Dodaj do ulubionych

B. oficerowie służb - lobbyści własnego państwa

23.11.11, 13:29
SŁUŻBY INTERESÓW
Zbigniew Wassermann
poseł PiS, członek sejmowej komisji ds. Orlenu
Państwo nie może odsuwać na margines byłych oficerów służb specjalnych. Nie wolno niczego im nakazywać, bo godzi to w wolność obywatelską, ale tacy ludzie są po prostu państwu potrzebni. W Polsce standard ochrony informacji niejawnych jest już bliski zera. A właśnie byli oficerowie mają ogromną ilość informacji i kontakty z pracującymi nadal kolegami. Dlatego zabiegają o nich środowiska przestępcze i grupy biznesowe. Można zapytać, ile fortun powstało dzięki informacjom niejawnym i kontaktom ze specsłużbami.

www.wprost.pl/ar/?O=69482&C=57

"Byli oficerowie polskich służb specjalnych i ci, którzy ich zatrudniają, twierdzą, że w ich pracy dla biznesu nie ma nic nadzwyczajnego, bo podobnie dzieje się na Zachodzie"

Poczytajcie sobie, bo artykuł naprawdę jest ciekawy.
Obserwuj wątek
    • indeed4 Gromek multiinstrumentalista 23.11.11, 13:38
      Po odejściu z UOP w 1996 r. Gromosław Czempiński zajął się biznesem. W kwietniu 1996 r. założył firmę Doradztwo GC i rozpoczął ekspansję. W pewnym momencie pracował dla 23 firm. Były wśród nich krajowe i zagraniczne banki (od 2000 r. jest członkiem rady nadzorczej BRE Banku), firmy najbogatszych Polaków (Jana Kulczyka, Sobiesława Zasady), duże spółki (Deloitte & Touche, PLL LOT) i małe firmy (Quantum Group), spółki notowane na giełdzie (Energomontaż Północ, Szeptel). Trudno znaleźć branżę, w której Czempiński nie działał: finanse, telekomunikacja, transport, opakowania dla przemysłu spożywczego (Forcan), a nawet utylizacja opon.


      Byli agenci są najbardziej odpowiedzialnymi ludźmi, bo kto lepiej niż oni potrafi powiedzieć, co jest dobre, a co nie dla państwa. Gdy rozmawiam z moimi angielskimi kolegami, mówią: "Gromek, tacy ludzie jak ty trafiają na najwyższe stanowiska w firmach, w bankach. Bo my nie musimy was uczyć, wy wiecie najlepiej, jak chronić interes państwa" - chwali się Czempiński. Twierdzi, że on i inni byli agenci są rozchwytywani, bo mają umiejętności planowania, przewidywania, dokonywania wyprzedzających ruchów.

      No, nie da się ukryć, że PRL tłumoków na najwyższych stanowiskach w strategicznych resortach raczej nie osadzał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka