Dodaj do ulubionych

drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądowego

10.03.14, 15:09
Jesteśmy jak wiemy państwem prawa cokolwiek to nie znaczy.
Tylko dlaczego za drukowanie meczu piłkarskiego idą spekulanci do realnego więzienia a za drukowanie wyroku sądowego NIE.
www.tvn24.pl/kara-razi-lagodnoscia-biernacki-odwoluje-sie-od-wyroku-ws-sedziego-milewskiego,406123,s.html
Obserwuj wątek
    • jaroslaw2104 Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 15:19
      Wyniki drukowanych meczy znamy, znamy też cenę wyników
      Podaj teraz drukowany wyrok i jego cenę .
      • wiosnaludzikow Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 15:20
        jaroslaw2104 napisał(a):

        > Wyniki drukowanych meczy znamy, znamy też cenę wyników
        > Podaj teraz drukowany wyrok i jego cenę .
        Wyrok jest powszechnie znany. Ceny nie znamy.
        • jaroslaw2104 Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 15:24
          Wyrok znany ?
          Byłem w efie i umkło mi to wiekopomne wydarzenie.
          Jaki ?
          • wiosnaludzikow Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 15:30
            jaroslaw2104 napisał(a):

            > Wyrok znany ?
            > Byłem w efie i umkło mi to wiekopomne wydarzenie.
            > Jaki ?
            Masz w zacytowanej przeze mnie publikacji. Przeczytaj po prostu.
            • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 20:57
              A ty czytałeś. Najwyraźniej nie, bo np tego - jak wiadć - nie doczytałeś...

              "Orzeczenie usunięcia z funkcji przez sąd dyscyplinarny powoduje nie tylko utratę funkcji, ale także dalsze konsekwencje, takie jak: pozbawienie możliwości awansowania na wyższe stanowisko sędziowskie przez okres pięciu lat, niemożność udziału w tym okresie w kolegium sądu, orzekania w sądzie dyscyplinarnym oraz uzyskania utraconej funkcji. Są to zatem dalsze, nie mniej istotne niż samo pozbawienie funkcji, dolegliwości orzeczonej kary."
              • hummer Straszne doprawdy :) 11.03.14, 00:32
                spokojny.zenek napisał:

                > A ty czytałeś. Najwyraźniej nie, bo np tego - jak wiadć - nie doczytałeś...
                >
                > "Orzeczenie usunięcia z funkcji przez sąd dyscyplinarny powoduje nie tylko utra
                > tę funkcji, ale także dalsze konsekwencje, takie jak: pozbawienie możliwości aw
                > ansowania na wyższe stanowisko sędziowskie przez okres pięciu lat, niemożność u
                > działu w tym okresie w kolegium sądu, orzekania w sądzie dyscyplinarnym oraz uz
                > yskania utraconej funkcji. Są to zatem dalsze, nie mniej istotne niż samo pozba
                > wienie funkcji, dolegliwości orzeczonej kary."

                A potem stan spoczynku :)
                • snajper55 Re: Straszne doprawdy :) 11.03.14, 01:07
                  hummer napisał:

                  > spokojny.zenek napisał:
                  >
                  > > A ty czytałeś. Najwyraźniej nie, bo np tego - jak wiadć - nie doczytałeś.
                  > ..
                  > >
                  > > "Orzeczenie usunięcia z funkcji przez sąd dyscyplinarny powoduje nie tylk
                  > o utra
                  > > tę funkcji, ale także dalsze konsekwencje, takie jak: pozbawienie możliwo
                  > ści aw
                  > > ansowania na wyższe stanowisko sędziowskie przez okres pięciu lat, niemoż
                  > ność u
                  > > działu w tym okresie w kolegium sądu, orzekania w sądzie dyscyplinarnym o
                  > raz uz
                  > > yskania utraconej funkcji. Są to zatem dalsze, nie mniej istotne niż samo
                  > pozba
                  > > wienie funkcji, dolegliwości orzeczonej kary."
                  >
                  > A potem stan spoczynku :)

                  No skandal. Emeryturę też powinni mu zabrać.

                  S.
                • spokojny.zenek Re: Straszne doprawdy :) 11.03.14, 06:26
                  Owszem, po osiągnięciu odpowiedniego wieku - tak. Masz propozycję, żeby nie tylko wydalenie z zawodu ale także każde inne ukaranie dyscyplinarne oznaczało utratę stanu spoczynku? Masz jeszcze jakieś równie mądre pomysły?
              • wiosnaludzikow Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 03:14
                Doczytałem Zeniu i ...to dla mnie mało.
                Mało jest większych zbrodni przeciwko państwu od drukowania wyroków, czy układania się w jakiejkolwiek sprawie w sposób nieformalny.
                • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:28
                  A tu było cokolwiek, co można by nazwać "drukowaniem wyroku"?
                  Może tego nie wiesz, ale w wypadku "drukowania wyroku" nie ma i nie byłoby żadnej innej opcji, niż wydalenie z zawodu. Twoje patetyczne dywagacje o "zbrodniach" trafiają więc kulą w płot.
                  • wiosnaludzikow Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 07:18
                    spokojny.zenek napisał:

                    > A tu było cokolwiek, co można by nazwać "drukowaniem wyroku"?
                    > Może tego nie wiesz, ale w wypadku "drukowania wyroku" nie ma i nie byłoby żadn
                    > ej innej opcji, niż wydalenie z zawodu. Twoje patetyczne dywagacje o "zbrodniac
                    > h" trafiają więc kulą w płot.
                    To nie jest uniesienie patetyczny ale realna ocena. Takie zachowanie sędziego jest zbrodnią przeciwko praworządności.
                    • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:25
                      I z tej "realnej oceny" wynika to groteskowe nadużywanie kompletnie nieadekwatnych słów? "Zbrodnia przeciw praworządności", "sprzedajność"? Co to, kabaret?
                      • wiosnaludzikow Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:34
                        spokojny.zenek napisał:

                        > I z tej "realnej oceny" wynika to groteskowe nadużywanie kompletnie nieadekwatn
                        > ych słów? "Zbrodnia przeciw praworządności", "sprzedajność"? Co to, kabaret?
                        Tak i moim zdaniem te określenia są adekwatne do jego czynu.
                        Kabaret to Ty uprawiasz.
                        • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:38
                          Dyskusja dotyczy średnio poważnego przewinienia dyscyplinarnego, nie może być mowy o występku a już na pewno o zbrodni. Ty sobie najwyraźniej nie zdajesz sprawy z groteskowości swojej pustej egzaltacji.
                          • wiosnaludzikow Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:49
                            spokojny.zenek napisał:

                            > Dyskusja dotyczy średnio poważnego przewinienia dyscyplinarnego, nie może być m
                            > owy o występku a już na pewno o zbrodni. Ty sobie najwyraźniej nie zdajesz spra
                            > wy z groteskowości swojej pustej egzaltacji.
                            Dyskusja dotyczy poważnego przestępstwa w sensie prawnym a zbrodni w sensie potocznym. Ty najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy ilu takich "niewykrytych sprawców-sędziów" zrobiło szkody w systemie praworządności i przy okazji szkody ludziom i podmiotom gospodarczym.
                            • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:51
                              wiosnaludzikow napisał:


                              > Dyskusja dotyczy poważnego przestępstwa w sensie prawnym

                              A czemu bezczelnie kłamiesz?

                              > a zbrodni w sensie potocznym.

                              Teraz gimbusy tak mówią?


                              • wiosnaludzikow Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:53
                                spokojny.zenek napisał:

                                > Teraz gimbusy tak mówią?
                                Uważasz obecny wyrok za wystarczający i adekwatny dla tego czynu ?
                                • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:58
                                  Jak widać - nie tylko ja uważam. Tak, orzeczona kara dyscyplinarna jest adekwatna.

