autentyczny folklor był schowany gdzies na zadupiu i stanowił
            żertwę dla badaczy.
            Nic dziwnego, ze wybuchło disco polo. Ono miało jakąs lukę zapełnic.
            Folklor nie jest niczym egzotycznym w krajach które utrzymały jako tako linie
            narodową. O Francji nie będę sie wypowiadac, bo to kraj w tej chwili podobny do
            naszego z czasów komunizmu.
            Ale juz w Hiszpanii nie masz racji. To, ze kojarzy się z flamenco, nie znaczy że
            flamenco jest typowe dla całej Hiszpanii. Jest tylko najbardziej widowiskowe i
            egzotyczne poprzez wpływy orientalne, ale każda prowincja ma swoje własne
            zwyczaje i kulturę i swoja własna wersję, bardziej czy mniej oddaloną od siebie,
            muzyki i tanców ludowych. I to przechodzi z pokolenia na pokolenie. Jesli teraz
            mniej, to tylko wina czasów, niemniej jednak ten folklor i korzenie są obecne w
            muzyce pop, w kulturze masowej.
            Ty nie możesz autorytatywnie twierdzic, czy w Polsce jest popyt czy nie ma, bo
            takie trendy są lansowane, ze popytu byc nie moze. Pomijajac juz to, ze
            przerwano jakąs naturalną ciągłośc rozwojową.

            Dobrze że tańczą tańce uznane za towarzyskie,równolegle z tarantellą
            U nas porównywalne byłoby tańczenie tańców towarzyskich równolegle z kujawiakiem
            czy oberkiem.
            Ale cala dyskusja rozpoczęla się od tego, że zamiast wracac do swoich
            korzeni,wypełnia sie lukę czymś przeflancowanym, co zupełnie nie ma sensu, bo
            nigdy nie będzie mogło byc nawet zaadaptowane jako nasze, jest tak odlegle
            kulturowo. Moze byc ciekawostka ale do podziwiania i słuchania.
            Co do sevillanas, nie masz racji. Szkoły w miastach uczące tego tańca mają
            ciągle chętnych i z nauki żyją. Z tym, że to nie jest flamenco, tylko wersja
            folkloru niecygańskiego ze wspólnymi korzeniami.






            • dystans4 Re: W kwestii kultury 06.05.10, 00:52
              Napisałaś, że insynuuję Ci nienawiść do Polski, kiedy - sprawdź - niczego
              takiego nie napisałem.
              Powiedziałem, że żyjesz w świecie mitów i hipostaz wymyślonych przez siebie
              samą. I je zwalczasz.

              Nie wiem, czy muszą mi się podobać przyśpiewki mazowieckie czy kurpiowskie, wolę
              góralskie, łemkowskie etc.
              A czy nasza kultura usycha? Wątpię.
              POpatrzmy na polską piosenkę od lat sześćdziesiątych. Sława Przybylska,
              Alibabki, Ewa Demarczyk, Anna German, Skaldowie, Niemen, Łucja Prus, Ewa Bem,
              Krystyna Prońko... to do stanu wojennego.
              W latach osiemdziesiątych wysyp zespołów, oczywiście protestujących.
              W ostatnich latach moja ulubiona Edyta Bartosiewicz. Źle?
              A mnie się podoba coś odległe kulturowo, bo w konfrontacji z czymś innym (naszą
              inwencją twórczą, naszym odbiorem), na kulturowych pograniczach powstają dzieła
              najciekawsze. IX Symfonia z Nowego Świata Dworzaka powstała w zetknięciu
              Ameryką, ale uważana jest za najbardziej czeską. Źle?

              O funkcji piosenki w kulturze masowej zdarzyło mi się kiedyś kilka uwag napisać.
              Może wygrzebię i wkleję.

              To może niech już polscy artyści inspirują się tym, na co mają ochotę,
              niekoniecznie kurpiowskimi przyśpiewkami, co nie? Kultura polska na tym nie
              straci. Wszystko lepsze, niż chów wsobny, na to był czas w socjalizmie, wczesnym
              socjalizmie.

              A może wolisz, jak w RM śpiewa Ojciec Dyrektor? Czy któryś z zastępców?
              • dystans4 Re: W kwestii kultury 06.05.10, 01:05
                4. A jak z tym odmawianiem i obrzydzaniem polskości obelgami i pomówieniami? Czy
                ktoś poza PiSem to robił?

                PIS nigdy tego nie robił. PIS tylko położył akcent na tradycję historię i
                naród a częśc narodu sie za to obraziła. Dlaczego? Ich zapytaj.Może nie czują
                sie Polakami?


                Ależ skąd! To Prezes nazwał wyznawców prawdziwymi Polakami, ergo, my jesteśmy
                Polakami nieprawdziwymi - w najlepszym razie! - a prędzej w ogóle nie Polakami,
                tylko polskojęzycznymi. Łżepolakami, łżepatriotami.
                Trudno, żeby z tego nie kpić i kpina jest bardzo łagodną reakcją na skandaliczną
                insynuację. Przecież to zachowanie takie samo, jak komuszej władzy (z okresu
                burzy i naporu), która decydowała, kto jest Polakiem, a kto - zaplutym karłem
                reakcji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka