Gość: wartburg
IP: *.pool.mediaWays.net
21.07.04, 22:17
W czasie transmisji z jazdy na czas do l'Alpe d'Huez doszło dzisiaj w
telewizji niemieckiej ZDF do skandalu, który może być przyczynkiem do debaty
na temat wolności mediów i jej granic. Znany kolarz Jens Voigts uskarżał się
w wywiadzie na żywo, że kibice niemieccy zebrani wzdłuż trasy wyścigu,
wymyślali mu od Judaszy. Voigts nie krył oburzenia. "Przez całą drogę
słyszałem gwizdy i niewymyślne wyzwiska pod moim adresem. Kibice wymachiwali
w moim kierunku plakatami z napisem - Judasz - i wyzywali mi od zwierząt, nie
chcę nawet mówic jakich".
Powodem napaści werbalnych pod jego adresem była rola, jaką odegrał podczas
wczorajszego etapu górskiego w Alpach. Jadący w duńskiej ekipie CSC Voigt
nie poparł zgodnie z planem taktycznym jej szefa Bjarna Riisa swojego rodaka
Ullricha, podczas gdy ten próbował oderwać się od grupy Armstronga. "Dzięki
Judaszowi Voigtowi Ullrich zdobył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w
2000 roku", powiedział Voigt.
Jego zdaniem zawiniły bałamutne komentarze dziennikarzy telewizyjnych, którzy
nie chcą zrozumieć, że kolarzy biorących udział w Tour de France obowiązuje w
pierwszym rzędzie lojalność wobec ekip, na sukces których pracują, a nie
narodowa solidarność. W momencie kiedy Voigt wymieniał nazwiska dwóch znanych
komentatorów sportowych Hagena Boßdorfa i Herbert Watterotta, zniknął w ciągu
jednej sekundy z wizji, tak że nawet nie udało mu się dokończyć zdania...
Na forum internetowym ZDF doszło w związku z tym do swoistego trzęsienia
ziemi. Telewidzowie zarzucali stacji "bezczelność" oraz "żenująco niski
poziom dziennikarstwa". Pojawiły się porównania do metod Stasi oraz głosy
nawołujące do zbiorowej akcji protestacyjnej w postaci e-maili wysyłanych do
szefa ZDF. Nie zabrakło też wezwań do bojkotu transmisji sportowych ZDF.