                                  Ty natomiast masz jakieś gigantyczne problemy z postrzeganiem rzeczywistosci. Dyskutujesz o sprawie dyscyplinarnej, dotyczącej przewinienia dyscyplinarnego, notabene niedotyczącego orzekania lecz czynności administracyjnych prezesa sądu a wydaje ci się, że widzisz jakieś przestępstwo (!?).
                                  Nie próbuj jednak kraść batoników w sklepie.
                                • mn7 Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 16:01
                                  A co to za straszliwego czynu się dopuścił? Że był za mało asertywny wobec (rzekomego) przełożonego?
                                  Kara jest taka, że może zapomnieć o jakimkolwiek awansie i jakiejkolwiek funkcji w sądzie. Teoretycznie na 5 lat - w praktyce - na zawsze. Przewinienie nie pozostawało w jakimkolwiek związku z jego orzekaniem, ściśle było natomiast związane z jego funkcją administracyjną. Jakie więc może być adekwatniejsze ukatranie go za to przewinienie niż - de facto dożywotnie - odebranie mu tej funkcji i możliwości awansowania?
                                  Czytam te dyskusje, czytam i nadziwić sie nie mogę. Co się stało z ludźmi? Żyjemy w wolnym, demokratycznym państwie czy w Chinach albo jakiejś satrapii? Choćby nie wiadomo jak surowa kara zapadła, zawsze niezmiennie znajdą się tacy, którzy uważają, że to jeszcze ciągle za mało. Co gorsza - są oni przekonani, że inni tez maja obowiązek tak uważać.
                                  Peerel i totalitarne myślenie wciąż z ludzi nie wylazło. Punitywność polskiego społeczeństwa jest - jak pokazują badania - na horrendalnym poziomie, niewyobrażalnym w starych demokracjach zachodu, podobnym raczej do Rosji czy Chin. Przenosi się to nawet na postępowania dyscyplinarne.
    • haen2010 Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 18:42
      Takich szmat sędziowskich u nas mnogo, bardzo mnogo. Oni bardzo pilnują, żeby władzy nie podpaść. No i mieć dzięki tej władzy bardzo dobre życie.

      Biernacki się wygłupia dla picu.
      • wiosnaludzikow Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 18:50
        haen2010 napisał:
        > Biernacki się wygłupia dla picu.
        Nie, Biernacki ma zasady.
        • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 21:04
          Szkoda, ze nie rozum i umiar...
          • losiu4 Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 01:28
            ma jedno i drugie. Dla takiego gościa jak pan Milewski absolutnie nie powinno być miejsca w tzw. wymiarze sprawiedliwości. W ogóle. Nawet jako cieć.

            Pozdrawiam

            Losiu
    • wiosnaludzikow A tu państwo prawa ! Nie drukowanie. 10.03.14, 18:54
      wiadomosci.onet.pl/lublin/swidnik-chora-na-alzheimera-odpowie-za-kradziez-salatki/qt598
      • spokojny.zenek Re: A tu państwo prawa ! Nie drukowanie. 10.03.14, 20:59
        Bezczelne kłamstwo i żerowanie na powszechnej niewiedz yci się oczywiście podoba? Widocznie podoba, skoro to jeszcze wklejasz.
        Więzienie za wykroczenie kradzieży 2,99 złotych? I to w wypadku ewidentnej niepoczytalnosści sprawczyni? Fajna zabawa tak robic ludzi w konia, nie?
      • snajper55 Re: A tu państwo prawa ! Nie drukowanie. 11.03.14, 00:28
        wiosnaludzikow napisał:

        > wiadomosci.onet.pl/lublin/swidnik-chora-na-alzheimera-odpowie-za-kradziez-salatki/qt598

        "...próbowała ukraść ze sklepu sałatkę kosztującą 2,99. Koszt procesu będzie tysiąc razy większy. Gdzie jest granica między prawem a zdrowym rozsądkiem?"

        Super. Skoro koszt procesu to, powiedzmy, 1.000 PLN, ustalmy, że wolno kraść rzeczy o mniejszej wartości.

        Czasem głupota dziennikarzy jest porażająca.

        S.
    • erte2 Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 20:05
      wiosnaludzikow
      W tej sprawie rzeczywiście ktoś w trybie natychmiastowym powinien stracić stanowisko. Ale nie sędzia Milewski (bo już je stracił) ale imć pan minister Biernacki za niedopuszczalne wywieranie nacisku na niezawisły Sąd. I niezależnie od takich czy innych racji minister sprawiedliwości ma obowiązek zachowac neutralność i nie podważać wyroków Sądów na straży niezawisłości których ma konstytucyjny obowiązek stać.
      • wiosnaludzikow Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 20:14

        A gdzież to Minister Sprawiedliwości wywiera nacisk na sąd ? On korzysta ze swoich uprawnień ! Bardzo dobrze, że to czyni ! To wręcz jego obowiązek !
      • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 21:02
        Po co w takim razie prawo przewiduje uprawnienie do zaskarżania orzeczeń sądów dysyplinarnych, skoro każde skorzystanie z takiego uprawnienia miałoby być - według Ciebie - niedopuszczalne?
        Tu akurat kara jest właściwa więc Biernacki się wygłupia, chodzi mi jednak o zasadę.
        • erte2 Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 02:40
          spokojny.zenek
          Nie jestem prawnikiem i nie znam procedur, ale jeśli minister w którego gestii jest organizacyjne władztwo nad sędziami podważa orzeczenie Sądu (a przecież zaskarżenie nie jest niczym innym jak właśnie jego podważeniem) - to coś tu jest nie tak. Zaskarżać wyroki czy orzeczenia mają prawo strony, a przecież minister żadną stroną nie jest. Jest w zasadzie tylko administratorem.
          • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:24
            erte2 napisał:

            > spokojny.zenek
            > Nie jestem prawnikiem i nie znam procedur, ale jeśli minister w którego gestii
            > jest organizacyjne władztwo nad sędziami podważa orzeczenie Sądu (a przecież za
            > skarżenie nie jest niczym innym jak właśnie jego podważeniem) - to coś tu jest
            > nie tak.

            Czyli proponujesz likwidację tego "od zawsze" istniejącego uprawnienia?

            > Zaskarżać wyroki czy orzeczenia mają prawo strony, a przecież minister
            > żadną stroną nie jest.

            W zwykłej sprawie karnej podmioty kwalifikowane, z pewnoscią niebędące stronami mogą wnosić kasację. Tez to proponujesz zlikwidować?

            > Jest w zasadzie tylko administratorem.

            Oraz szefem resortu. Co więc niezwykłego w tym, że ma uprawnienie do wnoszenia nadzwyczajnych środków w sprawac dyscyplinarnych?
            Powtarzam - w tym wypadku zachowanie ministra jest fatalne, chodzi mi jednak o ogólną regułę.
    • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 20:19
      Korporacyjne układy - sędzia sędziemu oka nie wykole:/
      • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 20:55
        Jaaasne. Kary dyscyplinarne z wydaleniem z zawodu włącznie orzekają się same...
        • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 21:01
          W tym przypadku nie ma mowy o wyrzuceniu z zawodu, a przydałoby się! Tu mamy zdublowanie kary, którą już wcześniej zarządził minister. Żart?
          • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 21:03
            O, ty także nie doczytałeś?

            "Orzeczenie usunięcia z funkcji przez sąd dyscyplinarny powoduje nie tylko utratę funkcji, ale także dalsze konsekwencje, takie jak: pozbawienie możliwości awansowania na wyższe stanowisko sędziowskie przez okres pięciu lat, niemożność udziału w tym okresie w kolegium sądu, orzekania w sądzie dyscyplinarnym oraz uzyskania utraconej funkcji. Są to zatem dalsze, nie mniej istotne niż samo pozbawienie funkcji, dolegliwości orzeczonej kary."

            Nie ma więc mowy o "zdublowaniu" zaś wyrzucenie z zawodu byłoby absurdem.
            • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 21:44
              Doczytałem i te dodatkowe skutki orzeczenia dyscyplinarnego traktuję jako pic na wodę fotomontaż. Można jeszcze spojrzeć na to, jak na żart:/ Za bzdury warte grosze ludzie trafiają za kraty, a tu sędzia sprzedajny może sobie nadal orzekać w innych sądach niż dyscyplinarny,i po pięciu latach może awansować, tyle ze nie może już wrócić na utracone stanowisko.
              To jest zawód zaufania publicznego!
              • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 21:51
                lodziarek napisał:

                > Doczytałem i te dodatkowe skutki orzeczenia dyscyplinarnego traktuję jako pic n
                > a wodę fotomontaż.

                To nie jest pic na wodę fotomonataż tylko jak najbardziej konkretne, dłuotrwałe następstwa ukarania. Oczywiście laik nie musi o tym wiedzieć. Kiedy jednak chce sie po raz kolejny zabierać głos na jakiś temat - wypada wiedzieć cokolwiek o przedmiocie swoich rozważań. Moze jestem starej daty, ale wydaje mi się to oczywiste.

                > Można jeszcze spojrzeć na to, jak na żart:/ Za bzdury warte
                > grosze ludzie trafiają za kraty

                Nie, nikt za żadne grosze za żadne kraty nie trafia.

                , a tu sędzia sprzedajny

                No patrz pan. Sprzedajność mu ktoś zarzucał??? Może ci się wątki pomyliły?


                • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 22:17
                  No patrz pan, sprzedajności nikt mu nie zarzucił, a powinien! Nie tylko materialne korzyści świadczą o sprzedajności Czy ten sędzia z każdym na ulicy był taki wylewny, czy tylko wobec "gabinetu premiera", na co liczył? Facet powinien dostać dożywotni zakaz wykonywania zawodu sędziego.

                  spokojny.zenek napisał:
                  >Nie, nikt za żadne grosze za żadne kraty nie trafia.<
                  Niepraeda, przykład pierwszy z brzegu, bo dużo takich kwiatków wyszukiwarka znajduje:
                  niezalezna.pl/51522-trafil-do-aresztu-bo-ukradl-wafelka-za-99-groszy-sad-kazal-zamknac-chorego-na-schizofrenie
                  • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 22:24
                    Na pewno bardzo żałujesz, ale sądy (w tym dyscyplinarne) nie orzekają na podstawie twoich wymysłów i fantasmagorii lecz na podstawie obowiązujacego prawa i faktów danej sprawy.

                    Tak na marginesie: chyba nikomu przytomnemu nie musze tłumaczyć, że gdyby były podstawy do zarzucenia sprzedajności i gdyby te zarzuty się potwierdziły, nie byłoby żadnej innej opcji, niż wylot z zawodu.
                    • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 10.03.14, 22:54
                      Do standardów zachodnich mamy jeszcze daleko jeśli chodzi o etykę zawodów publicznych czego dowodzi między innymi ta sprawa. I nie zapowiada się szybka zmiana sytuacji przy takim podejściu, ze nic się nie stało, bo "Zdzichu" równy chłop i raz mu się zdarzyło. Nie ma co się pocieszać, że na Ukrainie jest gorzej:/
                      • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:17
                        lodziarek napisał:

                        > Do standardów zachodnich mamy jeszcze daleko jeśli chodzi o etykę zawodów publi
                        > cznych

                        A jakieś konkretne dane poza głębokim przeświadczeniem wyniesionych z tabloidów?


                        • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:44
                          Jako prawnik zapewne wiesz, ze w polskich sądach nie ma nigdy pewności jaki zapadnie wyrok chociaż prawo wyraźnie określa reguły. Adwokaci uprzedzają, że "zależy na jakiego sędziego się trafi" - poznałem to już:/ No ale jeśli orzekają tacy sędziowie jak "bohater" wątku, to nie dziwi nic.
                          • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:46
                            lodziarek napisał:

                            > Jako prawnik zapewne wiesz, ze w polskich sądach nie ma nigdy pewności jaki zap
                            > adnie wyrok chociaż prawo wyraźnie określa reguły.

                            W innych krajach wyroki są ustalone zawczasu więc jest pewność?
                            Co to za androny?


                            • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 07:25
                              Czytasz nieuważnie! Napisałem o oczywistych naruszeniach prawa, gdzie decyzja sądu nie jest oczywista, bo dużo zależy od podejścia sędziego i jego przydatności do zawodu.
                              • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:26
                                Nie, wyraźnie napisałeś, że decyzji sądu nie mozna przwidzieć. Gdyby można było w każdej sprawie z góry przewidzieć treść wyroku, to po co w ogóle miałyby istnieć sądy? Jak świat światem sądy są po to, bo ważyć racje i rozstrzygać spory.
                  • sverir Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 00:04
                    > No patrz pan, sprzedajności nikt mu nie zarzucił, a powinien!

                    A niby za co dostał karę?

                    > Niepraeda, przykład pierwszy z brzegu(...)

                    Zły przykład. Karą za kradzież wafelka było 100 złotych. Temat był tutaj maglowany. Upór w lansowaniu przekłamania skąd wynika? Z impregnacji na jakiekolwiek argumenty? Czy po prostu byłeś chory?
                    • hummer Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 00:36
                      sverir napisał:

                      > > No patrz pan, sprzedajności nikt mu nie zarzucił, a powinien!
                      >
                      > A niby za co dostał karę?
                      >
                      > > Niepraeda, przykład pierwszy z brzegu(...)
                      >
                      > Zły przykład. Karą za kradzież wafelka było 100 złotych. Temat był tutaj maglow
                      > any. Upór w lansowaniu przekłamania skąd wynika? Z impregnacji na jakiekolwiek
                      > argumenty? Czy po prostu byłeś chory?

                      Chorą osobę wsadzili do więzienia. Schizofrenia to choroba. Poważna.
                      • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:21
                        To zaproponuj taką zmianę prawa, żeby określone choroby (na przykład schizofrenia) zwalniały z odpowiedzialności karnej. Byłoby to bardzo oryginalne bo nigdzie na świecie tak nie ma.
                        Potem oczywiście pieniłbyś się, że jest grupa ludzi, która może bezkarnie popełnić dowolne wykroczenie a nawet przestępstwo.
                        No i jeszcze nakaż sądom posiadanie umiejętności jasnowidzenia. Umiejętności, której w sprawie wafelka zabrakło. Też byłoby to w skali światowej prekursorskie i oryginalne.
                        • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:48
                          Czy dobrze przeczytałem? Twierdzisz, ze choroba psychiczna nie zwalnia z odpowiedzialności karnej? I jeszcze twierdzisz, że nigdzie na świecie tak nie ma? Weno Zenek:)
                          • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:55
                            lodziarek napisał:

                            > Czy dobrze przeczytałem? Twierdzisz, ze choroba psychiczna nie zwalnia z odpowi
                            > edzialności karnej?

                            Nie ja twierdzę, lecz kodeks karny tak twierdzi - art. 31 k.k. To naprawdę wypadałoby wiedziec przed przystąpieniem do tej dyskusji.

                            > I jeszcze twierdzisz, że nigdzie na świecie tak nie ma?

                            Tu nie ma co "twierdzić" - w dobie intrenetu możesz sobie to łatwo sprawdzić.

                            • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 07:02
                              To dlaczego przestępcy tak lubią załatwiać sobie tzw. "żółte papiery"?
                              • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 07:10
                                A dlaczego ty tak lubisz powtarzać jakies bzdurne stereotypy?
                                Załatwienie "żółtych papierów" nie daje absolutnie nic ponieważ poczytalność sprawcy jest i tak z osobna badabna w każdej sprawie, w której zachodzi taka potrzeba. Choćby dlatego nigdzie na świecie sam fakt, że ktoś cierpi na chorobę psychiczną nigdy nie zwalnia z odpowiedzialności karnej. Gdyby tak było, to nap przykład każdy z kilkuset tysięcy chorych na chorobę afektywną dwubiegunową mógłby popełnić dowolne przestępstwo, także w okresie remisji i by nie odpowiadał.
                                Niepoczytalność (jak sobie już z pewnością sprawdziłeś w podanym ci przepisie) polega na tym, że ktoś
                                a. nie mógł rozpoznać znaczenia swojego czynu lub
                                b. nie mógl pokierować swoim postępowaniem

                                a wynikało to z
                                1. choroby psychicznej
                                2. upośledzenia umysłowego
                                3. innego zakłócenia czynności psychicznej.

                                Ani więc nie kazdy przypadek niepoczytalności dotyczy chorych psychicznie ani - tym bardziej - sama choroba psychiczna z pewnością nie sprawia automatycznie, że w wypadku danej osoby stwierdzana jest niepoczytalność.


                      • sverir Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:06
                        > Chorą osobę wsadzili do więzienia. Schizofrenia to choroba. Poważna.

                        Za kilkadziesiąt groszy nikogo nie wsadzono do więzienia.
                        • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:32
                          sverir napisał:

                          > > Chorą osobę wsadzili do więzienia. Schizofrenia to choroba. Poważna.
                          >
                          > Za kilkadziesiąt groszy nikogo nie wsadzono do więzienia.

                          Od tego trzeba niestety zacząć.

                    • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:37
                      sverir napisał:
                      > A niby za co dostał karę?<
                      Kara nieadekwatna do winy! Jako sędzia jest skompromitowany, może się zająć jakimś innym zawodem prawniczym.

                      > Zły przykład. Karą za kradzież wafelka było 100 złotych. Temat był tutaj maglowany. Upór w lansowaniu przekłamania skąd wynika? Z impregnacji na jakiekolwiek argumenty? Czy po prostu byłeś chory?<
                      Nie wiem co maglowałeś, czy teraz maglujesz i nie interesuje mnie to. Dałem przykład, że za kradzież batonika chory człowiek wylądował w wiezieniu, co świetnie unaocznia kondycję naszego sadownictwa:/ Ten sędzia, który w tej sprawie orzekał tez jest niewinny i wszystko jest cacy - prawda?
                      • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:52
                        lodziarek napisał:

                        > Nie wiem co maglowałeś, czy teraz maglujesz i nie interesuje mnie to. Dałem prz
                        > ykład, że za kradzież batonika chory człowiek wylądował w wiezieniu

                        Tak w Polsce jak i na całym świecie wśród "lądujących" w więzieniu zdarzają się chorzy i z pewnością nie świadczy to o żadnej "kondycji" czegokolwiek lecz wynika z prostego faktu, że także chorzy dopuszczają sie przestępstw.
                        Jak słusznie zauważył sverir, setki razy było to tutaj maglowane, że ten twój ulubieniec trafił za kratki nie za kradzież batonika (bo za to się za kratki nie trafia) lecz z powodu uchylania się od zapłacenia groszowej grzywny, która mu wcześniej za to wykroczenie wymierzono. A wymierzono, bo sąd nie jest jasnowidzem i nie mógł wiedzieć, że jest chory. Przykład jest wiec kompletnie "od czapy" i jeśli miałby świadczyć o jakiejś ""kondycji" to co najwyżej policjantów, którzy nie raczyli w protokole ani we wniosku o ukaranie zaznaczyć, ze sprawca zachowuje się dziwnie.

                        > co świetni
                        > e unaocznia kondycję naszego sadownictwa:/ Ten sędzia, który w tej sprawie orze
                        > kał tez jest niewinny

                        Które orzekanie masz na myśli i czego konkretnie miałby być winny? Może wreszcie zamiast ogólników i banałów napisz jakiś konkret i jakiś sensowny argument na poparcie swoich księżycowych tez?

                        • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 07:41
                          O moich sprawach nie będę opowiadał na forum, ale polecam tę lekturę:

                          bip.ms.gov.pl/pl/prawa-czlowieka/europejski-trybunal-praw-czlowieka/aktualnosci/
                      • sverir Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 08:11
                        > Kara nieadekwatna do winy!

                        Przepraszam, ale czy masz jakieś kłopoty? Pisałeś, że nikt nie zarzucił mu sprzedajności, którą sam definiujesz jako coś więcej niż korupcję. Dlaczego więc na pytanie o przyczyny kary, nagle zaczynasz nawijkę o stopniu winy? O co Ci tak naprawdę chodzi?

                        > Nie wiem co maglowałeś, czy teraz maglujesz i nie interesuje mnie to.

                        A powinno. Raz, że sam prowadzisz rozmowę - jeżeli więc zdanie rozmówcy cię nie interesuje, to jesteś gbur i prostak. Dwa, unikniesz po prostu sporu, w którym nie masz i nie możesz mieć racji.

              • erte2 Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 02:46
                lodziarek napisał:
                ...a tu sędzia sprzedajny może sobie nadal orzekać w innych sądach niż dyscyplinarny,
                Na jakiej podstawie twierdzisz że sędzia Milewski jest sprzedajny ? Można powiedzieć że jest serwilistyczny czy nawet głupi, ale jak na razie żadnego przestępstwa mu nie udowodniono. Najwyżej lokajstwo, ale to przestępstwem nie jest.
                • lodziarek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:52
                  To co Ty nazywasz serwilizmem ja nazywam sprzedajnością! Widocznie poprzeczki mamy na różnych poziomach:(
                  • spokojny.zenek Re: drukowanie meczu, a drukowanie wyroku sądoweg 11.03.14, 06:54
                    Możesz sobie nazywać również ludobójstwem albo zgwałceniem ani jednak nie zmienisz reguł języka polskiego ani nazewnictwa różnych czynów zabronionych. A to, jak ty "nazywasz" nikogo na szczęście nie obchodzi.
                  • lodziarek ps. 11.03.14, 06:58
                    Sędziom, podobnie jak i innym zawodom zaufania społecznego stawiam bardzo wysoko poprzeczkę. Nawet, jak to nazwałeś "głupota" lub "serwilizm" dyskwalifikują tego człowieka do pełnienia funkcji sędziego!
                    • spokojny.zenek Re: ps. 11.03.14, 07:12
                      lodziarek napisał:

                      > Sędziom, podobnie jak i innym zawodom zaufania społecznego stawiam bardzo wysok
                      > o poprzeczkę.

                      I słusznie. Ja też. Szanuję jednak zastane znaczenie słów w języku potocznym, prawnym i prawniczym. I mam zdrowy rozsądek, który pozwala mi zrozumieć, że po to istnieje gradacja kar, żeby z niej robić użytek, nie zaś orzekać wydalenie z zawodu w każdej bez wyjątku sprawie, o każde przewinienie dyscyplinarne.


                      • lodziarek Re: ps. 11.03.14, 07:29
                        Więc jeśli wszystko jest tak cacy z naszym sądownictwem, to dlaczego jest tak źle?
                        Dlaczego ETPC w Strasburgu ma tyle spraw przeciwko Polsce?:

                        bip.ms.gov.pl/pl/prawa-czlowieka/europejski-trybunal-praw-czlowieka/aktualnosci/
                        • spokojny.zenek Re: ps. 11.03.14, 08:31
                          lodziarek napisał:

                          > Więc jeśli wszystko jest tak cacy z naszym sądownictwem

                          Kto i gdzie napisał, że "wszystko jest cacy"?

                          > to dlaczego jest tak źle?

                          Całkiem osytatnio była tu spora dyskusja o świeżym raporcie komisarz Reading, z którego jasno wynika, że poslki wymiar sprawiedliwości jest w ścisłej czołówce europejskiej. Oczywiście ona też jest w spisku, prawda?

                          > Dlaczego ETPC w Strasburgu ma tyle spraw przeciwko Polsce?:

                          Dlatego, że Polska jest jednym z ludniejszych krajów europejskich a Polacy wyjatkowo lubią skarzyć się do Strasburga. Kiedy jednak weźmiemy pod uwagę liczbę spraw przyjętych do rozpoznania i przeliczyy na liczbę ludności - okaże się że Polska jest dość przeciętnym przykładem. A jeśli jeszczed weźmiemy liczbę spraw przegranych....
                          No a kiedy jeszcze zobaczymy, że prawie wszystkie przegrane sprawy nie dotyczą kwestii merytorycznych, lecz przewlekłości, która była ogromnym problemem w poprzedniej dekadzie (a na rozpoznanie sprawy czeka się tam ok. 6-7 lat, więc właśnie teraz trafiają na wokandę)...

                          Widać u ciebie jakieś niebywałe zamiłowanie do mitów i stereotypów.

                        • sverir Re: ps. 11.03.14, 08:37
                          > Więc jeśli wszystko jest tak cacy z naszym sądownictwem, to dlaczego jest tak źle?

                          40% orzeczeń dotyczy przewlekłości postępowania,
                          28% prawa do poczucia bezpieczeństwa,
                          10% prawa do rzetelnego procesu,
                          0% karania bez podstawy prawnej.
                          12% skarg nieuzasadnionych.

                          "Tak cacy" to raczej nie jest. Jeżeli jednak powołane przez Ciebie statystyki mają obrazować kondycję polskiego sądownictwa, to nie jest tak tragicznie, jak twierdzisz. Dominuje przewlekłość postępowania - kwestia przez Ciebie w ogóle nieporuszona, a często też od sędziów niezależna. Naruszenie prawa do poczucia bezpieczeństwa to głównie domena policji i podobnych instytucji - z definicji. Prawo do rzetelnego procesu - 103 orzeczenia to bezwzględnie o 103 za dużo. Niemniej lepiej wypadamy niż Francja czy Włochy, tak na poziomie Wielkiej Brytanii, a uwzględniając wielkość państwa - może nawet Belgii. Oczywiście to nie powód do dumy - lepiej być wśród najlepszych. Ale skoro w państwach o wyższej kulturze są problemy z rzetelnością procesu, to może to problem kondycji europejskiego sądownictwa, nie tylko polskiego.
                          • spokojny.zenek Re: ps. 11.03.14, 08:42
                            Jeżeli chodzi o przewlekłość - dzisiejsza sytacja nie nadaj się juz do żadnych porównań z tym, co było np. 10 lat temu. A i tak Włosi, Hiszpanie i Francuzi daliby bardzo dużo, żeby mieć u siebie taką sytuację, jak była wtedy w Polsce.
                            Gdyby brać Sztrasburg jako miernik kondycji polskiego wymiaru sprawiedliwości (co metodologicznie nie byłoby z pewnością dobrym pomysłem) to nie dałoby się dojść do wniosku innego, niż ten, że na tle "starej Europy" jest zdumiewając dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka